Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5088
Rejestracja: 9 lat temu

Abyssal

DiabelskiDom

Obrazek

Obrazek

Brytyjscy podopieczni kanadyjskiej Profound Lore. Autorzy ciężkiego "Denouement" z 2012, niezłego "Novit enim Dominus qui sunt eius" z 2013 i przezajebistego, niemożebnie wręcz wspaniałego "Antikatastaseis" z 2015. Ostatni album to jedna z lepszych symbioz ciężaru, mroku i przestrzeni ale takiej czarnej, pustej i nieskończonej.

Skład:
G.D.C. - All instruments, Vocals (2011-present) Inculcator, ex-Neuroma

Dyskografia:
2012 - Denouement
2013 - Novit enim Dominus qui sunt eius
2015 - Antikatastaseis
2016 - Perichoresis [boxed set]
2018 - Apanthropinization [split]




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Abyssal/3540341441
BC: https://abyssal-home.bandcamp.com/music
Panzer Division Nightwish

Tagi:
deathwhore
Tormentor
Posty: 4701
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore

Nie udało mi się posłuchać niczego po debiucie, ale ten stawiam bardzo wysoko. Z takimi zapędami na bycie nawet trochę wybitnym. Rozpierdala mnie to w jaki sposób te totalne doły i walce łączą z czasem naprawdę ładnymi melancholijnymi wtrętami, które rozbłyskają jak ta lampeczka w monolicie smolistej czerni.
Nebiros pisze: 6 lat temuA w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Czit
Tormentor
Posty: 1106
Rejestracja: 9 lat temu

Czit

Pamiętam jak ich wynalazłem gdy wydali debiut za free. Była to mocna rzecz jak twierdzi @deatwhore, ale późniejsze albumy już "przemulone" jak większość tego typu tworów.
yog pisze: 7 lat temu Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3201
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Z tego co się dowiedziałem z sieci, to za Abyssal stoi jeden jegomość, dopiero na trzeciej płycie pojawia się sesyjny pauker co by sugerowało, że dwie pierwsze zostały stworzone przy użyciu automatu perkusyjnego. Debiut jest rewelacyjną miksturą Morbid Angel doprawionego Portalem i genialnymi melodiami, które są usytuowane tak, ze absolutnie ich obecność jest uzasadniona, jedna z moich ulubionych płyt w DM, która tylko potwierdza, ze dużo w temacie jest jeszcze do powiedzenia. Następczyni bazuje na dysonansach, wolniejszych tempach i doomowej atmosferze, zdecydowanie trudniej się przebić przez te dzwięki, jest mniej chwytliwie ale to nadal rewelacyjne granie, bardziej zamulone ale nie nudne. Trzecia jest połączeniem obu tych rzeczy, do tego ciągle słychać rozwój, ciekawi w jakim dalej pójdzie to kierunku. Zdecydowanie jeden z ciekawszych nowych projeków okołodeathmetalowych
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18357
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Ej dobry jest ten debiut Abyssal - Denouement!

Jak o tej kapeli czytałem, to miałem wrażenie, że to będzie jakieś na maxa nieprzystępne granie, gęste jak smoła z piekielnych czeluści, a tutaj całkiem przebojowe riffy otrzymujemy od zespołu w prezencie. Post-ekstremę taką uprawiają, w stylu ansambli pokroju DSO czy Ulcerate. Chyba się po image więcej ciężarnych nasieniem przedwiecznych klimatów Portal spodziewałem. Bardzo ciekawa muzyka. Lubię takie tremolowane zejścia wgłąb pieczary, jak oni tu robią.

https://abyssal-home.bandcamp.com/album/denouement
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Czit
Tormentor
Posty: 1106
Rejestracja: 9 lat temu

Czit

yog pisze: 9 lat temu Ej dobry jest ten debiut Abyssal - Denouement!

Jak o tej kapeli czytałem, to miałem wrażenie, że to będzie jakieś na maxa nieprzystępne granie, gęste jak smoła z piekielnych czeluści,

Bo już kolejny album taki jest. Debiut spoko, chociaż takiego grania to ja już wysłuchałem tyle ile mi w życiu było potrzebne i raczej nie wracam,
yog pisze: 7 lat temu Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18357
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Trochę się nie dziwię, bo ja Destroyers of All przekatowałem do bólu i też bardzo długo już nie miałem chęci na więcej takiego grania :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5088
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Najnowsza jest bardziej przystępna od debiutu ale to raczej za sprawą mniej gęstego napierdalania i mniej takiej hmmm, kleistej aranżacji. Na trzecim albumie wprowadzili więcej przestrzeni ale takiej przestrzeni próżniowej, kosmicznej, gdzie nicość jest czarna jak pasta do butów. Bo pod względem przebojowości to są na porównywalnym poziomie.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18357
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Ogólnie to już debiut, mam wrażenie, z każdym kolejnym kawałkiem się robi mniej przebojowy i ostatni taki mocno nośny jest tam Deus Vult. Następny kawałek jak na nich prawie speed metal, więc też gładko wchodzi. Natomiast dwa ostatnie wałki się nieco dłużą, takie moje wrażenie po ~6 odsłuchach.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3201
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Mnie się wydaje wręcz odwrotnie, dwa ostatnie najdłuższe i epickie kawałki posiadają tę specyficzną melodykę. Deus Vult ma genialny riff w stylu Blut Aus Nord.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6270
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

Nie pamiętam już kto ale ktoś mnie naciskał na odsłuch tego Abyssal na BL2. W końcu stwierdziłem skoro nalega kolega to sprawdzam jak Nowicki w Wielkim Szu. Debiut bezwzględnie najlepszy tak, że aż kupiłem sobie na CD pozostałe albumy takie sobie. Nawet nie bolały moje uszy kiedy atakowane były tymi połamanymi dźwiękami a dalej kanonadą na perkusji by zaraz zamienić się w gitarę prowadzącą nawet interesujące melodie. Okładka petarda. Trafić z obrazem do takich dźwięków rzadko się udaje a tu taki cios.

Absolutnie płyta z kategorii muzyka wywołująca ciarki na plecach.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 4192
Rejestracja: 9 lat temu

Pioniere

Ja cię namawiałem, ale to bardziej na gruz z dwójki, a podszedł jak widzę bardziej debiut.
Awatar użytkownika
Ryszard
Tormentor
Posty: 2899
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard

Kilka lat temu totalnie zlałem sprawę. Nie wchodziło. Obok disco kata, z czystej ciekawości ściągnąłem se poniższy album i wczorajszego wieczoru zostałem zmasakrowany. Jakie to kurewsko mądre granie! Prawdziwe muzyczne głowy tworzące niemal nową jakość. Muzyka poważna bez ani jednego skrótu czy mielizny.

Takie O.Pazuzu czy T.Tenebrosa to kompozytorskie przedszkole w zestawieniu z:

!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5088
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Miło, że ktoś w końcu podziela moje spusty nad ostatnią, stawiając ją wyżej niż debiut.
Panzer Division Nightwish
Lis
Moderator globalny
Posty: 2053
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Ja też stawiam ostatnią najwyżej.
Awatar użytkownika
Ryszard
Tormentor
Posty: 2899
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard

Słucham debiutu i nie rozumiem dwóch rzeczy. 1 Dlaczego go nie lubiłem? 2 że debiut i trójkę dzielą spore różnice stylistyczne. Jedyneczka to baaardzo inteligentny brutal death metal. Antikata coś tam to już współcześnie popularne "atmosferyczne" "hałasowanie".

Pierwszej próby eksperymenty przemieszane z naprawdę kozackimi, zapadającymi w pamięć zagrywkami.

W tydzien zostałem fanem :D
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18357
Rejestracja: 9 lat temu

yog

No tylko dwójki to zbytnio nie widzę sensu słuchać, brzmi tak samo jak 405909 innych bandów tzw. cavern death metalu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5088
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

yog pisze: 8 lat temu No tylko dwójki to zbytnio nie widzę sensu słuchać, brzmi tak samo jak 405909 innych bandów tzw. cavern death metalu.
W sumie dobrze, że link do tematu przypomniałeś bo właśnie Dwójkę odświeżałem na dniach i w życiu się z tym co powyżej nie zgodzę. Bardziej duszno, głęboko i doomowo, mniej brutaldeathmetalowo. "Novit enim Dominus qui sunt eius" niebezpiecznie rozlewa się niczym smoła, to jest coś takiego jak Mass of Souls z Jedynki Dark Souls (kto grał ten wie - ten taki wielki glut z zatopionych Ruin Nowego Londo z którego gwałtownie wystrzeliwały ostre macki) - tak samo z tej masy wystrzeliwują atmosferyczno-brutalne wybuchy. Wręcz death/doom ze śladami tajemniczego kultu :D
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3201
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Novit... jest cholernie przytłaczającym i chorym potworkiem, zdecydowanie najtrudniejsza w odsłuchu rzecz od Abyssal. Debiut i 3 brzmią przy tym wręcz przebojowo.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18357
Rejestracja: 9 lat temu

yog

4 płyta będzie, jak mnie właśnie jutub poinformował:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Tormentor
Posty: 2899
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard

Mnie sie podoba. Wolna melodia i szybki rytm kila razy zrobila mnie w chuja. Od razu slychac ze brzmienie bedzie zajebiste, nawet z komorki. Profound Lore to Earache XXIw.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18357
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Ano i mnie się całkiem podoba, koło połowy nawet trochę jakiegoś klimatowania w stylu Lykathea Aflame słyszę.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Ryszard
Tormentor
Posty: 2899
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard

Pinkne jest to ze pod cala ta awangarda zapierdalaja trudeathmetalowe grube riffy.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 351
Rejestracja: 7 lat temu

Astral

Bardzo mi się podoba - jest majestatycznie i gęsto. Mam nadzieję, że się odkują po ostatnim albumie, który w mojej opinii był za bardzo melodyjny.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5088
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Ja uważam, że najlepszy ze wszystkich. Najbardziej dopracowany, najmądrzejszy. Co nie zmienia faktu, że wcześniejsze dwie też bardzo lubię.
Panzer Division Nightwish
Lis
Moderator globalny
Posty: 2053
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Pamiętam jak kiedyś upalony okropnie tego słuchałem i weszły te dwa motywy równolegle lecące przez dobrych parę minut, bez kitu nie mogłem się pozbierać.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3201
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

PanLisek pisze: 7 lat temu Pamiętam jak kiedyś upalony okropnie tego słuchałem i weszły te dwa motywy równolegle lecące przez dobrych parę minut, bez kitu nie mogłem się pozbierać.
W ktorym to kawalku? Nowy twor Abyssal swietny.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Lis
Moderator globalny
Posty: 2053
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Trzeci na Antikatastaseis, jakoś od połowy.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18357
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Drugi kawałek - Discernment: Khyphotic Suzerains:



Edit: Zaryzykuję stwierdzenie, że wspaniała płyta się zapowiada. Albo nuda będzie. Się okaże ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5088
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Żadna z dotychczas wydanych nie była nudą, ba, każda jest świetnym kawałem muzyki, zupełnie innym od pozostałych dwóch. Zatem również spodziewam się czegoś na wysokim poziomie ;)
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Ryszard
Tormentor
Posty: 2899
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Ryszard

A ja czuję że Blood Incantation dostanie wpierdol :)

Klimatyczny numer, długi ale w takim graniu to norma. Zaraz po nim zapodałem pierwszy postnięty parę dni temu... Ciężki death metal mocy odmienny od dzisiejszego. To dobrze.
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4816
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

yog pisze: 7 lat temu 4 płyta będzie, jak mnie właśnie jutub poinformował:

I kolejny cios w portfel, na półce tylko jedna... Ale uwielbiam. Znajomość zawdzięczam tremu forum, podobnie jak i 90% moich obecnie ulubionych rzeczy. ;)
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3201
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Ja bym nawet zaryzykowal, ze Abyssal to jeden z czolowych death metalowych potworow dzisiejszej sceny. Kazda plyta nieco inna przy zachowaniu wlasnego charakteru, kazda na bardzo wysokim poziomie. Na starym forum Czit zalozyl temat po ukazaniu sie debiutu i od razu mnie rozjebalo jak Tyson Golote.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Ania86
Master Of Puppets
Posty: 116
Rejestracja: 7 lat temu

Ania86

Ja też jestem fanką takich brzmień, nawet szukałam cd ale nie znalazłam.
Awatar użytkownika
Zsamot
Tormentor
Posty: 4816
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot

dj zakrystian pisze: 7 lat temu Ja bym nawet zaryzykowal, ze Abyssal to jeden z czolowych death metalowych potworow dzisiejszej sceny. Kazda plyta nieco inna przy zachowaniu wlasnego charakteru, kazda na bardzo wysokim poziomie. Na starym forum Czit zalozyl temat po ukazaniu sie debiutu i od razu mnie rozjebalo jak Tyson Golote.
No tam był ostry "fan klub", ale co się dziwić, cholernie ciekawe granie. Były tygodnie, gdy moja "plejlista" na spacerach z psem to tylko jeden album Abyssal.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18357
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Dziś premiera A Beacon in the Husk.

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5088
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

No i co? Nikt od miesiąca nie spróbował przysiąść i posłuchać na porządnie? Ja już kilka razy miałem sesję z A Beacon In The Husk, od dwóch dni kolejną i myślę, że mogę już się wiążąco wypowiedzieć na jej temat.

Bardzo dobry album. Wielowarstwowy, rzekłbym. Mam na myśli to, że jak ktoś sobie włączy pobieżnie i na odpierdol się, to usłyszy po prostu zwykłą, death metalową jaskinię a nic bardziej mylnego, bo w tej jaskini dzieją się świetne rzeczy. W każdym utworze pod gęstą i tłustą powłoką pulsują świetne riffy i ciekawe aranżacje. Nie chodzi mi tu tylko o taki II – Discernment: Khyphotic Suzerains, chociaż to jeden z bardziej jaskrawych przykładów, ale, tak jak pisałem, w zasadzie o wszystkie numery. Początkowe wrażenie niektórych odnośnie stania w miejscu czy wręcz cofki w czasie, jeśli o rozwój muzyczny chodzi są pozorne i wynikają, jak sądzę, z nieuważnego przesłuchania materiału. Jest inaczej niż na najbrutalniejszym sensu stricto debiucie, jest inaczej niż na najbardziej klimatycznym i mrocznym poprzedniku. Najbliżej tej nówce do drugiej płyty, chociaż jeśli o powiązania muzyczne chodzi to też dość naciągana kwestia, ale niech już będzie, że jak porównywać, to właśnie do Novit enim Dominus qui sunt eius. Zespół zrezygnował z takiej ilości klawiszy oraz przestrzeni w mroku jaka była obecna na Antikatastaseis i skierował się znów mocniej w kierunku death/doomu w wariancie jaskiniowym. Podlał to wszystko jednak bardzo dopracowanymi kompozycjami w których słychać rozwój mózgu projektu i jego coraz lepsze obycie z materią muzyczną. Uważam, że to kolejna bardzo ciekawa pozycja w tym roku, zatem zachęcam gorąco do zrzucenia klapek z oczu i próby sprawdzenia najnowszej płyty Abyssal bo zaiste, co odsłuch to rośnie w oczach.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18357
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Bez przesady, nic tam nie ma jakiegoś strasznie ukrytego, jest po prostu trochę nuda jak na taką długość i mnie ta płyta zmęczyła na tyle przy pierwszym słuchaniu, że póki co nie chciało się z tym mierzyć ponownie. W pierwszym zetknięciu, niestety, debiut i trójka wypadły znacznie lepiej. Tutaj rzekłbym, że po kawałkach promocyjnych, przesłuchując całość poczułem się raczej zawiedziony, ale żeby to nazwać staniem w miejscu, to trzeba być debilem, więc nie wiem, skąd żeś taką opinię wytrzasnął. Co do muzyki, to mamy tu - jak na okładce - grotę o pół-otwartym sklepieniu, z - mam wrażenie - lekkim upodobaniem do ostatniego albumu Howls of Ebb.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5088
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

yog pisze: 6 lat temu ale żeby to nazwać staniem w miejscu, to trzeba być debilem, więc nie wiem, skąd żeś taką opinię wytrzasnął.
Jak wyszło to kilka wrzutek na grupie kolektorskiej było opatrzonych komentarzami, że stanie w miejscu, brak rozwoju itp ;)

Jeśli o te "ukryte" rzeczy chodzi, to bardziej miałem na myśli, że co rusz wchodzi jakiś fajny riff, jakaś fajna pętelka na garach czy ciekawa melodia, tylko pozornie może się to zdawać kolejną gruzową płytą i podejrzewam, że przez niedzielnych słuchaczy już tak ta płyta została ochrzczona ;) Dlatego tak jak pisałem - warto spróbować jeszcze raz.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3966
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Po świetnym splicie z Tchornobog, Abyssal wydał kolejne wydawnictwo tego typu, tym razem we współpracy z Kanadyjczykami z Ellorsith.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Kozioł
Tormentor
Posty: 1876
Rejestracja: 5 lat temu
Lokalizacja: Forteca trolli.

Kozioł

Obrazek
Turris Babylonica e stercore facta est.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5088
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Niestety nie mogłem być na gigach m.in. Tomka Z., na których zespół Abyssal odgrywał cały Antikatacośtam, ale z festiwalu m.in. rzeczonego osobnika przywiozłem sobie taki oto prezent w postaci pierwszego wydanka rzeczonej płyty.

Obrazek

Generalnie półtora roku temu widziałem zespół w Londynie, więc też jakoś bardzo nie płaczę nad nieobecnością na polskich odsłonach traski, ale pościka nabijam, bo włączyłem sobie powyższą płytę z okazji zakupu po raz pierwszy od nie wiem, z dwóch lat jak nic, albo i lepiej. JA PIERDOLĘ!!! Ależ to dzisiaj d.o.j.e.b.a.n.e. granko. Ten gruz i gęstwina to tak naprawdę nie tyle jest jaskiniowa, co kosmiczna, taka czarnodziurowa.
Tam się wszystko przewala, ale nie w taki sposób, że widzisz fale materii, tylko raczej tak, że je odczuwasz całym ciałem i myślą, a nie wzrokiem, który masz w tej chwili wyłączony. I unosisz się wśród tej niewidzialnej materii i myślisz, że zaraz się rozpadniesz na atomy a potem dochodzisz do wniosku, że już dawno jesteś rozpadnięty.

A w tym wszystkim jak się pojawiają smaczki w rodzaju melodii w The Cornucopian albo natrętnych klawiszy jadących całą drugą połowę Veil of Transcendence, pozornie tylko obok całego kawałka, to nawet te poszczególne atomy robią pod siebie. Zajebisty album, mega się cieszę ze zdobyczy i wymianki śmiesznego kompakcika na jedyny słuszny nośnik!
Panzer Division Nightwish
Lis
Moderator globalny
Posty: 2053
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

A masz na sprzedaż ten kompakcik?
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5088
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Niestety, właśnie jego wymieniłem z dopłatą za tego placzora.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
der Stadtwald
Posty: 10
Rejestracja: 2 mies. temu
Lokalizacja: GŚ / Krk

der Stadtwald

"Antikatastaseis" uważam za jeden z najważniejszych dla mnie albumów nie tylko w XXI wieku i nie tylko w metalu, ale w kategorii overall. Towarzyszy mi od premiery, często jako soundtrack przy wielu wzlotach i upadkach. I nie znudził do tej pory i już chyba nie znudzi. Podchodzę do tego bardzo osobiście i subiektywnie - nie jestem gotów umierać w obronie jego "obiektywnej" muzycznej jakości (jak za "Monotheist" na przykład) - ale uważam, że mógłbym z wyborem na liście istotnych dla siebie wydawnictw trafić dużo, dużo gorzej. ;-)

Od momentu, gdy pierwsze info o trasie pojawiło się w sieci (jakoś 1,5 roku temu - ??, rodziła się chyba w wielkich bólach), z jednej strony zdawałem sobie sprawę, że muszę to zobaczyć. Z drugiej byłem pełny obaw o to, czy ten album jest w ogóle możliwy do odegrania na żywo. Zawsze ta "Antykatastaza" była dla mnie tworem wybitnie studyjnym. Doskonała w swojej formie dzięki bardzo wielowarstwowej, przeplatającej się strukturze. Ambientowe wstawki, dysonanse i kontrasty, bardzo intensywnie i tłusto bijąca perkusja, często gra ciszą, schowany wokal, no i te mozolnie budowane i łamane struktury gitarowe. Poszczególne elementy składowe nie brzmią na ekstremalnie skomplikowane, ale ich złożenie w całość - to jak współbrzmią, interferują czasami się wzmacniając a czasami usilnie stojąc do siebie w opozycji - nadaje całości unikalnego charakteru. To świadczy, moim zdaniem, o dojrzałości kompozycyjnej oraz uzasadnia, dlaczego tak często w recenzjach i opiniach o tej płycie można spotkać określenia "monolit" czy "monument". Przykładowo - prosty zabieg jak schowanie wokalu trochę do tyłu, tak żeby momentami był niemal na granicy słyszalności, przy jednoczesnym jego rozbudowaniu, już abstrahując od tekstów, sprawia wrażenie, jakbyśmy mieli do czynienia z płytą wybitnie narracyjną, liryczną, jakby opowiadającą jakąś dramatyczną historię. I właśnie ten element - oraz trochę nienachalna (choć jednocześnie intensywna) i jednak schowana perkusja (bo cały album, moim zdaniem, głównie gitarami stoi) - wpływały na moje wątpliwości co do odegrania tego materiału na żywo. No bo wszyscy znamy prawidła metalu granego na żywo - ani wokalu, ani perkusji schować się nie da, trzeba je wysunąć do przodu, żeby rezultatem nie była jakaś post-rockowa ściana dźwięku.

I jaki był efekt? Wybitny. Wybrałem się do Wrocławia (przy okazji - CHWD komunikacji publicznej pomiędzy Wrocławiem i Krakowem w godzinach późnowieczornych/wczesnonocnych), klubu Liverpool, żeby przy udziale 40(?), 50(?) innych osób zobaczyć tę sztukę na żywo. Zagrało wszystko. Album zagrany został praktycznie w całości zgodnie z materiałem źródłowym, bez prawie żadnych kompromisów i dróg na skróty. Wszystkie riffy, melodie, zmiany tempa, ambientowe wstawki się tu znalazły. Wokal, rzeczywiście wysunięty na pierwszy plan, pięknie się odnalazł, dodając tej specyficznej aury pustki i otchłani. Perkusja zintensyfikowała całe wrażenie. A gitary brzmieniowo - na zmianę - tworzyły klimat, walcowały, budowały uniesienia. Całość w ogóle zabrzmiała bardzo, bardzo klarownie - nie wiem czy to zasługa dobrego nagłośnienia, czy konstrukcji tych kompozycji, że nie zlały się miałką pulpę. "Antikatastaseis" po prostu jest materiałem stworzonym do grania live i w sumie już czekam na 20. rocznicę premiery :)

Na koniec jeszcze takie dwie uwagi:
1. Wielki szacun dla Abyssal, że zdecydowali się na klubową trasę. Pewnie frekwencja na poszczególnych sztukach ich nie zabija. Pewnie pójściem na łatwiznę byłoby pojechać z tym na festiwale i grać przy świetle dziennym na jakimś Mysticu, SDLu czy Brutalu o 16.45. Ale klimat byłby nieporównywalnie gorszy. Jednak nic nigdy nie zastąpi koncertu w klubie na autorskiej trasie.

2. Przepraszam za dosyć odległe porównanie, ale Abyssal - w takim całościowym podejściu do muzyki i sposobie kompozycji - zawsze trochę kojarzył mi się z The Ruins of Beverast. Choć sama muzyka grana przez te kapele jest odmienna, to filozofia procesu twórczego (jeśli to można ocenić po efekcie) wydawała mi się zbliżona. I o ile zobaczenie live TRoB było dla mnie jednym z największych rozczarowań ostatnich lat (ale to było na trasie z 1349, więc biorę poprawkę, że na tej trasie generalnie wiele rzeczy nie wyszło - dam im jeszcze szansę jesienią), to Abyssal - odwrotnie, był jeszcze większym oczarowaniem niż się spodziewałem.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5404
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Taką zrobiliście reklamę temu Abyssał, że aż kliknąłem. Pierwszy kawałek nawet spoko. Jakby chcieli grać niczym Blut Aus Nord z deathmetalowymi wtrętami. Spoko oko, myślę sobie, jak panowie chcą grać black metal, ale się do tego nie przyznają, to skutek może być bardzo dobry. I faktycznie, te dysonanse pojawiające się później w kawałku nr 1 dodają tylko smaku całości. No , ale tu niestety moje zachwyty się skończyły, ponieważ dalej dostałem już muzykę, jakiej teraz produkują metalowcy na pęczki. Death metal albo ucieka w disco jak ten Fulci, który nie wiem czemu w ogóle mi się podoba, albo w drugą stronę w takie gruzy oparte na tym wszystkim kompozycyjnie, co ładnie opisał użydkownik der Stadtwał powyżej. Ja czuję przesyt, te wszystkie kapele zlewają mi się w jedno, one nawet okładki mają podobne. Coraz trudniej mi znaleźć w tym gatunku metalu zespół , który opierałby swoją muzykę na riffach, które to riffy nie byłyby transkrypcją disco polo na metalowe instrumentarium. Z drugiej strony, kapele uciekające od takiej szkoły grania po prostu mnie nudzą. Czuję w tym sztuczność, czuję jechanie po schematach, papa mi się zaczyna z nudów drzeć i koniec. Wyłączyłem Abyssał w trakcie 3. kawałka. Bo niestety ssie, jak dla mnie.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5088
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

A no widzisz, a dla mnie Antikatacośtam (przede wszystkim, a zaraz za nim debiut) wyróżnia się wśród gruzowanych, gęstych death metali właśnie za sprawą tych wszystkich smaczków o których pisaliśmy wyżej.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5404
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Cóż rzec ? Wiele zespołów ma smaczki, jak mój kot. Ale musi być coś, co mnie zachęci do ponownego odtworzenia materiału, żebym mógł te smaczki odkryć. A tu ni chuja, próg wejścia jest za wysoki na mój gust. ;) Nie wykluczam, że kiedyś zmienię zdanie, ale póki co mam masę ciekawszych kapel do słuchania. Mimo wszystko jednak, pisać, że jest to jeden z najlepszych zespołów XXI w., to chyba trochę za dużo. Ale tam pojawia się dla mnie. Ja jednak o wiele lepiej bawie się przy Agregacie. Tam, to dopiero są smaczki !
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
der Stadtwald
Posty: 10
Rejestracja: 2 mies. temu
Lokalizacja: GŚ / Krk

der Stadtwald

Nie zespół, a płyta. Nie jedna z najlepszych, a jedna z najważniejszych dla mnie. A poza tym wszystko się zgadza ;)

Wszystkie zastrzeżenia wobec Abyssal i wobec "Antikatastaseis" kumam i - jak już wspominałem - nie jestem gotów bronić pozycji tej płyty w jakimś "obiektywnym" kanonie. Oceniając moją relację z tą płytą, zakładam, że to z jednej strony moje umiłowanie do tych, jakże dziś modnych, dysonansów, które w metalu cenię sobie szczególnie. Niezależnie czy mówimy o tych bardziej klasycznych typu Gorguts, czy bardziej nowomodnych typu jakieś Yellow Eyes czy coś. A z drugiej strony moja słabość do takiego mrocznego, trochę lovecraftowskiego, trochę dekadenckiego, trochę nihilsityczno-nietzscheańskiego klimatu. I po porostu mało znam kapel i mało znam wydawnictw, które łącząc obydwie rzeczy, potrafią jeszcze wpuścić tyle powietrza do muzyki i napisać tak fajne, momentami bardzo niebanalne (a momentami bardzo banalne) melodie.

Ale pewnie się myle ;-)