"Si Monumentum Requires, Circumspice"
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4084
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Funeral Mist

#1

Post Wędrowycz » 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Szwedzka kapela, założona w 1993 r. przez Typhosa, Veliona i Vintrasa. Po paru latach doszło do roszad personalnych i od ok. '95-'96 r. za kapelę odpowiadali nowi muzycy Arioch, Nachash i Necromorbus. W międzyczasie kapela wypuściła 3 demówki z szybkim, nieco thrashująco-melodyjnym black metalem. Kolejno były to "Promo '95" i "Darkness" w 1995 r. i "Havoc" w 1996 r.

W 1998 r. wyszła doskonała epka "Devilry" zwiastująca co nieco zmianę w stosunku do wcześniejszej twórczości. Następujące po niej dwa pełniaki "Salvation" i "Maranatha" tylko ugruntowały pozycję kapeli (obecnie już w sumie projektu solowego Ariocha) jako przedstawiciela nurtu tzw. ortodoksyjnego black metalu. W zasadzie jak sam Arioch o tym wspominał niejednokrotnie ta łatka jest bezsensowna, gdyż właśnie prawdziwy black metal powinien być ortodoksyjny w kwestii satanizmu.

Dla mnie ta kapela to miód. Odświeżam sobie właśnie "Maranathę" i stąd postanowiłem zapodać temat.



Dyskografia:
1995 - Promo '95 [demo]
1995 - Darkness [demo]
1996 - Havoc Demo II '96 [demo]
1998 - Devilry [EP]
2003 - Salvation
2009 - Maranatha
2013 - Trisagion [kompilacja]
2018 - Hekatomb




Skład:
Arioch - Bass (1994-present), Vocals, Guitars (1996-present) Marduk, Triumphator, ex-Winds
▼ Byli muzycy
Velion - Drums (1993-1995)
Vintras - Guitars (1993-1995) ex-Thyrfing
Typhos - Vocals, Guitars (1993-1995) ex-Dark Funeral, ex-Infernal
Necromorbus - Drums (1996-2003) Nex, ex-Chaos Omen, ex-Dimness, ex-Katharsis, ex-Necromorbus, ex-Psyconic Excess, ex-Zavorash, ex-Corpus Christii, ex-In Aeternum, ex-Ofermod, ex-Watain (live), ex-Into Desolation
Nachash - Guitars (1996-2003)
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Funeral_Mist/2854
BC: https://funeralmist.bandcamp.com/music
Odium Humani Generis

Tagi:
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 934
Rejestracja: 3 lata temu

#2

Post PanLisek » 2 lata temu

Dla mnie black metal sensu stricto. Salvation bardzo dobra, Maranatha mistrzostwo. Absolutny mus.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2524
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#3

Post TITELITURY » 2 lata temu

Nudne. I nie napiszę niczego więcej, bo po prostu nie jestem w stanie. Ondskapt, Ofermod, Orcustus i parę innych szwedzkich kapel zjada tych "ortodoksów" na śniadanie. Zieeeeeeeeeeew.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4084
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#4

Post Wędrowycz » 2 lata temu

No bez kitu, Ondskapt i Ofermod to jeszcze rozumiem, bo uważam że na podobnym poziomie co Funeral Mist są, ale Orcivus? Co najmniej poziom niżej. Zresztą pod kątem tekstów to Funeral Mist kasuje wszystkich których wymieniłeś.

Enyłej Funeral Mist, Ondskapt i Ofermod to bardzo dobry przykład typowego szwedzkiego black metalu ku chwale sejtana.
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 934
Rejestracja: 3 lata temu

#5

Post PanLisek » 2 lata temu

Ondskapt, Ofermod, Orcivus są przynajmniej klasę niżej od Funeral Mist. Projekt Ariocha obok Deathspell Omega, Katharsis czy Mayhem to szczytowe osiągnięcie black metalu. A lepiej po prostu się nie da.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2524
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#6

Post TITELITURY » 2 lata temu

Orcustus: http://www.metal-archives.com/bands/Orcustus/11035

Ale pojebało mi się, to z Norwegii. Ofermod i Ondskapt nie jest tak jednostajne. "Draco Sit Mihi Dux", to jedna z moich ulubionych płyt w gatunku.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4084
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#7

Post Wędrowycz » 2 lata temu

A no to było tak od razu, że Orcustus :) różnica klas znaczna. Orcivus to nuda straszna. A Orcustus to black metal made in Norway na 100% :D świetny krążek wypuścili.

Ondskapt również bdb, szczególnie dwie pierwsze płyty. Czekam na nową.

A tak do tematu, co Ci tam tak w tym Funeral Mist nie pasi?
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10906
Rejestracja: 3 lata temu

#8

Post yog » 2 lata temu

gruba baba z mordą faceta na okładce pewno ;d
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4084
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#9

Post Wędrowycz » 2 lata temu

To kto się Wam każe gapić na grube stare baby z mordą Ariocha? xD Okładka to jedno, zawartość muzyczna, doskonała moim zdaniem, to drugie. Odświeżałem sobie Marynatę i dalej mnie osobiście gniecie, choć chyba "Salvation" jednak bardziej, bo więcej tam takiego złowrogiego klimatu i jadu. Czyste chamskie zło, o!
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 934
Rejestracja: 3 lata temu

#10

Post PanLisek » 2 lata temu

Teraz zobaczyłem, coś mi się przeinaczyło. To Salvation jest ta lepsza.
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1767
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

#11

Post Vortex » 2 lata temu

Marynata toż to jest potęga, uwielbiam ten krążek i pamiętam wiele zimowych wieczorów właśnie z tym tytułem, które dzięki temu wydawnictwu były całkiem udane.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
DiabelskiDom
Moderator globalny
Posty: 2078
Rejestracja: 3 lata temu

#12

Post DiabelskiDom » rok temu

Nucleator pisze:
rok temu
najgorsze łajno od Marduka, takie samo jak ta nędzna Maranatha.
Wygląda na to, że się tu jeszcze nie wypowiadałem a że jest pretekst....

Ja wiem, że przyjęło się mówienie, że Salvation to och jej, niemożebnie dobry album a Maranatha to kupa gnoju ale ciekawi mnie uzasadnienie kogoś, kto tak właśnie uważa. Co jest takiego złego w drugim albumie Funeral Mist? To, że jest słabszy od debiutu to nie ulega wątpliwości ale to trochę tak jak twierdzenie, że typ o wzroście 1,98 to konus bo przecież jakiś inny ma 2,22. Debiut to kwintesencja fanatycznej nienawiści religijnej, apoteoza zła wręcz. Marynata to jej młodszy brat, jeszcze nie tak pierdolnięty ale i tak budzący respekt.
Panzer Division Nightwish
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2774
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#13

Post Vexatus » rok temu

Ale co jest nie tak z drugą płytą Funeral Mist? Bo nie czaję za bardzo...
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4084
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#14

Post Wędrowycz » rok temu

No właśnie część osób psioczy, a nikt konkretnych argumentów nie podaje. Sam też jestem ciekaw co w "Marynacie" ludziom nie pasuje.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2170
Rejestracja: 2 lata temu

#15

Post pit » rok temu

Jest lżejsza i to wszystko.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4084
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

#16

Post Wędrowycz » rok temu

No właśnie, jest lżejsza, bardziej przystępna dla przeciętnego słuchacza metalu i jeżeli można to tak określić bardziej chwytliwa. Mnie się podoba, bo śmierdzi fanatyzmem religijnym w stylu średniowiecza, natomiast "Salvation" to już fanatyczne wielbienie diabła w chaotycznej i niszczącej oprawie dźwiękowej.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#17

Post Nucleator » rok temu

Dla mnie sprawa wygląda jasno: Salvation rozpierdala na cząsteczki, w tej płycie jest zaklęty mrok, zło i nienawiść do wszelkich zgromadzeń religijnych. Jestem pewien, że sam Szatan puszcza sobie w piekle tę płytę, tyle tam siary i mroku. Natomiast Maranatha, z którą się zetknąłem później, nie miała prawie nic z nią wspólnego. W sumie Wędrowycz dość trafnie to ujął, zrobiło się z tego jakieś koło różańcowe, nie czarna, przepełniona bluźnierstwem i nienawiścią do Nazarejczyka msza.
Ryszard pisze:
10 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 409
Rejestracja: rok temu

#18

Post Metalized » rok temu

FM to sroga rzecz, lubię każdy ich materiał tylko osobiście denerwuje mnie słuchanie marynaty. Nie z powodów muzycznych, bo warstwa muzyczna leży mi jak najbardziej, ale z powodu tego, że mam album w wersji 2 winyle, które są pojebane stronami, zamiast słuchać a, B, c, d muszę słuchać a, c, b, d albo żonglowanie płytami robić jedna leci potem kłaść drugą a tamtej nie warto odkładać bo przecież zaraz będzie potrzebna. Maryna może i bardziej stonowana ale nadal jest konkretnym strzałem. Taki White Stone to nawet teraz bum se włączył, co zwazywszy na to, że kończę nockę w pracy byłoby dość ciekawym pomysłem, otoczenie byłoby uradowane wielce haha
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 854
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#19

Post Marduk666 » rok temu

Metalized pisze:
rok temu
2 winyle, które są pojebane stronami, zamiast słuchać a, B, c, d muszę słuchać a, c, b, d
Może nic nie jest pojebane tylko to wydanie specjalne do zmieniarek do płyt ;)
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 409
Rejestracja: rok temu

#20

Post Metalized » rok temu

Chyba nie bardzo, na np dyskogsach stoi, że błąd wielbłąd. Niby rzecz drobna, pewnie byłbym nie zwrócił uwagi jakbym tylko z winyla tego słuchał, ale mam też wersję mp3 na wynos z internetów i się lekko zdziwiłem onegdaj, że płyty nie poznaję i coś z nią jest no yes. Po chwili załapałem, iż kolejność zmieniona
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 854
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#21

Post Marduk666 » rok temu

Metalized pisze:
rok temu
Chyba nie bardzo, na np dyskogsach stoi, że błąd wielbłąd. Niby rzecz drobna, pewnie byłbym nie zwrócił uwagi jakbym tylko z winyla tego słuchał, ale mam też wersję mp3 na wynos z internetów i się lekko zdziwiłem onegdaj, że płyty nie poznaję i coś z nią jest no yes. Po chwili załapałem, iż kolejność zmieniona
Nie no przecież żartuję ;) co nie zmienia faktu, że do zmieniarki jak w pysk strzelił :mrgreen:
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 409
Rejestracja: rok temu

#22

Post Metalized » rok temu

Spoko wyczułem aronię, ale co byłby że mnie za warmetalowiec jakbym nie przypierdalał się :)
ecth
Posty: 18
Rejestracja: 3 lata temu

#23

Post ecth » rok temu

Chłopaki, nowa płyta za tydzień :D
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2774
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#24

Post Vexatus » rok temu



Hekatomba nadchodzi... :)
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 10906
Rejestracja: 3 lata temu

#25

Post yog » rok temu

Chujowe jak Marduk podobno :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
ecth
Posty: 18
Rejestracja: 3 lata temu

#26

Post ecth » rok temu

My disappointment is immeasurable and my day is ruined.

Gdyby nagrał to inny zespół, powiedziałbym "zajebiste, mają potencjał zostać drugim Funeral Mist". Szkoda, kompletnie niepotrzebna płyta.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 854
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#27

Post Marduk666 » rok temu

Kurde, dotrwałem do kawałka nr. 4 i nie chce mi się słuchać już, ale brnę dalej może coś się zmieni. Na razie - nudne to, grzeczne, bez mroku, klimatu i pierdolnięcia.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2774
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#28

Post Vexatus » rok temu

Zostawiłem sobie przyjemność posłuchania nowej płyty na wieczór, ale po tym co piszecie zaczynam się bać o jej zawartość...
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

#29

Post Endymion » rok temu

Nudna sraka, niestety. A Funeral Mist, zwłaszcza dwie pierwsze płyty, cenię mocno. Tak jak ktoś wyżej wspomniał - zero siary, mroku, napierdolu w imię diaboła. Nuuuda.
ecth
Posty: 18
Rejestracja: 3 lata temu

#30

Post ecth » rok temu

Marduk666 pisze:
rok temu
Kurde, dotrwałem do kawałka nr. 4 i nie chce mi się słuchać już, ale brnę dalej może coś się zmieni. Na razie - nudne to, grzeczne, bez mroku, klimatu i pierdolnięcia.
Później jest trochę lepiej, Hosanna to (prawie) poziom Maranatha. Badam dalej, nie po to czekałem 9 lat, żeby posłuchać 10 razy i powiedzieć "gówno"
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2774
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#31

Post Vexatus » rok temu

Nie wytrzymałem i przesłuchałem, no i niestety nie jest dobrze.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 854
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#32

Post Marduk666 » rok temu

To po chuj żeś słuchał?? ;) Trzeba było czekać do wieczora jak wspominałeś, może pora dnia miałaby wpływ na odbiór? ;) Chociaż ja uważam, że tej Hecabombie nic nie pomoże bo to Hekaniewypał jest :(
ecth pisze: Później jest trochę lepiej
Nic nie jest lepiej, niestety.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2170
Rejestracja: 2 lata temu

#33

Post pit » rok temu

Brzmi jak demo.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2774
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#34

Post Vexatus » rok temu

Marduk666 pisze:
rok temu
To po chuj żeś słuchał?? ;) Trzeba było czekać do wieczora jak wspominałeś, może pora dnia miałaby wpływ na odbiór? ;) Chociaż ja uważam, że tej Hecabombie nic nie pomoże bo to Hekaniewypał jest :(
Wieczorem to ja świętuję dzisiaj 10 rocznicę wstąpienia w nieświęty związek małżeński i nie będzie czasu na słuchanie muzyki. :) A ta płyta to nie żadna Hekatomba, najwyżej Hatakumba... :)
pit pisze:Brzmi jak demo.
No już bez przesady...
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 854
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#35

Post Marduk666 » rok temu

Vexatus pisze:
rok temu
Wieczorem to ja świętuję dzisiaj 10 rocznicę wstąpienia w nieświęty związek małżeński
To w takim razie wesołych świąt ;)
ecth
Posty: 18
Rejestracja: 3 lata temu

#36

Post ecth » rok temu

Marduk666 pisze:
rok temu
ecth pisze: Później jest trochę lepiej
Nic nie jest lepiej, niestety.
Ten dzieciak, co śpiewa alleluja na koniec, fajne to to :D Po kilku odsłuchach się wkręca.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2524
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#37

Post TITELITURY » rok temu

Funeral Świst mnie zawsze nudził, ale tu rxeczywiście dojebali jak ksiądz na kazaniu. Już miałem zacząć z nudów rysować swastyki w książeczce do nabożeństwa, ale skapnąłem się, że to jednak nie przybytek boży. Arioch wyżej sra jak głowę ma. Bardzo chciał nagrać płytę "taką samą, ale bardziej" i przekombinował. A wystarczyło wyjąć ogórka z dupy i po prostu popuścić. Popuścić wodze fantazji. Bo fantazja, bo fantazja, bo fantazja jest od tego aby bawić się, aby bawić się, aby bawić się na całego. A tu chuj. Poprzednie płyty były nudne, ale przynajmniej miały pierdolnięcie. Dotrwałem do połowy. Ale ja nie będę płakał. Za to chyba będę mógł spijać łzy moich braci w metalu.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 854
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#38

Post Marduk666 » rok temu

ecth pisze:
rok temu
Marduk666 pisze:
rok temu
ecth pisze: Później jest trochę lepiej
Nic nie jest lepiej, niestety.
Ten dzieciak, co śpiewa alleluja na koniec, fajne to to :D Po kilku odsłuchach się wkręca.
Namówiłeś mnie, pokatuję to jeszcze :) Tak to się skończyć nie może ;)
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2153
Rejestracja: 3 lata temu

#39

Post Pioniere » rok temu

Ogólnie nie ma specjalnie nad czym się rozwodzić. Ostatnie dwa utwory najlepiej mi podeszły, być może dlatego, że wytworzyły nieco klimatu, zbliżającego się nieco do ostatnich Furii. Po "krótkim słuchaniu" jedynie tyle dało sie napisać - może jeszcze kiedyś wrócę do weryfikacji, lecz szczerze to wątpię.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1031
Rejestracja: 2 lata temu

#40

Post pp3088 » rok temu

Ale nudna, pozbawiona pomysłu sraka. Panzer Division Funeral Mist. Czyli wszystkiego po trochu, a jak jest wszystkiego po trochu to nie ma niczego. I niestety tu nie ma niczego - punktu zaczepienia, kompozycji, wokali, melodii, zamysłu, pasji. Kwadratowo-plastikowy black metal zagrany niczym z generatora black metalu.

Szkoda, bo poprzednia była nawet spoko.

Cóż, Hajasz znowu ma argument że Szwecja nie umie w black metal.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2170
Rejestracja: 2 lata temu

#41

Post pit » rok temu

Vexatus pisze:
rok temu
pit pisze:Brzmi jak demo.
No już bez przesady...
No to jak szkice utworów.
Cóż, Hajasz znowu ma argument że Szwecja nie umie w black metal.
To co Arioch nagrał wcześniej już stało się klasykiem.
It's not my goddamn planet. Understand, monkeyboy? - John Bigbooté
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2524
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#42

Post TITELITURY » rok temu

Cóż, Hajasz znowu ma argument że Szwecja nie umie w black metal.
Hajasz nie ma żadnych argumentów poza własnym gustem i dobieraniem kapel pod tezę. I fakt faktem, FM pasuje tu doskonale. Ale Ondskapt dłubie już przy kolejnym krążku, więc będzie sobie można tę szmirę Ariocha czymś zrekompensować.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 309
Rejestracja: 3 lata temu

#43

Post synu » rok temu

Damn it, ile tu wysublimowanych black metalowych koneserów :) Ostatnio w dobrym tonie jest chyba marudzić w towarzystwie na nowego Marduka i Funeral Mist, bo gdzie nie zajrzę (w polskich internetach), tam płacz i zgrzytanie zębami.

Kręci się ta Hekatomb i jest imho bardzo dobrze. Daniel może trochę za bardzo przesiąkł już Mardukiem, bo gdybym nie widział, że to jego solo album, to powiedziałbym, że mu Morgan riffy pisał.

Wokalnie jak zawsze mięcho, co jak co, ale Rostén rzygnąć potrafi.

Także na pewno powodów do wylewania gorzkich żalów nie ma, ale moje zdanie może być podyktowane tym, że nie jestem wyznawcą poprzednich płyt FM, to i do tej nie zgłaszałem niebotycznych oczekiwań.
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 854
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

#44

Post Marduk666 » rok temu

Czekaj, czekaj mamy bić pokłony i wychwalać bo to Funeral Mist? Materiał mi się nie podoba. Arioch nagrał nudną płytę, bez pomysłu i na siłę.

Wrzuciłem sobie to drugi raz no i niestety jak najszybciej chciałem, aby płytka się skończyła. Ja lubię Marduka i poprzednie Funerał Świsty, ale tutaj kurde jest nuda przeokropna - szczególnie tam gdzie są zwolnienia, jakieś to wrzucone na siłę, bez pomysłu. Kawałek Shedding Skin bardzo fajny - gdyby całość taka była jak dla mnie ok. Dla kontrastu słucham teraz Maranatha i przepaść między tymi płytami jest przeogromna.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1505
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

#45

Post Nucleator » rok temu

synu i Zsamot to są na tym forum najbardziej pozytwnymi chłopakami na forum - i nawet to dobrze może, bo przeciwwaga dla niektórych malkontentów musi być. Ale też z drugiej strony mnie to dziwi, bo jak ośmielisz się skrytykować coś i wyrazić swoją opinię, to zaraz są posty pokroju "ale masz ból dupy", "widzę, że teraz w modzie jebanie kapeli XXX".

A Funeral Mist to dla mnie tylko debiut. Później już stężenie siary i mroku się bardzo zmniejszyło, a fenomenu takiej Maranathy nie pojmuję do dziś. Nowego albumu nie słuchałem, ale jak nie podoba się sporej ilości forumowiczów, którzy lubią poprzednie wydawnictwa, to mi tym bardziej nie podpasuje.
Ryszard pisze:
10 mies. temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
synu
Moderator globalny
Posty: 309
Rejestracja: 3 lata temu

#46

Post synu » rok temu

@Nucleator, bo ja w gruncie rzeczy jestem pozytywnym człowiekiem :) I ogromnym zwolennikiem przeróżnych myśli, ocen i osądów. Dlatego nie mam problemów z czytaniem jakichkolwiek opinii - jednocześnie pozostawiając sobie swobodę ich komentowania.

Za często bowiem obserwuję kierowanie się ogólnymi trendami i gustami innych - łatwiej jest jebać kapelę, gdy krytykuje ją towarzystwo, mimo że w innym przypadku wcale nie spoglądałoby się na nią tak krytycznie. Podobnie też z zachwytami - ile razy przerabiany był temat przehajpowanych składów, które po czasie traciły dobrą prasę (vide chociażby Krysiuszka).

Dlatego najbardziej cenię sobie wyważoną krytykę oraz spoglądanie na muzykę w sposób zdystansowany i pozbawiony stadnego popadania w skrajności (jak ma to niestety miejsce w powyższym przypadku, z którego można wywnioskować, że Arioch popełnił jakąś niewyobrażalną zbrodnię na bm, gdy w rzeczywistości nagrał - w najgorszym wypadku - po prostu średni album).

Ale mogę się oczywiście mylić, w końcu słucham metalu od wielkiego dzwonu i to często takiego, za który wg wielu powinienem się wstydzić :)

Peace, love & satan.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 901
Rejestracja: 2 lata temu

#47

Post porwanie w satanistanie » rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Arioch wyżej sra jak głowę ma. Bardzo chciał nagrać płytę "taką samą, ale bardziej" i przekombinował.
Przyznam, że nie kumam. W sensie - co tu jest "bardziej"? Na moje ucho płyta jest dośc zachowawcza, a wszystkie elelmenty wyróżniajace FM zostały raczej przykręcone, niż pchnięte dalej.

Gdyby oceniać w wewnętrznej skali dokonań Funeral Mist, wyszłoby pewnie, że jest to najsłabszy poważny materiał tego projektu, ale sam w sobie? Mnie leży i mocno zdziwiłbym się mocnoi, gdyby okazało się, że Marduk nagrał coś chociażby równie dobrego.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 2524
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

#48

Post TITELITURY » rok temu

Tam jest pełno przekombinowanych riffów/ motywów, które w istocie są nudne, a w zamierzeniu chyba miały tę płytę podkręcić przy jednoczesnym utrzymaniu starego sposobu grania. "Shedding Skin" jest kawałkiem, który moim zdaniem dobrze to obrazuje. Zaczyna się świetnie, a po chwili pojawia się przerywnik, kiedy riff gra tylko jedna gitara, a stopa nadaje rytm, by po chwili znów wszystko ruszyło z kopyta... żeby znów zwolnić. Brzmi to dla mnie sztucznie. Albo to klawiszowe tło w następnym utworze. Tam jest pełno takich bzdetów, które świetnie pasowałyby do innego sposobu grania, ale jak to dostajemy zestawione potem z typową "napierdalanką" znaną z poprzednich nagrań, to zupełnie mi się to nie zgrywa. Także ja mam rację i Ty masz rację, a wszyscy maja mambę. Bo te "przykręcone" elementy są, ale są po to, żeby dopełnić agresję typową dla poprzednich płyt, a to moim zdaniem zupełnie nie wychodzi. Stąd pewnie poczucie nudy u innych forumowiczów, choć jak już wcześniej zaznaczyłem, mnie FM nigdy nie podchodziło, więc to żaden problem. Chociaż jak teraz walnąłem trzy bronki, to brzmi to całkiem nieźle, ale kurna, muzyka powinna podobać się na trzeźwo, a parę procentów w głowie powinno tylko podbijać przyjemność ze słuchania. A kawałek "Metamorphosis" ? Przecież to nudy na pudy. Idę jednak o zakład, że po kulku- kulkunastu przesłuchaniach u wielu tutaj zdania o tej płycie się zmienią.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 901
Rejestracja: 2 lata temu

#49

Post porwanie w satanistanie » rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Idę jednak o zakład, że po kulku- kulkunastu przesłuchaniach u wielu tutaj zdania o tej płycie się zmienią.
A, to zupełnie możliwe. Ja przez ostatnie parę tygodni głównie psytranców słuchałem, więc możliwe, że po powrocie do napierdolu chwilowo mi się wszystko podoba ;)
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 2774
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

#50

Post Vexatus » rok temu

TITELITURY pisze:
rok temu
Przecież to nudy na pudy. Idę jednak o zakład, że po kulku- kulkunastu przesłuchaniach u wielu tutaj zdania o tej płycie się zmienią.
Oczywiście, że tak właśnie w niektórych przypadkach będzie. :) Płyta wcale nie jest taka zupełnie tragiczna - obiektywnie patrząc to taki średniak (choć zdarzają się całkiem niezłe riffy i ciekawe smaczki), ale w porównaniu do poprzednich materiałów FM jest kiepsko. Na odbiór tej płyty wpływa chyba właśnie przede wszystkim to, że jest inna niż poprzednie i inna niż byśmy chcieli/się spodziewali.
Vexatus - moje słuchowiska dla ludzi głuchych. Czacha dymi - mój blog.
Przyszła pora na Grindcore'a >>> 地獄 >>> Work in progress...
Jestem uczulony na pierdolenie głupot!!!

Wróć do „Black Metal”