Bouquet stacjonuje sobie gdzieś w Phoenix w amerykańskim stanie Arizona i to właściwie wszystko co wiem na jego temat. Całkiem sprawnie wymyślony i odegrany Goregrind z absolutnie zaflegmionymi wokalami. Na koncie całkiem sporo ilość splitów i jakieś pojedyncze kawałki. Z jakiegoś powodu projekt nazywa się tak jak się nazywa i chyba na wszystkich okładkach są kwiaty. Na jednej to nawet i warzywa...
Vexatus pisze: 4 lata temu
z absolutnie zaflegmionymi wokalami
To nie flegma, to nektar
No nie wiem pobrałem sobie wczoraj, korzystając z tego, iż pobrać sobie można, całą bandcampową dyskografię i jakoś mnie nie urzekło. Bardzo ładne okładki, intrygujące tytuły i ogólnie fajny koncept, ale o samym graniu można (znaczy ja mogę) powiedzieć w sumie tyle tylko, że kompetentne i wstydu nie ma. Nie ma też w tym jednak nic specjalnego, żadnego haczyka. Nie poczułem, jakby ktoś dał mi w pysk naręczem kaczeńców, otruł naparstnicą albo próbował udusić bluszczem, niestety... Wracam do demówek Squash Bowels.