Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 4428
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Opole

Gravebomb

Hajasz 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

W 2015 w stolicy melodyjnego death metalu powstał Gravebomb, który na przekór modzie postanowił grać klasyczny szwedzki death metal wzorowany na zespole, który podążał ścieżką lewej ręki. Po roku wspólnego grania w 2016 zadebiutowali przepięknym albumem Rot in Putrid Filth, który sami sobie wydali. Album ten to 40 min czystego szwedzkiego deciora, którego nie powstydziliby się wielcy tej sceny.

Mocarne riffy, piekielna perkusja i górujący nad całością wokal czyli krótko mówiąc przepis na zajebisty szwedzki death metal. Uwielbiam.

Dyskografia:
2016 - Rot in Putrid Filth



Skład:
Sven - Bass, Vocals (backing)
Patrik - Guitars Teeth of Emulation, ex-Saora
Petter - Guitars, Vocals ex-Sulphur Dreams, ex-Arcosolium
Rickard Rimton - Drums (2016-present)
▼ Byli muzycy
Leon - Drums (?-2016) Sonic Assault, Degenerationen
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Gr ... 3540410623
BC: https://gravebomb.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 5 lata temu

Endymion 4 lata temu

Debiut Gravebomb to fajne granie w stylu Entombed czy Dismember, ale niestety, jest to trochę jednostajnie i pozbawione jakiegoś własnego elementu - wszystko to już słyszałem. Jak ktoś jest maniakiem i nie szuka nowatorskich rzeczy to polecam, bo buja nader przyjemnie.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1705
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 4 lata temu

A mnie, by stwierdzić, że album będzie zajebisty, wystarczył rzut na okładkę i fantastyczne mroczne intro. Zajebisty death metal z dobrym, ociekającym flegmą wokalem. Morbid Machine to dla mnie najlepszy numer na płycie, ale i pozostałe nie odstają drastycznie, bo panowie potrafią łupać zarówno w szybkim tempie, jak i marszowym. Do tego dobra produkcja i mamy zajebisty death metal, jaki chciałby teraz pogrywać LG Petrov. Płyta już zamówiona, razem z EPką Gravestone.
Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15489
Rejestracja: 5 lata temu

yog 4 lata temu

Perkusja u nich brzmi, niczym gwoździe wbijane w czaszkę :P Może tak i było, a kolesia za nią odpowiedzialnego posadzili, bo nie gra już w kapeli.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4412
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 4 lata temu

Nucleator pisze:
4 lata temu
A mnie, by stwierdzić, że album będzie zajebisty, wystarczył rzut na okładkę i fantastyczne mroczne intro.
Mnie wystarczył sam rzut oka na okładkę. ;) Dosłownie po 15 sekundach pierwszego kawałka (jeśli pominąć intro) już wiedziałem, że mam do czynienia z rewelacyjną płytą. :) Panowie nie silą się na żadną oryginalność i nagrali świetny staroszkolny typowy szwedzki Death Metal, który kojarzy mi się z klasycznymi płytami Entombed, jedynką Comecon i trochę z wczesnym Dismember.

Wróć do „Death Metal”