Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7704
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Abruptum

Vexatus

Obrazek
Ktoś nie zna tego projektu? Czego my tu nie mamy? Death Metal, Black Metal, Noise, PE i inne takie... Zespół znany bardziej ze względu na różne akcje pozamuzyczne, niż samą muzykę. :)

Obecnie jedynym członkiem pozostaje P. N. M. Håkansson, ale od kilku lat nie wydał niczego pod tym szyldem.

Skład:
Patrik Niclas Morgan "Evil" Håkansson - Drums, Guitars, Piano, Noises (1991-present) Death Wolf, Marduk, ex-Devils Whorehouse, ex-Moses
▼ Byli muzycy
It - Guitars, Vocals, Bass, Drums, Violin (1989-1996) (R.I.P. 2017) ex-Brejn Dedd, ex-Incision, ex-Ophthalamia, ex-Vondur, ex-War, ex-8th Sin
All - Vocals (1989-1991) ex-Ophthalamia, ex-Vondur, ex-War
Ext - Bass (1990)


Dyskografia:
1990 - Abruptum [demo]
1990 - The Satanist Tunes [demo]
1991 - Orchestra of Dark [demo]
1991 - Evil [EP]
1993 - Obscuritatem Advoco Amplectère Me
1994 - In Umbra Malitiae Ambulabo, in Aeternum in Triumpho Tenebrarum
1995 - Evil Genius [kompilacja]
1996 - Vi Sonus Veris Nigrae Malitiaes
2000 - De Profundis Mors Vas Cousumet [EP]
2004 - Casus Luciferi
2008 - Maledictum [EP]
2011 - Potestates Apocalypsis
2019 - Apostoli Infernum [single]



MA: http://www.metal-archives.com/bands/Abruptum/1127
BC: https://infernaprofundusrecords.bandcamp.com/music
BC: https://helterskelterproductions.bandcamp.com/music
Lis
Moderator globalny
Posty: 2037
Rejestracja: 9 lat temu

Lis

Wcześniejsze rzeczy coś tam słuchałem, ale już nawet nie pamiętam co i jak. Za to lubię Potestates Apocalypsis. Dobry black ambient/death industrial, zieje ciemnością i diabłem jak przystało na swój gatunek, ale ja w o ogóle lubię black ambienty w stylu Deadwood, Mz. 412 czy Aderlating, osobom niezaznajomionym z takimi klimatami może się nie spodobać. Mógłby Morgan wydać już jakąś kontynuacje, chętnie posłucham.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1554
Rejestracja: 8 lat temu

pp3088

Vexatus pisze: 8 lat temu Ktoś nie zna tego projektu? Czego my tu nie mamy? Death Metal, Black Metal, Noise, PE i inne takie... Zespół znany bardziej ze względu na różne akcje pozamuzyczne, niż samą muzykę. :) Obecnie jedynym członkiem pozostaje P. N. M. Håkansson, ale od kilku lat nie wydał niczego pod tym szyldem.

MA: http://www.metal-archives.com/bands/Abruptum/1127
Nie znam ani projektu ani akcji pozamuzycznych. Jestem ciekaw - przedstaw co i jak, plus od czego zacząć. Z zespołu znam tylko nazwę i coś mi się obiło o uszy, że wydali jakąś ultra kupę niedawno albo to był jakiś inny band na A też z klimatów black/indu.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Od początku - o ile nie wymiękniesz, bo to takie nieco torture music, czy jak by to nazwać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

pp3088 pisze: 8 lat temu Jestem ciekaw - przedstaw co i jak, plus od czego zacząć.
Najlepiej to omijaj to gówno szerokim łukiem. Odrobinę słuchalne są tylko dema, gdzie jeszcze kawałki były krótkie.

Płyty nawet te sygnowane logiem DSP to syfioza na maxa. Tak wiem, zaraz ktoś napisze, że Euronymous, kult, wizjoner.

Gówno prawda, to żadna muzyka. Kolesie It, All, To byli tylko mocni w gębie w wywiadach a w rzeczywistości okazali się zwykłymi kmiotkami.

Masz sporo wolnego czasu ? Uważasz, że nawet przysłowiowy dźwięk kosiarki do trawy do zajebista muza ? Jeżeli tak to próbuj ale pamiętaj, że mogłeś wybrać pomiędzy czerwoną a niebieską tabletką.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Ktoś uchyli rąbka tajemnicy - cóż to takiego It zrobił, że takie komentarze na jego temat ostatnio wszędzie? Za mało prawdziwy się okazał jak się w lateks ubrał, czy coś więcej? Poza tym to It oraz All sporo zajebistej muzy nagrali, moim zdaniem, ale może tylko ja jestem jebnięty i bardzo lubię np. Vondur.

Abruptum to bardziej taka próba woli niż muzyka ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 6157
Rejestracja: 8 lat temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz

yog pisze: 8 lat temu Abruptum to bardziej taka próba woli niż muzyka ;)
Ten slogan powinni umieszczać na każdym przyszłym wznowieniu ich płyt albo przynajmniej legitymować kupującego czy aby ma ukończone 21 lat co by sobie gnojek psychiki nie zjechał.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

Ostatnio słuchałem sobie trochę początków Abruptum i zastanawiam się gdzie tu metal. Brzmi to raczej jak kolaż dźwiękowy w stylu Negativland, albo The Residents, tyle że bez rytmu.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Metalu to tam nie ma, choć osobiście uważam, że to black metal ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

Nawet dobre to jest. Chociaż podejrzewam, że może się znudzić w dłuższej perspektywie.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Najlepsze to chyba tak raz na parę lat, jak potrafi kolejny raz zaskoczyć ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 6343
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz

Dziś odpaliłem z rana "Vi Sonus Veris Nigrae Malitiaes", bo wszystkie wcześniejsze materiały, łącznie z demówkami już słyszałem. Narazie mogę powiedzieć, że tak jak wszystko od początku było wątpliwej jakości i przyjemności, szatana i ciemności też w tym nie uraczyłem, ani też dziczy czy po prostu schizolsko-psychicznej jazdy bez trzymanki. To wszystko jest takie...nijakie. Powyższy pełniak tego nie zmienił. Nie sprawdziłem jeszcze paru materiałów, ale można się zgodzić zarówno z @Hajaszem, że to zasadniczo gówno, jak i @yogim że to torture music.

Lubię jednak piski, trzaski i inne pierdolety, więc pewnie sprawdzę prędzej czy później resztę dyskografii tych gagatków.

Aha, jeszcze krótko podsumowując "Vi Sonus Veris Nigrae Malitiaes" - losowy hałas, okraszony jakimiś gitarami z przesterem, choć nie grającymi żadnych konkretnych riffów, jakieś wrzaski/śmiechy/zawodzenia w tle (lub też na pierwszym planie), plumkania, no i też perkusja grająca swoje bez ładu i składu. Słownie na ponad godzinę czasu trwania wyłapałem może ze 2-3 momenty ciekawsze, które przykuły uwagę. Jeden ok. 15 minuty, jeden jakoś w połowie czasu trwania i jeden parę minut przed końcem, z czego wyszłaby może minuta-dwie interesujące. Bardzo słabo.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 5960
Rejestracja: 8 lat temu

pit

W "Szwedzkim Death Metalu" Daniel Ekeroth stwierdził, że brzmią bardziej jak Butthole Surfers niż jakikolwiek zespół metalowy. Trochę go poniosła fantazja, ale ok niech mu będzie.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

To nie muzyka, nie ma co tu szukać riffów, słuchając Abruptum masz się nudzić i z niesmakiem czekać na koniec. Taki urok tego projektu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 18225
Rejestracja: 9 lat temu

yog

Zeszłoroczne biczowanie od Abruptum, Apostoli Infernum trwa całe 5 minut, co mu nie przeszkadza kosztować ze stówę, jako że jest na nim niesławny slogan No Mosh No Fun No Core No Trends i jest to handnumbered shaped picture disc (7") w 500 kopiach (z plakatem!). A za darmo posłuchać można tu:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 3132
Rejestracja: 9 lat temu

dj zakrystian

Kompilacja Evil Genius to death/black metal z domieszkà noise i ambientu. Riffów tam bodaj nie ma. Jest popierdolona atmosfera i niezłe chore wokale. Jako ciekawostka ujdzie. Ma to nawet swój klimat, ale słuchanie na codzień odpada. Ta muza ma ryć beret i tyle. Antyteza muzyki rozrywkowej. Od czasu do czasu fajnie odpalić taką dźwiękową magmę.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Reality
Posty: 263
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Kraków

Summerisle

yog pisze: 8 lat temu Od początku - o ile nie wymiękniesz, bo to takie nieco torture music, czy jak by to nazwać.
W "Szwedzkim Death Metalu, albo w "Ewolucji Kultu" było oględnie opisane jak też wyglądały te ich osławione sesje nagraniowe - jednego przyciskali wersalką do ściany i siadali na tej wersalce czy też na nim i nagrywali te jego stękania. Czy coś w ten deseń - w każdym razie kretyńskie to było.

Odkopuję tę skamielinę, bo kiedyś (dawno temu) to nawet się nimi jarałem. Szokowało mnie i imponowało mi, że to miały być niby nagrania z sesji tortur, cięcia się i podobne bzdety. No ale miałem 17-18 lat, więc raczej też pstro w głowie.

Pamiętam, że największe wrażenie na mnie robił ich drugi album "In Umbra Malitiae...", bo miał wyjątkowo upiorny klimat z tymi wszystkimi wyciami i zawodzeniami, a przy tym nie był aż tak kakofoniczny jak debiut.

Odpaliłem sobie niedawno najwcześniejsze albumy w ramach przypomnienia i żadnego nie dosłuchałem do końca. Tak jak pisał lata temu @Hajasz, jedynie "Evil Genius" da się słuchać od czasu do czasu. Z tej składanki demek chyba to środkowe czyli "The Satanist Tunes" wydaje mi się najlepsze. Muzyki jako takiej raczej się tam nie uświadczy, za to jest sporo dziwacznego schizofrenicznego klimatu.

Pamiętam jeszcze jeden ich numer na kultowym "Nordic Metal".
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 7704
Rejestracja: 9 lat temu
Lokalizacja: Mieszkam z matką!!!

Vexatus

Summerisle pisze: rok temu Muzyki jako takiej raczej się tam nie uświadczy, za to jest sporo dziwacznego schizofrenicznego klimatu.
Przecież to jest Abruptum... Muzyki się spodziewałeś? :D
Awatar użytkownika
Summerisle
Master Of Reality
Posty: 263
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Kraków

Summerisle

Vexatus pisze: rok temu
Summerisle pisze: rok temu Muzyki jako takiej raczej się tam nie uświadczy, za to jest sporo dziwacznego schizofrenicznego klimatu.
Przecież to jest Abruptum... Muzyki się spodziewałeś? :D
No nie, ale na pierwszym demie to te ich twory miały jakąś przypominającą normalne utwory strukturę. Jakieś nutki dało się tam usłyszeć. :D
Awatar użytkownika
brzask
Tormentor
Posty: 2463
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Kalisz

brzask

Dawno temu jak się z nimi zetknąłem to nie dosłuchałem chyba niczego do końca. Tak się zastanawiam jak to wejdzie teraz.. - a właśnie sobie przeglądam wywiad (z początku stycznia 24') z Danem Swanö, który nagrywał im te pierwsze demówki i później majstrował przy dźwięku m.in. na debiucie i dwójce... Chłop wspomina kontakty za dzieciaka z Tonym (IT) i podaje kilka ciekawostek - jestem w trakcie..
Link do całości niżej (Bardo, o Abruptum jest trochę w cz.I, w następnych II i III Dan opowiada o kolejnych swoich metalowych latach, głównie z perspektywy właściciela Unisound[Gorysound]).
Obrazek
https://www.bardomethodology.com/articl ... interview/

Edit, dema i debiut w czasie lektury I części zaliczone, jakieś tam momenty pewnie i są....ale generalnie zmęczyłem się qwa moi drodzy okrutnie.
Sam wywiad + zdjęcia niczego sobie.
There's something growing in the trees__Through time war prevails____Wśród jeszcze żyjących kłamstw,
I think it's a different me
_______Thoughts fears cast aside_____Gnębiących ten Biały Ląd..
___Face the consequence alone
___With HONOUR ~ VALOUR ~ PRIDE
Awatar użytkownika
Sierra
Fallen Angel Of Doom
Posty: 354
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stąd do wieczności

Sierra

Pamiętam to jaranie się tym, że co to oni nie wyczyniali podczas nagrywania, jacy to panowie nie są mroczni, plugawi, dwuspadowi i omszali od północnej strony, te opowieści w chuj dziwnej treści, że kiedy wreszcie wysępiłam od kumpeli kasetę, przyniosłam na kwadrat i odpaliłam, spodziewając się wrażeń co najmniej rodem z "Evil dead to po dziesięciu minutach najpierw splułam się piwem i spadłam z łóżka ze śmiechu, a potem po zmęczeniu całości czułam się bardziej znusdzona, niż po wykładzie z teorii literatury z babką noszącą zaszczytną ksywę "Narkoza". Po kwartale zaliczyłam drugie podejście z tym samym efektem, więc dałam sobie spokój, bo szajby miałam dość w życiu codziennym, a jęki i stęki, jakby ktoś rodził dupa kaktusa do mnie nie przemówiły.
cokolwiek, gdziekolwiek, kiedykolwiek