Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Cardiac Arrest

Hajasz 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Amerykańce z Cardiac Arrest działają od 1997 ale dopiero w 2004 wydali swoje pierwsze dźwięki w oficjalny obrót. Uderzyli Ep'ką na CD a następnie promosem i poprawili EP'ką. Muzycznie jeżeli wielbicie Autopsy, Abscess, Death czy nawet Incantation to chłopaki tak właśnie rżną swój death metal.

Nie wstydzą się swoich wzorów dlatego nawet okładki wyglądają jakby były gdzieś wynalezione pośród starych grafik dla Impetigo czy początków Death.

Ja poznałem ich dopiero od ostatniej płyty And Death Shall Set You Free z 2014 roku ale okazało się, że chłopaki nagrali sporo stuffu bo już 5 albumów.

Jako całokształt trzymają wysoki poziom, albumy jedne lepsze drugie gorsze mniej więcej po połowie się to rozkłada. Polecam posłuchać bo jest fajnie a i fani Obituary też sobie coś dla siebie znajdą.

Skład:
Adam Scott - Vocals, Guitars (1997-present) ex-Eve's Bringer, ex-D.O.T.A.C., ex-Rellik
Dave Holland - Bass, Vocals (2005-present)
Tom Knizner - Guitars, Vocals (2006-present) Severed, ex-Dogod, ex-Gangulated Pus
Nick Gallichio - Drums (2011-present) ex-Repressed Crusader
▼ Byli muzycy
Mark Raiman - Bass
Ed Baugh - Drums ex-Whorrid
Jim Nichols - Drums, Bass ex-Eve's Bringer
Johnny Dove - Guitars Everdying, ex-Eve's Bringer, ex-Rellik, ex-God Dementia, ex-Withering Soul, ex-D.O.T.A.C.
Jim ".50 cal" Deabenderfer - Drums (2005-2011) ex-Blood of Kingu, ex-Lethal Prayer, ex-Funerus (live), ex-D.O.T.A.C., ex-Mi'gauss, ex-Sallah
Dyskografia:
2004 - Heart Stopping Death Rot [EP]
2005 - Death ROTted Promo 2005 [demo]
2006 - Beast Among Many [EP]
2006 - Morgue Mutilations
2008 - Cadaverous Presence
2010 - Haven for the Insane
2012 - Vortex of Violence
2013 - Cardiac Arrest / Mutant Supremacy [split]
2014 - And Death Shall Set You Free
2015 - Radiation Sickness / Cardiac Arrest [split]
2016 - Promo 2016 [demo]
2018 - A Parallel Dimension of Despair
2018 - Embodiment of Sin and Obscenity / Blade Violent [split]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ca ... rest/48110
BC: https://razorbackrecords.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

Nowa płyta A Parallel Dimension of Despair 23 kwietnia.

Obrazek

I udostępniony, zajeżdżający Slayerem kawałek:

Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2671
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 2 lata temu

Zakładałem im temat na poprzednim forum, być może stąd @Hajasz sie nimi zainteresował. Ogólnie to bardzo solidny zespół. Sam nie wiem, co z tego bardziej by polecić, gdyż mają bardzo wyrównaną dyskografią — wszystkie płyty są raczej na dość wysokim poziomie. Co zaś się tyczy porównań to z tym podobieństwem do Incantation bym nie przesadzał jest ono raczej fragmentaryczne, poza ostatnią płytą, choć i tu jest to raczej dość znikome. Fani Obituary też zbytnio nie mają tu czego szukać poza debiutem, gdyż z płyty na płytę ich muza stopniowo coraz bardziej zmieniała się z takiego miksu Autopsy (Shitfun)/Abscess z naleciałościami Obituary, Gorefest z okresu demówek i debiutu oraz początków Cannibal Corpse w stronę typowego Deathgrind à la Impetigo, Blood Freak, czy Blood. Szczególnie właśnie kojarzy mi się ich muza z twórczością ekipy z Niemiec, jedynie wpływy Autopsy, przy wolniejszych fragmentach pozostały niezmienne, a nawet coraz bardziej uwypuklone.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Nowa płyta już jest i po takim skrótowym odsłuchu zapowiada się bardzo dobrze. Na dłuższą lekturę musi chwilę poczekać bo kolejka obowiązuje.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 2 lata temu

Muszę stwierdzić, że udała im się ta nowa płyta i to bardzo. Całość mocno dynamiczna i do przodu z zajebistym feelingiem i pracą instrumentów.

Wokalnie klasyka rzeźnika. Z całej dyskografii to mocno wyróżniająca się płyta ze względu na spore pokłady wyraźnego "live".

Pewnie te kawałki w wersjach koncertowych jeszcze bardziej masakrują i powodują niekontrolowane wpadanie w moshing. Co prawda poprzednia płyta bardziej mi się podoba ze względu na zachowany standard starego death metalu ale nowy album mimo ewidentnego wplecenia "klimatu" klasycznego Six Feet Under kosi kompletnym bezkompromisowym podejściem. Bardzo fajny album, który dzisiaj od rana umila mi gorący klimat za oknem.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

Słucham już jakiś czas i obok Inisans i Tomb Mold to najlepsza rzecz, jaka w tym roku się ukazała w kategorii death metal. Kurwa, wszystko się zgadza i cyka jak trzeba - grobowe, pełne wkurwienia growle, mocarne brzmienie, świetnie pracującą sekcję rytmiczną i pięknie mroczne teksty o zabójcach i ofiarach. Słuchasz takich utworów jak przyprawiający na całym ciele mrocznym klimatem When Murder is Justified, szybkiego Rotting Creator czy wolnego This Dark Domain i jesteś zadowolony jak Belzebóbr na widok kolejnych postów yoga. Świetna płyta, która nie bawi się w dysonanse i inne eksperymenty, tylko bije po ryju grobowym death metalem silnie nasiąkniętym starą szkołą. I tak ma być.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 mies. temu

Już od dłuższego czasu drogę do pracy umila mi nowy album The Day That Death Prevailed. Defowy oes jaki lubię, który sobie tak elegancko płynie w te 30 min. Jest raczej mocno bez oglądania się na jakieś walce choć jakiś tam jeden wolniejszy kawałek się znalazł. Sporo tu hitowych riffów, które na żywo rozpieprzają klasycznym moshingiem. Fajnie, że nie ma silenia aby zapychać nośnik tylko przypieprzyć tym co najlepsze.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2671
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 mies. temu

A mnie jakoś średnio podeszła to nowa płyta i niby wszytko jest na swoim miejscu, nie oczekiwałem przecież żadnej rewolucji, a jakoś nie chwyta to tak za ucho, jak ich poprzednie wydawnictwa, na których tle The Day That Death Prevailed IMO wypada po prostu słabiej.

Wróć do „Death Metal”