Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6364
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Hue, @Vexatus w temacie ;)
Odium Humani Generis

Tagi:
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 1105
Rejestracja: 7 lat temu

Derelict

Proszę bardzo, czy będzie wystawione minimum 8/10???

"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7833
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Nie, bo to nawet nie jest PE. :D
Awatar użytkownika
Derelict
Tormentor
Posty: 1105
Rejestracja: 7 lat temu

Derelict

W takim razie co? :o
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7833
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Nie wiem. Nie znam się na muzyce elektronicznej. Na forum są tacy co się znają. Może się wypowiedzą.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 6017
Rejestracja: 8 lat temu

pit

William Bennett to nawet nie jest on.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 6017
Rejestracja: 8 lat temu

pit



Jeśli tęskno wam do Cold Meat Industry, proszę, oto projekt grający "wszystkie rzeczy noise", ale głównie rythmic noise. Otoczka w stylu Coph Nia, czyli bez grama subtelności. Imo pierwszy album jest lepszy.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 6017
Rejestracja: 8 lat temu

pit

- dość lekko strawny rhythmic noise / industrial
A tu zapowiedź nowego albumu:
Blackwarp
Posty: 45
Rejestracja: rok temu

Blackwarp

Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 6017
Rejestracja: 8 lat temu

pit

Ładne, to znaczy brzydkie. Analogowe?
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3927
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Vomir łączy siły z Iggorem Cavalera, co owocuje zaskakująco przystępną ścianą chropowatego hałasu, przerywaną od czasu do czasu plemiennymi rytmami perkusji.

I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7833
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Szajtan pisze: rok temu Vomir łączy siły z Iggorem Cavalera
Vomir najbardziej znany jest występów live, na których zakłada worek na śmieci na głowę i po prostu odpala na kilka minut HNW o walorach muzycznych białego szumu z telewizora... Ale najwyraźniej potrafi coś więcej. Będzie sprawdzane.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7833
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus



Taka tam ciekawostka...
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7833
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus



Śmiga dzisiaj cały dzień w pętli. Dość proste (prymitywne?) środki wyrazu zastosowali na tej płycie, ale klimatem i tak zjada sporo współczesnych płyt z tego typu muzyką.
Lis
Moderator globalny
Posty: 2050
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Obrazek

Ostatnio wkręciłem się w pe/di z USA, muzyka z Ameryki jest specyficzna, brudna, ciemna, beznadziejna, wprost z zaułków trzeciego świata, bo Stany to trzeci świat, trochę przebrany za wiecznie śpieszące się, ubrane w garnitury postacie i szklane sięgające nieba domy, ale skręcając w pierwszą lepszą boczną uliczkę co rusz potykamy się o śpiących na ziemi bezdomnych, wyniszczone heroiną karykatury na każdym rogu coś od nas chcą, trafiamy na całe osiedla złożone z przyczep kempingowych gdzie brodaci tubylcy, uważający że częste mycie to skraca życie, patrzą na nas wrogo, bo jesteśmy obcy, nawet jeśli całe życie mieszkaliśmy dwie ulice dalej, to tam, w tej krainie wiecznego braku celu, w bólach rodzą się te dźwięki, i nie mam tu na myśli tylko industrialu, ale wszystkie gatunki, od folku, przez grunge, po black metal.
Amerykańscy twórcy death industrial których korzenie tkwią w równym stopniu na północy Europy, w katalogu Cold Meat Industry, MZ.412, Brighter Death Now, czy nawet Rasion d'Etre, co w Slogun czy Taint, tropem Briana Williamsa i Geira Jenssena rejestrują dźwięki w różnych adekwatnych do swych treści miejscach, jaskiniach, tunelach, nawiedzonych lasach czy opuszczonych zakładach dla obłąkanych. Wibracje miejsc owych rezonują w tych dźwiękach, ciemność zawartą można kroić siekierą a uczucie czegoś złego czychającego za plecami atakuje nas już od pierwszych sekund. Polecam ..nocą ..na słuchawkach.