Awatar użytkownika
Jakub
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: 4 lata temu

Infernum

Jakub

Obrazek
Po całym dniu spędzonym na słuchaniu starego polskiego blacku chciałem poczytać co Forumowa Brać sądzi o tej, z pewnością kultowej w pewnych kregach, nieistniejącej już kapeli i ku memu zdziwieniu nie znalazłem tematu. A Infernum, którego początki datowane są na rok 1992 z pewnością zasługuje na swój temat na Forum, Tym Forum.

Przez skład przewinęły się nietuzinkowe postaci polskiej sceny, takie jak Rob Darken, Capricornus czy Anextiomarius.

W 1994 roku ukazuje się debiutancki ...Taur-Nu-Fuin... który zalicza się do kanonu polskiego 90s blackmetalu, gdzie kojące klawisze, bzyczące jak komar gitary i kontrowersyjne ideologie są na porządku dziennym.

O ile wspomniany debiut doczekał się po 10 latach swojego następcy, tak Grzegorz 'Anextiomarus' Jurgielewicz nie doczekał się pomocy specjalisty i skończył swój żywot w 2004 roku.

Ostatni skład:
Rob Darken - Keyboards (1993-2005) Graveland, Lord Wind, ex-Legion, ex-Mysterial, ex-Thoth, ex-Darken, ex-Woodtemple (live)
Capricornus - Vocals, Bass, Drums (1994-2005) ex-Capricornus, ex-Legion, ex-Thor's Hammer, ex-Graveland, ex-Thy Worshiper
▼ Byli muzycy
Tom Balrog - Drums (1992-1994) ex-Infernum, ex-Oppressor
Anextiomarus - Guitar, Vocals, Bass (1992-1996) (R.I.P. 2004) ex-Graveland, ex-Emperor's Hate, ex-Infernum, ex-Dagon
Dyskografia:
1993 - The Dawn Will Never Come [demo]
1993 - Damned Majesty [demo]
1994 - ...Taur-nu-Fuin...
2005 - Farewell

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Infernum/901

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6269
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Infernum hmm a na co to komu. Chujowy blek, Antek okazał się złodziejem i pozerem. W chacie Witalisa z DCC w Opolu chłopak został wyjaśniony i potem już niewiele mówił bo w sumie wyglądał na takiego młota co do powiedzenia ma bardzo mało. W 1996 roku dowiedział się, że jest pozerem bo Astral Wings wydała debiut Arkony a Robert nazwał chłopaków z Kielc, że to pozerska wytwórnia. To były czasy niczym wojna secesyjna, że północ nie lubiła południa.
Dętka z Eternal Devils jak usłyszał Infernum to też powiedział do Roberta, że musi iść się wysrać.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Oba pełniaki bardzo lubię i chętnie do nich wracam. Infernum uważam pod tym kątem za klasyczny rodzimy black metal starej szkoły.
Wiadomo, bzyczy to strasznie, bywa koślawe czy też siermiężne, ale jest w tym jakiś urok. Wybryków muzyków nie mam nawet specjalnie ochoty komentować, bo sądzę że to mało istotne. Sama muzyka, jej klimat i idea która panom przyświecała tworzą pewną całość.

Nie jestem pewnie obiektywny bo z dużym sentymentem słucham Infernum, ale i Thor's Hammer, Capricornusa solo, starego Thunderbolt, Kataxu, Fullmoon, Mysteries, Legion, starego Graveland itp. itd.
Mnie to się nie nudzi z biegiem lat, a wręcz ostatnimi czasy chętniej po to sięgam, jednocześnie wracając wspomnieniami do początków lat dwutysięcznych kiedy to starsi koledzy mnie z tymi rzeczami zapoznawali.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6269
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Wędrowycz pisze: 10 mies. temu Wiadomo, bzyczy to strasznie, bywa koślawe czy też siermiężne, ale jest w tym jakiś urok.
No właśnie problemem nie jest blek, który został nagrany specjalnie chujowo i koślawo przez ludków, którzy potrafią trzymać gitarę ale przez kogoś, kto nie zna gamy solmizacyjnej, której uczył się w podstawówce na pierwszej lekcji muzyki. Antek nie potrafił kompletnie grać a to co wychodziło spod jego paluchów to po prostu koślawe dźwięki. Jedyny plus tego Infernum to fakt, że Rob z drugim kolegą zlitowali się i dołożyli klawisze i nazwijmy to perkusję bo jakby jeszcze Antek się zaparł, że zagra na garkach to śmiechów nie byłoby końca.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Thorgal
Tormentor
Posty: 626
Rejestracja: rok temu

Thorgal

Porównania do Graveland, Arcony, Thunderbolt czy Kataxu traktuję jako "historyczne". Muzycznie... No nie.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

To nie są porównania @Thorgal tylko po prostu są to zespoły które mają dla mnie pewien wspólny mianownik i dlatego stawiam je razem w jednym rzędzie. Nie chodzi stricte o aspekt muzyczny.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3201
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Przecież na Farewell gitary brzmią poprawnie, a to Antek nagrywał. Grac sie jednak nauczył. To samo Capricornus, ktory byl calkiem sprawnym paukerem, potem niestety gral coraz gorzej ze względu na szczepionki, które zbyt polubił. Część garów zagrał na tej plycie Darken, bo Maciej juz wtedy niedomagał. To chyba najlepsze co wyszło pod nazwa Infernum. Bardzo klimatyczny blek.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6269
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

dj zakrystian pisze: 10 mies. temu Przecież na Farewell gitary brzmią poprawnie, a to Antek nagrywał. Grac sie jednak nauczył.
No przez prawie 10 lat jakie dzieli oba albumy to chyba żadna sztuka.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18355
Rejestracja: 9 lat temu

yog

W czasach małoletnich nie słyszałem, bo średnio lubiłem Graveland i uznałem, że kolejny chujowy polski black metal pewnie, ale w ostatniej dekadzie się poprawiłem i okrutnie mi się spodobało. Uważam, że ...Taur-nu-Fuin... jest w dziesiątce najlepszych polskich blackmetali. Elegancki klimat. Koślawe czy nie koślawe, basik tu chwilami pięknie chodzi. A jak koślawe, to tylko lepiej w przypadku takiego leśno-pogańskieg granka od i dla niezdrowych na umyśle fantastów.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3201
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Hajasz pisze: 10 mies. temu
dj zakrystian pisze: 10 mies. temu Przecież na Farewell gitary brzmią poprawnie, a to Antek nagrywał. Grac sie jednak nauczył.
No przez prawie 10 lat jakie dzieli oba albumy to chyba żadna sztuka.
No tak, sporo czasu miał. Szkoda, że potem chciał powtórzyć wyczyn Magika.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6269
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Antek zaraz po wydaniu debiutu mocno jarał się kawałkiem R. Kelly - I Believe I Can Fly
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
RCM1488
Posty: 16
Rejestracja: rok temu

RCM1488

Osobiście uważam iż jedynym naprawdę gównianym materiałem od Infernum było ich demko "Damned Majesty", osobiście to demko mnie zanudziło na śmierć i nie odczuwałem ani grama majestatu podczas słuchania jego.
HailToPaganGods
Posty: 69
Rejestracja: rok temu

HailToPaganGods

RCM1488 pisze: 10 mies. temu Osobiście uważam iż jedynym naprawdę gównianym materiałem od Infernum było ich demko "Damned Majesty", osobiście to demko mnie zanudziło na śmierć i nie odczuwałem ani grama majestatu podczas słuchania jego.
Dokładnie.
Jammer84
Posty: 26
Rejestracja: rok temu

Jammer84

Dla mnie „Taur-nu-Fuin” to kult, dwójka już mnie nieco nudzi, choć przyznam, że to wciąż dobra muzyka. Demosy to parujące gówno — nie polecam ich, chyba że ktoś lubi nudną siermięgę.
A tu macie zdjęcie Grzegorza bez makijażu
Obrazek
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6365
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Właśnie sobie leci całe Infernum. Przed chwilą skończyło się "...Taur-Nu-Fuin..." i dalej bardzo mi się podoba, choć mam świadomość jak lichej jakości to granie obiektywnie jest. Mimo wszystko coś w tym jest, że zawsze czerpię przyjemność z odsłuchu. Tu jest po prostu klimat i pewna magia czasów minionych.
Jednocześnie potwierdzam, że demka można sobie spokojnie odpuścić.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2572
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Nigdy mnie nie przekonali by się na dłużej zatrzymać ... W zestawieniu z Graveland czy Veles wypadają dość blado, że się tak już wyrażę delikatnie.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6269
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Kierwa kto by przypuszczał, że o debiut będą się dzisiaj ludzie zabijać i zadowolą się jakimś podłym bootem. Miałem tę wersję z astrala nawet kilka sztuk wtedy na wszelakie wymianki bo Antek rozdawał w zamian, że ludków zrobił w Karola ze swoim zinem. Dzisiaj bym na tym kasę robił jak Carrington.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5403
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Znowu pierdolenie sierot po Yngwe Mlaskaczu, że koślawo grane. Na szczęście słoń nadepnął mi na ucho, więc nie mam z tym problemu. Jak się w moich pierwszych czasach słuchania metalu na poważnie przesiadłem z Emperor na Infernum, chcąc poznać ten mhroczny polski grajdołek okultystycznych rasistów , też twierdziłem, że to gówno. Ale wiecie co ? Kiedyś też w Burzum wkurwiały mnie te wszystkie plumkania na keybordzie powciskane pomiędzy resztę utworów, jednak z czasem człowiek mądrzeje. Chyba, że jest sierotą po Yngwe Mlaskaczu. Ja na szczęście nie jestem, więc radosny niczym skowronek słucham sobie Infernum od czasu do czasu z ogromnym ukontentowaniem, mile łechtając łechtaczkę tą pasją, którą wciąż czuć z albumów tamtej epoki galopującego Balcerowicza, gdy na bazarach obok kałasznikowów sprzedawanych spod lady wprost z opuszczanych właśnie przez Armię Radziecką jednostek wojskowych pojawiały się pierwsze gitary elektryczne z jumy w RFN. Muzyka, podobnie jak poezja, jest niedyskursywną formą wypowiedzi, więc jebie mnie umiejetność gry. I chuj. Kunigsreichsrał chciałby nagrać taki album jak Taur nur Minetaur, ale nigdy tego nie zrobi.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6269
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Kierwa przesiądź się ze swojej skody do trabanta albo moskwicza i delektuj się jazdą na pełnej bo w skodzie nigdy nie poczujesz tej mocy.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5403
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Mam Hondę i to w gazie, jak na nazistę przystało. Fani life metalu mogą mi naskoczyć !
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
tomder
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: 9 lat temu

tomder

Jedno z moich ulubionych wydawnictw PL lat 90 doczekało się wznowienia.
Obrazek
reakcjapoganska
Posty: 26
Rejestracja: 6 mies. temu

reakcjapoganska

ten AI Karchoroth jest tragiczny, sama idea super!
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5403
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Już kupione. Obrodziło teraz tymi reedycjami klasyków z lat 90., że ja pierdolę. Już śmiałem się na szałcie, że to dlatego, że aktualnie Polacy grają BM jak pijani Cyganie na akordeonie, więc lepiej słuchać materiałów sprzed 3 dekad.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Pale Szatana
Posty: 79
Rejestracja: rok temu

Pale Szatana

Też będę zamawiał, niestety jeszcze nie teraz :( Mam nadzieję, że wystarczy nakładu bo zakładam, że będzie miało popyt.
tomder
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: 9 lat temu

tomder

reakcjapoganska pisze: 4 tyg. temu ten AI Karchoroth jest tragiczny, sama idea super!
Pierwszy poster to grafika, być może AI.
Na płycie LP, cd i na bluzie to już oryginalne zdjęcie. Lekko obrobione i przyciemnione.
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Reality
Posty: 274
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kraków

Summerisle

Do bani że ten zajebisty longsleeve jest tylko w zestawie za 4 stówy. Brałbym, a tak pozostaje tylko koszulka. Fajnie, że będzie ta reedycja, bo pierwsze wydanie z AWR to jest nie na moją kieszeń.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5403
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Też żałuję. Woziłbym się jak Hajasz po rekonstrukcjach bitwy nad Bull Run. Ale płyta już kupiona i to najważniesze. "Odświeżyłem" sobie ją* na okoliczność wznowienia i powiem tak: jeśli ktoś rozumie idiom black metalu, nie może Infernum nie lubić. Ja co prawda z tamtego okresu na podium stawiam "Wicher" Sacrilegium", ale "Taur..." depcze mu po piętach.
_______________________
* miałem kasetę, szlag trafił magnetofon, kasetę oddałem, został mi Internet. Dlatego cieszę się, że wpadnie płyta.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Pale Szatana
Posty: 79
Rejestracja: rok temu

Pale Szatana

Trudno się nie zgodzic. Obie płyty zasługują na znalezienie się w pewnym panteonie naszej sceny. Taur Nu Fuin mroczne i posępne za to Wicher niesamowicie epicki. Jedni i drudzy zrobili swoje bardzo dobrze. Ja ze względu na swoje zamiłowanie do estetyki grozy skłaniam się delikatnie bardziej w stronę Infernum, ale nie potrafiłbym zrezygnować ze słuchania którejkolwiek gdyby ktoś kazał mi wybierać. Uważam, że mieliśmy bardzo dobrą i wyjątkowa scenę. Czy jestem całkowicie obiektywny? Pewnie nie, ale to zdecydowanie najwięcej Polskich wydawnictw mam w swojej kolekcji.