Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2572
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

Satanic Witch

brzask

Obrazek
Obrazek
Czekałem i wrócili. A nie było pewności bo tajemniczo zatytułowany album 4:44 wydany kilka lat wcześniej równie dobrze mógł być tylko jednorazowym strzałem Michela Kirby'ego - gitarzysty znanego głównie z Wolvennest.
Z tego co widzę w ekipie nastąpiło trochę zmian i na tegorocznej EPce zatytułowanej po prostu Satanic Witch nie ma już obu panienek, które wprowadzały na debiucie nieco więcej powietrza i delikatności w tej ich nazwijmy to rytualno-okultystycznej mieszance rocka i black metalu. Czy jest lepiej? No jasne, że tak! - teraz black metal nie jest już tylko dodatkiem a głównym daniem. Tak jak na pierwszym materiale ozdobników i rockowania robiło się momentami niebezpiecznie dużo, tak teraz chłopaki pokazały już elegancko różki.


Skład:
S von C - Guitars (2022-present) Age of Torment, Dark Sensation, Resistance, ex-Hellgium, ex-Length of Time, ex-Bloodshot, ex-Empire of Dirt, ex-Funeral Ruins
M Kirby - Guitars (2022-present) Arkangel, Length of Time, Wolvennest, ex-The Nest, La Muerte, ex-Catalepsy, ex-Deviate, ex-Mental Disturbance
Nico Degroote - Bass (2026-present) Dudsekop, ex-Outcast, ex-One False Move, ex-Whatever It Takes
▼ Byli muzycy
Jonathan Marx - Bass (2022-?) Length of Time, ex-Set the Tone, ex-Temple of Nothing, ex-The Nest, ex-Wolvennest
I.R. - Vocals (2022-?) E-L-R, PostHumanBigBang, ex-Bleak Origin
S.M. - Vocals (2022-?) E-L-R, ex-Vollmondprozession (live)
Dyskografia:
2023 - 4:44
2026 - Satanic Witch [EP]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Sa ... 3540535348
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 5404
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY

Nie wiem, który z Was gnoje zrobił mnie w chuja i podrzuciwszy jakiś trzeciorzędny black metal ze Szwecji przekonał, że to Satanic Witch, przez co mimo pochwał, olewałem temat. A dziś okazało się, że nie dość, że pomyliłem ten zespół z innym, to w dodatku jest przezajebisty. Takimi płytami, jak 4:44 powinno się wycierać mordy polskim samozwańczym awangardowym sretalowcom, jak szczeniakom pyski ich własnym moczem, kiedy zeszczają się w mieszkaniu. W tej belgijskiej kapeli jest bodaj najmądrzejsze wykorzystanie damskiej wokalizy, na jakie tylko można wpaść. Gdzieś w tle, a jednocześnie na tyle jest on istotny, że buduje cały klimat pierwszej płyty, na której o palmę pierwszeństwa w kwintesencji tego , jak powinien brzmieć "awangardowy bm" walczą dwa ostatnie utwory. Refren w przedostatnim i recytacja w ostatnim przy akompaniamencie tej bardzo niepokojącej melodyjki - to sprawia, że określenie "rytualistyczny" , które pojawia się w opisie na BC obok "awangardowy", nie jest tylko pustosłowiem.

A epka ? Tu mi jednak zabrakło tych damulek, ale nie znaczy to absolutnie, że płyta jest gorsza, choć przez to mniej tu "awangardowego", a więcej "rytualistycznego". Ale i tutaj transowe tremola trasują takson homo sapiens w kierunku wiecznego potępienia. Brak mi słów, aby wyrazić swój zachwyt tym zespołem. Sprawa jest prosta jak konstrukcja cepa, którym dostawali po głowie nielewomyślni obywatele Kambodży za Pol Polra. Albo lubisz black metal i spodoba ci się Satanic Witch, albo nie lubisz black metalu. Proste jak jebanie. I jeszcze ta okładka epki. Aż prosi się na koszulkę.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7874
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką i piję z królikiem!

Vexatus

Kompletnie nie kojarzę tego zespołu i nie słyszałem debiutanckiego pełniaka, ale EPka poleciała z BC i wrażenia bardzo pozytywne. Zdecydowanie będzie słuchane! A okładeczka to faktycznie mistrzostwo świata - totalnie prosty pomysł, ale efekt końcowy świetny.
Awatar użytkownika
kataton88
Tormentor
Posty: 1005
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ja nie stąd

kataton88

Przyjemny ten debiut, takie bardziej rockujące Wolvennest. Gdyby nie nazwali się tak odpychająco, to pewnie sprawdziłbym wcześniej. Nie mają tam "gołoledzi" w tym flamandzkim? :roll: Na pewno brzmi lepiej niż Satanic Witch.

Te babeczki, fajne bardzo wnosząc po fotkach, takie niealternatywne (pomijając to kolucho w nosie jednej), wyjęte z post-doomowej kapelki E-L-R, której również nie omieszkam sprawdzić mocniej. Zwłaszcza, że płyta o wdzięcznym tytule "Vexier" nęci brudnymi girami na okładce :roll:


Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 5088
Rejestracja: 9 lat temu

DiabelskiDom

Debiut bardzo mi się podobał jak wyszedł. Ostatecznie go w końcu nie zamówiłem na winylku, czego w sumie żałuję, bo wczoraj i dzisiaj jak leciał na odświeżkę, to bardzo ładnie wchodził. Dokładnie tak, jak napisał wieszcz Titelitury, rytualistyczno-transowy wajb jest odczuwalny bardzo wyraźnie i nie jest tylko zdjęciem kapeli w kapturach i z mszalnymi kozikami oraz cytowaniem diabelskich książek po łacinie w tekstach. Tutaj melodie, tremola mieszane z nuceniem i zawodzeniem obydwu panienek dają w pełni rytualnego kopa bezpośrednio dźwiękom, a nie tylko wizerunkowi. Świetna, bardzo świetna płyta.

Tegoroczna EPka natomiast ostry meh, bo jak się nakręciłem debiutem, to liczyłem na coś przynajmniej tak samo dobrego, a jest dużo słabiej. Muzyka jest przeraźliwie zwyczajna, riffy i aranżacje, a nawet i wokale kompletnie nie łapią słuchacza na haczyk, nie wymuszają uwagi. Materiał leci, bo leci, ot - black metal jakich wiele. I nie to, że muszę mieć koniecznie za każdym razem coś oryginalnego, bo przecież lubię posłuchać czegoś, co już było. Jednak w takiej sytuacji muzyka musi mnie złapać za wsiarz i porwać a tutaj tego kompletnie brakuje. Średniej jakości oraz niczym niewyróżniający się black metal. Niestety, ale pełniak rucha tę EPkę kutasem.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2572
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Ja tam się cieszę, że zmienili trochę kierunek i zagrali tym razem swoją wersję już nieco bardziej typowego black metalu - taką bez większych upiększaczy.
Teraz mamy i bardzo dobry, poczerniały psychodeliczny okult-rockowy debiut, który skręca w przeróżne uliczki i trochę ostrzejszy, zwarty minialbum. Pokazali się z innej strony i wg mnie zrobili to bardzo dobrze. Brzmienie gitary i wokale? Nie mam tu pytań-klasa. W kilku miejscach gitara pieści me uszy wręcz wybornie, czego może i trochę mi jednak zabrakło te 3 lata temu?
Gdyby drugi materiał poszedł w tą samą stronę co debiut to możliwe, że skłaniałbym się by kapelę wrzucić w jakąś metalownię czy tam rock no a tu wątpliwości już nie było.
Dlatego właśnie ciężko jest te płyty porównywać 1-1 bo mamy tu inne podejście do tematu. Co będzie dalej? Let's find out!
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE