Depopulation Department to sami, dobrze mi znani, weterani hiszpańskiej sceny grind i death, uwikłani obecnie i niegdyś w tak zacne zespoły jak: Haemorrhage, czy Avulsed, pogrywający sobie crusta.
Pioniere pisze: 2 lata temuDepopulation Department to sami, dobrze mi znani, weterani hiszpańskiej sceny grind i death, uwikłani obecnie i niegdyś w tak zacne zespoły jak: Haemorrhage, czy Avulsed, pogrywający sobie crusta.
Spoko materiał. Solidny d-beat z fajnymi riffami.
Ode mnie demko deathcrustowej/stenchcore'owej załogi z Meksyku:
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
'No Rest for the Wicked' czyli splicior amerykańskiego Sin i angielskiego Spine Wrench
Crust/Industrial
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
CzłowiekMłot pisze: 2 lata temu
Przypadkiem od znajomej dostałem i się okazuje, że już czaję i słyszę czym jest crust. Hiatus
Ładnie kopie po mordzie i pizga po uszach!
Hiatus to esencja Crusta, którą, nawet nie pamiętam - chyba z siedem, czy ile razy widziałem na żywo.
Rosjanie z Vandalizm (Вандализм) czyli brudne gitary, średnie tempo i b.dobry bębniarz
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
pit pisze: 2 lata temu
Blackened / neo-crust. Dla fanów Tragedy, Martydod i Disfear.
Trochę zbyt duży miszmasz jak dla mnie, ale ujdzie po pierwszym odsłuchu 7/10. Jest parę ciekawych melodyjek i dużo blackowego blastowania.
brzask pisze: 2 lata temu
Rosjanie z Vandalizm (Вандализм) czyli brudne gitary, średnie tempo i b.dobry bębniarz
No tu Ruskie dojebały. Brudne, niskie i rzężące brzmienie wioseł, surowy wokal zahaczający o mój gust. I jest też kilka krótkich momentów, w których podjeżdżają jakby o beatdown. Dużo się dzieje w kawałkach. Pierwszy ma 4 minuty, a w połowie mam wrażenie jakbym już posłuchał z pięciu. Dobry find, będą ci Ruscy sprawdzani przez delegaturę skw na kierunku wschodnim.
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Recorded during the ‘Husk’ sessions back in 2017, ‘Dance of the Plague Bearer’ features 5 reworked old classics that have all seen time in our set list amongst new songs over the past few years.
Along with the forthcoming ‘As the Crow Flies’ 2000’s discography CD, this release bookmarks the end of the current era of the band as we move into the next phase.
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Niezły, o takim bym to nazwał apokaliptycznym zabarwieniu crust, jestem w połowie płyty i wrzucam by nie zginęło
Portland, Oregon, USA - RIGOROUS INSTITUTION - Cainsmarsh
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Twierdzą że grają "barbarzyński crust punk" z naleciałościami pagan / black metalu i powołują się na Amebix, Wolfpack, Axegrinder, Disfear, Dodheimsgard, Darkthrone, Taake, Deviated Instinct i Zygote. Moim zdaniem do wielu wyżej wymienionych jeszcze sporo im brakuje, zwłaszcza jeśli chodzi o budowanie nastroju, niemniej warto posłuchać.
Po nagraniu siedmiu klimatycznych albumów z Sólstafir, Aðalbjörn Tryggvason zapragnął swoją twórczość przełamać jakimś innym brzmieniem. Bastarður jest właściwie jego solowym projektem, bo poza perkusją zagrał na wszystkich instrumentach. "Satan's Loss of Son" to nostalgiczny lot w przeszłość. Powrót do muzycznych fascynacji z lat 90. Wszystko odbywa się tu na przecięciu d-beatu, crust punku i staroszkolnego death metalu. Wśród zaproszonych gości między innymi Marc Grewe (Morgoth), który pojawił się w „Neonlight Blitzkrieg” oraz Alan Averill (Primoridial) w „Black Flag Fools”.
Devil's Gateway
Crust/doom z Finlandii. W składzie Harri Kuokkanen /m.in. RFR, Hail Conjurer/. Na pierwszej płycie jeszcze w duecie z jakąś panną (wokal) a na drugiej-tej kolorowej, którą właśnie konsumuję, już mamy 5ciu muzyków. Dobra rzecz, nie wiem jeszcze czy na osobny temat, chyba tak.. Takie numery jak The Fall of Man rozjebują system panie.
MA https://www.metal-archives.com/bands/De ... 3540520993
BC https://devilsgateway.bandcamp.com/music
Edyta/ szefie, jedynka też klasa, temat zaraz robimy
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd.. ___Face the consequence alone ___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE