Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1552
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Hexx

Nucleator 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Oto jeden z zespołów-kameleonów, który przez lata spełniał się w różnych podgatunkach muzyki metalowej. Co jednak ważniejsze, nigdy nie dał dupy, za każdym razem racząc odbiorców co najmniej dobrymi wydawnictwami. Więc po kolei.

Podwaliny pod działalność Hexx dał założony pod koniec lat 70-tych Paradox. Pod tym szyldem panowie nagrali 3-utworowe demo, które stało się kanwą do wydania debiutanckiej płyty. Nim to się jednak stało, Paradox stał się Hexxem.

Rok później wychodzi pierwszy longplay No Escape. Zawartość to dziewięć utworów klasycznie heavymetalowych, które warto puścić młotkom głoszącym, że heavy metal to szwedzkie Ghost i inne tałatajstwa. Słychać jeszcze braki w zakresie komponowania utworów, niemniej fani wczesnego Judas Priest, Accept czy Cloven Hoof otrzymali całkiem smakowity kąsek.

Nie da się jednak ukryć, że znacznie ciekawszym nagraniem jest wydany 2 lata później Under the Spell. Bardzo ładna okładka sama mówiła, że nie będzie to byle co. Słychać, że członkowie zespołu nie próżnowali - power/heavy metal na tej płycie jest zagrany ciekawej, pewniej i do tego opatrzony został lepszym brzmieniem. Nowy wokalista śpiewał podobnie do pewnego małego Boga z wczesnego Rainbow, a wyższe wokalizy brzmiały jak z płyt Kinga Diamonda. Dodajmy do tego urozmaicone kompozycje i mamy obraz bardzo dobrego albumu.

Następne lata przyniosły tylko dwie EPki, z którego obie są warte uwagi ze względów muzycznych. Panowie zaczęli grać ciężej, riffy były bardziej techniczne i pokomplikowane, co u słuchaczy musiało wywołać konsternację. Niczym jednak to było wobec trzeciej płyty, wydanej w 1991 roku Morbid Reality. Jego zawartość to połamany death metal z fantastycznymi wokalizami gitarzysty Clinta Bowera. Techniczne łamańce przywoływały zawsze miłe skojarzenia z Sadus, brzmienie było odpowiednio brudne, a kompozycje upstrzone zmianami temp i nieszablonowymi riffami.

Po wydaniu tej płyty panowie się rozeszli i Hexx został okryty całunem.

Jak w przypadku wielu zespołów, Hexx wraca do życia w 2013 roku. Wytwórnia Metal Blade uświetniła ten fakt wydając z okazji 30-lecia premiery pierwszego albumu jubileuszowy box Under the Spell, w skład którego, prócz dwóch pierwszych płyt, doszły premierowe nagrania z XXI wieku.

I tak dochodzimy do dnia dzisiejszego, w którym od premiery czwartego lonplaya Wrath of the Reaper dzielą nas dwa dni. Jeśli wierzyć Metal Archives, grupa zamierza wrócić do power/heavy metalu, więc pozostaje liczyć na konkretne łojenie w tym stylu.

Dyskografia:
1983 - Paradox Demo [demo]
1984 - No Escape
1984 - Demo 1984 [demo]
1985 - Under the Spell Demo [demo]
1986 - Under the Spell
1987 - Help Your Self [demo]
1988 - Quest for Sanity [EP]
1990 - Watery Graves [EP]
1991 - Morbid Reality
2013 - Up from the Graves [demo]
2016 - Under the Spell [boxed set]
2016 - Tyrants of Steel Vol.1 [split]
2017 - Wrath of the Reaper
2018 - Quest for Sanity & Watery Graves [kompilacja]




Skład:
Dan Watson - Guitars (1983-1995, 2013-present)
John Shafer - Drums (1986-1995, 2014-present) ex-Funeral, Necrosic
Mike Horn - Bass (2013-present)
Bobbie Wright - Guitars (2015-present) Brocas Helm
Eddy Vega - Vocals (2015-present)
▼ Byli muzycy
Bill Peterson - Bass (1983-1995, 2013-2014)
Dave Schmidt - Drums (1983-1986)
Dennis Manzo - Vocals (1983-1985, 2013-2014)
Clint Bower - Guitars (1984-1995), Vocals (1987-1995) ex-The Ravenous, ex-Abscess, ex-Eat My Fuk, ex-Mirror Snake
Dan Bryant - Vocals (1985-1986, 2014-2015) The Road Vikings, ex-Hell 'n' Back, ex-Cacophony (live)
Gary Gutfield - Drums (2013-2014)
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Hexx/1172
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
deathwhore
Tormentor
Posty: 3262
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Morbid Reality to wybitna płyta, a przed nazwiskiem Clinta Bowera powinno się pisać obowiązkowo "Pan Bóg". Dla mnie słuchalny okres kapeli zaczyna się od Quest for Sanity, niestety nie mam fizycznej kopii. No, wcześniejsze też spoko, ale to takie tam granie, a od przejęcia mikrofonu przez Bowera zaczyna się robić tak, jak być powinno.

Warto też wspomnieć o udziale Shafera w Funeral, dobra kapela powiązana z Autopsy.
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 3 lata temu

O nie widziałem, że wydają nowy album. Szkoda, tylko że power-metalowy - wolałbym Death Metal w ich wykonaniu, no ale może wyjdzie im równie dobry, jak Under the Spell, to się czasem posłucha.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12515
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Posłuchałem sobie No Escape, czyli debiutu Hexx i jest to granie w porządku, spoko heavy metal podchodzący czasem pod speed, inny razem lekki thrash w stylu EP-ki Armed and Dangerous Anthaxu, ale z wybitnym dziełem nie mamy niestety do czynienia. Ot, 30 minutek przelatuje jak z bicza trzasł, ale wielkiej podniety nikt tu raczej nie znajdzie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12515
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

Zeszłoroczny Hexx to zdecydowanie power metal, ale na poziomie bardzo przyzwoitym i drapieżny. Nie ma w chuj cukierkowego brzmienia, jakie np. Jag Panzer ostatnio zapodał - jest tylko srogi power/speed metal taki z gatunku, w którym wokalista powinien zarzynać swoje struny głosowe bezsensownym wyciem ku niebiosom ;)

Trochę w klimaty przypowieści/przestróg uderzają, jakby ostrzejsze Metal Church.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1552
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Zeszłoroczny Hexx to zdecydowanie power metal, ale na poziomie bardzo przyzwoitym i drapieżny. Nie ma w chuj cukierkowego brzmienia, jakie np. Jag Panzer ostatnio zapodał

Cóż, ująłeś praktycznie sprawę w sedno - ten album byłby znakomity, gdyby nie 2-3 utwory, które są po prostu standardowymi wypełniaczami. Na szczęście wynagradzają to takie petardy jak Unraveled, Exhumed for the Reaping czy Slave in Hell. W Screaming Sacrifice pięknie oddali hołd Judasom, a konkretniej utworowi Metal Meltdown. I tak jak pisałeś, wokal Eddy'ego Vegi naprawdę dobry i drapieżny. Witamy ponownie wśród żywych, Hexx!

PS. Jag Panzer to chyba od czasu The Fourth Judgement nie nagrało nic godnego uwagi.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2548
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 2 tyg. temu

Vultures Gather Round to już kolejny singiel amerykańskich power-metalowców (ex-DM-owców), po nagranych na wydaną wiosną 7" z pochodzącymi z ich debiutu re-nagranymi utworami Night Of Pain i Terror, które trafią na track-listę wersji CD, zapowiedzianego na ten miesiąc nowego albumu Entangled In Sin, który ma ukazać się nakładem High Roller Records 25 września.

Poniżej nowy i jeden z re-nagranych utworów, pełna track-lista oraz grafika zdobiąca okładką:

1. Watching Me Burn 04:33
2. Entangled in Sin 03:24
3. Vultures Gather Round 03:29
4. Beautiful Lies 05:06
5. Power Mad 04:51
6. Internal Enemy 03:56
7. Strive the Grave 04:18
8. Touch of the Creature 03:19
9. Wise to the Ways World 04:09
10. Over but the Bleeding 05:27
11. Signal 30 I-5 * 05:52
12. Night of Pain * 03:01
13. Terror * 03:51

Obrazek



Wróć do „Heavy / Speed / Power Metal”