Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1705
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Lucifer's Hammer

Nucleator 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Zamiast się pałować przeciętnym wydawnictwem gości spod szyldu Judas Priest dajcie lepiej szansę młodym muzykom, u których czuć wigor, pasję i miłość do metalowego rzemiosła.

Mniej więcej w tym samym czasie co Firepower ukazał się Time is Death od bohaterów tematu. A co to za oni? Ano trójka chłopaków z Chile, która funkcjonuje od 2012 roku. Przyznaję, że sam się z nimi zetknąłem po premierze wspomnianego Time is Death, ale po odpaleniu czułem się jak po czołówce z tirem. Muzyka zawarta na albumie to hołd oddany ruchowi NWOBHM, Iron Maiden i innym kapelom działającym w latach 80-tych. Największą zaletą jest jednak to, że nie jest to oldskul na siłę przyobleczony w plastik jak w White Wizzard choćby - zapomnijcie.

Dwa lata wcześniej wydali debiut Beyond the Omens, który jest równie piękny. Bardzo dobra produkcja, znakomite wokalizy, świetne melodie i riffy - to wszystko jest tu w nadmiarze. Tak więc Rob, Bambo, prośba - posłuchaj sobie Lucifer's Hammer i zajmij się kolędowaniem. Zasługi dla muzyki masz wielkie, ale one nie grają.

Skład:
Titán - Drums, Bass (2012-present)
Hades - Vocals, Guitars (2012-present)
Hypnos - Guitars (lead) (2014-present)
Tyr - Bass (2020-present) ex-Impact, ex-Neckbreaker, ex-Sentinels, ex-Metal Genocide (live), ex-Bestial Butcher, ex-The Prophecy
▼ Byli muzycy
Uróboros - Bass (2014-?)
Sirius - Bass (2017-2019) Mortal Whisper
▼ Muzycy koncertowi
Black Command - Bass (2014-2015) Pronoia, Soldados del Mal, ex-Hell Possession, ex-Metal Genocide
Hugo Álvarez - Bass (2016-2017) Eternal Thirst, Lord Bardiche, Metal Genocide, ex-Acero Nacional, ex-Under the Flesh
Matías Rodríguez - Bass (2017) Mortal Whisper
Dyskografia:
2013 - Night Sacrifice Demo MMXIII [demo]
2016 - Beyond the Omens
2017 - Victory Is Mine [EP]
2018 - Time Is Death
2021 - The Trip




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Lu ... 3540372087
BC: https://lucifershammerband.bandcamp.com/music
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15515
Rejestracja: 5 lata temu

yog 3 lata temu

Co za piękne brzmienie ten hord ma! Niczym żywcem wyjęty z epoki. Zajebiste wokale w totalnie starym stylu, nie będące jednocześnie tępym naśladownictwem któregoś z wielkich. Słodycz riffów niebywała. Pełna naturalność w graniu czegoś, czego od dawna się przecież nie gra.

Ta gracja, z jaką jest to nagrane, zaśpiewane, zagrane przypomina mi In Solitude, a i w Lucifer's Hammer muza jest ciut mroczna, przepełniona hipnotyzującym zawodzeniem i potokami cukru i łez wylewanymi przez gitary.

Znakomicie się tego słucha za pierwszym podejściem!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1300
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 11 mies. temu

25 czerwca 2021 roku, nakładem High Roller Records, Lucifer’s Hammer wydał swój trzeci album, zatytułowany The Trip.

Only Death is Real
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1705
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 9 mies. temu

Nie zawiedli panowie z Chile, The Trip to kawał rewelacyjnego staroszkolnego heavy metalu. To istny wehikuł czasu, który zabiera słuchacza 40 lat wstecz do czasów, kiedy heavy metal i jego brytyjska odmiana święciły tryumfy. Już otwieracz "The Oppression" jest dobrym drogowskazem, co dostaniemy na płycie - a mianowicie miks porywających gitarowych riffów i melodyjnych, trącących nieco hard rockiem refrenów jak ten pięknie niosiący się w drugim na płycie Forest for Tar Tac. W tej kompozycji warto zwrócić uwagę na znakomite partie solowe, trącące nieco Iron Maiden. A Land of Fire? To kolejna rewelacyjna piosenka będąca listem miłosnym do lat świetności brytyjskiej fali heavy metalu. W dodatku fantastyczną robotę odwala tu wokalista, którego ton głosu idealnie wpisuje się do zabarwionej sznytem retro muzyki swojego bandu. Nie sili się na majestatyczne pianie a la Rob Halford, zamiast tego śpiewa raczej w środkowych rejestrach, stawiając na melodyjność. Z wyróżniających się utworów muszę ponadto wspomnieć o kończącym I Believe In You, które dryfuje w nieco progresywno-rockowe klimaty z nastrojowymi zagrywkami gitarzystów. Świetna rzecz z tego "The Trip".
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Wróć do „Heavy / Speed / Power Metal”