Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1552
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Veles

Nucleator 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Krótko: jeden z najlepszych polskich bandów parających się black metalem. Zespół pochodzi z Wodzisławia Śląskiego i został założony w 1993 roku jako Belthil, lecz pod tym szyldem grał niecały rok. Panowie po przemianowaniu się grali cuchnący Skandynawią black metal lekko podobny do wczesnego Behemoth, ale o jakieś trzy klasy lepszy. W dodatku w nagraniach pomagał im pan Darken grając na klawiszach. Dorobili się trzech długograjów zawierających znakomitą, klimatyczną muzykę, z czego najbardziej polecam The Black Ravens Flew Again. Niestety, w 2005 roku zaczęli nagrywać nowy album i od tamtej pory słuch o nich zaginął. Sam motor napędowy tego projektu to też niezły koleś, w wywiadach nie mówił, jakie książki czyta, by pozerzy nie mieli z nimi do czynienia.
To co czytasz jest Twoją prywatną sprawą! Nie będę polecał żadnych książek, bo może się wkrótce okazać, że będzie je czytał wkrótce każdy pedał! To rozpowszechnianie wzorów dla pozerstwa! Fuck!
Ten zespół to przykład na to, że w latach 90-tych Polska miała ciekawą scenę black metalową. Nie polecam, bo może będzie tego słuchał wkrótce jakiś pedał :D

Skład:
Conqueror - Guitars Plaga, ex-Arkona, ex-Inferno, ex-Leichengott
Blasphemous - Vocals (1994-?) ex-Belthil
▼ Byli muzycy
Bealphares - Guitars (1994-1995) (R.I.P. 2020) ex-Belthil
Witalis - Bass (1997-?)
Paimon - Drums (1997-?) Terrestrial Hospice, Tortorum, Dead to This World (live), Gorgoroth (live), ex-Thunderbolt, ex-Darkstorm, ex-Aeternus (live), ex-Legacy of Blood, ex-Swastyka
Lupus Wszesławiewicz - Guitars, Bass (1997-?) ex-Gromowładny, ex-Winter Moonlight, ex-Perunwit, ex-Kraina bez Wiatru
Piotr Alankiewicz - Keyboards (1997-?) ex-Perunwit, ex-Kraina bez Wiatru

Asper Blast - Bass (Session)
Rydell - Drums (Session)
Rob - Drums (Session)
Kris - Guitars (Session) (R.I.P. 2014) ex-Triglav, ex-Gallileous, ex-Cenzor, ex-Kurde
Tom - Guitars (Session)
Dyskografia:
1993 - Rehearsal 1993 [demo jako Belthil]
1994 - The Triumph of Pagan Beliefs [demo]
1995 - Night on the Bare Mountain
1997 - Promo '97 [demo]
1997 - Black Hateful Metal
2004 - Blood on My Knife [split]
2004 - The Black Ravens Flew Again

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Veles/990
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Zawsze uważałem ten Veles za jakieś nieporozumienie i miałem ubaw kiedy w tamtych czasach Roberty i reszta się spuszczali nad nimi.

No ale muszę się przyznać, że ostatnia płyta im wyszła, baa to całkiem zajebisty album, który nawet sobie kupiłem.

Wszystko reszta dla mnie niesłuchalna.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2834
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

"Nie czytasz, nie idę z tobą do łóżka" powiedziała Szczuka, a parę lat później czytelnictwo w Polsce spadło do niewiele ponad 40 procent. Nacjonaliści zaś odpowiedzieli na akcję kontrrakcją i poszli do łóżka z feministkami po lekturze "Mojej Walki" Sami Wiecie Kogo. Czy był między nimi frontman Veles, nie wiem, ale nawet gdyby był, nie pomogłoby to w niczym tej nudnej jak seks po bożemu kapeli, która z nieznanych mi powodów dorobiła się u nas statusu kultowej. Ale posłucham jej sobie wieczorem.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 3 lata temu

Jak dla mnie ich Noc na Łysej Górze to 100% klimatu w klimacie, przy całej swoistej pokraczności tego materiału, która też zresztą ma swój urok. Na Black Hateful Metal została już niestety sama pokraczność, trójki w sumie nie pamiętam. Propsy dla założyciela tematu za uwzględnienie mojego ulubionego cytatu z przemyśleń motora napędowego :D
deathwhore
Tormentor
Posty: 3262
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Ja w sumie miło się zaskoczyłem, bo myślałem, że sam jeden będę z nich szydził...
Nebiros pisze:
9 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2348
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 3 lata temu

E, ja debiut lubię. "NIght on the Bare Mountain" jest bardzo fajnym materiałem, tak jak napisał @porwanie w satanistanie 100% klimatu w klimacie. No i mimo klasycznego brzmienia a la polski kult z lat 90tych to są tam przede wszystkim dobre kompozycje. Z tego samego powodu lubię My Infinite Kingdom. Kolejne dwie kiedyś tam słuchałem ale szczerze mówiąc nic z nich nie pamiętam. Zabijaj z nami lub giń z naszej ręki.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Pamiętam jedno - kiedyś moi źli najconalni kumple polecali mi słuchanie Veles bo to "prawilna" kapela, czy coś. Pamiętam, że słuchałem z uporem maniaka, a zupełnie mnie ta ich muzyka nie ruszała. Musiałbym sprawdzić po latach jakbym teraz to widział (a raczej słyszał). A ten cytat to złoto - pokazuje jak za młodu wszyscy pierdolili w wywiadach równo takie kocopoły. Mimo wszystko zakładam, że chyba już kolo dojrzał i teraz by czegoś takiego nie pierdolnął, a może i by pierdolnął? :D
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12515
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 lata temu

Ja bym na jego miejscu się trzymał tamtej wersji. Lepiej być zjebem, niż zjebem i sprzedawczykiem.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1025
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 3 lata temu

Generalnie wywiady z Veles to chyba największa w historii polskiego BM kopalnia beki, zaraz za absolutnie w tej materii bezkonkurencyjnym Mysteries :)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 mies. temu

Długo się zbierałem, żeby sobie po latach zapodać Veles, ale nadszedł właśnie ten czas i o ile demo "The Triumph of the Pagan Beliefs" mnie dość wynudziło, o tyle leci teraz "Night on the Bare Mountain" i bardzo fajnie się tego słucha. Taki stary rodzimy pagan, w podobie do starego Behemoth czy Graveland. Słychać dużo czerpania z Norwegii, ale jednak brzmi to po naszemu. Mnie się bardzo podoba, ale już ostatnim razem jak słuchałem to odczucia były takie same. W sumie to nie ma się co rozwodzić wiele, ale trochę się zastanawiam dlaczego tak rzadko wymienia się ten materiał wśród klasyków naszej sceny tamtych lat. Bo akurat muzycznie uważam, że naprawdę się broni pod wpływem lat.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12515
Rejestracja: 3 lata temu

yog 4 mies. temu

Wymienia się go przecież niezmiernie często wśród żelaznych klasyków lat 90, choć osobiście to tego zdania nie podzielam, kompozycje z Nocy na Łysej Górze do wybitnych nie należą. A może zwyczajnie ze zbyt małym przekonaniem zawsze Veles słuchałem i coś mi umyka. W każdym razie z takiego koślawego pogańskiego blacku z polski, jak dla mnie nie ma chyba nic ponad Welów Gontyny.

PS. Widzę, że z youtuba już Veles zwalczono, toteż pokasuję i linki w temacie, skoro nigdzie nie prowadzą.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2348
Rejestracja: 3 lata temu

DiabelskiDom 4 mies. temu

To jak komuś się niespecjalnie podoba debiutancki album, to niech drugiego nawet nie sprawdza, bo jebnie ze śmiechu. Ja akurat Night on the Bare Mountain lubię, esencja black metalu z Polski lat dziewięćdziesiątych.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12515
Rejestracja: 3 lata temu

yog 4 mies. temu

Chyba tego drugiego nigdy nie słyszałem, ale on ma w ogóle jakiś związek ze starszym Veles? Bo że wujek Fester z Plagi tam gra to tyle wiem, ale sam tytuł to sugeruje jakąś woltę stylistyczną w napierdalago. Esencja może esencją, ale jak na esencję to tam dużo tej Norwegii trochę, takiego taniego emperoro-satyrikonowania z piwem w dłoni na zamkowym dziedzińcu. No, ale może kiedyś się jeszcze nad tym pozachwycam, jak i do przytoczonych wcześniej Welów dojrzałem, gdy pogańska łza w oku się zakręci na wspomnienie dawnych wojów.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4666
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 4 mies. temu

"Black Hateful Metal" to takie dziwactwo w sumie, bo sam black metal tam jest bardzo cienki, nudny i jakoś koślawo zagrany, natomiast ciekawszą stroną wydawnictwa są te dungeon synthowe i klawiszowe partie. Zasadniczo jako ciekawostkę można sprawdzić, ale ja osobiście nie polecam.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Pamiętam podczas pamiętnych imprez w Dead Christ Comune chłopaki z Veles na prawdę wierzyli, że ich black metal to czarna sztuka. Dobrze, że dzisiaj już wydorośleli i obiektywnie potrafią ocenić swoje wczesne nagrania jako delikatnie mówiąc muzyczny żarcik.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12515
Rejestracja: 3 lata temu

yog 3 tyg. temu

Kurde, wchodzę w temat, żeby napisać, że Bealphares grający na debiucie Veles zmarł parę dni temu, a tu na liście składu już od lat był uśmiercony - "Bealphares - Guitars (1994-1995) (R.I.P. 1995)".
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Black Metal”