Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6308
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Black Death Cult

Hajasz

Obrazek

Obrazek

Co my tu mamy? Jedno z najbardziej chujowych logo, bandę pojebów przebranych za jakichś pajaców w stylu Gwar, Lordi, Portal. Generalnie jebać to ale z opisu na MA wynika, że za tymi szmatami kryją się też foczki. Kanada wydała na świat ten zespół a ich drugą najnowszą płytę wydało Profound Lore więc nie byle wsioki. Skład gra dosyć pojebany miks black, death i doom metalu a w tym całym szajsie przewijają się takie nazwy jak death metalowy Master's Hammer albo Necromantia tudzież Beherit czy inny Antediluvian. Co by nie mówić jest tu totalny trans podbijany takim dziwnym dźwiękiem klawiszy. Nie mam pojęcia jak grali wcześniej ale oceny za debiut były delikatnie mówiąc marne a tu taki awans. Death Metal na bicie? Tutaj coś w tym stylu jest tylko ten bit to sekcja rytmiczna wygrywa. Bardzo niepokojące dźwięki a zarazem mocno interesujące.

Skład:
Ana Sepiya - Drums (2019-2022, 2024-present)
Rephaim Specter - Vocals, Guitars (2019-present) Amphisbaena, Antediluvian, Revenge (live), ex-Conqueror (live), ex-Gloria Diaboli, ex-A.M.S.G. (live), ex-Dead of Winter
Oizys Sylph - Drums (2022-2024), Guitars (2024-present)
Haddad - Bass (2025-present)
▼ Byli muzycy
Morgana Exigua - Bass, Vocals (2019-2025)
Disarticulation Gurge - Guitars (2019-2022)
S.E.A.L. - Keyboards (2019-2022)
Shabah - Trombone (2022-2025)
Dyskografia:
2019 - Devil's Paradise
2022 - Diaspora
2026 - Cosmic Vertigo



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Bl ... 3540458020
BC: https://blackdeathcult.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Andrzej Oktawa
Master Of Puppets
Posty: 134
Rejestracja: 7 lat temu

Andrzej Oktawa

Ciężko określić co się tutaj przewija, a co nie. Sam Haasiophis przy debiucie wspominał m.in. o inspiracji Blue Oyster Cult. Bez wątpienia jest to pewien eksperyment, muzyka odważna i próbująca swych sił w szukaniu nowych lądów na przekór tym którzy mówią, że wszystko już było. Ja lubię jak mi ktoś takim świdrem wywierci dziurę w mózgu.
卐 Show no mercy for the weak, Jesus mother can suck my dick! 卐
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

Diaspora bardzo ciekawe granie, poleciało parę razy bez znużenia. Taki Black Doom, czasami Death Metal. Sądzę, że kilku pojebańców o otwartych głowach z forum mogłoby zainteresować.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5116
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Ja od paru dni słucham, świetna płyta. Debiut akurat dużo słabszy, ale tegoroczne wydawnictwo sztos. O ile np w przypadku Antediluvian eksperymentalny odjazd na ostatnim albumie kręcił się wokół death/black/war metalu, tak w przypadku Black Death Cult osią jest raczej doom/black.

Swoją drogą beka z mówiących jaki to Antediluvian jest chujowy, ale kręcących makowca do BDC :lol:
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2597
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Bardzo fajne, ciekawe i pokręcone granie - właśnie słucham. Te klawisze przypominają mi nieco szwedzki Leprous Fire choć oczywiście sama muzyka kanadyjskiej ekipy jest brutalniejsza i nie kręci się tylko wokół samego doomowania i pochodnych.

Świetnie powplatane psychodeliczne wstawki robią swoje i urozmaicają materiał. Naprawdę ok.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 1105
Rejestracja: 7 lat temu

Derelict

Nie da się słuchać tej kakofonii. Zespół ląduje w moim top 10 najbardziej zjebanych i żenujących wokali w metalu.
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 4014
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Kanadyjczycy wracają z jeszcze bardziej odjechanym i nieprzewidywalnym materiałem, tym razem z większą dawką syntezatorów, psychodelii i kosmicznego klimatu. Trochę brudu, trochę rytuału i sporo kosmicznego szaleństwa w jednym.

I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2597
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Na Cosmic Vertigo zespół kontynuuje to co zaczęło się na poprzedniej płycie. Znów nagrywają bardzo dobry album wymykający się ramom i konwencjom - przypierdalają muzą ciężką, chorą i odpływającą w jeszcze dalsze zakamarki naszej chorej psychy niż poprzednio.
Bo czego tu nie ma? Oprócz death/doomowych przytłaczających zagrywek przesiąkniętych kwasem i dymem jest tym razem i trochę wycieczek wręcz w jakieś space rockowe rejony. Co ważne - wszystko się tu trzyma kupy i wchodzi elegancko...choć wydaje się też, że momentami ta ekipa stąpa po dość cienkiej linii za którą miejsca dla kapeli detowej już może nie być. Przy ostatnim numerze w ogóle popłynęli ciut za daleko ...ale po sprawdzeniu uspokoiłem się bo okazało się, że to /na szczęście/ tylko cover Uriah Heep.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE