Raz po raz wraca mi faza na tych bezlitosnych Angoli i gdybyśmy siedzieli teraz w jakimś obleśnym pubie przy tanim alkoholu i w oparach dymu papierosowego, to obniżyłbym głos, wywołał chrypę i rzekł: "tak się sieje rozpierdol, to są Bogowie, moi mili".
Często nadużywam określenia "kopalnia riffów", ale tutaj to pasuje jak ulał. Macie też przecież ten wspaniale brzmiący werbel dwóch perkusistów na Harmony Corruption i Utopia Banished, macie w końcu pociesznego grubaska, który nie omieszka powywijać gitarą basową, a na końcu macie wspaniałego Barneya, prawdziwego zwierzaka, lewaka z krwi i kości gotowego zrobić wokalnie krzywdę wszystkim tym, których uzna za skurwysynów.
Nawet dziś słuchając mniej oczywistych albumów jak Order of the Leech i Words from the Exit Wound noga rwała mi się do tańca połamańca. A jak włączyłem Utopia Banished i Harmony Corruption to poczułem błogi spokój, bo to remedium dla ciała i duszy. Niczym balsam czy krem, którym matka posmarowała mi plecy, gdy miałem ospę. Tutaj tą ospa są wszystkie okropności tego świata, a odpowiedź może być jedynie radykalna.
W ostatnich dniach były słuchane równie uwielbiane przeze mnie Smear Campaign, Time Waits for No Slave i Utilitarian i dodam tylko, że chcę się starzeć tak, by mieć tyle energii co oni.
I pewnie, mógłbym się czepiać, że nie podoba mi się brzmienie perkusji na Order of the Leech czy cała produkcja Time Waits for No Slave, ale gdy muzyka zaczyna grać i tornado się rozpędza, to takie obiekcje wydają się być błahe, nieistotne.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
O, z tej sraczki, postanowiłem że ściągnę sobie następujące na telefon flaczki.
Z miesiąc noszę wszystko Godflesh, to tera podmienię na bdb albumy NP. Zobaczymy co wygra.
1. utopia banished 1992
2. fear emptiness despair 1994
3. diatribes 1995
4. inside torn apart 1997
5. order of the leech 2002
6. the code is red... 2005
+
dead by manipulation
the complete BBC1 sessions
mentally murdered
mass appeal madness
the word keeps turning
greed killing
breed to breath
Nie chciałem żeby to zniknęło gdzieś w czeluściach wątku "Kupiłem i się pochwalę", bo stricte dotyczy Napalmów - więc pozwolę sobie wrzucić tutaj. Otóż generalnie nie jestem miłośnikiem takich "fikuśnych" winyli, ale tak pięknie wydanej edycji jeszcze nie widziałem. 3 utwory: "Stunt Your Growth", "What Is Past Is Prologue", "Oh So Pseudo" z genialnego albumu "Apex Predator - Easy Meat". Edycja limitowana do 500 sztuk, z inkrustacją. Brzmi perfekcyjnie.
Molotow 666 pisze: 2 lata temu
@raymoont No i brawo dla Ciebie. Świetny zakup singla. Tak masz rację. "Apex Predator - Easy Meat" to zajebisty materiał!
Dzięki. A co do "Apex Predator - Easy Meat"... uwielbiam. Soczysty, agresywny, organicznie brzmiący materiał. Nawet jeśli wchodzą nieco wolniejsze kawałki z elementami industrialu i noise, to wszystko nadal niepodrabialny styl Napalmów. Chociażby takie "D-beat hardkorowo brzmiące" - "Adversarial Copulating Snakes"...
Co ciekawe ja w przypadku tej kapeli jakoś bezkrytyczny chyba jestem, bo wszystko mi się podoba. Może najrzadziej słucham "Scum", ale praktycznie wszystko inne katuję często i naprzemiennie. Czy to deathmetalowe "Harmony Corruption", czy najmniej grindowe, odmienne od reszty "Diatribes", czy genialny miks grind/death i thrashu na "Order Of The Leech".. czy właśnie zupełnie nowsze rzeczy (przecież " Throes of Joy in the Jaws of Defeatism" to także soczysty rozpierdziel bez nawet minuty mielizny czy zapychacza). Nawet ich dema z 85' z "Hatred Surge" wchodzą wyśmienicie (to surowe, zaszumione, klimatyczne brzmienie... i ten otwierający wałek "What man can do", który brzmi jakby go wyciął z jakiejś blackmetalowej płyty
Zawsze szczerze, zawsze "z trzewi", no i zawsze trzymają (niezależnie od składu) wysoki poziom.
Zwykłe przy takich okazjach, zwłaszcza odnośnie Venom, ludzie wyznają coś w rodzaju: "ich muzyka była tak idiotyczna, że zrozumiałem, że każdy może zostać gwiazdą rocka, nawet ja".
yogrok temu
Tormentor
Posty: 18206
Rejestracja:9 lat temu
yog
I to jest bardzo ważna inspiracja. Też tak uważałem poznając black metal.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
From Enslavement jest najlepsza imo. Tam jest najwięcej dobra, jest grind, jest death, wszystko w dobrych proporcjach. Scum była przełomowa i przekraczała granice ekstremalnego grania, ale sama w sobie jednak ustępuje miejsca kunsztowi pokazanym na FETO. Tu jest prawdziwa metalowa rzeźnia, a intro Evolved As One (Weak Minds!!!) to kvlt forever, Klasyka. Jedna z najlepszych płyt metalu. Była by na bank w moim top 10.
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Derelict pisze: rok temu
Scum była przełomowa i przekraczała granice ekstremalnego grania, ale sama w sobie jednak ustępuje miejsca kunsztowi pokazanym na FETO.
Zdecydowanie wolę oba materiały wydane jako "Scum".
W kopcu termitów tak twierdzą. Wiadomo, że jest to nieprawda, bo to zajebista płyta, jedna z najlepszych w dysko, może dla niektórych nie w top 5, ale na 6 miejscu już musi być.
"Jeżeli black metalowcy są ludźmi, to karaluchy również nimi są"
Przecież @pit nie powiedział, że jest słaba, tylko według niego przereklamowana. Według mnie jest świetna. Coby nie wyciągnąć z koszyczka świętej trójcy grindkora, ma wartość. To po prostu niespedalona muza.
I tak majestatycznie na koniec.
Napalm Death - ojciec
Brutal Truth - i syn
Nasum - i duch święty
amen.
Blindrok temu
Tormentor
Posty: 2135
Rejestracja:9 lat temu
Blind
A ja ugryzę temat od innej strony, bo na rozruszanie dziś wleciało Order of the Leech, czyli świetny album z takimi strzałami jak Forced to Fear, Narcoleptic czy Per Capita, a jednocześnie spierdolony przez producenta. Zwłaszcza brzmienie perkusji pozostawia wiele do życzenia. Szkoda, ale takie zachłyśnięcie się możliwościami produkcyjnymi to nie było coś rzadkiego w tamtych czasach. Nie cierpię również produkcji takiego Demigod, choć tam też Behemoth kilka fajnych utworów wrzucił. Icons of Evil od Vital Remains... I tak dalej, i tak dalej. Wracając do Brytoli, na szczęście późniejsze ciosy z jeszcze lepszymi utworami, tj. Smear Campaign i Utilitarian już brzmiały lepiej.
Oczywiście post pisany z perspektywy mojego plebejskiego słuchu i mojego plebejskiego sprzętu. Może na super wieży, super DAC i super słuchawkach inaczej to brzmi. Ale plastik chyba nie znika?
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Zdecydowanie to "Scum", żeby posłuchać jak to się zaczęło. Zdecydowanie "From Enslavement to Obliteration", żeby posłuchać jak się rozwijało. Zdecydowanie "Harmony Corruption", żeby posłuchać jak powinien brzmieć przezajebisty Death Metal. Zdecydowanie "Utopia Banished", żeby posłuchać jak grindcore'owy wirus zainfekował ponownie deathmetalowego potwora. A potem to już według uznania, bo nie ma to większego znaczenia.
Zasugerowałem się tym, że @Molotow 666 o "Diatribes" od NP napisał...
"Theatric Symbolisation of Life" jest mega i pięknie pokazuje pewien okres w historii zespołu. Następne pełnmiaki też są spoko, ale mój ulubiony to chyba będzie "Thanks for Your Hostility" ze względu na brzmienie i spoko riffy. Wszystkie pełniaki zajebiste mają, choć każdy jest trochę inny. Nie radzę się za EPki, splity i inne takie zabierać, bo może życia nie starczyć.
Up. Up.
Zdecydowanie o Agathocles.
Up. Up. Up.
Zdecydowanie zacne pozycję, zgadzam się w stu procentach.
Up. Up. Up. Up. Up. Up.
Zdecydowanie, tak czy inaczej, dziękuję za zacne polecenie.
Multinational Corporations, Part II
Lowpoint
Silence Is Deafening
Smash a Single Digit
Contagion
Twist the Knife (Slowly)
Resentment Always Simmers
Narcoleptic
Pride Assassin
Amoral
The World Keeps Turning
Retreat to Nowhere
Social Sterility
Dead
Suffer the Children
How the Years Condemn
Backlash Just Because
Fuck the Factoid
Cold Forgiveness
Scum
Control
You Suffer
Nazi Punks Fuck Off
Siege of Power
Ło panie jakie to tam spoko zestawienie!!! Whiplash gites jak zapierdolą kawałki z płytek z lat 80-tych a potem to jakieś skuotowe punki, o których nikt nie ma pojęcia. Napalm to wiadomo maszyna ale czy ten koncert będzie się czymś różnił od pozostałych??? Wątpię. Grafik rozpisała wytwórnia to trzeba grać.
Nie marudź. Idź po prostu i ciesz się. Sam wiesz doskonale, że każdy koncert Naplam jest wart uczestnictwa. Tam coś trzeciego niby ma jeszcze wpaść w sekcji supportów. Grafika koncertów niczym z zine'a. Sympatyczna.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
Hajasz pisze: 2 mies. temu
Ło panie jakie to tam spoko zestawienie!!! Whiplash gites jak zapierdolą kawałki z płytek z lat 80-tych a potem to jakieś skuotowe punki, o których nikt nie ma pojęcia.
Metalowcy może i nie mają wielkiego pojęcia o Punku, ale każdy Punk wie i zna Varukers, a zestawienie spoko, bo jest rasowy thrash napierdol (jak zagrają utwory z pierwszych trzech płyt - z innych bym na ich miejscu nie grał), legendarny punk rock i finalnie grind master, czyli dobry przemiał pod sceną się szykuje.
Vexatus pisze: miesiąc temu
Napalm Death bez Shane'a to nie Napalm...
Weź Pan nie strasz, bo myślałem, że Shane odszedł.
W ostatnich kilku tygodniach słuchałem praktycznie tylko Napalm Death i cóż tu dużo mówić: wielki zespół, który formę trzyma do dziś, a Throes of Joy in the Jaws of Defeatism to idealny przykład jak się starzeć z godnością, nie stawać się karykaturą siebie samego, grać uparcie swoje, a jednocześnie urozmaicać muzykę o nowe elementy. Utwierdziłem się również w przekonaniu, że Utilitarian to najlepszy materiał jaki nagrali w XXI wieku, który jedynie nieznacznie odstaje od takich klasyków jak Harmony Corruption czy Utopia Banished.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
Ha, w pełni się zgodzę. Piękny przykład, że w muzyce pozornie mocno ograniczonej stylem można wciąż wiele oferować. A na żywo to już w ogóle zawsze petarda.
Użytkownika cechuje brak gustu i w ogóle elementarna słabość do tandety muzycznej.
No! Shane poinformował, że nowy materiał się nagrywa. Czekam niecierpliwie, lecz spokojnie, gdyż prędzej meteoryt uderzy niż Napalm Death nagra słaby materiał.
UP THE VERONICAS
KIERWA TAKE ME ON THE FLOOR TARARATA TARARARA
yog pisze: 3 lata temu
polerowanie niemca to kwestia zdrowotna!
..tyle, że poza 'Fear Emptiness Despair' mam resztę na czarnych plackach. Ktoś miał okazje i słuchał tych tłoczeń?
To jest najważniejsze z tej strony!!! Obywatele UE – prosimy zauważyć, że ten zestaw przekroczy limit 150€ na zapłatę VAT przy składaniu zamówienia. Po dostawie będzie pobierana opłata celna.
Hajasz pisze: 6 dni temu
To jest najważniejsze z tej strony!!! Obywatele UE – prosimy zauważyć, że ten zestaw przekroczy limit 150€ na zapłatę VAT przy składaniu zamówienia. Po dostawie będzie pobierana opłata celna.
Widziałem. Przy takich kwotach to niestety norma, tylko nie zawsze o tym piszą wprost (miło, że tutaj napisali). Ja na szczęście takie sytuacje mam "opanowane". Zamawiam najczęściej na adres kumpeli w UK, która bywa w Wawie 3-4 razy w roku (i akurat będzie w lutym) I tak dobrze, że poza VAT'em i opłatami manipulacyjnymi chociaż cła tu dodatkowo nie dowalają, bo winyle korzystają z 0% cła w ramach umowy UK-EU TCA).