Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

Fields of the Nephilim

DiabelskiDom

Obrazek
Tak długo nie pojawił się temat o tym zacnym projekcie, że gdybym sam się nie ruszył, to chyba nikt się nie pokwapi! A projekt jest to faktycznie zacny, to znaczy jego muzyka przed 2000 rokiem (hehe), bo też i tej późniejszej, tj dwóch ostatnich, dużych płyt to w sumie nie znam.

Jeśli chodzi o starsze, to znam wszystkie, ale wracam tak naprawdę do dwóch, mianowicie niezłego The Nephilim oraz zajebistego Elizium, które to, pacholęciem będąc, dostałem w prezencie od wujka (której to kasety oczywiście wtedy nie zrozumiałem, chociaż nawet mi się podobała). Mroczna, psychodeliczna, gotycka muzyka. Tajemnicza i złowieszcza, ale w taki oniryczny sposób, bo pod pozorem ciepła i drzemki wzbudza nieokreślony niepokój. Ja bardzo lubię, do wspomnianego Elizium wracam regularnie i zawsze wpadam w zadumę nad ichnim psychodelicznym gotykiem, nie zapominającym, że jest mocnym, rockowym graniem, ale zostawiającym bardzo dużo miejsca tym mrocznym, hipnotycznym tłom.

Warto też wspomnieć o bardziej metalowym obliczu kapeli, czyli jedynym albumie wydanym jako The Nefilim pt Zoon, gdzie zaproponowano nam industrialny, gotycki metal, ale w jakże odmiennym stylu od tego, jaki sobie właśnie wyobraziliście! ;) Ale to kiedyś pogadamy, przy okazji osobnego tematu, bo myślę, że warto to rozdzielić.

Dość, że do poznania bohaterów tego wątku zachęcam wszystkich niezdecydowanych, a miłośników do wypowiadania się.

Dyskografia:
Burning the Fields EP 1985
Returning to Gehenna EP 1986
Dawnrazor 1987
The Nephilim 1988
Moonchild EP 1988
Elizium 1990
Earth Inferno Live1991
BBC Radio 1 Live in Concert EP 1992
Fallen 2002
Mourning Sun 2005
Ceromonies (Ad Mortem, Ad Vitam) Live 2012
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 6 lat temu

kurz

W liceum słuchałem z kasety Elizium. Z tego co pamietam miało trochę chwytliwego mroku. Przez te trzydzieści parę lat wróciłem może raz.
Z gotyckich klimatów wolę, co oczywistą oczywistością jest, Sisters of Mercy i Dreamtime The Cult.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

Mad Max, Fallout, Sergio Leone, Crowley. Lubię. Najbardziej bezczelnie przebojowy debiut.
Z gotyckich klimatów wolę, co oczywistą oczywistością jest, Sisters of Mercy i Dreamtime The Cult.
Nie masz miejsca w sercu dla Bauhaus?
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Uwielbiam wszystko co zrobili. @DD jeśli nie znasz dwóch ostatnich to musisz nadrobić bo są równie genialne. Fallen to nie do końca regularna płyta, a zbiór luźnych, niekiedy niedopracowanych utworów, które wydała wytwórnia bez zgody zespołu jako pełny krążęk, znudzona przeciągającymi się w nieskończoność pracami nad nowym albumem. Mourning Sun z kolei łączy gotycki rock z dynamiką i industrialem Zoon. Polecam też dwie świetne koncertowki Earth Inferno i dwupłytowe, podsumowujące cały, łącznie z Zoon dorobek.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 6 lat temu

kurz

pit pisze: 2 lata temu Sergio Leone
W sensie że kapelusze?
Na boku, przydałby się temat o Morricone.
pit pisze: 2 lata temu Nie masz miejsca w sercu dla Bauhaus?
Nie. Rock gotycki mnie nie interesował nigdy za bardzo. Wolę synthpopowe rzeczy trochę ocierające się o te klimaty, jakieś Yazoo czy Lebanon Hanover.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

kurz pisze: 2 lata temu
pit pisze: 2 lata temu Sergio Leone
W sensie że kapelusze?
Na boku, przydałby się temat o Morricone.
Kapelusze, prochowce, strzelby i muzyka robiona pod trylogię.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3513
Rejestracja: 6 lat temu

kurz

pit pisze: 2 lata temu Kapelusze, prochowce, strzelby
Czyli jak rozumiem obiecujesz temat o Morricone.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

Nie. Nie bardzo. Nie założę tematu o Morricone, nie znając na wylot całej twórczości Morricone. Chyba, że dasz mi dwa dni. ;)
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Ulubiony album wpadł na placku, zatem dzionek rozpoczął się od psychodelicznego gotykowania na pełnej.

Obrazek

Tak jak sobie to wybrzmiewało z oryginału dzisiaj, to wróciła do mnie taka myśl. Mimo oczywistej lekkości, pogłosowej psychodelii, tajemniczego, ciepłego mroku ta płyta ma drugie dno. Nieoczywiste i metalowe. Czasem we wiosłach, czasem gdzieś indziej, ale podtrzymuję zdanie, że muzycy grając mieli w sercu dużo miejsca dla metalu. Rzekłem.
Panzer Division Nightwish
kataton88
Tormentor
Posty: 895
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

Lis pisze: 2 lata temu dwie świetne koncertowki Earth Inferno
Tak! Jak unikam koncertówek, to toto jest zajebiste i komuś, kto chce się wgryźć w FotN poleciłbym na początek razem z "Elizium" właśnie tę koncertówkę, gdzie te wczesne kawałki wybrzmiały dużo lepiej niż w studio.
Awatar użytkownika
Mortanius
Posty: 9
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gdynia

Mortanius

Kolejny nadzespół. Jestem absolutnie zakochany w głosie Carla McCoya! Płyty The Nephilim i Elizium to monumenty nie tylko gotyckiego rocka, ale muzyki wszelakiej. Mam gęsią skórkę kiedy słucham takich kawałków jak Last Exit for the Lost czy And There Will Be Your Heart Also... Ach. Cudowna muzyka. Pozostałe płytki czyli Dawnrazor czy Mourning Star też lubię, ale nie słucham tak często. Jest jeszcze to nieszczęsne Fallen, wydane bez zgody zespołu, które jakoś mnie nie porwało. W październiku tego roku, Fieldsi wystąpią w Łodzi i jaram się jak szalony.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Mortanius pisze: 4 mies. temu W październiku tego roku, Fieldsi wystąpią w Łodzi i jaram się jak szalony.
Owszem, owszem, bilecik na stanie. Świetna okazja, bo też nie ma co ukrywać, że nie grają u nas tak często jak Marduk ;)

EDIT: Koncert wyprzedany.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 4913
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Koncert bardzo udany. Można się było trochę czepić mniej selektywnego brzmienia, niż powinno być, ale i tak bawiłem się bardzo dobrze. Kumpel - maniak, co ich kilkanaście razy już widział nieco narzekał właśnie na ten sound, ale nie było aż takiej tragedii jak np lata temu na Primordial w Warszawie. Setlista przekrojowa, z mojej ulubionej płyty było tylko For Her Light i At The Gates of Silent Memory, co w sumie smuci, bo liczyłem na więcej. Na cokolwiek z Zoon też liczyłem, bo ponoć zdarza im się grać także numery z tego albumu, ale niestety, również nie było.

Tak czy inaczej jestem zadowolony, także z faktu, że w końcu udało mi się ich zobaczyć, bo taka okazja zbyt często się nie zdarza. No i zacny biforek i afterek z zacnym towarzystwem miał miejsce, a jakże!
Panzer Division Nightwish