Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2029
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Immortal

Vortex 3 lata temu

Obrazek

Obrazek
Wikipedia pisze:Norweska grupa muzyczna wykonująca black metal. Zespół powstał w 1990 roku Bergen. Formację utworzyli basista i wokalista Olve "Abbath" Eikemo, gitarzysta Harald "Demonaz" Nævdal oraz perkusista Gerhard "Armagedda" Herfindal. W lipcu 1991 roku w Garnie Slakthuset zespół zarejestrował czteroutworowe demo pt. Immortal. Nagrania zostały wydane na kasecie magnetofonowej jeszcze tego samego miesiąca. Okładkę wydawnictwa ozdobił rysunek zatytułowany "The Northern Upir's Death", autorstwa Pera Yngve Ohlina znanego pod pseudonimem "Dead", ówczesnego wokalisty prekursorów black metalu - zespołu Mayhem. Nagrania przyniosły zespołowi zainteresowanie ze strony francuskiej wytwórni muzycznej Listenable Records, która podpisała z Immortal kontrakt wydawniczy. Wkrótce potem trio przystąpiło do prac nad minialbumem zatytułowanym Immortal. Muzycy do współpracy zaprosili inżyniera dźwięku Eirika "Pyttena" Hundvina, który w Sony PLM 2500 Studio nagrał wraz z zespołem trzy utwory. Pierwsze oficjalne wydawnictwo Immortal ukazało się w limitowanym nakładzie na 7" płycie winylowej 1 października 1991 roku.

W kwietniu 1992 roku w Grieghallen Studios zespół rozpoczął nagrania debiutanckiego albumu studyjnego. Muzycy do współpracy ponownie zaprosili Hundvina. Efektem współpracy była płyta pt. Diabolical Fullmoon Mysticism, która ukazała się 1 lipca 1992 roku. Wydawnictwo na podstawie nowego kontraktu wydała firma Osmose Productions. Wkrótce potem Herfindal został zwolniony z funkcji perkusisty. Tymczasowo funkcję perkusisty objął Jan Atle "Kolgrim" Åserød, który zagrał wraz z Immortal jeden koncert w grudniu 1992 roku. W 1993 duet Eikemo i Nævdal rozpoczął nagrania drugiego albumu. Podczas sesji w Grieghallen Studios, Eikemo zarejestrował także ślady perkusji. 1 października tego samego roku ukazała się płyta Pure Holocaust. Jeszcze przed premierą do zespołu dołączył perkusista Erik "Grim" Brødreskift, który został uwzględniony we wkładce płyty, pomimo braku udziału w realizacji nagrań. Drugie wydawnictwo Immortal było promowane podczas europejskiej trasy koncertowej Fuck Christ, w której wziął także udział kanadyjski kwintet Blasphemy.

Koncerty w Europie przysporzyły Immortal popularności na scenie muzyki blackmetalowej. Efektem były kolejne koncerty w ramach tournée pod nazwą Sons of Northern Darkness. Immortal towarzyszył szwedzki zespół Marduk, również związany z firmą Osmose Productions. Jeszcze w 1994 roku z zespołu odszedł Brødreskift, który dołączył wkrótce potem do zespołu Rogera "Infernusa" Tiegesa - Gorgoroth. W 1995 roku ponownie jako duet Immortal zrealizował trzeci album pt. Battles in the North. Wydawnictwo ukazało się 15 maja 1995 roku. Płyta spotkała się ze znaczną krytyką ze względu na niską jakość dźwięku, a także błędy w poligrafii. Efektem było wycofanie ze sprzedaży pierwszego wydania oraz pośpieszna reedycja ze strony wytwórni Osmose Productions. W międzyczasie funkcję perkusisty na krótko objął Jan Axel "Hellhammer" Blomberg znany z występów w grupie Mayhem. Muzyk wystąpił w opublikowanym tego samego roku teledysku do utworu "Grim and Frostbitten Kingdoms". Obraz ukazał się także na dwuutworowej kasecie wideo zatytułowanej Masters of Nebulah Frost (1995).

W 1996 roku do zespołu dołączył perkusista Reidar "Horgh" Horghagen[4]. Na przełomie września i listopada tego samego roku w Sigma Recording Studios zespół nagrał czwarty album studyjny. Płyta zatytułowana Blizzard Beasts ukazała się 20 marca 1997 roku. Wydawnictwo przyniosło zespołowi pierwszy sukces komercyjny. Nagrania dotarły do 40. miejsca fińskiej listy sprzedaży. Był to ostatni album Immortal z Nævdalem w roli gitarzysty, u którego zdiagnozowano zapalenie ścięgien. Schorzenie będące efektem braku ćwiczeń rozgrzewających uniemożliwiło muzykowi dalszą grę na instrumencie. Pełniący także funkcję autora tekstów Nævdal pozostał jednak w zespole. Funkcję gitarzysty w zespole objął Eikemo, natomiast nowym basistą został Ronny "Ares" Hovland. W 1999 roku grupa przystąpiła do prac nad piątym albumem. W międzyczasie zespół opuścił Hovland, którego obowiązki podczas sesji nagraniowej przejął Eikemo. 7 grudnia 1999 roku ukazała się płyta pt. At the Heart of Winter. Wydawnictwo zostało zarejestrowane w szwedzkich Abyss Studios we współpracy z inżynierem Peterem Tägtgrenem. Pod koniec roku skład Immortal uzupełnił basista Stian "Iscariah" Smørholm.

27 kwietnia 2000 roku, niespełna pół roku po poprzednim albumie ukazała się płyta Damned in Black. Materiał zarejestrowany ponownie we współpracy Tägtgrenem, który był także współproducentem. Wydawnictwo dotarło do 94. miejsca listy Media Control Charts w Niemczech. Zespół promował szóstą płytę podczas koncertów w Stanach Zjednoczonych, a także w Meksyku. W międzyczasie nakładem Spikefarm Records ukazała się kompilacja True Kings of Norway. Na płycie znalazły się kompozycje zespołów Emperor, Arcturus, Ancient, Dimmu Borgir oraz Immortal. Również w 2000 roku Horghagen jako muzyk koncertowy na krótko dołączył do formacji Petera Tägtgrena - Pain[4]. Rok później ukazała się kompilacja Originators of Northern Darkness - A Tribute to Mayhem dedykowana twórczości zespołu Mayhem. Na płycie znalazł się utwór "From the Dark Past" w wykonaniu Immortal. W 2002 roku muzycy podpisali kontrakt z wytwórnią muzyczną Nuclear Blast. 5 lutego tego samego roku ukazał się siódmy album Immortal zatytułowany Sons of Northern Darkness. Na krótko przed premierą z zespołu odszedł Smørholm, którego zastąpił Yngve "Saroth" Liljebäck. W odnowionym składzie zespół wziął udział w objazdowym festiwalu No Mercy Festival. Podczas licznych koncertów w Europie muzycy wystąpili m.in. wraz z grupami Vader, Hypocrisy i Malevolent Creation. Kolejne koncerty Immortal odbyły się w USA. Zespół poprzedzał występy heavymetalowej formacji Manowar.

W 2003 roku firma Nuclear Blast wystosowała oświadczenie, w którym zakomunikowała zawieszenie działalności Immortal. Wkrótce potem informację potwierdzili także członkowie zespołu. Członkowie Immortal skupili się na działalności w innych projektach muzycznych. Jeszcze w 2003 roku ukazała się płyta zespołu Grimfist pt. Ghouls of Grandeur w której nagraniach wziął udział Horghagen. Rok później muzyk dołączył także do grupy Hypocrisy. W 2005 roku Eikemo, m.in. wraz z byłym perkusistą Immortal - Gerhardem Herfindalem powołał zespół pod nazwą I. Debiutancki album formacji pt. Between Two Worlds ukazał się w 2006 roku nakładem Nuclear Blast. Także w 2006 roku zespół wznowił działalność w odnowionym składzie. Eikemo, Nævdal i Horghagen zaprosili do współpracy Ole Jørgena "Apollyona" Moe, który objął funkcję basisty. Pierwsze koncerty po reaktywacji odbyły się w 2007 roku.

Również w 2007 roku Nævdal powołał zespół pod nazwą Demonaz, w nawiązaniu do własnego pseudonimu. W 2008 roku muzycy Immortal rozpoczęli prace nad kompozycjami z przeznaczeniem na ósmy album. Nagrania rozpoczęły się w kwietniu 2009 roku w Grieghallen Studios oraz Abyss Studios. Podobnie jak w przypadku czterech poprzednich albumów zespół do współpracy zaprosił Petera Tägtgrena. 25 września 2009 roku został wydany ósmy album Immortal pt. All Shall Fall. Płyta przyniosła grupie największy sukces komercyjny w historii działalności. Nagrania były notowane na listach sprzedaży w ośmiu krajach, w tym w Stanach Zjednoczonych, gdzie dotarły do 162. miejsca listy Billboard 200. 6 sierpnia 2010 roku ukazało się pierwsze wydawnictwo DVD Immortal zatytułowane The Seventh Day of Blashyrkh.Na płycie znalazł się zapis występu zespołu podczas festiwalu Wacken Open Air w 2007 roku.
Skład:
Harald "Demonaz Doom Occulta" Nævdal - Guitars (1991-1997, 2015-present), Lyrics (1991-2003, 2006-2015, 2015-present), Vocals (2016-present) Demonaz, ex-Amputation, ex-I, ex-Old Funeral
Reidar "Horgh" Horghagen - Drums (1996-2003, 2006-2015, 2015-present) Hypocrisy, ex-Heavy Duty, ex-Grimfist, ex-Pain (live), ex-Lost at Last
▼ Byli muzycy
Olve "Abbath Doom Occulta" Eikemo - Bass (1991-1998), Vocals (1991-2003, 2006-2015), Drums (1993-1995), Guitars (1998-2003, 2006-2015) Abbath, ex-Amputation, ex-I, ex-Old Funeral, Bömbers, ex-Almost Funeral, ex-Satanel
Armagedda - Drums (1991-1992) Demonaz, ex-I, Heavy Metal Kings, ex-Lost at Last (live), ex-HOAX, ex-Zplint
Jørn Inge Tunsberg - Guitars (1991) Hades Almighty, ex-Amputation, ex-Hades, ex-Dominanz, ex-Old Funeral
Iscariah - Bass (1999-2002) Dead to This World, Infernal Manes, Tortorum (live), ex-Enchanted, ex-Amok, ex-Wurdulak, ex-Grimfist, ex-Ravens Creed, ex-Deathcult (live), ex-Necrophagia, ex-The Clan Destined, ex-Twilight of the Gods
Apollyon - Bass (2006-2015, 2015-2017) Aura Noir, Waklevören, Lamented Souls, ex-Cadaver Inc, Two Trains, ex-Cadaver, ex-Dødheimsgard, ex-Gorgoroth (live)
▼ Muzycy koncertowi
Kolgrim - Drums (1992-1993) ex-Amputation, ex-Old Funeral
Grim - Drums (1993-1994) (R.I.P. 1999) ex-Emptor, ex-Örth, ex-Arvas, ex-Borknagar, ex-Gorgoroth, ex-Hell Awaits
Hellhammer - Drums (1995) Age of Silence, Arcturus, Mayhem, Mortem, Winds, Mezzerschmitt, ex-Covenant, ex-Den Saakaldte, ex-Dimmu Borgir, ex-Nidingr, ex-Shining, ex-The Kovenant, ex-Troll, ex-Umoral, ex-Emperor (live), ex-Mysticum (live), ex-Tritonus (live), ex-Carnivora, ex-Descended
Ares - Bass (1998) Aeternus, ex-Lux Axiomus (live), ex-Örth, ex-Arvas, ex-Gorgoroth, ex-Black Hole Generator (live), ex-Gravdal (live), ex-Grimfist (live), ex-Malignant Eternal (live), ex-Chaos Predicted, ex-Corona Borealis (Nor)
Saroth - Bass (2002-2003) ex-Abemal, ex-Vergelmer, ex-Pain (live)
Dyskografia:
1991 - Immortal [demo]
1992 - Diabolical Fullmoon Mysticism
1992 - Immortal [EP]
1993 - Pure Holocaust
1995 - Battles in the North
1995 - Masters of Nebulah Frost [video]
1997 - Blizzard Beasts
1999 - Pure Holocaust / Diabolical Fullmoon Mysticism [kompilacja]
1999 - At the Heart of Winter
2000 - True Kings of Norway [split]
2000 - Damned in Black
2002 - Sons of Northern Darkness
2005 - Live at BB Kings Club New York 2003 [video]
2009 - All Shall Fall
2009 - Valley of the Damned / Hordes of War [split]
2010 - The Seventh Date of Blashyrkh [video]
2018 - Northern Chaos Gods [single]
2018 - Northern Chaos Gods

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Immortal/75
"Between Shit and Piss we are Born"

Tagi:
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2029
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Wyczytałem właśnie, że Immmortal zanosi się z zamiarem nagrania nowego albumu w przyszłym roku. Pieśni są już gotowe, w styczniu zaczną się nagrania. Lista utworów:'Northern Chaos Gods', 'Into Battle Ride', 'Gates To Blashyrkh', 'Blacker Of Worlds', 'Where Mountains Rise', 'Grim And Dark', 'Called To Ice', and 'Ravendark'.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4731
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 3 lata temu

Immortal bardzo lubię, do "Sons Of Northern Darkness" włącznie. "All Shall Fall" już niestety słabsze jest. Solowy Abbath to już w ogóle bieda z nędzą. Tak w ogóle, to zacząłem się zastanawiać, że Immortal to dość oryginalna kapela, bo chyba nikt nie gra w taki sposób co oni (a przynajmniej nie z powodzeniem).
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1569
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 lata temu

Nie ukrywam, że daleko mi do wielkiej "prawdziwości" i naprawdę bardzo lubię te krążki od At heart... i kolejne. Solowe projekty tez stoją na półce, lub sa w planie zakupowym.

Może i nie są hiper kreatywni, ale maja to "coś", co sprawia, że są dla mnie wyjątkowa kapelą. Nawet jeśli czasem nieco przaśną. ;)
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
Awatar użytkownika
Gruby Wiór
Tormentor
Posty: 415
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Ziemia Żelaza

Gruby Wiór 3 lata temu

Immortal jak i inne klasyki z Helvete zawsze będą ponad podziałami i kolektywistyczne pierdolenie pojebów z Gorgoroth tego nie zmieni.

Nagrali co najmniej 2 płyty które stały się klasykami z miejsca i przeszły do kanonu gatunku a za przemienienie black metalowej estetyki w groteskę props dożywotni.

Tak, "King" od Satyricon też lubię.
Jeśli metal to jest tort, a Slayer to jego wisienka, to ja kurwa nie chcę być na tych urodzinach.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2896
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 3 lata temu

Nie powiem, żeby to była moja ulubiona kapela 2. fali, która nie istnieje. Moja poważna przygoda z metalem zaczeła się od Cesarza i wielbię ten zespół do dzisiaj, z naciskiem na twórczość DO "In the Nightside...", ale Nieśmiertelny też daje radę, szczególnie na dwóch pierwszych płytach... i ostatniej. Miłym zaskoczeniem - tp tak na marginesie - była dla mnie także solowa płyta Abbata, który pokazał, że bardzo dobrze potrafi mieszać hejwi metal z cięższym. Niemniej jednak, "holocaust metal", to nie jest to, co lubię najbardziej i o ile takie zespoły jak Darkthrone, Emperor, wczesny Burzum do dziś bronią się muzycznie, o tyle w chuj kapel dzisiaj odgrzewa norweskiego kotleta lepiej, niż ci, co razem z innymi go piekli.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2029
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

"Damned in Black" był pierwszą rzeczą jaką wysłuchałem spod tego szyldu no i mnie od razu mocno wkręciło, do następcy też fajnie nóżka chodziła. "At The Heart of Winter" to zdecydowanie najlepsza rzecz jaką wydali. Świetnie tutaj połączyli jeszcze tą swoją surowość z tą melodyką która ukazuje się już na kolejnych płytach, z tejże racji jest to tez mój ulubiony album bo mocno wyróżniający się. Wcześniejsza twórczość może być, jednak jakimiś silniejszymi emocjami nie jestem z nią związany. Natomiast to co dzieje się w grupie na przestrzeni ostatnich powiedzmy sobie 10 lat, traktuje już z przymrużeniem oka.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

A co wiemy o takim Immortal ? Ano tyle, że ideał sięgnął bruku. Wszystkie te przepychanki, pozwy, sądy spowodowały, że w pewnym momencie działały 4 Immortale. Dzisiaj dawni kumple tworzą osobno i Abbath ciągnie Immortal pod swoją ksywą ale debiutancki album raczej przeszedł bez echa choć pamiętam, że ktoś mocno się tutaj tą płytą jarał. Demonaz nagrał bathorowo brzmiącą wersję Immortal i kurde wyszło super, żeby nie powiedzieć, że przezajebiście. Był jeszcze I czyli Immortal bez mmortal z jedną płytą w stylu... Immortal. Kurde ale się zamieszało.

A co z tym właściwym Immortalem ? Ten na razie milczy a to co do tej pory wydał to kilka płyt lepszych i gorszych.

Jak dla mnie absolutnym ciosem Blizzard Beasts czyli death metalowe szaleństwo w stylu Morbid Angel. Płyta przełomowa i nie do przejścia bo przecież po 40 min nakurwianiu na Battles In The North co można było nagrać ? Można było nagrać kolejne 40 min nakurwianie Battles In The North 2 ale tak się nie stało. Znajomy wysłał mi CD Blizzard Beast z notatką puść głośno i zamknij ryj a potem postaw obok Altars Of Madness. Faktycznie miał pełną rację i jak ktoś twierdzi, że Immortal nigdy nie grał death metalu to kurwa puszczać Blizzard Beasts i zamknąć ryje.

Drugą i ostatnią płytę panów jaką posiadam do At The Heart Of Winter czyli kompletny hołd dla Bathory. Klimat nie do podrobienia, chłód, zima i wicher w jednym. Płyta bez wad, płyta doskonała bo jak pomyślałem dalej będzie gorzej. Nie pomyliłem się bo reszta płyt nawet się nie zbliżyła do dwóch powyższych chociaż musiałbym odjąć sobie członka gdybym powiedział, że Sons of Northern Darkness to nijaka płyta bo przecież fajna jest to fakt.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 969
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 3 lata temu

Zamieszanie z Immortalami przemilczę bo to śmieszne jest i raczej nieistotne.

A co do muzyki to w sumie lubię tylko Pure Holocaust oraz At the Heart of the Winter (tu się zgodzę, że to jest doskonała muzyka). Od debiutu, Battles in the North oraz Blizzard Beast odrzuca mnie brzmienie, te bzyki mnie wyjątkowo wkurwiają. Damned in Black oraz Sons of Northern Darkness też fajne, ale trochę nierówne, żadako słucham, no i tak od mniej więcej połowy przynudzają.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Marduk666 pisze:
3 lata temu
A co do muzyki to w sumie lubię tylko Pure Holocaust
Pure Holocaust to najlepsza płyta black metalowa w kategorii jedziemy ile fabryka dała. Tu wszystko ma sens i jest ładnie pokomponowane. Następna powoduje u mnie taki sam odruch wymiotny jak Battles In The North w wersji szwedzkiej.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 969
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 2 lata temu

Dzisiaj umilałem sobie robienie zestawień w Excellu płytą Blizzard Beast i tak mi się ten łazan przypomniał:



:D
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4731
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

No cóż...all shall fall xD
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3166
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

Chyba niezbyt mocno przygrzmocił, bo plastikowa zbroja nie pękła. :)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12656
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Obrazek
Pan mała rączka z kolegą, tfu, Immortal skończył nagrywać nowy album pod okiem Petera Tägtgrena, który też zagrał sesyjnie na basie.

Płytka wyjdzie nakładem nikogo innego, jak Nuclear Blast jakoś w 2018. Chociaż wiadomo, jakie są tytuły kawałków to chyba nazwa płyty nie jest wciąż znana, ale przypuszczalnie będzie to coś pokroju Warriors of Mighty Blashyrkh.

Tracklista:
Northern Chaos Gods
Into Battle Ride
Gates To Blashyrkh
Grim And Dark
Called To Ice
Where Mountains Rise
Blacker Of Worlds
Mighty Ravendark

Skład:
Demonaz (vocals, guitars)
Horgh (drums)
Peter Tägtgren (session bass)
Demonaz & Horgh pisze:We have put a massive amount of energy into this, and wanted to deliver our absolutely best.

It has been a pleasure to finish the studio process and most of all being stoked about the final result. Peter Tägtgren has done an outstanding job in producing and mixing it. We now look forward to have it released, and are excited to share our 9th full length with you all.
Źródło:
► Pokaż
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Zawsze się zastanawiam kto im te tytuły utworów wymyśla ?
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1034
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Losują wyrazy z kapelusza. Tak, z tego kapelusza.
Hajasz pisze:
3 lata temu
Pure Holocaust to najlepsza płyta black metalowa w kategorii jedziemy ile fabryka dała.
Tego pewien nie jestem, acz chyba możliwe. W każdym razie - najlepszy Immortal.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 969
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 2 lata temu

porwanie w satanistanie pisze:
2 lata temu
Hajasz pisze:
3 lata temu
Pure Holocaust to najlepsza płyta black metalowa w kategorii jedziemy ile fabryka dała.
Tego pewien nie jestem, acz chyba możliwe. W każdym razie - najlepszy Immortal.
At the Heart of Winter chyba lepsza, nie?
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1034
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Po mojemu? W życiu 8-) Lubię jej majestat i przebojowość, ale PH moim zdaniem wygrywa pod każdym względem, także klimatem, który moim zdaniem jest zimniejszy. Na płycie z zimą w tytule ma ona epicki rozmach, ale to Pure Holocaust wrzuca słuchacza wprost w centrum rwącej ciało na strzępy śnieżno-lodowej burzy, gdzie nie ma litości i chwili na złapanie oddechu, jest chaos. ATHOW jest dla mnie tym kontekście zbyt... relaksująca. ;)
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 969
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 2 lata temu

porwanie w satanistanie pisze:
2 lata temu
Po mojemu? W życiu 8-) Lubię jej majestat i przebojowość, ale PH moim zdaniem wygrywa pod każdym względem, także klimatem, który moim zdaniem jest zimniejszy. Na płycie z zimą w tytule ma ona epicki rozmach, ale to Pure Holocaust wrzuca słuchacza wprost w centrum rwącej ciało na strzępy śnieżno-lodowej burzy, gdzie nie ma litości i chwili na złapanie oddechu, jest chaos. ATHOW jest dla mnie tym kontekście zbyt... relaksująca. ;)
Aha, rozumiem. Ja mam zupełnie odwrotnie :) Ale to też może wlaśnie sugestia ze strony tytułu ;)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4731
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

porwanie w satanistanie pisze:
2 lata temu
Po mojemu? W życiu 8-) Lubię jej majestat i przebojowość, ale PH moim zdaniem wygrywa pod każdym względem, także klimatem, który moim zdaniem jest zimniejszy. Na płycie z zimą w tytule ma ona epicki rozmach, ale to Pure Holocaust wrzuca słuchacza wprost w centrum rwącej ciało na strzępy śnieżno-lodowej burzy, gdzie nie ma litości i chwili na złapanie oddechu, jest chaos. ATHOW jest dla mnie tym kontekście zbyt... relaksująca. ;)
Ano właśnie w sumie to lubię wszystkie płyty Immortal, ale takie kuku jakie robi "Pure Holocaust" to żaden ich późniejszy album nie zrobił. Jest tak jak pisze @porwanie w satanistanie śnieżna burza nakurwia z każdej strony i wali z głośników prosto w ryj. Nie ma zmiłuj, cały czas napierdol od początku do końca. "At The Heart Of Winter" natomiast to już ukłon duży w kierunku melodyjnego grania czy nawet heavy metalu momentami. Nie powiem, że mi się nie podoba, bo podoba się bardzo, ale to już zupełnie inne wcielenie kapeli. Nie wierzę, że uda im się powrócić do formy z pierwszych płyt, więc pewnie dostaniemy coś w podobie do ostatnich albumów. Będzie też ok, bo to co Abbath nagrał solo to bida z nędzą. Zobaczymy jak tym dwóm gagatkom się uda sprostać oczekiwaniom słuchaczy.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12656
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Nie oszukujmy się, Nuclear Blast to wyda. Będzie nudno, bezpiecznie i ze sztucznymi nawiązaniami do starej twórczości - coś dla każdego i dla nikogo. Ale zapewne album i tak się pojawi w zestawieniach top 2018, bo i Abbath się w stosownych pojawiał.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1580
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

Pure Holocaust i At the Heart of Winter to dwie różne płyty i nie potrafię stwierdzić, której oblicze bardziej mi się podoba. Zgodzę się jednak z @Marduk666 że ta druga emanuje wręcz zimową atmosferą i za każdym razem podczas słuchania czuję się jakbym mieszkał w lodowej posesji w samym środku arktycznego lądu. Pod względem napierdolu dla mnie chyba najlepsze, co nagrali to Blizzard Beasts - riffy i aranże na niej miażdżą suty. Musiałem tylko przywyknąć do brzmienia perkusji, które jest na tym albumie spartolone. Choć gdybym miał układać hierarchię, to byłoby coś takiego:

1. Płyty do At the Heart of Winter włącznie.
-----------------------------------------------------
-----------------------------------------------------
2. Płyty po At the Heart of Winter.

I dlatego wiele sobie nie obiecuję po nowej płycie. Próbuję się co prawda pocieszać, że gorsze od solowego Abbatha nie będzie.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 982
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

Baz Abbatha nie ma Immortal. Największe dzieło to At the Heart of Winter, dalej Pure Holocaust, Sons of Northern Darkness, Blizzard Beast, Battles in North i Debiut. Damned in Black niezłe, ale za dużo tam thrash metalu a chyba nie do końca się w tym odnajdują, poza tym zbyt nowoczesne brzmienie, jebie plastikiem. Na Blizzard spierdolone brzmienie perkusji, jak wspomniał Nucleator. Za to Battles ma spierdolone brzmienie po całości, w tych szybkich momentach ciężko połapać co grają, miało być mroznie i surowo a jest nieczytelnie, ogólnie Immortal zawsze mieli pecha co do brzmienia płyt.

@Hajasz, na Blizzard sporo defowych wkrętów, ale prawdziwy grobowy old skull death metal to grali na demo Suffocate ozdobionym okładką autorstwa Deada.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
deathwhore
Tormentor
Posty: 3326
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Nie wiem co Wy z tym At Heart. Myślałem, to to tylko dla takich yogów, co lubią solówki i miłość homoseksualną. Przy Sons nawet nie stała.
Nebiros pisze:
11 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 982
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

deathwhore pisze:
2 lata temu
Nie wiem co Wy z tym At Heart. Myślałem, to to tylko dla takich yogów, co lubią solówki i miłość homoseksualną. Przy Sons nawet nie stała.
Ale to serio, czy Jogiego zarywasz? ;) Sons ma już bardziej wypolerowaną produkcję, no i thrashowych motywów pozostałych po nie do końca udanej Damned in Black, na ATHOW wszystko się zgadza, jest czytelna i dobra, acz nie plastikowa produkcja, utwór otwierający daje niemiłosierny wpierdol po odmrożonych uszach, dalej jest tak epicko, że nawet Kelthuz zostawił pracę w call center i zaczął chodzić po świętokrzyskiem i delektując się piwem ojców Cystersów.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

dj zakrystian pisze:
2 lata temu
@Hajasz, na Blizzard sporo defowych wkrętów, ale prawdziwy grobowy old skull death metal to grali na demo Suffocate ozdobionym okładką autorstwa Deada.
Blizzard Beast to dla mnie najlepsza płyta Immortal w ogóle. Nigdy nie przypuszczałem, że uda im się nagrać tak zajebity death metalowy album.

Demo Suffocate oczywiście posiadam i muszę sobie posłuchać bo wieki temu ostatni raz słyszałem.
GRINDCORE FOR LIFE
deathwhore
Tormentor
Posty: 3326
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

dj zakrystian pisze:
2 lata temu
deathwhore pisze:
2 lata temu
Nie wiem co Wy z tym At Heart. Myślałem, to to tylko dla takich yogów, co lubią solówki i miłość homoseksualną. Przy Sons nawet nie stała.
Ale to serio, czy Jogiego zarywasz? ;) Sons ma już bardziej wypolerowaną produkcję, no i thrashowych motywów pozostałych po nie do końca udanej Damned in Black, na ATHOW wszystko się zgadza, jest czytelna i dobra, acz nie plastikowa produkcja, utwór otwierający daje niemiłosierny wpierdol po odmrożonych uszach, dalej jest tak epicko, że nawet Kelthuz zostawił pracę w call center i zaczął chodzić po świętokrzyskiem i delektując się piwem ojców Cystersów.
Serio zarywam, nic nie stoi ze sobą w sprzeczności!
Nebiros pisze:
11 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12656
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Pierwszy raz w życiu przeczytałem, żem pedał i nawet mnie to uradowało.

Oczywiście At the Heart of Winter najlepsze, ale wieki nie słuchałem większości płyt Immortal, więc mogę resztę słabo pamiętać. Debiut mocno taki sobie, jak go odświeżałem, Serce zimy z kolei mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło przy odświeżaniu, albowiem jest to bardzo zacne granie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2029
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Wspominek ciąg dalszy, jak Wam się widzi po latach "Blizzard Beasts"?
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4731
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Widzi się, naprawdę spoko płyta, mocno inspirowana death metalem np. spod znaku Morbid Angel, co słychać tu i ówdzie w riffach :) mimo wszystko zespół nie utracił swojego charakterystycznego brzmienia i dalej sypie śniegiem czy też bardziej nawala burzą śnieżną wręcz jak to stoi w tytule. Nie jest to może jedna z moich ulubionych płyt Immortal, ale i tak naprawdę dobrze się tego słucha.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2029
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Jazda jest niezła do przodu, pojawiają się z leksza ich charakterystyczne zagrywki, które cechują ich późniejsze albumy. Choć dla mnie też zdecydowanie nie jest to ulubiona płyta, to tak po latach jak to włączyć, to miłych wspomnień nie psują dzisiejsze wrażenie artystyczne.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Vortex pisze:
2 lata temu
Wspominek ciąg dalszy, jak Wam się widzi po latach "Blizzard Beasts"?
Bezapelacyjnie najlepszy album Immortal oraz jedna z najlepszych death metalowych płyt ever.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1580
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

Vortex pisze:
2 lata temu
Wspominek ciąg dalszy, jak Wam się widzi po latach "Blizzard Beasts"?
Uwielbiam, napierdol nieziemski. Poza jednym wyjątkiem to nieziemska jazda oparta na deathowych riffach piorąca mrozem po pysku. Nie ma czasu na nic, są tylko karabinowe serie wypluwane słuchaczowi w twarz. No i jest tam Mountains of Might - fantastyczna kompozycja żonglująca nastrojami, zmianami temp i smaczkami pokroju klawisze. Kapitalna rzecz!
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4731
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Nucleator pisze:
2 lata temu
Vortex pisze:
2 lata temu
Wspominek ciąg dalszy, jak Wam się widzi po latach "Blizzard Beasts"?
Uwielbiam, napierdol nieziemski. Poza jednym wyjątkiem to nieziemska jazda oparta na deathowych riffach piorąca mrozem po pysku. Nie ma czasu na nic, są tylko karabinowe serie wypluwane słuchaczowi w twarz. No i jest tam Mountains of Might - fantastyczna kompozycja żonglująca nastrojami, zmianami temp i smaczkami pokroju klawisze. Kapitalna rzecz!
To fakt, "Mountains Of Might" to jeden z najlepszych kawałków Immortal w mojej opinii :) bardzo klimatyczny wałek.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12656
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Północni bogowie chaosu powrócą 6 lipca 2018 roku z pierwszą płytką bez Abbatha, za to z sesyjnym Peterem Tägtgrenem na basie.

Obrazek
The legendary band has forged »Northern Chaos Gods«, an album which takes IMMORTAL back to its roots. The album features eight new tracks consisting of 45 minutes of merciless speed and icy darkness, all massive songs in the true IMMORTAL way.

The band has once again been focusing on making their music without much outside influence.

"We are eternally dedicated to IMMORTAL and our own musical past.

The album is conceptual, and the first step in the reclaiming of our past grimness and attitude. Loyalty to the fans and our own musical history is very significant in this. Our new album will soon be available, with songs from the very gates of Blashyrkh - the realm of all darkness and cold."
Więcej infosów:
► Pokaż
IMMORTAL will first release a 7'' vinyl single of their first new song, the title track 'Northern Chaos Gods'. It will be available in three different colours and is strictly limited edition. The digital version of the track will be available on May 11th, while the physical single is out on May 25th, in the following editions:

IMMORTAL, Northern chaos gods BLACK VINYL (limited to 400 pieces)
IMMORTAL, Northern chaos gods WHITE VINYL (limited to 500 pieces - mailorder exclusive)
IMMORTAL, Northern chaos gods RED VINYL (limited to 300 pieces - mailorder exclusive)

The 7'' is now available for pre-order, here: http://nblast.de/ImmortalNCGSingle
All pre-orders for the new album will go live on May 11th, so stay tuned for more info and the first new IMMORTAL song.

---
More info:
www.immortalofficial.com
www.facebook.com/immortalofficial
www.nuclearblast.de/immortal
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 969
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 2 lata temu

Okładka jest sympatyczna.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2896
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Przesłucham chociażby po to, żeby zobaczyć ile wpływu na tworzenie muzyki miał Abbath i jak panowie widzą powrót do korzeni.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3166
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

No to za miesiąc przekonamy się jaką formę prezentują obecnie panowie - to tylko EPka z dwoma kawałkami, ale pewnie pokaże w jakim mniej więcej kierunku zmierza teraz Immortal. Jeszcze może się okazać, że jest dużo lepiej, niż w przypadku ostatniego materiału Abbatha. :)
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Vexatus pisze: Jeszcze może się okazać, że jest dużo lepiej, niż w przypadku ostatniego materiału Abbatha. :)
Nie, że może się okazać tylko na pewno będzie lepsze niż pierdy Abbath'a. Jedyne w czym na pewno Immortal nie pobije swojego kolegi to sesja zdjęciowa i głupie miny.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12656
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Mówisz o pamiętnej sesji z hot dogiem?
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3692
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Vexatus pisze:
2 lata temu
No to za miesiąc przekonamy się jaką formę prezentują obecnie panowie - to tylko EPka z dwoma kawałkami
Taki sam tytuł i taką samą okładkę będzie miała płyta, która wychodzi 6 lipca.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12656
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 969
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Wyjebany kawałek. Jeśli płyta taka będzie to ojacieniemoge!
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1034
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Przebojowe, jestem na tak.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3326
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

A nie wierzyłem w nich... Dużo lepsze niż wysrywy Abbath.
Nebiros pisze:
11 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12656
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Przecież solowy album Demonaza był o lata świetlne lepszy od ostatnich Immortal, o Abbatha wypustach nie wspominając. Nowego kawałka posłucham sobie, jak będę miał trochę spokoju.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3166
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Hm... Czyżby szykował się pierwszy album Immortal, który może mi się spodobać? Całkiem niezły ten kawałek...
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2896
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY 2 lata temu

Ze względu na brzmienie gitar, taka podrasowana wersja "At the heart of Winter". Tez się mi podoba.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 836
Rejestracja: 3 lata temu

Czit 2 lata temu

Jak dla mnie ten nowy utwór petarda!! Ja z reguły bardziej bym czekał na nowy Marduk, ale jak na razie Immortal zademonstrował znacznie lepszą muzykę.
yog pisze:
rok temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1034
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Czit pisze:
2 lata temu
Ja z reguły bardziej bym czekał na nowy Marduk, ale jak na razie Immortal zademonstrował znacznie lepszą muzykę.
O, o - mam tak samo. Zaskoczenie.

Wróć do „Black Metal”