Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4595
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Genghis Tron

Hajasz 5 lata temu

Obrazek

Obrazek

Amerykańskie trio, które para się muzycznymi eksperymentami. Mieszają grindcore z elektroniką i sami mówią, że to ich wersja cybergrind.

Automat perkusyjny jednak nie osiąga takiwego bitrate jak w The Berzerker ale potrafi zejść nawet w temp doomowe, IDM a nawet ambient.

W zespole nie ma też basisty ale jak słychać chłopakom to nie przeszkadza bo potrafią wszystko zaprogramować na swoich cudownych instrumentach.

W dyskografii kilka mniejszych wydawnictw i dwa świetne albumy. Potencjał zespołu dostrzegła Relapse Records i zaprosiła trio do swojej stajni dziwaków jednocześnie wydając im drugi album Board Up The House w 2008 roku, który sporo namieszał na scenie. Czy kolejna płyta się ukaże tego nikt nie wie bo zespół przerwał działalność w 2010 roku zapewniając jednak, że jak będą gotowi to nowy album nagrają.



Dyskografia:
2004 - Laser Bitch [demo]
2005 - Cloak Of Love [EP]
2006 - Cape of Hate [EP]
2006 - Dead Mountain Mouth
2007 - Triple Black Diamond [EP]
2008 - Board Up The House






BC: https://genghistron.bandcamp.com/music
Discogs: https://www.discogs.com/artist/548966-Genghis-Tron
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1459
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 5 lata temu

Być może tym co teraz napiszę narażę się kilku osobom, ale Czyngijski Tron jest najlepszy cybergrindem jaki do tej pory został wydany przez ludzkie ręce. W przeciwieństwie do wczesnych materiałów Agoraphobic Nosebleed czy The Berzerker, panowie z USA wiedzą jak nagrywać muzykę. Tak AN czy The Berzeker to fajne napierdalańsko, ale dość jednostajne i męczące po dłuższym czasie. Nie mówiąc już o całej reszcie cybergrindu gdzie pełno wtórnego syfu, druga najgorsza scena grind po pornogrindzie.

Konkludując - jak chcę posłuchać muzyki, ale chcę by był to cybergrind to zawsze pada na Genghis Tron. Jak wspomniał Hajasz Amerykańce nie boją się używać wolniejszych partii, IDM-u, Ambientu czy ciekawszych kompozycji. Cybergrind w ich wykonaniu to środek twórczy, a nie cel. Za to pełen szacunek. Pewnie już nic nie wydadzą, a szkoda wielka. Z tego co wydali najbardziej lubię Dead Mountain Mouth. Dwójeczka już bardziej eksperymentalna, ale nadal trzyma poziom.

Pierwsza trzy materiały wydali w kultowej Crucial Blast. Oba materiały LP zrealizował im Kurt Ballou (nagrywanie i miks).

Tytuł debiutu "Dead Mountain Mouth" nawiązuje do poematu T.S. Elliota The Waste Land, jednego z ważniejszych dzieł modernistycznych.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4595
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 5 lata temu

@pp3088 zmartwiłeś mnie bo myślałem, że tylko ja słucham takich dziwności 8-)
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1459
Rejestracja: 5 lata temu

pp3088 5 lata temu

Hajasz pisze:
5 lata temu
@pp3088 zmartwiłeś mnie bo myślałem, że tylko ja słucham takich dziwności 8-)
Gaenghisów znam od 2010, więc przykro mi bardzo. W moim katalogu dziwów z kręgu HC są takie rzeczy jak Filth Of Mankind, Fuckmourge, Index For Potential Suicide, czy świetne polskie Silence - Echoes Of Depression.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4484
Rejestracja: 4 lata temu

pit 4 lata temu

Obok Agoraphobic Nosebleed, Phantomsmasher i Curse of the Golden Vampire jedyny sensowny zespół/projekt jaki słyszałem w tym gatunku.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1513
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan rok temu

Po ponad dekadzie wizjonerzy powracają z nowym albumem. Wciąż pełni pomysłów, pełni elegancji i krok przed konkurencją.

Only Death is Real
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4484
Rejestracja: 4 lata temu

pit rok temu

Dla mnie to brzmi jak ich odpowiednik "Formula" O.L.D. Melodie nie są tak dobre jak na albumie Plotkina, ale za to wypadają bardziej transowo.

Wróć do „Grindcore / Hardcore / Punk”