Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Internal Rot

Hajasz rok temu

Obrazek

Obrazek

Pochodzący z Australii Internal Rot to kolejny przedstawiciel mocnej sceny spod znaku przekreślonej nutki. Grindcore, którym nas raczą to konkretny szlag w japę na wzór The Kill czy Captain Cleanoff. Chłopaki się nie pierdolą w tańcu i jadą z pełną mocą i brutalnością. Kawałki lecą jak petardy i z reguły nie trwają dłużej niż minuta z hakiem. Mocny brutalny wokal przechodzący czasem w growl a to w mocarny wrzask jest wisieńką na muzycznym torcie serwowanym przez Internal Rot. Na stanie posiadają kilka mniejszych wydawnictw i dwa albumy, z których ten najnowszy ukazał się dzisiaj.

Nie ma chyba nic lepszego aby przy Internal Rot przestudiować resurekcję.

Skład:
Christoph - Drums (2010-present) Contaminated, Derailment, Doubled Over, Headless Death, Incinerated, ex-Pregnancy, ESP Mayhem, Trench Sisters, ex-Die Pigeon Die, ex-731 (live), ex-Roskopp
Brad Smith - Guitars (2010-present) The Borkenlayne, Blarghstrad, Clogged, Colostomy Boner, Drownd, G.B.S., Holy Boner, Super Fun Happy Slide, Take That Vile Fiend, Umbilical Tentacle, ex-Die Pigeon Die
Max - Vocals (2010-present) Faceless Burial, Agents of Abhorrence, ex-Cut Sick

Dyskografia:
2011 - Internal Rot [EP]
2014 - Live & Rehearsal [kompilacja]
2014 - Mental Hygiene
2014 - US Tour Tape 2014 [live]
2014 - Internal Rot / Manhunt [split]
2015 - Mellow Harsher / Internal Rot [split]
2019 - Hack Session



MA: https://www.metal-archives.com/bands/In ... 3540335616
BC: https://internalrotters.bandcamp.com/music
BC: https://blastasfuk.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

Kate Bush na okładce przekonuje mnie do posłuchania. Tylko czemu Kate Bush?
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2558
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Ta nowa płyta to nie taka znowu nowa, gdyż materiał nagrano jako "live" w studio jeszcze kilka lat przed debiutanckim LP - dokładnie to osiem lat temu. Co ciekawe wydana w 2014 roku US live tape 2014 ma dokładnie tą samą datę nagrania: 25 maja 2011, miejsce też te same, a większość utworów na obu set-listach powtarza się ze zmienioną kolejnością.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

pit rok temu

Album z Kate poleciał kilka razy. Pojedyncze składniki są wyśmienite: riffy, kawałek gdzie na drugim planie leci sobie dość klasyczny hardcore zalany agresywnym grindem, ale z jakiegoś powodu całość średnio do mnie trafia. Poza tym mam wrażenie, że perka nie trzyma rytmu.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2558
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 7 mies. temu

Za nieco ponad tydzień nakładem Iron Lung Records/ 625 Thrashcore ukaże się Grieving Birth winylowa wersja drugiego longplaya Australijczyków. Wersja CD dostępna od 13 marca w Blastasfuk Grindcore.

Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

pit 7 mies. temu

Próbki są zajebiście obiecujące. W zasadzie szukałem czegoś takiego.

Idąc kluczem zgaduję, że ładna pani na okładce to jakaś piosenkarka. Ktoś, coś?
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2558
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 7 mies. temu

To może być aktorka, Rebecca Hall, choć ciężko mi coś znaleść odp. zdjecia, gdzie jest taką tlenioną blondynką - chyba to z filmu Red Riding: The Year of Our Lord 1974.

Edit: Widziałem trailer, to ona.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3146
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 6 mies. temu

Całkiem niezłą płytę Australijczycy wysmażyli, ale pierwszy pełniak bardziej mi się podobał. Być może to tylko moje wrażenie, ale chyba pierwsza płyta była jednak cięższa, bardziej chaotyczna i intensywna.

Ktoś wie o co im biega z tymi paniami na okładkach? :)
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

pit 6 mies. temu

A kto nie kocha Kate Bush? Z tą drugą, nie wiem.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2558
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 6 mies. temu

pit pisze:
6 mies. temu
A kto nie kocha Kate Bush?
Zapewne wielu fanów WarMetalu :D
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 6 mies. temu

Vexatus pisze:
6 mies. temu


Ktoś wie o co im biega z tymi paniami na okładkach? :)
Ładne są.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

pit 6 mies. temu

Pioniere pisze:
6 mies. temu
pit pisze:
6 mies. temu
A kto nie kocha Kate Bush?
Zapewne wielu fanów WarMetalu :D
Czyli krótko mówiąc: osoby bez gustu? Nowy album jest świetny. Vexatusowi przeszkadza zmniejszenie "chaosu", a mi bardzo odpowiada większa precyzja.
Ostatnio zmieniony 03 mar 2020, 08:57 przez pit, łącznie zmieniany 1 raz.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 6 mies. temu

Ja jestem fanem warmetalu i zrobiło mi się przykro.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

pit 6 mies. temu

Rehabilituje cię inna muzyka. Sam nie pogardzę Blasphemy, czy Sadistik Exekution.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 827
Rejestracja: 3 lata temu

Czit 6 mies. temu

Vexatus pisze:
6 mies. temu
Całkiem niezłą płytę Australijczycy wysmażyli, ale pierwszy pełniak bardziej mi się podobał. Być może to tylko moje wrażenie, ale chyba pierwsza płyta była jednak cięższa, bardziej chaotyczna i intensywna.

Heh - ja mam wrażenie zupełnie odwrotne. Tutaj czują jakąś większą mięsistość i ciężar.
yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2558
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 6 mies. temu

@deathwhore wielu nie znaczy, że wszyscy. Po prostu wielu z nich, a przynajmniej tych, których poznałem, są bardzo ortodoksyjni i nie tykają zbyt wiele innej gatunkowo muzy, a już na pewno tej bardzo powszechnie popularnej.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 6 mies. temu

Oszukałem Was, bo tak naprawdę w ogóle mi się przykro wtedy nie zrobiło.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

pit 6 mies. temu

Teraz tak mówisz, a wewnątrz łkasz.
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2558
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere 6 mies. temu

Grieving Birth jest do szpiku kości grindcore-owa. I fakt płyta ma znacznie mniej wysublimowane brzmienie od debiutu, więcej tu wczesnego Napalm Death z okresu Peel Sessions oraz mniej wyczuwalnych wpływów E.N.T., PV/Hardcore Punka, D-beat, czy Crusta, które idealnie łączyły się w brutalny moshing. Co nie zmienia faktu, że kurwa jest pretendentem do płyty roku w gatunku, choć przed nami jeszcze nowy Napalm Death, czy trzeci album ich ziomków z The Kill, który podobno też w tym roku ma się ukazać.
Molotow 666
Tormentor
Posty: 636
Rejestracja: 2 lata temu

Molotow 666 6 mies. temu

Pioniere pisze:
6 mies. temu
Grieving Birth jest do szpiku kości grindcore-owa. I fakt płyta ma znacznie mniej wysublimowane brzmienie od debiutu, więcej tu wczesnego Napalm Death z okresu Peel Sessions oraz mniej wyczuwalnych wpływów E.N.T., PV/Hardcore Punka, D-beat, czy Crusta, które idealnie łączyły się w brutalny moshing. Co nie zmienia faktu, że kurwa jest pretendentem do płyty roku w gatunku, choć przed nami jeszcze nowy Napalm Death, czy trzeci album ich ziomków z The Kill, który podobno też w tym roku ma się ukazać.
"Grieving Birth" to co najmniej najlepszy materiał w 2020 roku.... Tak od sześciu dni odsłuchuje ten materiał od INTERNAL ROT i po prostu miazga płyta....
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3146
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 6 mies. temu

deathwhore pisze:
6 mies. temu
Oszukałem Was, bo tak naprawdę w ogóle mi się przykro wtedy nie zrobiło.
Ty jesteś deathmetalowcem bez serca... Jak tak można? ;)
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3146
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 6 mies. temu

Obrazek

Drugi pełniak (dość powoli, ale jednak) coraz bardziej mi się wkręca... :) Motywów z okładek w dalszym ciągu nie rozumiem. :)
Molotow 666
Tormentor
Posty: 636
Rejestracja: 2 lata temu

Molotow 666 6 mies. temu

^ U mnie bardzo szybko wbiło się to zajebiste plyciwo od INTERNAL ROT... Okładka? Ciężko tutaj się doszukiwać jakiś ukrytych manipulacji... Jest dobrze i dziękować, że znamy i mamy to forum... INTERNAL ROT pewnie bym nigdy nie poznał...

Wróć do „Grindcore / Hardcore / Punk”