Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4593
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Blackthorn (Mex)

Hajasz 5 lata temu

Obrazek

Obrazek

Meksykański Blackthorn to absolutny kult i bardzo dobry zespół wykonujący OS Death Metal. Powstali w 1989 i puścili w obieg dwie taśmy demo, które z miejsca nadały im status meksykańskiego Death. Zaiste to muzyka bardzo podobna do amerykańskich bogów ale oprócz nich da się usłyszeć meksykańskie kulty w postaci Mortuary czy Shub Niggurath. Rodzima Avanzada Metalica szybko połapała się z kim mają do czynienia i w 1992 roku wydała jedyny album zespołu The Rotten Ways Of Human Misery, który mówiąc krótko po prostu zabija. Niestety ale nigdy nie wyszli poza rodzimy kraj więc w 1994 roku zakończyli działalność. Podobno reaktywowali się w 2014 roku i zapowiadali nowy album. Póki co cisza w temacie.

Skład:
Guillermo Anaya - Guitars ex-Beltane
Armando Mondragón - Drums (1989-1994, 2015-present) ex-Esoteric, ex-Ultratumba, ex-Pulverized
Juan M. Escot - Bass (2014-present)
Francisco Torres - Guitars (2014-present)
Franco Muñoz - Vocals (2014-present) Repvblika, ex-Mordskog, Salve La Muerte, ex-Black Empire, ex-Ereshkigal, ex-Endstille (live), ex-Sacrificios Humanos
▼ Byli muzycy
Mark D'Santiago - Bass ex-Frightful Cross
Eric Olvera - Guitars
Paul John Mallory - Vocals(R.I.P. 2013) ex-Nagamath
Alberto Allende - Drums (2014-?) Repvblika, ex-Mordskog, ex-Nemesis Ocvlta, ex-Hacavitz, ex-Toxic Hate, ex-Vital Remains (live)
Dyskografia:
1990 - Blackthorn [demo]
1991 - Dawn of Immortality [demo]
1991 - 30-sep.-91 ensayo [demo]
1992 - The Rotten Ways of Human Misery



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Blackthorn/93921
BC: https://chaos-records.bandcamp.com/music
FB: https://www.facebook.com/blackthorndeathmetal
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1710
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 5 lata temu

Pamiętam tę płytę, bo dowiedziałem się o niej ze starego BL, gdzie pisał o niej Pioniere. I pamiętam też dlatego, że jej zawartość to czysty oldskulowy death metal, który przywołuje skojarzenia z Morbid Angel, Obituary czy Massacre. Słychać też w riffach thrash, zaś wokale na tej płycię brzmią jak Chuck Schuldiner. Świetny krążek i szkoda, że skończyło się tylko na jednej płycie, no ale byli wtedy w tej nieszczęsnej Avazandzie.
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Wróć do „Death Metal”