Tak na szybko... dla mnie Urfaust, Ruins of Beverast, Oranssi Pazuzu, Darkspace, Hell, Csejthe, Odraza, Pan.thy.monium, Axegrinder, Celtic Frost
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Tak myślałem że to będzie kontrowersja nr 1....ale zdecydowanie dołączyłem ich za To mega therion, Into the Pandemonium i M o n o t h e i s t.
Na Cold Lake i Vanity/Nemesis przymykam trochę oko i tyle... bo że ,niestrawne' to za dużo powiedziane..
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Mayhem, Cannibal Corpse, Immolation, Incantation, Infernal War, Marduk, Hellhammer, Beherit, Archgoat, Teitanblood, Deathspell Omega, Blasphemy, Revenge, Dead Congregation, Funeral Mist, Ofermod, Ondskapt, Blut Aus Nord, Craft, Emperor i jakbym dłużej pomyślał, pewnie się więcej by znalazło.
Odium Humani Generis
Hajasz3 lata temu
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja:8 lat temu
Lokalizacja: Opole
Hajasz
Był, jest i będzie tylko jeden taki zespół Napalm Death. Pozostałe co tam wypisujecie to można wrzucić do wspólnego wora z napisem BZDURA.
Zsamot pisze: 2 lata temu
obiektywnie
Napalm Death- bo to bogowie
Death
Oni na pewno. No i z bleku Mayhem i Emperor. Chciałbym dopisać Burzum i Slayer, ale Varg pod koniec pitolił na parapetach a Slayer miał eksperyment z nu/hard core brzmieniami na 2 płytach. Meta i MegaRudy to samo.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
"Niestrawny kotlet" czyli totalny szajs typu 1/10? No to jednak takich zespołów jest sporo, wiele ma wzloty i upadki, ale aż takich niestrawnych kotletów to nie. Jak to złagodzić do "bez słabszych wyraźnie płyt" to pierwsze przychodzą mi na myśl 3 oczywiste typy: Bolt Thrower, Mercyful Fate i Motorhead. Tu nie ma co pierdolić, każdy ich album jest świetny. Poza tym może np. Mgła, Death, Old Mans's Child, Type O'Negative, Candlemass, Immortal, Summoning, Rammstein, Craft... no i w sumie można tak długo.
Celtic Frost wielbię, ale nie da się przykryć tych ewidentnych wątpliwej jakości "kotletów" właśnie. Oni by raczej byli na liście odwrotnej: kultowych projektów, które wyjątkowo nagrały z zaskoczenia jakiegoś kasztana, z którym nie wiadomo co zrobić. Tak jak np. Bathory albo Judas Priest, że tak "St. Anger" przemilczę.
Leviathan
Cobalt
Deathspell Omega
Wrath Of The Weak
Furia
Cultes Des Ghoules
Antediluvian
Clandestine Blaze
Urfaust
Imperial Triumphant
This Gift Is A Curse
Beherit
Today Is The Day
Trap Them
Mayhem
Cult Of Luna
Terra Tenebrosa
Neurosis
Isis
Godflesh
Esoteric
Ehnahre
Primitive Man
Altar Of Plagues
Oranssi Pazuzu
The Ruins of Beverast
Beyond Dawn
The Body
Napalm Death
Full Of Hell
Nails
Pig Destroyer
Antigama
Converge
Imo każda płyta wyżej wymienionej grupy jest co najmniej świetna, a przeważnie genialne. Pomijam kapele z 2-3 albumami, jakąś ciężką awangarde czy elektronike. Mógłbym wrzucić też np Amenra czy Thou, ale mają rzeczy których nie słyszałem, chociaż nie spodziewam się żeby były średnie.
Niestrawny kotlet to coś do wyjebania. 5/10 to smaczny, ale potem dostałeś sraczki.
Dla mnie takie zespoły z przemyślaną dyskografią to Ruiny i Sigh. Takich, które tworzyły strawną garmażerkę to jest multum.
Kolejna sprawa, to jadłospis. Czegoś innego oczekuję w pierogarni, a czegoś innego, gdy zamawiam ruskie w barze mlecznym. Czegoś innego we włoskiej pizzerii, a czegoś innego, gdy barówa oferuje kuchnie włoską, polską i chuj wie jaką.
Czyli kwestia specjalizacji. Są zespoły, które penetrują swoją niszę, są takie z mocnymi woltami stylistycznymi. Tym pierwszym jest dużo łatwiej, a jednocześnie dużo trudniej, a tym drugim odwrotnie.
Uzupełniam listę o kilka nazw które gdzieś mi się zapodziały.
Celeste
Obok This Gift Is A Curse, Tombs i Iskry najlepsza kapela łącząca hardcore punk/crust i black metal. W przypadku francuzów w mocno depresyjnym i opresyjnym wydaniu. Każda płyta to niezdrowa dawka lęków, samotności i pustki.
Mizmor
Kiedyś polski Thaw opisywany był jako taki Frankenstein pozszywany z kawałków black metalu, sludge, drone doom i noise, ale to właśnie Mizmor okazał się prawdziwym monstrum na tym polu. Miażdży od początku do końca.
Blood Incantation
Co tu dużo mówić, klasa. Świetny oldschoolowy death metal w nowoczesnym wydaniu, do tego cały ten koncept, który idealnie mi pasuje, odległe galaktyki, pozaziemskie cywilizacje, Sumerowie, zapomniane języki.. Timewave Zero też uwielbiam.
Cruciamentum
Podobnie jak wyżej, z tym że kosmitów zamienimy na Lovecrafta i okładkę Cause of Death.
Katharsis
Niemcy sieją zniszczenie już na debiutanckim 666, z każdym kolejnym wyziewem pogrążając się coraz głębiej w hałasie i szaleństwie.
Teitanblood
Cenobici przybyli na ziemię aby odprawiać swe plugawe rytuały.
Akercocke
Progresywny black/death metal chyba nigdy nie brzmiał tak dobrze. Bardzo równa dyskografia, powrotny album też trzyma poziom, niby nic nowego, a nawet mniej niż wcześniej, ale zagrane tak zgrabnie, a jednocześnie luźno że słucha się z dużą przyjemnością.
Ja dodam jeszcze do listy Paysage d'Hiver i Peste Noire.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
'^Wg mnie nic przeciętnego lub słabego nie wydali jeśli chodzi o pełniaki, zresztą tak jak i Baise ma Hache.
Dodam jeszcze Forteresse i po dłuższym zastanowieniu (ze względu na średniego Futuristę) ale jednak i W~T~Z.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
brzask pisze:
'^Wg mnie nic przeciętnego lub słabego nie wydali jeśli chodzi o pełniaki, zresztą tak jak i Baise ma Hache.
Jak dla mnie bez jednego albumu, Splitu , który zaniżył im notowania i wtedy, jak najbardziej tu pasują. Co do Siekierki, to bez dwóch zdań, wszystkie albumy są na wystarczająco wysokim poziomie.
Immolation, Incantation, Cannibal Corpse, Morbid Angel, Dead Congregation, Power Trip, Gorguts, Antaeus!
Pojebanych Francuzów się nie dopatrzyłem w wątku, a mają same bardzo dobre strzały w dyskografii z wybitnym Blood Libels na czele. A jak ktoś pisał, a nie zauważyłem, to przepraszam i proszę spojrzeć na mój nick.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
brzask pisze: 2 lata temu
Dodam jeszcze Forteresse
Oj, tutaj bym się akurat kłócił, bo Les Hivers... to dla mnie bardzo słaby materiał. A jeszcze jak go porównać z debiutem, czy z ostatnią dużą (do której po czasie dojrzałem i bardzo doceniłem), to w ogóle wypada cienko.
Co do Pestek to zależy jak patrzeć. Akurat Split bardzo lubię i traktuję to jako dziwaczny eksperyment nawiązujący do takiego Techno Animal, ale którego jednak słucha się bardzo dobrze. To już prędzej najnowsza mniej mi się podoba, chociaż niestrawnym kotletem ciężko ją nazwać, bo też słucha się OK, poza tym, że jest słabsza niż wszystkie wcześniejsze.
Panzer Division Nightwish
yog2 lata temu
Tormentor
Posty: 18223
Rejestracja:9 lat temu
yog
Forteresse z kłosami też dość żenujące, jak na poziom innych materiałów kapeli. Jak dla mnie, split Peste Noire dużo lepszy niż cokolwiek, co nagrało BMH, których materiały to takie 7/10 i niewiele więcej - wporzo jak leci, nie tęskni się wcale jak nie leci.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Dwa albumy Forteresse nad którymi jest najwięcej spustów, czyli ten ze skrzypkiem i ten z pożarem na okładce to faktycznie kanon Quebeckiego łojenia...ale im więcej słucham albumu z kłosami i 'Les Hivers..' o których wspomnieliście... tym bardziej je lubię. To trochę tak jak z Burzum kiedyś - ,,pamiętaj, 'Filosofem' i 'Hvis Lyset..' to podstawa!!! nic im nie dorówna"... No i słuchało sie że tak powiem do bólu ...aż do momentu gdy dało sie szansę choćby takiemu 'Det Som Engang Var' który spokojnie oceniam równie wysoko..
BmH słabsze od Pestek? - może minimalnie patrząc na całokształt...ale dla mnie np. ostatni bardzo dobry 'Devotio' i poprzedni świetny 'Pale Riders' spokojnie nie odstają od 'Le Retour..' a już wspominany wyżej 'Split' biją na łeb...Dalej, patrząc na trochę starsze rzeczy to np 'Folkfuck Folie' wypada raczej średnio przy obojętnie jakim albumie BmH.
Generalnie słabego, niestrawnego albumu brak u obu.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
yog2 lata temu
Tormentor
Posty: 18223
Rejestracja:9 lat temu
yog
Jak dla mnie to się BmH nie zbliżyło nawet do kawałka pokroju Aux armes!, ale od Pale Riders włącznie ich nie słuchałem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Tylko, że w tym wątku to chyba chodzi o wymienianie grup z równą, na przynajmniej dobrym z plusem poziomie dyskografią, a nie licytowanie się która kapela jest lepsza od której, między którymi jest przepaść i które są dla gawiedzi a które dla koneserów.
DiabelskiDom pisze: 2 lata temu
Tylko, że w tym wątku to chyba chodzi o wymienianie grup z równą, na przynajmniej dobrym z plusem poziomie dyskografią, a nie licytowanie się która kapela jest lepsza od której, między którymi jest przepaść i które są dla gawiedzi a które dla koneserów.
Dokładnie tak. Można się pospierać, ze jakaś płyta za bardzo komuś odstaje od reszty na minus i z tego tytułu zespół nie pasuje do wątku.
DiabelskiDom pisze: 2 lata temu
\
Co do Pestek to zależy jak patrzeć. Akurat Split bardzo lubię i traktuję to jako dziwaczny eksperyment nawiązujący do takiego Techno Animal, ale którego jednak słucha się bardzo dobrze. To już prędzej najnowsza mniej mi się podoba, chociaż niestrawnym kotletem ciężko ją nazwać, bo też słucha się OK, poza tym, że jest słabsza niż wszystkie wcześniejsze.
Też lubię "Split" najnowsza po odsłuchaniu jakoś słabiej wypadła - muszę jeszcze do niej wrócić.
DiabelskiDom pisze: 2 lata temu
Tylko, że w tym wątku to chyba chodzi o wymienianie grup z równą, na przynajmniej dobrym z plusem poziomie dyskografią, a nie licytowanie się która kapela jest lepsza od której, między którymi jest przepaść i które są dla gawiedzi a które dla koneserów.
To super, bo ja odpowiadam na szkalunki, jakoby Peste Noire popełniało jakieś kotlety.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
tu jedynie widzę grube nadużycie (zwłaszcza gdy nie słyszało się wszystkiego jeszcze) :
yog pisze: 2 lata temu
split Peste Noire dużo lepszy niż cokolwiek, co nagrało BMH,
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
yog2 lata temu
Tormentor
Posty: 18223
Rejestracja:9 lat temu
yog
Jest napisane, że PN by zasługiwało, gdyby nie jeden album, który moim zdaniem też jest w znacznej mierze zajebisty.
Niech więc będzie, że split Peste Noire dużo lepszy niż cokolwiek co nagrało BMH i słyszałem, czyli wszystko poza kolaboracją i ostatnim albumem, 4 płyty, split i epka nawet jak dla mnie nie stoją w podobnej lidze, to jakby porównywać Dark Funeral do Mayhem, to ich granie to KPN dla ubogich i jedyne co im się poszczęściło, to że nawet biedna kopia tak dojebanej hordy, jak Peste Noire, to i tak niezłe granko.
Destroy their modern metal and bang your fucking head