Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1705
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Darkeater

Nucleator 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Z dalekiej mateczki Rasyji pochodzi Darkeater, który jest muzycznym konglomeratem Elijaha D. i Koloduma. Tych dwóch mizantropów rozpoczęło działalność od dobrej EPki, niemniej wydany rok później debiut musieli wypuścić samodzielnie. Иней чёрного рассвета to melancholijny depresyjny black metal, w którym oprócz typowego metalowego instrumentarium dochodzą klawisze i syntezatory. Są zresztą tam momenty typowo ambientowe, które idealnie wpasowałyby się jako soundtrack do Interstellara choćby. Riffy są proste, wokale to typowy dla black metalu skrzek, ale ta płyta zachwyca przede wszystkim klimatem, jaki się z tego wylewa - w sam raz do chilloutu na balkonie w środku nocy z samogonem i paczką fajek.

Wczoraj natomiast młodzi Rosjanie wydali drugi album już ze wsparciem Wolfspell Records, który caluteńką noc brzęczał w moim domu. No kurwa, Что помнит лес to kolejny dowód na to, że jeśli chodzi o tworzenie klimatu, mało kto może z nimi się równać. 42 minuty pięknej muzyki, która takim Hajaszom nie przypadnie raczej do gustu, natomiast reszcie, która lubi odpłynąć i chłonąć mistyczną atmosferę, powinna przypaść do gustu. Moja playlista atmosferyków do nocnych przechadzek po lesie znowu uległa powiększeniu.

Skład:
Elijah D. - Guitars, Drum programming (2014-present)
Kolodum - Vocals, Guitars, Keyboards (2014-present)



Dyskografia:
2014 - Блуждая по тёмной стороне [EP]
2015 - Иней чёрного рассвета
2016 - Янтарный погост [EP]
2016 - Skogsande / Darkeater [split]
2017 - Что помнит лес

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Da ... 3540379770
BC: https://darkeater.bandcamp.com/music
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1357
Rejestracja: 5 lata temu

porwanie w satanistanie 5 mies. temu

Słuchałem tego przez moment jak wydali pierwszy album, czyli wychodzi, że 7 lat temu, potem zapomniałem. Przypomniałem sobie ostatnio i ... no kurde, objawienia może nie ma, ale wchodzi pięknie. Dobry, równy band. Mają w sobie taką nutkę, którą odróżnia ich od ogółu atmosferyków, to ich zajebiste skądinąd logo w zestawieniu z okładkami i nazwą dobrze ilustruje o co chodzi: niby tematy okołoprzyrodnicze, ale z niepokojącym twistem. Że niby ładne jeziorko, ale podobno nawiedzone. Fajne, fajne. Widzę, że debiut można wyhaczyć u Werewolfa za 2 dychy, dorzuci się jako bonus do następnego zamówienia.

Wróć do „Black Metal”