Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5140
Rejestracja: 10 lat temu

Adorior

DiabelskiDom

Obrazek

!!! HEJTER O'FAKING HJUMAAAAAAAANS !!!

Kierwa, ależ czasem warto przeglądać co e-koledzy wrzucają do mediów społecznościowych. Zespół, którego nie słuchałem bez mała 18 lat i właściwie to zapomniałem o ich istnieniu. A to w sumie były jedne z pierwszych empechujek na moim pierwszym kompie, zdobyte w sposób "ej weź mi zgraj cały swój metal na dysk". Posłuchane było, spoko, ale w sumie do zapomnienia, bo jednak Dani Filth i Shagrath byli ważniejsi.

Jednak jak kolega przypomniał wpisem, to myślę sobie "ej, faktycznie, była taka kapela, ciekawe jak dzisiaj wejdzie". Ło panie, weszło tak, że nie wiem gdzie majtki włożyć. Od kilku dni słucham prawie, że non stop drugiego albumu, czyli Author of Incest.

Co to jest za pierdolona rzeź! Jaka to sakramencka masakra nienarodzonego razem z narodzonym zresztą. Od samego wejścia, od jebanego, wokalnego "dzień dobry" w otwierającym album Hater of Fucking Humans dostajemy dzikim, walącym na kilometr smołą black metalem, od którego fanom starego Amorphis podwija się przykrótki tiszert z napisem "Wolę brzuch od piwa, niż garb od pracy" a z plastikowego kufelka wylewa się rozwodniona Łomża z kija. Wszyscy rozbiegają się w popłochu, bo przez niecałą godzinę jesteśmy smagani wkurwionym miksem piekielnego bleczora, podbitego thrashem i death metalem. Kawałki są długie, często mają grubo ponad 7 minut, ale kompletnie się tego nie odczuwa, bo materiał jest doskonale zaaranżowany, napisany i skomponowany. Chłosta riffami i blasty biorące pod fleki ludzkie ścierwa, za chwilę załamanie rytmu i dziki, hymnowaty wygrzew ze skandującą ostre jak maczeta frazy Jaded Lungs. Człowiek nie wie co jest cięte, jak zewsząd jest atakowany tak świetnie zrobionym napierdolem absolutnie pozbawionym nudy.

Wspomniałem o wokalu? No więc wspomnę jeszcze raz. Babeczka, która obsługuje mikrofon jest absolutnie, ultymatywnie zajebista. Wyrzyguje niechęć do Was wszystkich tak, że choćby człowiek chciał poddać w wątpliwość szczerość jej przekazu, to od razu z kolumn (albo laptopowych głośników) wyłaniają się jej obite karwaszami łapska i nakurwiają Ci w mordę. Pyszne, maksymalnie wnerwione krzyki, wrzaski i wycia. Do muzyki, do tego ognia, który leje się zewsząd pasują jak jebany ulał.

Jebać was wszystkich!!!
Innych materiałów nie pamiętam (nie jestem nawet pewien, czy na tym kompie było coś poza Author of Incest). Wywalona rolada. Wracam machać banią do dwójeczki.

Skład:
Jaded Lungs - Vocals (lead) (1994-present) Shards
D. Molestör - Drums (2001-present) Grave Miasma, Scythian (live), ex-Frustrum, ex-Goat Molestör, Thelma Ramon, ex-Cruciamentum, ex-Qrixkuor, ex-The One, ex-Corpus Christii (live), ex-Indesinence
Stevil Offender - Guitars, Vocals (backing) (2019-present) Qrixkuor
Ro Sadistic Slayer - Bass (2022-2023), Vocals (backing) (2022-present), Guitars (2023-present) ex-Goat Molestör, ex-Crom Dubh, ex-Cruciamentum, ex-Deströyer 666, ex-Grave Miasma
T.N.T. Tank - Bass (2023-present) Grave Miasma, Malthusian, Scythian (live), ex-Hellsworn, ex-שְׁאוֹל, ex-Towers of Flesh (live)
▼ Byli muzycy
Chris Nunravager - Bass (1994-2012) ex-Demoniac (live), ex-Razor of Occam
Paul Elvidge - Drums (1994-1999) ex-Headrush, ex-Severed Head
T. Slutsodomizer - Guitars (1994-2007, 2012-2023) ex-Lvcifyre
T. Kaos - Guitars (2004-2007) Death like Mass, Enthroned, Lvcifyre, Sodality, ex-Hödur, ex-Sons of Serpent
Shrapnel - Guitars (2007-2012) Nocturnal Graves, ex-Razor of Occam, ex-Deströyer 666
Black Venom - Guitars (2007-2012) Flame, ex-Damnation, ex-Demon's Gate, ex-Purtenance, ex-Urn, ex-Crosswrecker (live)
B. Throatslitter - Bass, Vocals (backing) (2012-2022) Deströyer 666
Matt Henderson - Guitars (2012-2019) ex-Throne of Nails
Dyskografia:
1996 - Beyond the Distant Blue [demo]
1998 - Like Cutting the Sleeping
2002 - Promo 2002 [demo]
2004 - Hater of Fucking Humans / Blood Bondage Flagellation [split]
2005 - Author of Incest
2010 - Fucking in Fire / Conceived in Abhorrence [split]
2024 - Scavengers of Vengeance [single]
2024 - L​.​O​.​T​.​P - Vomit Vomit Vomit Bastard [single]
2024 - Bleed on My Teeth




MA: https://www.metal-archives.com/bands/adorior/2425
BC: https://adorior.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish

Tagi:
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Poznałem dość późno, ale już nie pamiętam dokładnie kiedy. Najpewniej za sprawą splitu z naszym Witchmasterem, gdyż co wielokrotnie podkreślałem, to jedna z moich ulubionych rodzimych kapel. Sprawdziłem wspomniany split, a także "Author of Incest" i więcej grzechów nie pamiętam. Tak czy siusiak, jest to wszystko to co opisał wyżej kolega DeDe, przy czym u mnie akurat spustów nie było. Dobre, plugawe, chamskie i patologiczne. Zresztą kurwa, same okładki mówią za siebie, więc wiadomo czego można się spodziewać. Dawno nie słuchałem i jakoś nie czuję potrzeby wracania częściej niż raz na ruski rok, ale znowu też pamiętam że jest naprawdę dobrze.
Odium Humani Generis
deathwhore
Tormentor
Posty: 4702
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Jak ktoś się nie jarał Adorior w 2006, mieszkając w Polsce, to ja nie wiem jakim był wtedy metalowcem! Może dłubał w nosie, a nie słuchał metalu!
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Ciekawa teza, gdyż sam 2006 r. był bardzo dobry dla metalu, patrząc po ilości doskonałych materiałów, ale dalej...Adorior do ich poziomu w mojej opinii w żaden sposób nie dosięga :D
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18437
Rejestracja: 10 lat temu

yog

Pewnie Adorior grał z T. Kaosem w składzie dla 30 osób w Metal Cave i kto nie był ten pozer i ciota, a nie patriota ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Mhm, to podbijam w tej licytacji - byłem na koncertach dla ok. 30 osób Tyrants Blood i Mortician. Swoją drogą, takie małe spędy są fajne, kameralne i o dziwo, ta nieliczna publika bawi się naprawdę konkretnie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Wicih
Fallen Angel Of Doom
Posty: 307
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Wicih

A ja tam nie łykam Adorior. Jak sobie odpalam to czuję że to jest dobra muzyka; no, to po prostu słychać. Okładki; arcydzieło, są kozły, kutasy i cycki, czyli to co black metal bardzo lubi, niecenzuralna i prowokująca szata graficzna która delikatnie mówiąc jest niesmaczna. Wokal bardzo dobry, co też jest fajne bo jednak kobiecy wokal ekstremalny to dość niechlubny temat. Wiosła jadą bardzo dobrze, bez przekombinowania a jednak zdecydowanie. Perka rżnie jak traktor, cytując klasyka "im szybciej jedzie tym lepiej rozpierdala". A jednak jakoś ta całość niekoniecznie we mnie trafia i nie czuję tego idącego rozpierdolu. Ale skoro wszyscy tak zachwalają to pewnie wrzucę tego Incesta kilka razy na słuchawki żeby się upewnić czy to aby na pewno po prostu nie moje klimaty czy po prostu zawsze trafiałem na to w nieodpowiedni dzień
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18437
Rejestracja: 10 lat temu

yog

Ja byłem na koncercie na 26 osób Mystifier i był to jeden z najlepszych gigów, na jakich byłem.

Żeby wrócić do tematu, to niestety za wiele z Adorior już nie pamiętam, oprócz tego, że było ok, ale jako całość mnie niestety nie przekonywało.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Hue, to co widzę wszyscy poza autorem tematu to samo. Fajny, dobry ten Adorior...ale meh, nic ponad to.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Wicih
Fallen Angel Of Doom
Posty: 307
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Wicih

No ten band ma jakiś tam ściśle określony target więc normalka
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5140
Rejestracja: 10 lat temu

DiabelskiDom

Albo po prostu sami pizdeusze tutaj :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Obrazek

edit: no dobra, może zbyt odległe bieguny jednak. To można np. uwielbiany przeze mnie Witchmaster vs. Adorior, bo już zdecydowanie bliżej.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5140
Rejestracja: 10 lat temu

DiabelskiDom

To zestawienie z obrazka ma tyle samo sensu, co np Slayer >>>> Teitanblood.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Toć dodałem opis poniżej ;) nie psuj zabawy
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7960
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Taki tam sobie zespół. Fajnie grają, ale to nic specjalnego. Kiedyś pierwszego pełniaka ileś tam razy przesłuchałem, ale prawie nic z niego nie pamiętam. Fajna babeczka tam mordę darła. :)
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 4056
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Po 19 latach zespół wyda swój trzeci album studyjny. Zatytułowany został "Bleed on my Teeth" i znajdzie się na nim osiem utworów (w sumie 50 minut muzyki). Materiał ukaże się 27 września nakładem Sepulchral Voice Records. Ukazał się już pierwszy singiel - "Scavengers of Vengeance".

I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7960
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Raz na kilka lat sobie odpalę jak mi się przypomni, że jest coś takiego. No i wystarczy. Nowa płyta raczej tego nie zmieni.
Awatar użytkownika
kurz
Tormentor
Posty: 3514
Rejestracja: 7 lat temu

kurz

Wędrowycz pisze: 2 lata temu Hue, to co widzę wszyscy poza autorem tematu to samo. Fajny, dobry ten Adorior...ale meh, nic ponad to.
Dołączam się do autora tematu. Ostatnia płytka robi konkretną dziurę w zębach, instrumentalnie bez brania jeńców, ostro i do przodu, hałaśliwie, ale wszystko słychać - produkcja według mnie świetna, żadnego plastiku, jakbym słyszał brzmienie schizofrenii. A wokal poezja, taki jaki lubię, syczący, agresywny, z pasją. Dla mnie bomba.
deathwhore
Tormentor
Posty: 4702
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Produkcję właśnie zjebali, włożyli w to więcej pieniędzy (tak na ucho domniemuję), gitary brzmią potężniej, ale i bardziej gładko. Brakuje mi góry i górnego środka, żeby przejeżdżały przez uszy jak drut kolczasty. Stopa też jakaś za mało napierdalająca, za miękka. Bardzo ładne, profesjonalne brzmienie, które nie pasuje mi do tego obelżywego zespołu.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
HUMAN
Tormentor
Posty: 1972
Rejestracja: 9 lat temu

HUMAN

Adorior masakra , oby jeszcze do Nas zawitali .
Zazdroszczę Tym co widzieli na żywo .
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 10 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Skończył się odsłuch "Bleed on My Teeth" to parę słów ode mnie. Jest szybko i jadowicie, ale...jakoś mi ten materiał nie siada. Wszystko się zgadza niby, a jednocześnie nie przekonuje. Może być coś w tym co @deathwhore wspomniał, że takie chamskie granie, powinno mieć bardziej chamskie brzmienie, tutaj jest czysto i klarownie. Nie jest źle, ale podobnie jak w przypadku wcześniejszych materiałów mnie nie porwało.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5140
Rejestracja: 10 lat temu

DiabelskiDom

Po ostatnich studiach przy sekretarzyku, obok kominka, z gęsim piórem w dłoni, otoczony okultystycznymi księgami doszedłem do wniosku, że Bleed on my Teeth to najsłabszy album Adorior. Werdykt ten podyktowan został nie tylko li posłuchaniem na szybkości podczas obierania kartofli, ale długą sesją z płytami przesympatycznej Melissy i spółki. Debiut bardzo u mnie zyskał, bo jak na fali powrotu i zasadniczej miłości do Author of Incest włączyłem sobie Like Cutting The Sleeping to pomyślałem sobie, że to takie tam. W sumie jak postawić jedynkę i dwójkę obok siebie, to drugi pełniak jest bezsprzecznie lepszy, ale jak posłuchałem sobie tej pierwszej już na spokojnie, z czystą głową, to jest to naprawdę fajny materiał. Jeszcze nie wpadli w tak dziki i nieokiełznany szał, jak na następnej, ale już stoją pod jego wrotami i ten ich black metal ma pewne znamiona oryginalności. Najnowsza za to jawi się jako krok w tył, nie jakiś ogromny, ale jednak w tył. Trochę to wygląda tak, jakby dalej byli podkurwieni, ale w którymś momencie ktoś powiedział "Panowie i, niestety nieliczne, Panie, bez przesady". A może po prostu próbuję dorobić sobie jakieś tło do faktu, że najzwyczajniej w świecie kawałki napisali chujowsze, bo bardziej wkurwić się już po prostu nie da?

Niemniej, Autor Kazirodztwa dalej rozkurwia na strzępy a debiut, chociaż mu ustępuje, to też nie daje sobie dmuchać w kaszę.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4203
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

Przede wszystkim debiut to black metal, reszta już nie i niezbyt da się to ując w jedną ramę do porównań. Słuchałem niedawno Bleed on My Teeth i poza DM i BM, elementów thrashu to tam jest całkiem sporo.