Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4754
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Co to za głupoty, ja pierdole...
Normalne było porównywanie Emperor do Dimmu i na odwrót i Limbonic. Tylko Emperor uchodził za coś lepszego, coś, co było artyzmem, a Dimmu miało jakiś lekki posmak - etap trójki- nieco kabaretu. Ale to z racji fotek. Muza była mocno doceniana.

Dwójka Cesarza zawsze będzie dla mnie ich najlepszą płytą. A miałem tę przyjemność poznawać je wszystkie na bieżąco.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.

Tagi:
kataton88
Tormentor
Posty: 954
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

Ok, ja inaczej to pamiętam. I nie chodzi mi o wartościowanie, nawet jeśli dla mnie LA > DB i są to inne muzyczne bajki. I nawet jeśli LA był, jak to się teraz mówi, przehajpowany (nie tylko u Wardzały!), a DB odsądzany od czci za psucie trveblekmetalu.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4754
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Krytyka DB na etapie trójki. Bo - wiadomo- kontrakt z Nuclear Blast. Wcześniej prawilni. ;-) Cacophonous Records ;-)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
kataton88
Tormentor
Posty: 954
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

Ale mniejsza o kontrakty i imidż. Arcturus też miał kabaretowe sesje, a jednak arcydzieło popełnili.
Limboniczni jechali na plecach Emperora w swym rozmachu i patosie i w założeniach mieli być takim dalej idącym sy(m)fonicznie Cysorzem. Czy ta ciężka konstrukcja się zawaliła po latach? - to już inna sprawa.


Ale dziś sobie zrobiłem podróż w czasie :)
Stormblast naprzeciw Moon in the Scorpio to surówka. Jeśli już szukać punktów stycznych, to na demówkach i mniej przearanżowanych starociach z "Epitome".
Tak czy inaczej wszystkiego mi się fajnie i sentymentalnie słucha :)
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4754
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Ale właśnie, jeżeli chcesz się bawić w posty tego typu, to bez odwołania do tej kwestii wytwórni nie będzie ogromnego ładunku emocji. Wtedy często KTO wydawał było ważniejsze, niż co.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
kataton88
Tormentor
Posty: 954
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

Ale minęło ćwierćwiecze i możemy mówić już o muzyce.

Emperor -> Limbonic Art próbowali symfoniką przekuć BM w wyższą sztukę. Jakkolwiek debilnie to brzmi.

DB szli inną ścieżką, z perspektywy czasu chyba lepszą. U nich ten patos / rozmach pojawia się dopiero, gdy byli już sprawnymi grajkami. I gdy ten bombastyczno-symfoniczny BM okazał się efemerydą.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

TITELITURY pisze: 2 lata temu
Ciekawe czy media muzyczne będą starym zwyczajem grzały rywalizację Dimmu i Cradle, skoro oba zespoły wydadzą albumy mniej więcej w tym samym czasie wiosna 2024 :D

Co za szopka. Nie słucham metalu, dlatego pytam - to jest normalna praktyka w biznesie ?
Nie wiem jak to ogólnie wygląda, ale wydaje mi się, że tak i jest to część biznesu, a nie tylko metalu. Byli w różnych wytwórniach, które w naturalny sposób konkurowały o słuchaczy. Cradle było już znane w nawet w telewizji muzycznej i konkurencja chciała mieć odpowiedź. Dimmu pasowali idealnie w swojej nowej wersji, bo przecież ciężko zresztą nie zauważyć, że po "Stormblast" zmienili się bardzo wyraźnie - imidż poszedł w jakąś wampiryczną stronę (nawet był keczup), teksty zaczęły być po angielsku, średnie tempa ustąpiły miejsca szybkości.
TITELITURY pisze: 2 lata temu Ten Emperor, to się chyba zdewaluował jak u nas w literaturze Sienkiewicz. Kiedyś kult i artystyczne wyżyny, dziś popkultura. Kiedy zaczynałem słuchać tej muzyki, Emperor był kultem i jakiekolwiek porównanie z Dimmu Borgir traktowano , nawet w kontekście pierwszych płyt, co najwyżej ze śmiechem. A tu proszę, ludzie teraz na poważnie piszą takie rzeczy.
Kiedy zaczynałem słuchać takiej muzyki to Dimmu było kultem takim samym jak EmperoR. Faza kretynów na to, że jedni są bardziej prawdziwi niż inni dopiero nadchodziła. Jak było to durne pokazał czas - sporo z tych najbardziej trv zespołów skręciło w nieoczekiwane rejony zamiast tkwić w mroku i paradoksalnie takim był właśnie EmperoR.

Ja EmperoR jedynkę wielbię od premiery, In the Nightside Eclipse to jedna z najważniejszych dla mnie płyt. Dwójka jest też bardzo dobra, ale z jakichś powodów to już dla mnie nie to.
Obrazek
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7788
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Kiedyś to był całkiem niezły zespół, potem nawet bardzo dobry, bo np. taka "Enthrone Darkness Triumphant" ma naprawdę świetne kawałki (jeśli mówimy o takiej stylistyce). Image dla odmiany wiocha i cyrk, a potem to nawet tragedia i kabaret...
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5329
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Nawet jeśli po 2. płycie Emperor poszedł w stronę, która wielu ludziom nie przypadła do gustu, nigdy nie zaczęli nagrywać takiego gówna jak Dymany Burger. Pewnie stąd śmieszyły porównania. Dumbo skończył się na pierwszej płycie, która IMHO i tak jest nudna, ale jeszcze trzyma poziom. Te pedalskie, bombastyczne melodyjki wygrywane później na keyboardzie casio, to już piaskownica dla nastoletnich brudasów, które jeszcze nie do końca zdecydowały, czy lubią blCk metal, czy wolą taplać się w błocie jak świnie przy punk rocku na jakimś owsiakowym spędzie. Idę słuchać Krolok. Nie mam czasu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4754
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Ależ uwielbiam te "brutalne" zrównanie- słuchasz DB - jeździsz na Woodstock i taplasz się w błocie. Godne rekolekcji takie mądrości. ;-)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5329
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Tak, tak, ja wiem, że w epoce społeczeństwa masowego uogólnianie, to zło największe, bo każdy jest indywidualistą, ale potem widzisz piętnastolatków w koszulkach dimmu i z kostkami na plecach, a na nich jakieś naszywki "włochatego", czy innego gówna. Sugerowanie, że Dimmu słuchają konserzy i starzy wyjadacze jest zaklinaniem rzeczywistości. Paru na pewno się trafi, ale to forum wyczerpuje ich ilość.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5015
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

TITELITURY pisze: 2 lata temu Sugerowanie, że Dimmu słuchają konserzy i starzy wyjadacze
<uchyla kapelusza> :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5329
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

DiabelskiDom pisze: 2 lata temu
TITELITURY pisze: 2 lata temu Sugerowanie, że Dimmu słuchają konserzy i starzy wyjadacze
<uchyla kapelusza> :D
Paru na pewno się trafi, ale to forum wyczerpuje ich ilość.
:D
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Zainspirowany postami w temacie o Kreator sprawdziłem jak to wygląda w przypadku Borgir, których podobno praktycznie nikt nie słucha ;) Ich najpopularniejszy track w serwisie Spotify to "Gateways" (ponad 14 mln), a w 4 najpopularniejszych wydawnictwach są 2 ostatnie albumy (obok EDT i PEM). Pokazuje to chyba, że "odnaleźli się we współczesności" bardzo dobrze, a ich słuchacze w serwisie doceniają zarówno klasyki jak i nowości.
Obrazek
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

8 grudnia Dimmu Borgir wydadzą coś, na co chyba nikt nie czekał: "Inspirato Profanus", czyli album z coverami popełnionymi na przestrzeni lat. Czyżby hajs się kończył po latach lenistwa wydawniczego?

1 Black Metal
2 Satan My Master
3 Dead Men Don’t Rape
4 Nocturnal Fear
5 Burn In Hell
6 Perfect Strangers
7 Metal Heart
8 Nocturnal Fear (Celtically Processed)
Obrazek
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7788
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Całkiem możliwe, że masz rację. Potrzebne takie wydawnictwo jak druga dziura w dupie. Ale pewnie i tak ludki będą kupować. :)
Lis
Moderator globalny
Posty: 2050
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Dimmu Borgir z coverami cierpiał na tą samą przypadłość co CoF, odegrać oryginał. Może dla kogoś to zaleta, dla mnie to wada dyskwalifikująca.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Covery Dimmu to może nie jest najlepsza rzecz, ale "Burn in Hell" jest zajebiste ;)
Vexatus pisze: 2 lata temu Całkiem możliwe, że masz rację. Potrzebne takie wydawnictwo jak druga dziura w dupie. Ale pewnie i tak ludki będą kupować. :)
Ja już kupiłem, chociaż wszystko znam :D Dimmu w moim top 5 od ponad dwóch dekad.
Ostatnio edytowany przez TheAbhorrent 2 lata temu, edytowany łącznie 1 raz.
Obrazek
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7788
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

TheAbhorrent pisze: 2 lata temu Ja już kupiłem, chociaż wszystko znam :D Dimmu w moim top 5 od ponad dwóch dekad.
Ja na pewno nie kupię, bo ich nie lubię. Choć też nie do końca, bo np. taki "Enthrone Darkness Triumphant" to świetny album z całą masą świetnych riffów. Kompozycyjnie rewelacja i mistrzostwo (jeśli chodzi o tego typu granie). Do dzisiaj zdarza mi się posłuchać.
kataton88
Tormentor
Posty: 954
Rejestracja: 3 lata temu

kataton88

"Burn in hell" Sistersów > cała PEM. Inna sprawa, że tego kawałka nie dało się za bardzo spierdolić w tej stylistyce.

Co do kredkowych coverów, to mają to wokalne znamię Daniego, co niekoniecznie jest fajne, gdy tyka się klasyki, acz video do innych Sistersów z gotyckimi zwillingsistersami uwielbiam - kicz też może być uroczy :)
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4754
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Taki bezpieczny wypełniacz kontraktu. Tam chyba nie ma już normalnego składu, raczej projekt niż pełnoprawny zespół. Niestety, ale to takie efekty dziwnych skrętów stylistycznych, coraz gorszych płyt, ponownego miksowania itp. pierdół. Oczywiście można narzekać na Cradle, ale ci idą cały czas do przodu. Wydają płyty , które śmiało postawi się na półce fana i nie ma wiochy.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2050
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Ta PEM z nowym miksem jest zajebista, słucham teraz częściej niż oryginału.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Nie hejtuję nowego brzmienia PEM, ale wolę stare. Hejtuję za to podział materiału na nowym PEM, zrobienie z tego całkowicie sztucznie 2 CD to chyba sugestia przejścia na streaming.

Dimmu to teraz zespół Shaga, Silenoza i Galdera, pozostali, w tym Daray, są muzykami sesyjnymi. Nowa płyta podobno wiosną 24. Jeżeli to się potwierdzi, to w przeciągu paru miesięcy albumy wydadzą Dimmu, Satyricon i Cradle. Znów poczuję się jak pod koniec 90s :D
Obrazek
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4754
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Ja bym takie trio chętnie obejrzał w jednym miejscu. ;-)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Ja też! Bardzo liczyłem na wspólną trasę dwóch headlinerów, Cradle i Dimmu jak oba zespoły były w Nuclear Blast. No ale cóż, Dimmu spało snem zimowym. Teraz to już po zawodach. Satyricon razem z CoF jest w NR, ale Satyr i Frost chyba nie są zainteresowani regularnymi trasami, a jedynie festiwalami.

Ale co do Dimmu to jest spora szansa na Mystic Festiwal, osobiście trzymam kciuki.
Obrazek
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4754
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Ja również. Chociaż nie daję na to za wiele szans...
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7788
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus



:lol:
Evol77
Master Of Puppets
Posty: 119
Rejestracja: rok temu

Evol77

W niedzielę palmową wjadą na osiołkach tuż przed dzwonami na sumę - na guitarexpo.pl w Łodzi.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1564
Rejestracja: 9 lat temu

pp3088

Vexatus pisze: 2 lata temu Całkiem możliwe, że masz rację. Potrzebne takie wydawnictwo jak druga dziura w dupie.
Czyli mówisz że znowu nagrali coś dla pedałów?

Odkurzyłem sobie ostatnio debiut i był całkiem sporo. Szkoda że zostawili takie granie i poszli w disney black metal.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Kotkleja
Posty: 51
Rejestracja: rok temu

Kotkleja


Całkiem przyjemny utworek. A ja sobie odświeżam właśnie Godless Savage Garden. Na jesień trasa z Behemoth i Dark Funeral, zobaczymy co tam żywo chłopaki pokażą.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5329
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Zespoły sugerują, że pitola. Na tego burgera nacinam się od kiedy nagrali to Morkes Grave Krammar, czy jakoś tak. Walą te swoje cukierkowe disco od wielu lat, nagrali potem sztos - kawałek i tak się człowiek nabiera, że może coś drgnęło, aby Wacław zadrżał. Ale jeszcze nie.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3182
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

TITELITURY pisze: tydzień temu Zespoły sugerują, że pitola. Na tego burgera nacinam się od kiedy nagrali to Morkes Grave Krammar, czy jakoś tak. Walą te swoje cukierkowe disco od wielu lat, nagrali potem sztos - kawałek i tak się człowiek nabiera, że może coś drgnęło, aby Wacław zadrżał. Ale jeszcze nie.
Nic z tego postu nie zrozumiałem. Podobnie, jak z nowego numeru DB, bo po norwesku. Słabiutkie to. Niby zawsze grali disney blek, ale takie EDT, albo PEM, to do dziś lubię posłuchać.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4754
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Ten utwór jest tak zachowawczy, że właściwie mogę rzec, że zmarnowano tak długi czas, bo nie robi żadnej ogromnej zmiany. I jak na tak długi okres oczekiwania, to mały progres. Ale może taki był zamysł.
Z pozycji fana, zwłaszcza środkowego okresu mogę tylko rzec, że jestem rozczarowany.

Kiedyś były modne debilne porównywania Dimmu z Cradle. Teraz mogę rzec uczciwie, że Dani i ekipa daleko odjechali Norwegom. Cholernie daleko. Mimo, że ci nadal mają zajebistgo pałkera.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7788
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Zsamot pisze: tydzień temu Ten utwór jest tak zachowawczy, że właściwie mogę rzec, że zmarnowano tak długi czas, bo nie robi żadnej ogromnej zmiany.
Trudno się nie zgodzić... Ja akurat nigdy fanem DB nie byłem, ale kilka starszych płyt lubię i nawet czasem do nich wracam. "Stormblast" ma bardzo fajny klimat, "Enthrone Darkness Triumphant" ma świetne kompozycje (DB można lubić albo nie i rozpatrywać w kategorii kabaretu, ale akurat na tej płycie kawałki są naprawdę świetnie napisane) i brzmienie, a "Puritanical Euphoric Misanthropia" ma N. Barkera, który zrobił świetną robotę... Ten nowy udostępniony kawałek to takie tam pitupitu-srutututu.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5329
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Jak ma nie być zachowawczy, jeśli zespół istnieje dla pieniędzy ? Casus ten sam, co hehemocz.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6217
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Tyle tylko, że to tak ma wyglądać!!! Nie zgodzę się z tym, że Cradle Of Filth odjechał od Dimmu Borgir a jeśli już to tylko w kwestii ilości płyt.
Norwegowie żyją sobie z muzyczki na pełnym luzaku. Osiem lat minęło od poprzedniej płyty i ta nowa zapowiada się tak jak wszystkie poprzednie od czasów Abrakadabry czyli będzie na wesoło, śmieszne klipy a potem parę lat koncertowania i elo kaska leci. No i dalej są jednak w NBR co jednak jest większym prestiżem niż jakaś Napalm Records, która kolekcjonuje emerytów. Na chwilę jeszcze wrócę do Cradle Of Filth bo jakby nie patrzeć ostatni ich na prawdę bardzo dobry album to był Hammer of the Witches a cała reszta po tej płycie to taka mizeria z paroma momentami. Ostatni ich album to już sraka straszna i chyba w geniusz tego albumu uwierzył tylko ten jeden typek tu na forum co finalnie się obsrał i już się nie pojawia.
Tak więc machina promocyjna ruszyła bo to jednak będzie płyta kolos 70 min. Swoje ugra na spokojnie i tyle. Ja już dawno wyłożyłem roladę i jak mam ochotę to sobie posłucham coś z pierwszych trzech płyt.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4754
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Napalm to osobny temat. Po prostu biorą sprawdzone tematy. A że czasem mocno zgrane? Bywa.
To że dana kapela gra dla kasy nie jest mi w ogóle jakoś "wstrętne". Nie ma sprawy, o ile robią to dobrze. A tu DB wykonuje tu pełen schemat, wg biznesplanu. Nuclear Blast już na przykładzie Therion pokazał jak się zabija kapelę. A może to kapela mając mega wsparcie traci czujność?? Hmm? Panie @Hajasz , jak Pan to widzi? Może to wizja wygody sama najlepiej tępi zamysły samego zespołu. Nie chcą stracić zaufania szefa marketingu, tracą zaś starych fanów...
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6217
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Zsamot pisze: tydzień temu Nie chcą stracić zaufania szefa marketingu, tracą zaś starych fanów...
Obstawiam, że tam marketing działa na pełnej i bez zarzutów a co do tej utraty starych fanów to Dimmu Borgir to ten typ zespołu, który działa jak choćby firmy telekomunikacyjne. One też mają wywalone na swoich starych klientów bo liczą się tylko nowi, którzy dostają większe "bonusy" niż ci starzy.
Tutaj ten biznes plan jest dokładnie taki sam. To czy jakiś Hajasz czy ktoś inny, który zna zespół od samych początków, śledził jego karierę jest dalej z nimi to nie jest ważne bo ekonomii nie da się oszukać skoro na miejsce jednego Hajasza, który wyłożył na zespół roladę znajdzie się dziesiątka innych nowych fanów. Tak to działa
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4754
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Poza tym , ze tak się posłużę Twoją osobą, to nie nakupisz merchu. A teraz to najważniejsze. Zresztą zawsze były takie osoby, znałem przecież kolesi, co mieli więcej koszulek niż kaset. Bo najważniejszy był lans. ;-)
Miłego wieczoru. Idę słuchać nudnych rzeczy, na początek Abbath. ;-)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3182
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Nawet taka Metaliczka jakoś się stara, by te nowe płyty były z jajem a nie dla jaj. A Dimmu ma już raczej wyjebongo, byle coś nagrać i tak się dobrze sprzeda. Abrakadabra była jeszcze całkiem znośna, nawet miała tzw momenty. Eonian prawie nie pamiętam, poza jednym numerem, bo brzmiał jak feat z Nightwish.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Kotkleja
Posty: 51
Rejestracja: rok temu

Kotkleja

Kiedy zaczynałem słuchać bleku to już było powszechnie wiadomo, że Dimmu jest absolutnie nie trve, Behemoth się sprzedał, a Kredki tfu. Więc nawet nie tykałem. Stąd po latach sprawdzając sobie nowości nie jestem w stanie odczuć ich wtórności, ale stąd wynika, że utrzymali poziom wyrobiony długie lata temu. Nie najgorzej. Posłuchałem sobie starszych wydawnictw, mają świetne momenty, mają od samego początku ten disneyowski kicz (Disney Black metal - uwielbiam ten termin!) i podobnie jest z tym nowym utworem. Mnie to przekonuje, że żeby sobie rzucić okiem jak szlagiery wypadają na żywo i jak to jest trafić do czarnego disneylandu.
Awatar użytkownika
TheAbhorrent
Tormentor
Posty: 761
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Midian

TheAbhorrent

Hajasz pisze: tydzień temu Ostatni ich album to już sraka straszna i chyba w geniusz tego albumu uwierzył tylko ten jeden typek tu na forum co finalnie się obsrał i już się nie pojawia.
Nigdzie nie pisałem, że to geniusz, ale płyta dała mi sporo radości ;) Wpadam tu czasami poczytać innych ludzi, a po prostu nie chce mi się gadać w miejscu przesiąkniętym toksyną, w którym jakiś frustrat dominuje rzeczywistość i przekonuje, że jest tak zmurszała i spierdolona jak jego tetrycza perspektywa. Szkoda mi czasu na takie wieczne, wciąż powtarzane marudzenia.

A jak w temacie jestem, to po płycie spodziewam się "Eonian" z mniejszą rolą orkiestracji, czyli niczego specjalnego. Singiel niestety mnie nie porywa. Galder czasami odpisywał ludziom na socialach i sądząc na tej podstawie były chyba niezłe kwasy w procesie twórczym i przy podziale hajsu, które ostatecznie spowodowały, że wrócił na swoje.

Mimo to wybieram się na koncert z Behe u sąsiadów, bo to jednak ważna dla mnie grupa. Natomiast ich koncerty niestety tracą przez cholerne partie Vortexa z taśmy (w wykonaniu chóru). To jest nieporozumienie, bo nie tylko brzmi, ale też wygląda to też idiotycznie, partie są długie i zespół razem z publiką słucha muzyki z playbacku. Wrażenie tandety i produktu wybrakowanego z tego co gadałem z ludźmi na koncercie ostatnio było obecne nie tylko u mnie. Nie rozumiem dlaczego jednak tego nie ograniczą mając naprawdę fajną dyskografię, z której można wyciągać jakieś asy ku uciesze fanów. Ci co przyszli na "hity" to w większości i tak swoje dostaną.
Obrazek
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4754
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

@TheAbhorrent
Tutaj od dawna jest grupa "słusznych poglądów", którym wydaje się, że przez nachalne powtarzanie swoich poglądów zmienią rzeczywistość. A im mniej potem ona odzwierciedla ich bełkot, tym lepiej dla nich. "Elitarność" wzrasta.
Z powodów, które wymieniłeś, nie mam właśnie na koncertowe oblicze DB. Wolę te rozrywkę z dopieszczonych płyt.
Taki Covenant/ The Kovenant dał radę, ale już było blisko tej wątłej granicy między klimatem a żenadą.
Są po prostu płyty, które są nagrane i nie nadają się do koncertowej wersji. Za wiele studyjnych sztuczek tam było...
DB przez ciągłe roszady straciło stały skład, który był jakimś gwarantem pewnej linii. Teraz to wygląda bardziej jako wypełnienie zadań i zobowiązań. Szkoda.
Ale płytę sprawdzę. Może będę miło zaskoczony.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3182
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Sa też tacy, co zlewają opinie trv kuc Sanhedrynu i słuchają tego, co im pasuje. Nie wiem, co im daje to wieczne napierdalanie w tzw nieprawdziwkowe granie? Ja zazwyczaj nie piszę o kapelach, które mnie nie interesują.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Evol77
Master Of Puppets
Posty: 119
Rejestracja: rok temu

Evol77

Z drugiej strony to zawsze dobre prowo do dyskusji. Inaczej by było głaskanie się po sierści wyłącznie, a to nuda w chuj.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5329
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

dj zakrystian pisze: tydzień temu Sa też tacy, co zlewają opinie trv kuc Sanhedrynu i słuchają tego, co im pasuje. Nie wiem, co im daje to wieczne napierdalanie w tzw nieprawdziwkowe granie? Ja zazwyczaj nie piszę o kapelach, które mnie nie interesują.
A ja piszę o kapelach, których słucham i jeśli jakieś uwazam za chuja warte, to nie mam zamiaru milczeć na forum o muzyce , żeby jakaś banda brudnych kataniarzy zachwycona kwadratowymi parapetami nie poczuła się urażona. Pragnę zauważyć, że tak samo jak wy macie prawo zachwycać się tą muzyką, tak ja mam prawo się nią nie zachwycać. I wyjmijcie ogórki z dup. Nikt tu wam gustu nie narzuca, wyraża swoją opinię, a że czesto w sposób dość dosadny - cóż, taka natura forum i maska zakładana dla śmiechu przez niektórych, a może nawet większość użytkowników. Branie tego poważnie, wyzywanie Hajasza od jakichś tetryków, obrażanie się za to, że ktoś na DB ( czy innego hehemocza albo wodewilowy zespół tego Owczarka ) leje ciepłym moczem, jest niepoważne. Nie wiem po co to napisałem, chyba dlatego, że boli mnie głowa.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 3476
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex

A byłem przekonany, że znowu z toalety popłynął ten przekaz....
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5329
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Metaforycznie rzecz ujmując, wszystkie moje przekazy płyną z toalety.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Evol77
Master Of Puppets
Posty: 119
Rejestracja: rok temu

Evol77

Ale to chyba ten typ hajasz się pierwszy zesrał.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4754
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

Evol77 pisze: tydzień temu Z drugiej strony to zawsze dobre prowo do dyskusji. Inaczej by było głaskanie się po sierści wyłącznie, a to nuda w chuj.
Tylko zauważ, to jest to samo na filmwebie, że nt. dobrych filmów, to jest to bardzo ogólnikowe. Za to narzekanie to osiąga poziom rozprawek.
dj zakrystian pisze: tydzień temu Sa też tacy, co zlewają opinie trv kuc Sanhedrynu i słuchają tego, co im pasuje. Nie wiem, co im daje to wieczne napierdalanie w tzw nieprawdziwkowe granie? Ja zazwyczaj nie piszę o kapelach, które mnie nie interesują.
Ja również. ;-)
TITELITURY pisze: tydzień temuA ja piszę o kapelach, których słucham i jeśli jakieś uwazam za chuja warte, to nie mam zamiaru milczeć na forum o muzyce , żeby jakaś banda brudnych kataniarzy zachwycona kwadratowymi parapetami nie poczuła się urażona. Pragnę zauważyć, że tak samo jak wy macie prawo zachwycać się tą muzyką, tak ja mam prawo się nią nie zachwycać. I wyjmijcie ogórki z dup. Nikt tu wam gustu nie narzuca, wyraża swoją opinię, a że czesto w sposób dość dosadny - cóż, taka natura forum i maska zakładana dla śmiechu przez niektórych, a może nawet większość użytkowników. Branie tego poważnie, wyzywanie Hajasza od jakichś tetryków, obrażanie się za to, że ktoś na DB ( czy innego hehemocza albo wodewilowy zespół tego Owczarka ) leje ciepłym moczem, jest niepoważne. Nie wiem po co to napisałem, chyba dlatego, że boli mnie głowa.

W pełni doceniam krytykę, merytoryczna, ale jak ktoś nie lubi danego stylu, to nie rozumiem, co chce osiągnąć jakimś wpisem, że DB to taki syf itp.
Poza tym Ty masz na koncie kilka perełek, recenzji płyt, które to posty są wśród moich top 10 postów na grupie. Tak przy okazji...
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.