Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7874
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Angine de Poitrine

Vexatus

Obrazek

Angine de Poitrine to kanadyjski duet, który podbija ostatnio internety za sprawą dość nieszablonowego podejścia do teorii muzyki. Od samego początku w ramach tego projektu postawili na muzykę mikrotonową, unikalne (ale na pierwszy rzut ucha) skale, niestandardowe podziały rytmiczne i dziwaczny image... Internety się zesrały. :) Całkiem fajnie się tego słucha, a jeszcze lepiej ogląda. ;)





Official: https://anginedepoitrine.com/
BC: https://anginedepoitrine.bandcamp.com/
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3201
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Fajne granie, najbliżej porównać można do Primus, ale Angine bardziej transowe i praktycznie brak wokali.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 6028
Rejestracja: 8 lat temu

pit

Fajne. Brzmią jak połączenie King Gizzard, Shellac, Battles i niektórych krautów.
Evol77
Master Of Puppets
Posty: 157
Rejestracja: rok temu

Evol77

Totalnie bez charakteru. Nic z ich muzyka mi nie zostaje q głowie. Wiralowi zrobili się przez ten fraglesowy wygląd i tak jadą na wizerunku bo muzycznie to takie tam... plumkanie.

Sprawdźcie sobie np Glass Beams jak oni pięknie wykorzystali muzykę orientu do swojej jazdy. Albo Hermanos Guterrez gdzie z kolei jest melancholijny z chilijskich pustkowi.

A tutaj... meh.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 3966
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

Szajtan

Polecam wywiad w programie Tout le monde en parle, w którym menadżer robi za ich rzecznika, a oni sami tylko coś tam pod nosem gaworzą po swojemu. Ale czym byłaby otoczka bez muzyki? A ta – to mistrzowskie wykorzystanie mikrotonowego math rocka w służbie tak naprawdę bardzo przebojowego, absolutnie skutecznego, energetycznego rock’n’rolla. Kotłuje się w ich muzyce anatolisjki rock, math rock, prog, psychodela, krauty i cholera wie co jeszcze. To brzmi świetnie, ale zastanawiam się, czy to nie jest „jednostrzałowiec”. Być może to sezonowa formuła, której grozi szybkie wyczerpanie. Bo na ile płyt może starczyć pomysłów w tym duchu?
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 6028
Rejestracja: 8 lat temu

pit