Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1711
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Helstar

Nucleator 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Kolejny filar amerykańskiej szkoły power metalu. Powstali w 1981 roku w Houston z inicjatywy gitarzysty Larry'ego Barragana i mieli spory wkład w wypromowanie wspomnianego w pierwszym zdaniu odłamu heavy metalu razem z takimi tytanami jak Omen, Warlord czy Griffin.

Po wydaniu dwóch dobrze przyjętych materiałach demo wydają w 1984 roku debiut o tytule Burning Star. Mamy tu smaczną niczym ośmiorniczki w restauracji u Sowy mieszankę heavy metalu, speed i power metalu, a podczas odsłuchu można wychwycić wpływy Mercyful Fate czy Judas Priest. Kompozycje nie są skomplikowane, ale mają w sobie tą nieopisaną magię. Takie Run With the Pack przyprawia o ciary na całym ciele, a to, co wyprawia tam James Rivera na wokalu, przechodzi ludzkie pojęcie. Ten jeden utwór zamiata w kąt wszelkie plastikowe ścierwa, a to przecież 1/8 całej płyty. A mamy tu jeszcze motoryczne strzały jak Leather and Lust, klimatyczne Dracula's Castle czy uzbrojone w fantastyczne sola Towards the Unknown. Wszystko to otulone ciepłym brzmieniem, które po części przyczyniło się do tego, że ta płyta jest już klasykiem.

Następne Remnants of War nie odstawało, dowodząc, że moc była z Helstar. Znów mamy tu rajcujące na maksa granie z fantastycznymi wokalami Rivery, wypluwanymi co i rusz znakomitymi riffami i potokami świetnych solówek.

Ale nadszedł trzeci A Distant Thunder i pokazał, że poprzednie dwie pozycje nie były szczytem artystycznej maestrii. Brak mi słów na opisanie geniuszu, jakim naznaczona jest każdy utwór na tym albumie. Rivera jak zwykle fantastyczny, śpiewa wysoko, ale bez teatralnej maniery, idealnie potrafiąc oddać klimat liryk. Gitarzyści swoimi karkołomnymi riffami dziurawią niczym Messi we wczorajszym meczu bramkarza Chelsea, nie zapominając jednak o chwytliwości. Potrafią też wymieniać się oszałamiającymi solówkami, a w Winds of War to przechodzą już samych siebie. Nic dziwnego, że ta płyta uznawana jest za jedną z najlepszych rzeczy, jakie dała amerykańska scena.

Zaś po wydaniu czwartego Nosferatu zacząłem wysnuwać hipotezy, że podpisali kontrakt z Szatanem bądź pakt krwi z Draculą. Bo Helstar znów nie brał jeńców, zabijając niczego niespodziewające się ofiary niczym tytułowy wampir. I żaden Van Helsing nie mógł przeciwko nim nic zdziałać. Własnoręcznie opracowaną recepturę power/heavy metalu ekipa Barragana ulepszyła, nadając patosu i epickiego klimatu. Riffy jeszcze bardziej nabrały technicznego sznytu, sekcja rytmiczna natomiast dotrzymuje tempa wiosłowym. No i ten chwalony non stop przeze mnie James za mikrofonem, który brzmi jak gwiazda wieczoru na balu maskowym na zamku w Bran. Tutaj nie ma co więcej pisać, trzeba posłuchać i schylić czoło przed geniuszem tej ekipy, która wylewa się z każdej sekundy tej płyty.

Wszystko pięknie, co nie? Ano po wydaniu tej płyty sprzyjające grupie demony opuściły ją. Nagrane kilkuutworowe demo nie zainteresowało żadnej wytwórni, przez co trzon zespołu w postaci obu gitarzystów i perkusji opuszcza Helstar. James Rivera jednak się nie poddaje, kompletuje zastępców i nagrywa mocno przeciętne Multiples of Black. Nie ma na nim co, za co został pokochany Helstar - zamiast tego dostaliśmy potworka silącego się na jakiś grooviasty thrash. Była to połowa lat 90-tych, więc w sumie nie ma co się dziwić, wtedy sporo takich gówien na świat wychodziło.

Co ciekawe, teksański wampir żyje do dziś i ma się całkiem dobrze. Niby nagrał w aktualnym milenium 3 studyjne albumy, ale to już jest nowoczesny power/thrash pod Iced Earth. Dla mnie umarł on po wydaniu Nosferatu i takim go wolę pamiętać.

Dyskografia:
1983 - 1983 demo [demo]
1983 - Live demo [demo]
1984 - Burning Star
1986 - Remnants of War
1988 - A Distant Thunder
1989 - Nosferatu
1990 - Demolition [demo]
1993 - Promo Demo 1993 [demo]
1995 - Multiples of Black
2000 - Twas the Night of a Helish Xmas [live]
2001 - The James Rivera Legacy [split]
2006 - Burning Alive [video]
2007 - Sins of the Past
2008 - The King of Hell
2010 - Rising from the Grave [boxed set]
2010 - Glory of Chaos
2012 - 30 Years of Hel [video]
2014 - This Wicked Nest
2016 - Black Cathedral [single]
2016 - Vampiro



Skład:
Larry Barragan - Guitars (1981-1995, 2006-present) Eternity Black
James Rivera - Vocals (1982-present) ShadowKeep, Distant Thunder, ex-Destiny's End, ex-Malice, ex-Thrasher, ex-Vigilante, Children of the Grave, ex-Killing Machine, ex-New Eden, ex-Seven Witches, ex-Vicious Rumors, ex-Flotsam and Jetsam (live), ex-Masters of Metal (live), ex-Agent Steel (live), ex-Bad Heaven, ex-Chaotic Order, ex-Daggers Edge, ex-Malakis Reign, ex-Denim and Leather
Michael Lewis - Drums (2004-2006, 2010-present) Distant Thunder, ex-Outworld
Garrick Smith - Bass (2014-present) The Scourge
Andrew Atwood - Guitars (2016-present) The Scourge, ex-Dark Empire
▼ Byli muzycy
John Diaz - Vocals, Guitars (1981-?)
Paul Medina - Bass (1983-1985)
Hector Pavon - Drums (1983-1985)
Tom Rogers - Guitars (1983-1985) ex-Bad Heaven
Jerry Abarca - Bass (1985-2014) Distant Thunder (live)
Rene Luna - Drums (1985-1987)
Robert Trevino - Guitars (1985-1987, 2006-2016) Eternity Black, ex-Vigilante, ex-Daggers Edge
Frank Ferreira - Drums (1987-1990) Karion
André Corbin - Guitars (1987-1990) Temple of Blood
Russel DeLeon - Drums (1990-2004, 2006-2010) Eternity Black, ex-Vigilante
Aaron Garza - Guitars (1990-2004) ex-Vigilante
D. Michael Heald - Guitars (1995-2006) ex-Squadryn
Eric Halpern - Guitars (2004-2006) Masqued, Distant Thunder, ex-Destiny's End, ex-Leatherwolf, ex-Z-LOT-Z
▼ Muzycy koncertowi
Matej Sušnik - Bass (2010, 2011, 2014-present) Metalsteel, Obidil

Michael Millsap - Bass (2011) Well of Souls, WolfeBlitzer, ex-Six Minute Century
Mike LePond - Bass (2012-2013) Affector, Burnt City, Elegacy, Eternity's End, Eynomia, Fatal Array, Heathen's Rage, Holy Force, Mike LePond's Silent Assassins, Rivera/Bomma, Ross the Boss, Stygia, Symphony X, Two Hundred Feet, Ureas, Waken Eyes, Distant Thunder, ex-Brute Force, Ango Tasso's Air Force, Dead on Arrival, Last Union, Mike Bino Project, ex-Ashenveil, ex-MindMaze, ex-Painmuseum, ex-Seven Witches, ex-Sleepy Hollow, ex-Them, ex-Operatika Element (live), ex-Malakis Reign, ex-Rattlebone
Garrick Smith - Bass (2013-2014) The Scourge
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Helstar/142
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 6 lata temu

Rattlehead 4 lata temu

Dla mnie obok Metal Church i Liege Lord najlepszy amerykański zespół nurtu power metal. Świetna muzyka, praktycznie wszystkie płyty doskonałe. Podobają mi się zarówno w tym pierwszym -w latach 80-tych- klasycznym okresie działalności którego zwieńczeniem jest Nosferatu jak i teraz.

Co prawda jak pisał przedmówca to już bardziej nowoczesne oblicze Helstar ale płyty takie jak King Of Hell czy This Wicked Nest wciąż są znakomite.
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 314
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp tydzień temu

A ostatnio sobie ściągnąłem z półeczki debiut i wrzuciłem do odtwarzacza. Jodupie, jakie to je dobre. I jeszcze otworzyć płytę takim hiciorem, a potem w ogóle nie wyhamować, to trzeba umieć. A na Towards the Unknown to nawet stary Manowar można usłyszeć. Potem jeszcze Witch's Eye oparte na tak prostym patencie, ale z wokalami Rivery robi z niego absolutnego rozpierdalacza. I tak można dalej wymieniać numer po numerze - to jest tak dobry materiał, że jak już myślisz, że zespół zafundował największą petardę i lepiej na tej płycie nie zagrają, to oni wyciągają za pazuchy jeszcze większego Achtunga.

Chyba pora w końcu przysiąść do późniejszych trzech albumów, bo jakoś do tej pory je pomijałem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15951
Rejestracja: 6 lata temu

yog tydzień temu

Warto napomknąć, że ta zasłużona dla heavy i US powerka horda ma zagrać wkrótce w Polsce, pewnie pierwszy raz zresztą.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Heavy / Speed / Power Metal”