Awatar użytkownika
Ryszard
Moderator globalny
Posty: 2992
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Forteca Trolli

Funeral Nation, USA

Ryszard 3 lata temu

Obrazek
Bio: Zapomnianej przez świat podziemia chicagowskiej załogi przedstawiać chyba nie muszę. Założony w 1989r przez gitarzystę Chaza Bakera oraz bassistę Mikego Pahla potwór, w początkowym etapie istnienia powiązany matrymonialnie z Funeral Bitch, następnie martwy przez lat 15, w finale po starości powracający w chwale, uporze i większością czegokolwiek wydanego aktualnie/w przeszłości dostępnego fizycznie z ich sklepiku. Nic tylko wydawać kase! :)

W pierwszych latach istnienia 1989/1992, jeszcze przed dołączeniem garowego Deana Olsona, FN realizują demo, EPkę i LP. Do roku 1995 kilka pojedyńczych utworów, kompilację po czym zdychają.
Obrazek
W niezmienionym składzie (no nie do końca bo pierwsze małe wydawnictwo Chaz i Dean nagrali bez Majkiego) trio powraca w 2010r, przynosząc do daty dwie EPki nowych kawałków oraz milion dwieście składaków, reedycji oraz współczesnych wersji starych nagrań.
Obrazek
Niby skok "na emeryta" ale ja się piszę bo Fiunerale grają naprawdę szczery thrash death w tradycyjnym amerykańskim bluźnierczym stylu.

W niektórych kręgach, przynajmniej kiedyś, kultowe ugrupowanie.

Muzyka: Jedyna fajna rzecz z Venom - ciepłe, kotlane black'n'rollowe brzmienie oraz intensywność kompozycji, wymieszane z germanskim thrash death klasycznych nagrań Kreator i Sodom, ukośnik speedami Motorhead, podgotowane melodią extremalniejszych kapel: DVC, Order From Chaos czy altars... Morbidów oraz odrobiną HC/P czy Crossover.

Polecam fanom NME, Abomination, Poison, Messiah, Vader. Także tym wielbiącym współczesny, melodyjny Kreator. Tutaj podany z piekielnymi jajami zamiast n-blastowej sygnatury.

Współczesna forma zespołu prezentuje się następująco:



Natomiast młodość reprezentuje np następujący miniak:



Dyskografia:
1989 - State of Insanity [demo]
1991 - After the Battle
1991 - Reign of Death [EP]
1992 - The Benediction [demo]
1994 - All Hallows Evil [single]
1994 - Live [single]
1994 - Sign of Baphomet / Deceiver [single]
1995 - Come Kingdom Thy [kompilacja]
2012 - Devil's Radio [live]
2012 - Second Coming [kompilacja]
2013 - Wicked [EP]
2014 - The Abomination Tapes 1987 [kompilacja]
2017 - State of Insanity / Abomination [kompilacja]
2017 - Funeral Nation [EP]
2017 - Molded from Sin [kompilacja]
2018 - Bloodshed Profanation [split]



Skład:
Mike Pahl - Bass (1989-1997, 2013-present), Vocals (1989-1997, 2013-present) ex-Abomination, ex-Funeral Bitch
Chaz Baker - Guitars (1989-1997, 2010-present), Vocals (backing) (1989-1997, 2010-present) Cold Bearded Killers, ex-Abomination, ex-Funeral Bitch
Dean Olson - Drums (1992-1997, 2010-present)
▼ Byli muzycy
Dave Chiarella - Drums (1989-1992) Inner Decay, ex-Experiment, ex-Disinter, ex-Usurper, ex-Funeral Bitch
Chris Baker - Bass (2010-2013), Guitars (2013-2015), Vocals (backing) (2013-2015) Gnostic, ex-Ghost Story, ex-Atheist
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Fu ... tion/12247
BC: https://funeralnation.bandcamp.com/music
!Polacy, to murzyni europy. Black Lives Matter!

Tagi:
deathwhore
Tormentor
Posty: 3765
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Mam to co wszyscy, czyli After the Battle na kasecie. Chyba mi się podobało, ale chyba nie aż tak bardzo, bo kompletnie nie pamiętam. Jak znajdę to sobie chyba odświeżę.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1655
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 3 lata temu

Wieków nie słuchałem tego, toteż ostatnio sobie odświeżyłem. I muszę ci wypomnieć, Rysiu, że nie wspomniałeś o jednej kapeli, którą czuć podczas odsłuchu takiego After the Battle: mowa o Infernal Majesty. Budowa riffów In God We Trust, Misery czy State of Insanity przywodzi na myśl skojarzenia z None Shall Defy. Bardzo dobra mieszanka thrashu a la wczesny Slayer z death metalem a la Morbid Angel podlana venomowym wygarem.
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Wróć do „Death Metal”