Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2589
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Skull Fist

Vortex 5 lata temu

Obrazek
Twórcą tego projektu jest niejaki Zach Slaughter, wokalista i gitarzysta. Zaczął on zbierać ekipę w 2006 roku w Kanadzie, a konkretniej w Toronto. Z tymi poszukiwaniami szło mu różnie i rotacji w składzie było wiele, ale z tego co widzę skład od 2014 roku się trzyma. Zespół zyskał sobie sporą przychylność "tłumów" po koncertach w Europie u boku takich firm jak Sabaton, Grave Digger, Megadeth czy Grand Magus.

To tyle na wstępie, a jeżeli chodzi o konkrety to chłopaki grają wykurwisty heavy/speed metal, z masą piekielnie dobrych zagrywek. Ich debiut uważam za totalny top gatunku tego wieku.

Skład:
Zach Slaughter - Bass (2006), Vocals, Guitars (2006-2015, 2015-present) ex-30 Years Too Late, ex-Carpadium, Zach Slaughter, ex-Mäniac, ex-Kïll Cheerleadër
Casey Guest - Bass (2011-present) ex-Sonic Shock
Johnny Exciter / Jonny Nesta - Guitars (2011-present) Autumn Myst, ex-Mäniac, ex-Geimhre, ex-Metalian
JJ Tartaglia - Drums (2014-present) Operus
▼ Byli muzycy
Vassil - Drums (2006)
Sir Shred - Guitars (2006, 2010-2011) Axxion, ex-30 Years Too Late, ex-Carpadium
Johnny Overdose - Guitars, Vocals (2008) Johnny de Courcy, ex-Black Wizard, ex-Johnny de Courcy and the Death Rangers, ex-Onslaught, ex-Whyte Hott
Chris Keel - Bass (2009) Mutank, ex-Midnight Malice
Teddy Turbo - Bass (2009) ex-Midnight Malice
Alison Thunderland - Drums (2009-2011) Axxion, ex-Phantom
Caleb Beal - Guitars (2010) Villain, ex-Midnight Malice
Jake - Drums (2011-2012) ex-Sonic Shock
Chris Steve - Drums (2012-2014) Aggressor, Old James, ex-Abyssed, ex-Cauldron, ex-Enforcer (live), ex-Toxicator
▼ Muzycy koncertowi
Jerry - Vocals (2016, 2017-present) Voltax, Eagle Knight

Johnny Exciter - Bass (2011) Autumn Myst, ex-Mäniac, ex-Geimhre, ex-Metalian
JJ Tartaglia - Drums (2014) Operus
Brian Stephenson - Vocals (2016) Aggressor, ex-Bëehler, Old James, ex-Annihilator (live), ex-Sanctity, ex-Midnight Malice (live), ex-Toxicator
Dyskografia:
2006 - No False Metal [demo]
2010 - Heavier Than Metal [EP]
2011 - Head öf the Pack
2014 - Chasing the Dream
2018 - Way of the Road

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Skull_Fist/79718
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 5 lata temu

Vortex pisze:Ich debiut uważam za totalny top gatunku tego wieku.
Popieram. Masakryczna petarda jest z Head of the Pack. Szybki, zwarty, przechuj szlagierowy album z galaktycznym speed metalem i wokalami kastrata, zagrany ze stuprocentowym przekonaniem. Szkoda, że jakoś nie mam szczęścia do ich koncertów, ale jeszcze trochę i na pewno się uda.

Skull Fist to 100% metalu i 200% dobrej zabawy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 4 lata temu

Wkrótce nowy Skull Fist:



Brakuje mi trochę przyjebania w tym - mało metalu, dużo shreddingu, ale ostatecznie to muszę typom przyznać, że na te dwie gitarki ostro jadą w duecie, ciut nie jakie Iron Maiden.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2589
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 4 lata temu

Albumik już w kolejce czeka, jaram się bo "Head öf the Pack" to cały czas często odwiedzany przeze mnie materiał.
"Between Shit and Piss we are Born"
deathwhore
Tormentor
Posty: 3954
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 4 lata temu

yog pisze:
5 lata temu
Vortex pisze:Ich debiut uważam za totalny top gatunku tego wieku.
Popieram. Masakryczna petarda jest z Head of the Pack. Szybki, zwarty, przechuj szlagierowy album z galaktycznym speed metalem i wokalami kastrata, zagrany ze stuprocentowym przekonaniem. Szkoda, że jakoś nie mam szczęścia do ich koncertów, ale jeszcze trochę i na pewno się uda.

Skull Fist to 100% metalu i 200% dobrej zabawy.
Lubisz Hammerfall? Niezłośliwie pytam.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 4 lata temu

Oczywiście, że nie!
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3954
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 4 lata temu

To zachęcam żebyś przysiadł skoro podobają Ci się takie popierdółki, to i Hammerfall powinno Ci się spodobać.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 4 lata temu

Znam Hammerfall, chujowe, do debiutu Skull Fist nie przystaje :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3954
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 4 lata temu

No właśnie sobie włączyłem i pierwsze co pomyślałem to zdanie "chujowe jak Hammerfall".
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 4 lata temu

Nie no, Skull Fist to dystans jakiś ma do siebie przynajmniej, z założenia ma być przesadzony jak najbardziej, to sprawa dość kluczowa.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3954
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 4 lata temu

Skąd wiesz, że goście z Hammerfall nie mają dystansu do tego co robią? Podejrzewam, że większy niż ci glamowcy o których traktuje ten temat, a którzy postanowili sobie pograć heavy metal. Pewnie jak zaczynali słuchać to od Hammerfall właśnie, nie zdziwiłbym się wcale.

Przesadzony jak najbardziej, w uroczy sposób, to może być Metalucifer. Tu są jakieś zakochane w sobie frajery stylizujące się na oldskulowców tak mocno, jak to tylko będzie możliwe.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 4 lata temu

No ta, to jako solowy projekt typa powstało, pewnie miał problemy ze znalezieniem dziewczyny i stąd taki krok, ale już na ep Heavier than Metal i debiucie Head of the Pack gra laska na perce, więc przynajmniej nie same pedałki ;)

Oczywista jednak sprawa, że jak ktoś nie dzierży Manowara z Louder Than Hell to i tu nie ma za bardzo czego szukać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3954
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 4 lata temu

Ej, ale jednak Manowar to jednak inna półka, ten Skull Fist to jednak bliższe Hammerfall.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 314
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp 4 lata temu

Ja nie wiem co ma Skull Fist do Hammerfall, oprócz tego, że to i to na gitarach i to i to rzekomo metal. Niemniej z SF im dalej tym gorzej. Head of the Pack instrumentalnie wypada całkiem fajnie, ale wokale gościa do mnie nie trafiają, przesłodzone trochę - to już kwestia co kto lubi. Reszta płyt to nie jest jakieś straszne gówno czy coś, ot taki heavy metalowy boysband, który umie grać, ale nie robi tego jakoś rewelacyjnie. Ponoć na żywo to straszna kosa, ale chyba się nie skuszę.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 4 lata temu

Też słyszałem, że bdb występy, ale grają chyba dwa dni przed Impaled Nazarene, a głupotą by było zakładać, że będzie mi się chciało co dwa dni jeździć, więc nie oszukuję się - przegapię Skull Fist trzeci raz.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1711
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 4 lata temu

karp pisze:
4 lata temu
Reszta płyt to nie jest jakieś straszne gówno czy coś, ot taki heavy metalowy boysband, który umie grać, ale nie robi tego jakoś rewelacyjnie.

O widzisz - boysband, słowo-klucz. Brakuje mi słów w moim wokabularzu, jakie to jest słodkie, przecukrzone i plastikowe granie. Ta ich pierwsza EPka to jest jeszcze w miarę fajne granie, potem to już dramat, gdzie każda płyta brzmi sztucznie aż do przesady. Teraz, kiedy dobrych kapel heavy metalowy pojawia się całkiem sporo, szkoda czasu na Skull Fist.
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 4 lata temu

Problem w tym, że mimo tego plastiku, przesady, cukru i tak dalej - prawie nikt nie gra tak energicznie, jak oni :) A to jest w speed metalu najważniejsze. Może być śmiesznie, jak najbardziej, jeszcze jak.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2589
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 4 lata temu

O shit, ten nowy album to chyba jakiś żart. "Chasing The Dream" już mnie tak nie jarał jak debiut, ale szczerze liczyłem na powrót do formy chłopaków, a tutaj zakręt w zupełnie innym kierunku. Jeszcze bardziej łagodzimy granie, gdzie ten pazur, gdzie ten żywioł, gdzie ta energia o której pisze @yog poszło w chuj wszystko. Zawiodłem się srogo. Szkoda, bo liczyłem że to może być jedna z tych kapel która może coś pomieszać w gatunku. Jedyny kawałek, który wyciąga jeszcze ten album z piaszczystego dna to "Don't Cross Me", tutaj czuć dawnego ducha tego wczesnego Skull Fist Do tego numeru album był już u mnie skreślony. Ostatni "Stay True" natomiast prowadzi już ich ku bram ballads of rock, opamiętajcie się chłopcy!!!
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15955
Rejestracja: 6 lata temu

yog 7 mies. temu

Wczoraj wyszedł nowy album Skull Fist o nazwie Paid in Full. Wydali jakieś stare Niemce, więc nie ma ani na BC ani na YT.

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2589
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 7 mies. temu

No jest już zdecydowanie lepiej, chodź nie wyrywa ten album z kapci, to jest powrót pazurka szybkości i umiarkowanej melodii. Fajna płyta.
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Heavy / Speed / Power Metal”