Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: 3 lata temu

Psytrance / Goa

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Zakładam przez ciekawość: siedzi ktoś w tej muzyce, albo przynajmniej od czasu do czasu rzuca uchem w te rejony? Ja od paru lat miewam cyklicznie okresy zajawki, gdy słucham głównie takich rzeczy, toteż trochę już tego poznałem i mam parę swoich ulubionych projektów. Jeśli ktoś nie wie ocb - najprościej rzecz można ująć tak, że jest to trance wystrzelony w kosmos, muzyka nie klubersów, tylko raczej elektronicznych hipisów. jeśli chodzi o nazewnictwo, to goa to pierwotna forma, psytrance natomiast nieco późniejsza, która to nazwa zarazem obejmuje całość zjawiska. Goa jest kosmiczne i melodyjne, psytrance bardziej skupiony na psychodelicznych efektach specjalnych, częściej cybernetyczny i bardziej odhumanizowany.

Dla lepszego naświetlenia tematu, pozwolę sobie jebnąć paroma klasykami z poszczególnych nurtów:

Astral Projection i ich Dancing Galaxy z 1997. Totalny klasyk i definicja stylu GOA - melodyjne, kosmiczne, wyjebane. Aha, zespół pochodzi z Izraela, co jest o tyle istotne, że GOA jest chyba jedynym gatunkiem muzyki popularnej, w której kraj ten wiedzie prym, każdym razie jeśli chodzi o liczbę szanowanych ansambli:



Drugim absolutnie klasycznym projektem, tym razem z gatunku typowego psytrance, będzie Hallucinogen, solowy projekt Simona Posforda (UK) i jego debiutancki album z 1995 pod tytułem Twisted:



Wracając do goa, pozwolę sobie zapodać jeszcze fenomenalny projekt Muses Rapt i tytułowy kawałek z ich debiutu Spiritual Healing z 1998:



Ale, ale - oprócz rejonów tak przyjemnych i uduchowionych, pstrance ma też mroczną twarz. Moim faworytem, jeśli chodzi o tę odnogę, jest rusek ukrywający się pod pseudonimem Psykovsky i tworzący naprawdę pojebane rzeczy:



dobre bity w tej konwencji zapodaje tez niejaki Ocelot:



A skoro jesteśmy już w temacie mrocznego psy: jeśli zobaczycie kiedyś w kontekście tego nurtu okładkę zasnutą mchem, wielce prawdopodobne jest, że skrywa się za nią dzieło z nurtu forest. To takie darkpsy, tyle że jeszcze bardziej... leśne, przy czym leśność przejawia się w sprowadzeniu formuły do pędzącego beatu i basu w otoczeni najróżniejszych efektów w stylu naćpanego puchacza:



Istnieje też coś takiego jak progressive psytracne, wbrew nazwie dość minimalistyczny i zbliżający się tym samym do zwykłego trance:



I na koniec: niech Was ręka boska broni skręcać w rejony określane mianem full-on, albowiem choć można trafić tam i na perełki, na ogól czai się w nich nikczemność, będąca skrzyżowaniem psytrance z eurodance:

Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1166
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

The Muses Rapt to jeden z najlepszych projektów w tych klimatach. Osobiście polecam:

- Cosmosis to klasyk



Z takich bardziej hitowych i znanych to jest absolutem, zresztą jak i cała płyta:



Z większych vixo-kwasów to dawało całkiem radę:



Psykovsky daje rade ale za mocno piszczy jak dla mnie, wolę te rejony psybient/psytance. Da się przy tym fajnie zrelaksować.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
deathwhore
Tormentor
Posty: 3281
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Właściwie znam tylko Juno Reactor, bardzo lubię, ale nigdy nie starczyło energii by mocniej się wkręcić.
Nebiros pisze:
10 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

porwanie w satanistanie pisze:
2 lata temu
Astral Projection i ich Dancing Galaxy z 1997. Totalny klasyk i definicja stylu GOA - melodyjne, kosmiczne, wyjebane.
Nie czaję, jak można coś takiego powiedzieć o innej płycie Astral Projection, niż TRUST IN TRANCE! Dla mnie zdecydowany nr 1 gatunku. Kabalah i prze-kultowy sampel z People Can Fly to mus dla miłośników dancingów.



Poza tym Twisted Hallucinogenu bardzo podobne, tylko gorsze ciut :P Cosmosis ostatnio słyszałem pierwszy raz i też sowity cios. Z bardziej fazowych, mniej tanecznych rzeczy zajebiste jest Shpongle - Are You Shpongled? i Infected Mushroom - Converting Vegetarians.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Nie czaję, jak można coś takiego powiedzieć o innej płycie Astral Projection, niż TRUST IN TRANCE!
Cóż, na TiT wiadmo, są legendarne i przemocarne strzały, ale po mojemu jako całość lepsza jest Galaktyka ;)
deathwhore pisze:
2 lata temu
Właściwie znam tylko Juno Reactor, bardzo lubię, ale nigdy nie starczyło energii by mocniej się wkręcić.
No, u Juno Reactor psyrance to chyba raczej początki, potem grali bardzo po swojemu i eklektycznie.
pp3088 pisze:
2 lata temu
Psykovsky daje rade ale za mocno piszczy jak dla mnie, wolę te rejony psybient/psytance. Da się przy tym fajnie zrelaksować.
No baaa, psybienty piekna rzecz i relaks jka nie weim co, właśnie badam całą dyskografie Ultimae i na razie wychodzi mi, że po rzeczy z tej wytórni można siegać w ciemno. Dla jasności: przez "badam" rozumiem w tym momencie eksplorowanierzeczy pobocznych, bo historie w stylu Carbon Based Lifeforms, Solar Fileds, Aes Dana, Asura czy H.U.V.A. Network przerobione już dawno, od tego zresztą zaczałem, po psytrance/goa w wydaniu wyskoBMP-owym i taneczenm sięgłem później.

Takie kawaliny mi się jeszcze przypomniały, totalnie wystrzelony Lost Buddha:



Mój ulubiony kawałek Infected Mushroom (kocham to wykręcanie dźwięków, które zaczyna się tam mniej więcej od 1:30):



I zajebista kwasowa historyjka o pechowym Tomku:

Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1555
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

A jeśli było wspomniae Carbon Based Lifeforms, to jak w końcu określa się ich muzę? Bo poszukałbym czegoś podobnego w chilloutowych klimatach, a już te elektroniczne bity do mnie nie trafiają. Szperałem coś po jutubach, ale zawsze było to za bardzo napakowane jakimiś trance'owymi wstawkami co mi nie pasuje. A mnie rajcuje to łagodniejsze oblicze elektroniki jak w Supersede czy Photosyntesis CBL.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

Psybient, czasem Downtempo lub Psychill. Od serca polecam projekty z Ultimae, wytwórni, która wydała większość albumów CBL.




Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

pit 2 lata temu

- jeden z moich ulubionych montaży z youtuba
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
HUMAN
Tormentor
Posty: 1034
Rejestracja: 3 lata temu

HUMAN 2 lata temu

Mam bardzo podobnie od 20 lat od czasu do czasu posłucham, dobry temat, więc będę regularnie zaglądał Infected Mushroom uwielbiam na żywo potrafią dowalić jak porządny death metal a to jest klasa.
Awatar użytkownika
porwanie w satanistanie
Tormentor
Posty: 1027
Rejestracja: 3 lata temu

porwanie w satanistanie 2 lata temu

IM to wśród psytransiarzy taki chyba trochę band wyklęty, bo w dość odległe od swoich poczatków rejony odjechali, tworząc jakiś posyrock a nawet, - jak twierdza niekórzy - psypop, ale fakt: The Gathering i Classical Mushroom to klasyki jedyne w swoim rodzaju.

Tymczasem jednak, w dzisiejszym odcinku chciałbym zaprezentować i zapytać co szanowni koledzy sądzą o takim wariancie gatunku jak Neogoa. Jakby kto nie wiedział OCB: klasyczne goa kończy isę jakos tak z koncem drugiej połowy lat 90. Pod koniec I dekady XX! wieku zaczeło isę jednak coś nowego: styl wyraźnie zakorzeniony w goa, ale grany... bardziej. Z mocniejszą i zarazem staranniejszą produkcją, większą liczbą warstw, bardziej bezpośredni, robiony często tylko na sofcie, bez udziału fizycznych elektronczinych instrumentów, zazwyczaj jako projekt solowy. Sporo starszych transiarzy narzeka, traktują to chyba analogicznie jak my przetriggerowany death metal, są jednak w tej nowej fali i perełki. Najpopularniesze dotychczas strzały stylistyki Neogoa to chyba:

Szwedzka Filteria i ich (w sumie jego, bo to jednen koleś) Sky Input z 2004. Od razu chyba słychać o co chodzi: nawał dźwięków, w porównaniu z tradycją dużo mocniejsze brzmienie, zmasowany atak tekstur dzwięku...



Norweski (ale z egipskim sznytem) Ra i ich 9th z 2008. To akurat przypadek graniczny, bo debiut wydali w 2000, to ich drugi album. Wpisuje się niby stylistycznie w neogoa, ale kapela poniekąd starej szkoły. Niektórzy mówią, że to takie odlschoolowe neogoa ;)



Chorwat ukrywający się pod kryptonimem Liquid Flow i jego Presence z 2009. Świetna produkcja, neogoa w najlepszym wydaniu:



I na koniec Węgier znany jako Artifact303 z albumem Back To Space z 2011. Neogoa w wydaniu nadzwyczaj klimatycznym i szlachetnym.



Co sądzicie?
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12535
Rejestracja: 3 lata temu

yog 2 lata temu

porwanie w satanistanie pisze:
2 lata temu
IM to wśród psytransiarzy taki chyba trochę band wyklęty, bo w dość odległe od swoich poczatków rejony odjechali, tworząc jakiś posyrock a nawet, - jak twierdza niekórzy - psypop, ale fakt: The Gathering i Classical Mushroom to klasyki jedyne w swoim rodzaju.
Problem Infected Mushroom z takiego Vicious Delicious jest taki, że ani to specjalnie dobra elektronika, ani dobry rock. Wcześniej dużo lepiej grali, bez tych gitar.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pan Efilnikufesin
Tormentor
Posty: 1523
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: gówno

Pan Efilnikufesin 2 lata temu

Bardzo proszę:



https://soundcloud.com/shivadancer

Dzięki za Psykovsky.
Lubię plakaty o treści szatanistycznej.
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek 2 lata temu

Bardzo lubię, choć średnie mam rozeznanie, gdy mam ochotę po prostu puszczam jakąś playliste. Fajnie że powstał taki wątek.
Derelict Machine
Posty: 36
Rejestracja: rok temu

Derelict Machine rok temu

GOA słucham od dawna (oraz wszystkich gatunków pokrewnych). Siada mi zarówno old school...




...jak i neo goa:




Będę uzupełniał temat o ulubione numery.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 2851
Rejestracja: 2 lata temu

pit 7 mies. temu

Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.

Wróć do „Industrial / Ambient / Electronic”