Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 4008
Rejestracja: 6 lat temu
Lokalizacja: From Hell

HELLFUCK (PL)

Szajtan

Obrazek
Szybki i wściekły thrash prosto z Polski. Po sprawdzeniu składu okazało się, Hellfuck tworzy oto garść tuzów z polskiego metalowego undergroundu włączając w to np. Inferno na bębnach czy Skullripper'a z Azarath. Nie jest to więc zbieranina przypadkowych ludzi.
Debiut „Diabolic Slaughter” narobił sporo hałasu, a wydany w 2026 „9 Nails Hammered into the Flesh of God” tylko potwierdził, że zespół nie zwalnia.
Hellfuck gra speed/thrash metal mocno zapatrzony w końcówkę lat osiemdziesiątych, przede wszystkim w niemiecką szkołę gatunku. Najprościej byłoby powiedzieć, że to wczesny Kreator i Destruction rozpędzone jeszcze o kilka obrotów, z dodatkiem brutalności wyniesionej przez muzyków z deathmetalowych zespołów. Miejscami słyszę tu też coś ze Slayera z okresu „Divine Intervention” albo agresji szwedzkiego Maze of Torment, ale główny kierunek jest jasny: teutoński thrash bez hamulców. Nie ma tutaj kombinowania, udawanej finezji ani prób unowocześniania gatunku na siłę. Są za to ostre, tnące riffy, nerwowe solówki, ciągłe przyspieszenia i sekcja rytmiczna jadąca momentami niemal na granicy death metalu. Skullripper drze się w sposób, który może przywołać skojarzenia z Mille Petrozzą, choć jego wokal jest jeszcze bardziej zachrypnięty i jadowity.
„Diabolic Slaughter” to niewiele ponad pół godziny ciągłego ataku. Dziesięć krótkich numerów, bardzo mało oddechu i ogromna liczba riffów wystrzeliwanych jeden po drugim. Największą siłą tej płyty jest intensywność. Największą wadą również, bo przy dłuższym słuchaniu niektóre utwory zaczynają zlewać się w jeden rozpędzony monolit.
„9 Nails Hammered into the Flesh of God” nie robi nagłego stylistycznego zwrotu. To bezpośrednia kontynuacja debiutu, tylko nagrana z większą precyzją i trochę lepiej rozłożonymi akcentami. Wystarczy włączyć początek „Rebel Desecration”, żeby dostać serię riffów prosto w twarz. Inferno wniósł do tych numerów kapitalną dynamikę i perkusyjne aranżacje, które wyciągają muzykę poza zwykłe kopiowanie starych patentów.
Moim zdaniem oba albumy warto znać, choć „9 Nails Hammered into the Flesh of God” jest materiałem bardziej dopracowanym i odrobinę ciekawszym aranżacyjnie. Hellfuck gra dokładnie tak, jak chciałbym dziś usłyszeć agresywny, staroszkolny thrash.

Krótko mówiąc: na chuj komu nowy Kreator, skoro mamy Hellfuck?


Obrazek


Skład:
Armagog - Bass A.H.P., Embrional, Throneum, Wolfpack Heading Nowhere, Azarath (live), ex-Amorphous, ex-Arkona, ex-F.A.M., ex-Inferno, ex-Christ Agony (live), ex-Fetor (live), ex-Offence (live), ex-Diabolicon, ex-Enclave, ex-Exhalation, ex-Mystes, ex-Suffering, ex-Taran, ex-Vociferous, ex-Call ov Unearthly
Nelek - Guitars F.A.M., Squash Bowels, ex-Formosus (live), ex-Amorphous, ex-Banisher, ex-Climate, ex-Nuclear Vomit
Skullripper - Guitars, Vocals Azarath, Embrional, Darzamat (live), ex-Squash Bowels, ex-Hellish
Inferno - Drums (2025-present) Azarath, Behemoth, Terrestrial Hospice, Weedpecker, Witchmaster, Satan's Call, ex-Damnation, ex-Deus Mortem, ex-Delirium
▼ Byli muzycy
Darek Młody - Drums (?-2025) Death Endorser, F.A.M., Magnus, Squash Bowels, Stillborn, Insidius (live), Xaoz, ex-Dissenter, ex-Amorphous, ex-Bloodlust, ex-Christ Agony, ex-Embrional, ex-Immemorial, ex-Dira Mortis (live), ex-Parricide (live), ex-Union
▼ Muzycy koncertowi
Kuba Łobodas - Drums ex-Consumer, ex-Semprah, ex-Jezebel, ex-Raven's Night
Chłosta - Guitars (2026-present) Bottlekopf, Embrional, ex-Incinerate Infection, ex-Ulcer Uterus, ex-Deviation (live), ex-F.A.M. (live), ex-Furia (live), ex-Snake Eyes (live), ex-Mastiphal, ex-Massemord (live)
Dyskografia:
2022 - Diabolic Slaughter
2026 - 9 Nails Hammered into the Flesh of God



MA: https://www.metal-archives.com/bands/He ... 3540512057
BC: https://hellfuckofficial.bandcamp.com/music
I am Satan's generation and I don't give a fukk.