Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1711
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Riot City

Nucleator 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Kolejna petarda z Kanady, która dowodzi słuszności tezie, że obecny heavy metal ma się świetnie. Grupa została powołana do życia w 2011 roku, jednak na debiut trzeba było poczekać do A.D. 2019. Jednak po przesłuchaniu całości jasne staje się, że dobrze się stało, bowiem Burn the Night urywa jaja, pozostawiając zakrwawiony gąszcz kłaków. Już sam rzut oka na zdobiący płytę obrazek niesie przesłanie: tu nie będzie lipy, to nie Nocny Kochanek czy Sabaton. Pozycja od Riot City to list miłosny do wczesnego Helloween, Riot z okresu Thundersteel, Agent Steel z drugiej płyty, ale przede wszystkim do Judas Priest. Zresztą czy wspomniany przed chwilą cover nie przypomina trochę Screaming from Vengeance?

Same kompozycje aż kipią prującymi powietrze riffami i porywającymi gawiedź zagrywkami gitarowymi. Dominują patenty zaczerpnięte z oldskulowego heavy metalu, doprawione jednak speed metalem. Jest krótkie, zwarte Livin' Fast, rozbudowane The Hunter z wyciszeniem a la wczesne Iron Maiden, rozpędzony utwór tytułowy czy wreszcie wieńczący całość Halloween at Midnight, który trąci nieco Running Wild. Pochwalić muszę też gardłowego tego ansamblu, którego partie robią wrażenie. Świetnie śpiewa "środkiem", ale wrażenie robią też falsety przypominające wyczyny Roba Halforda z Victim of Changes.

Pierwszy longplay Riot City to petarda, której "Unstoppable Force" zmiata z drogi konkurencję choćby w postaci krajan z Traveler. Dobrze toto gra, bez dwóch zdań.

Skład:
Dustin Smith - Bass, Vocals (backing) 30 Immolated ; 16 Returned, Glare, ex-Shrapnal
Cale Savy - Guitars, Vocals (lead) (2011-2019), Guitars, Vocals (backing) (2019-present) Glare, ex-Valtias, ex-Apocalypta, ex-Uninvited Sons
Roldan Reimer - Guitars, Vocals (backing) (2014-present)
Chad Vallier - Drums (2017-present) Pearl Reckless, Traveler, ex-Hrom, ex-Stinger, ex-ゼ[Ze] (live)
Jordan Jacobs - Vocals (lead) (2019-present)
▼ Byli muzycy
Ty Gogal (R.I.P. 2018) - Drums (2013-2016)
▼ Muzycy koncertowi
Jan Loncik - Drums (2016-2017) Bloodsport, Hrom, Radyator, Neuroma (Can), ex-Gatekrashör, ex-Traveler, ex-Ominosity
Dyskografia:
2014 - Livin' Fast [demo]
2016 - Masters of Metal: Vol. 1 [split]
2019 - Burn the Night



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ri ... 3540386380
BC: https://riotcityofficial.bandcamp.com/music
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 314
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp 3 lata temu

Nucleator pisze:
3 lata temu
Kolejna petarda z Kanady, która dowodzi słuszności tezie, że obecny heavy metal ma się świetnie.
Ma się świetnie, to znaczy zjada własny ogon? Z drugiej strony - czy faktycznie w heavy trzeba czegoś nowego?

Fajne to Riot City, kilkanaście razy album poleciał, kupiłbym bardzo chętnie na cedeku.

Niemniej mam nieodparte wrażenie jakbym słuchał jakiegoś trochę bieda sequela Painkillera.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1711
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 3 lata temu

A gdzie tam Painkiller, nie te środki, nie ten ciężar, nie ten klimat - zdecydowanie więcej tam słychać Screaming for Vengeance. A heavy jak sam już gdzieś wcześniej pisałem - ma się nadspodziewanie dobrze. Nie oczekuję nic rewolucyjnego od tego gatunku, bo słuchanie wszelkich "innowacji" pokroju Ghost czy In Solitude wychodzi mi bokiem. Wolę sprawdzone patenty.
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 314
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp 3 lata temu

Możliwe, dla mnie ten album ma trochę z Painkillera. A Ghost w ogóle bym do heavy nie zaliczał. Tu nawet nie chodzi o szukanie w heavy awangardy (bo to się raczej źle skończy), a granie czegoś co nie wywołuje wrażenia "deja vu". Jakoś Ambush potrafił sklecić dwa albumy, które z jednej strony były klasycznym heavy, a z drugiej podczas odsłuchu nie odnosiłem wrażenia, że "gdzieś to już słyszałem". Byłem wskazać kilka inspiracji, ale nie jedną konkretną, to był bardziej miszmasz różnych kierunków. Z Riot City jak i z wieloma zespołami nowej fali mam ten problem, że albo czasami brzmią 1:1 jak jakiś stary, kultowy zespół, albo są turbo kwadratowe. Riot City potrafi zagrać ciekawie, ale to wrażenie, że "to już było" jest jak kamyk który wpadnie do butów na spacerze. Da się chodzić, ale ten cholerny kamyk strasznie irytuje.
Atrej
Posty: 9
Rejestracja: 4 lata temu

Atrej 2 lata temu

To kto wbija na dwa polskie koncerty Riot City + Traveler?

10.03. Wrocław, Liverpool
11.03. Łódź, Magnetofon
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1401
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

karp pisze:
3 lata temu
Ma się świetnie, to znaczy zjada własny ogon? Z drugiej strony - czy faktycznie w heavy trzeba czegoś nowego?
Nie trzeba i w sumie, technicznie rzecz biorąc, nie da się w tym gatunku za bardzo nic nowego wprowadzić, bo każda taka innowacja poskutkuje albo stylistyczna hybrydą, albo wejściem w pole innego gatunku, czyli nie będzie to już heavy. Podobnie jest w sumie z thrashem - tak się jakoś złożyło, że niektóre gatunki ujmowane są bardzo szeroko (black metal) a inne (jak heavy) bardzo wąsko...

W tym kontekście manie się świetnie to w wypadku heavy metalu po prostu stan, gdy na scenie są obecne i znajdują słuchaczy kapele, które dzierżą instrumenty godnie i kanonicznie ;)

Riot City się tu na pewno łapie, choć mnie akurat jakoś nie ekscytuje.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1722
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 10 mies. temu

Po dwóch latach Riot City podejmuje kolejną próbę dotarcia na Stary Kontynent,tym razem zapraszając do wspólnego grania nie zespół Traveler jak poprzednio, ale pochodzący z Wielkiej Brytanii zasłużony Seven Sisters.
Obrazek
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 314
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp 9 mies. temu

W tym roku ma też być nowy album, coś czuję topkę heavy 2022.

W ogóle muszę odwołać swoje poprzednie słowa o Burn The Night, czas leci, a ja do tej płyty wracam regularnie. Z albumu, który traktowałem jako "niezłe, ale kolejne wydawnictwo" zrobiła się "top 10 nowej fali heavy metalu". Oby utrzymali poziom.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1722
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 7 mies. temu

karp pisze:
9 mies. temu
W tym roku ma też być nowy album, coś czuję topkę heavy 2022.
Numer z nadchodzącej płyty.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1711
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 7 mies. temu

Bardzo przyjemny kawałek, liczę, że całość będzie co najmniej równie udana co poprzedni album.
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1722
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 2 mies. temu

Numer z nowej płyty Electric Elite, która ukażę się nakładem No Remorse Records 14 października.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Wyrocznia
Master Of Puppets
Posty: 116
Rejestracja: 7 mies. temu

Wyrocznia 2 mies. temu

karp pisze:
9 mies. temu
W tym roku ma też być nowy album, coś czuję topkę heavy 2022.

W ogóle muszę odwołać swoje poprzednie słowa o Burn The Night, czas leci, a ja do tej płyty wracam regularnie. Z albumu, który traktowałem jako "niezłe, ale kolejne wydawnictwo" zrobiła się "top 10 nowej fali heavy metalu". Oby utrzymali poziom.
No właśnie na początku zobaczyłem i sobie pomyślałem posłucham sobie raz zobaczę o co chodzi. Skończyło się tak ze chyba piec razy pod rząd leciało. Bardzo fajne heavy. Naprawdę przyjemnie się słucha jest ta epickość zachowana.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1722
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan miesiąc temu

Niewiarygodne, że ten niepozorny zespół - w cudownym zalewie kapel NWoTHM i przy tak silnej inspiracji Judasami - już u progu kariery wypracował swój własny ,charakterystyczny styl. Słucham sobie Electric Elite już któryś raz z rzędu i gęba sama mi się śmieje. Po prostu Riot City zagrał heavy metal z lat osiemdziesiątych w taki sposób, w jaki wielu tuzów z tamtej epoki dziś już nie potrafi. Te rozkręcające się solówki ! Od delikatnych rozedrganych dźwięków po kaskadę dynamicznych gitar. Dzieje się na tej płycie !
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1977
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Festung Posen

CzłowiekMłot miesiąc temu

Świetna kapela, chyba obecnie najlepsza i najbardziej oryginalna (na tyle ile podgatunek pozwala) kapela heavy nowej fali. Obie płyty eleganckie, bez słabych punktów. Duch judaszowy wiecznie żywy!
Non Stop Kolor!

Szczęść Boże.

Wróć do „Heavy / Speed / Power Metal”