Necromantia - Crossing the Fiery Path
Necromantia - Scarlet Evil Witching Black
Sonic Violence - Jagd
Nordor - Ceremony of Demonic Brutality demo 1991
Nordor - His Fictitious Grandeur EP
Killers od Mejdenów.
Death - Human i Individual, tam dużo basior wygrywa pięknych rzeczy.
Korn - wszystko do TALitM.
Meta z Burtonem, tego tłumaczyć nie trzeba.
Cannibal Corpse - Tomb of Mutilated ma iście dojebany bas. Chyba najlepsze co Webster stworzył.
Black Sabbath - na Paranoid szczególnie.
Budgie - całość.
Rush - całość
Lemmy też umiał przypierdolić w baśkę.
Nie wiem czy chodzi wam o wyeksponowany bas, czy raczej wirtuozerkę? Bo tu też kochany na forum Dream Theater się wpisuje.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
dj zakrystian3 lata temu
Tormentor
Posty: 3132
Rejestracja:9 lat temu
dj zakrystian
Z polskich basistów metalowych, podoba mi się gra Krzycha Oseta. To co gość odpierdolił na Bastard szczególnie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Hell - całość, np pierwsze z brzegu z jedynki - no z tym że ten tego,... niektórych mogą zaboleć uszka
a aktualnie w Polsce? choćby i debiut Goryczy - "Piach", świetny bas.....np
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
yog3 lata temu
Tormentor
Posty: 18223
Rejestracja:9 lat temu
yog
2 sekundowe solo na basie w Twilight of the Gods kult eternal, a tak poza tym to mało muzy słucham ostatnio, jak słuchałem tak z 15 razy więcej, to miałem w głowie taką listę black metali co mają zajebisty bas, ale pozapominałem i zostało mi w pamięci tylko przyzywanie duchów basem na Goetia Mystifier, no i Primordial ma zawsze zajebisty bas, więc sobie można posłuchać losowej płyty, albo na przykład czegoś z Gathering Wilderness, To the Nameless Dead albo Redemption at the Puritan's Hand.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
kurz pisze: 3 lata temu
No i Janerka Świetlickiego Klus Mitroh
Generalnie można wpisać, że post-punk jako taki i metal może wyjść z pokoju.
deathwhore3 lata temu
Tormentor
Posty: 4680
Rejestracja:9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej
deathwhore
Generalnie to można rzucić praktycznie dowolnym klasycznym funkiem i wtedy to i post punk może wychodzić. Albo i starym disco. Earth, Wind & Fire zwłaszcza z początków? Pierdolone Boney M? Albo Weather's Report z Jaco? Tam to się dzieje kosmos.
Z bardziej rockowych rzeczy rozwala mnie bas w Eloy. No i nad wyraz oczywisty Primus, chociaż solowe plyty Lesa są fajniejsze.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
deathwhore pisze: 3 lata temu
Generalnie to można rzucić praktycznie dowolnym klasycznym funkiem
Wyprzedziłeś mnie mały, młody, gruby łysolu!
Przykład:
Tzn tu wszystko jest dojebane.
Ja to się na funk nie znam, ale widziałem kiedyś teledysk mudzina, Bootsy Collins i on nieźle pociskał na tym basie. Muszę poszukać gościa na jewtubach.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
dj zakrystian pisze: 3 lata temu
Ja to się na funk nie znam, ale widziałem kiedyś teledysk mudzina, Bootsy Collins i on nieźle pociskał na tym basie. Muszę poszukać gościa na jewtubach.
Dobre bassowanko na dwa basy - Bill Laswell do spółki z Bootsy Collinsem i jego speace bassem oraz całą plejadą innych wspaniałych muzyków
korzystając z okazji, jeszcze inna świetna płyta Billa:
A właśnie, bo bas na 4 i 5 Szajninga odgrywa dużą rolę.
To jeszcze z bleku: Urgehal i Massive Territorial Strike, gdzie gitary są przytłumione a bas i perka na pierwszy plan.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Voorhees pisze: 3 lata temu
co o tym sądzisz?
ok czy za melodyjne?
Jeśli to do mnie pytanie, to nigdy mi jakoś za bardzo Deviser nie wszedł, takie ok granie, ale bez zachwytów, a co do melodii, to dla mnie melodia jest albo dobra, albo nie, nie rozdzielam muzy na za bardzo melodyjną i ok.
A wrzucanie tutaj postpunka czy jakiegoś funku uważam za cheatowanie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
No ale w temacie nie ma, że chodzi tylko o metalowe płyty. Dodam Beyond Creation, techniczny def, ale bardziej szkoła Czaka S, niż masturbatornia gryfu w stylu Brain Drill.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Nie musi być - chyba każdy ma świadomość, na jakie tematycznie forum się zalogował. A od takiego forum czytający chyba oczekuje ogólnie propozycji z metalu, a nie kolejnej wrzutki z Boney M.
to jeszcze jeden metalowy płyt, tym razem mniej znanej kapelki z Holandii:
Pioniere pisze: 3 lata temu
Nie musi być - chyba każdy ma świadomość, na jakie tematycznie forum się zalogował. A od takiego forum czytający chyba oczekuje ogólnie propozycji z metalu, a nie kolejnej wrzutki z Boney M.
to jeszcze jeden metalowy płyt, tym razem mniej znanej kapelki z Holandii:
No to dorzucam Atheist i Elements. Wyższa szkoła jazdy na basie i jest metalowo. Choć inspirację jazzem słyszalne a najładniej Tony Choy zagrał w Samba Briza.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
No właśnie ja mam zgrzyt z tymi inspiracjami, bo te linie są na moje ucho inspirowane nie tyle jazzem, co fusion, a w dodatku momentami brzmią jak nawet nie inspiracje, tylko po prostu cytaty patentów z płyt Weather Report czy innego Return To Forever. Nie przeszkadza mi to jakoś specjalnie, ale w sumie dla mnie te fragmenty czysto fusionowe wypadają najbardziej blado, a ciekawie brzmi dopiero zestawienie tej warstwy z death metalowym rdzeniem.
Do tematu: będzie pewno śmiane, ale co mi tam - lubię ten w sumie banalny basior na dwójce Lord Belial:
porwanie w satanistanie pisze: 3 lata temu
No właśnie ja mam zgrzyt z tymi inspiracjami, bo te linie są na moje ucho inspirowane nie tyle jazzem, co fusion, a w dodatku momentami brzmią jak nawet nie inspiracje, tylko po prostu cytaty patentów z płyt Weather Report czy innego Return To Forever. Nie przeszkadza mi to jakoś specjalnie, ale w sumie dla mnie te fragmenty czysto fusionowe wypadają najbardziej blado, a ciekawie brzmi dopiero zestawienie tej warstwy z death metalowym rdzeniem.
Do tematu: będzie pewno śmiane, ale co mi tam - lubię ten w sumie banalny basior na dwójce Lord Belial:
No to w takim razie przyznam, że nie wiem o czym mowa. Wymienionych płyt, z których niby zrzyna Atheist, zwyczajnie nie znam. Nawet jeśli tak jest, w co nieco wątpię, to Ateiści zrobili ową zrzynkę godnie i wypaśnie. Zresztą dajmy spokój. Kto nigdy nie podpierdolił riffu, niech pierwszy rzuci kamień.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Atheist obviously incorporated more than typically bands incorporated into their music like even jazz elements - Steve's drumming, like you said, wasn't the typical blast beats, it was quite intricate. What type of artists influenced Atheist, were they jazz or what?
The bands that we were influenced by were of a wide range. We had our early metal days - Mercyful Fate was a huge influence on me, obviously Metallica early on, I used to listen to the demos of early Metallica, but more importantly Rush, King Crimson, Frank Zappa. Stuff like that always amazed us for technical prowess. What really led us in that direction was Steve Flynn. He started taking jazz lessons at a community college and he started turning us on to some really strange beats. So we started looking for strange things after that. I ended up hearing WatchTower and we were like WOOOO holy shit!!! It was just so nuts. Between that and Mercyful Fate...me personally as a songwriter, I was coming from that. I wanted to have like ten different parts in a song. I didn't want the songs to sound the same for very long. So I would throw in a whole bunch of riffs and piece them together as best I could.
Pioniere pisze: 3 lata temu
Nie musi być - chyba każdy ma świadomość, na jakie tematycznie forum się zalogował. A od takiego forum czytający chyba oczekuje ogólnie propozycji z metalu, a nie kolejnej wrzutki z Boney M.
No tylko, że im chodziło o to, że wrzucanie post-punka czy funku do tego wątku to nokaut, bo tam bas zazwyczaj głośno i mocno pulsuje, więc jest dojebany. A nie o to, jakie to forum.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!