Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3626
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Cryo Chamber Collaboration

Hajasz rok temu

Pod tą tajemniczą nazwą ukrywa się jedna z najlepszych serii składanek z muzyką ambient i pochodne, które w całości stanowią hołd dla twórczości H.P. Lovecraft'a. Jak wiadomo takie wszelakie tribute albumy to przeważnie kicha po całości ale składak od Cryo Chamber stanowi zaprzeczenie tej tezie i udowadnia, że jak się chce to można. Zaczęli w 2014 roku i rok w rok wydają kolejną część.

Ukazało się 6 płyt kolejno:
2014 - Cthulhu
2015 - Azathoth
2016 - Nyarlathotep
2017 - Yog​-​Sothoth
2018 - Shub​-​Niggurath
2019 - Hastur

Każdy album to przejażdżka po kolorowej i mrocznej iluzji dźwiękowej, pełnej strachu, grozy i szaleństwa.

Dodatkowo albumy wydane są z zajebistymi grafikami, które dopełniają całości mrocznej podróży.



GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4675
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz rok temu

Zaje-kurwa-biste są te kolaboracje Cryo Chamber. Nie dość, że plejada gwiazd w tychże klimatach, to jeszcze moim skromnym zdaniem najlepsze muzyczne odwzorowanie twórczości mistrza Lovecrafta. Ja chętnie do tego wracam, najczęściej właśnie, jak ściągam któreś z opasłych tomisk prozy H.P. Tylko najnowszej części jeszcze nie słyszałem, ale wierzę, że niebawem nadrobię.
Odium Humani Generis
PanLisek
Moderator globalny
Posty: 978
Rejestracja: 3 lata temu

PanLisek rok temu

Ja słucham tylko jako soundtrack gdy czytam Lovecrafta, ewentualnie R Howarda. Solo to raczej nie to co lubię w ambiencie.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1555
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

A ja często słucham, lubię generalnie takie dźwięki, by wyczilować w nocy. A Cryo Chamber śledzę regularnie, bo wrzucają dużo znakomitych rzeczy. Z podanych niżej rzeczy najbardziej rozwala mnie na łopatki Nyarlathotep, ale i pozostałe rzeczy są godne polecenia.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12534
Rejestracja: 3 lata temu

yog 6 mies. temu

W grudniu ukazała się kolejna część, Hastur:

Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4675
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 6 mies. temu

O, to jakoś pominąłem :) będzie zatem badane niebawem, bo całą serię łykam jak pelikan.

Edit: Już wczoraj sprawdziłem i jest, podobnie jak z poprzednimi częściami, bardzo dobrze. Co najmniej kilku znanych przedstawicieli sceny dark ambient się tu udziela i klimatu narobili pełno. Czas trwania przydługi, bo prawie 2,5 godziny odsłuchu, ale naprawdę warto. Idealne do czytania Lovecrafta, ale nie tylko, bo mnie przy tym ogółem literaturę grozy dobrze się czyta. Co do samej muzyki, to ciężko tu się nad nią rozwodzić, tyle że tym razem w mojej głowie malował się obraz piaszczystych pustyń, ogarniętych burzami piaskowymi, dookoła piramidy, pełno kurzu i krypty. A pośród tych zamieci przechadza się zakapturzony Hastur czy też Król w Żółci jak zwykł być określany, bądź jak kto woli "Ten, którego imienia nie wolno wymawiać".
Odium Humani Generis

Wróć do „Industrial / Ambient / Electronic”