Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Rude

Arson 4 lata temu

Obrazek
Rude - śmiercionośna załoga rodem z USA. Kapela powstała w 2008 roku gdzieś w San Francisco, jednak na początku figurowali pod nazwą Forsaker i, jak sami twierdzą, grali bardzo prymitywną formę metalu w stylu Celtic Frost czy Bathory. Nie wiem, nie mogę potwierdzić, gdyż nie miałem okazji sprawdzić ich jedynego demka, które udało im się wypuścić.

W 2011 przemianowali się na Rude i zaczęli grać death metal. Dwa lata później nagrali pierwszy materiał demonstracyjny pod nowym szyldem zatytułowane "Haunted", na którym umieścili cover "A Putrid Reek of Mangled Remains" szwedzkiego Traumatic.

Jakiś czas później podpisali papiery z FDA Rekotz (obecnie Records), co poskutkowało wydaniem debiutanckiego albumu o nazwie "Soul Recall", do którego świetną okładkę stworzył absolutny mistrz oldskulowych obrazków - Dan Seagrave. Krążek ten ukazał się w 2014 roku, jednak brzmieniem przenosi w lata 90, będącym wypadkową Death z okresu "Leprosy", debiutów Autopsy czy Morbid Angel, a także Pestilence z "Consuming Impulse", ale przede wszystkim z "Testimony of the Ancients". Wokalnie to miks wczesnego van Drunena i Mameli'ego. Na debiucie Rude ładnie wyeksponowano również linię basu, który raz po raz bardzo przyjemnie dudni. Takie połączenie od razu sprawiło, że kapela przypadła mi do gustu, nawet jeśli po trosze jest to odgrzewany kotlet. Ale za to jaki kotlet!

W tym roku chłopaki z Kaliforni wypluli drugi album o biednej nazwie "Remnants..." (ponownie pod banderą niemieckiej wytwórni), ale bynajmniej nie są to resztki czy pozostałości po poprzednich nagraniach. W mojej ocenie to kolejna porcja wysokiej jakości staroszkolnego death metalu na chwałę Pestilence, z nieco lepszym brzmieniem garów niż na debiucie. Dodatkowo, w utworze "Children of Atom" wplatają cudaczne, nieco kosmiczne wstawki, tym bardziej przywodząc na myśl holenderską załogę, jednak są one praktycznie znikome. Mam jedynie nadzieję, że to jednorazowy wyskok i nie odpłyną w klimaty "Spheres". Mocno klimatyczną okładkę ponownie wykonał mistrz Seagrave. Również logo kapeli uległo kosmetycznej poprawce.

Jak widać na poniższej fotce, panowie wyglądają do bólu oldskulowo, utożsamiając się tym samym z muzyką, jaką tworzą.

Obrazek
Skład:
Yusef Wallace - Vocals, Guitars (2008-2010, 2011-present) ex-Forsaker, Neuromorph, ex-Scolex (live)
David Rodriguez - Guitars (2012-present) ex-Warscythe
Jason Gluck - Bass (2013-present) Limbs
▼ Byli muzycy
David Perales - Bass (2008-2010, 2011) ex-Forsaker
Alex Hauck - Drums (2008-2010)
Danny Vasquez - Guitars (2009-2010)
Andrew Maynard-Seavy - Vocals (2009-2010)
Antonio Lopez - Drums (2011-2014) Anewabyss, ex-Forsaker
Mike Perata - Bass, Vocals (2012-2013) ex-Warscythe
Chad Gailey - Drums (2014-2017) Atrament, Disinhibition, Mortuous, Necrot, Palace of Worms (live), Scolex (live), ex-Bruxers, ex-Caffa, ex-Vastum, ex-Phrenelith (live)
▼ Muzycy koncertowi
C. Koryn - Drums (2017-present) Ascended Dead, Bloodsoaked, Extraneous, Funebrarum, Necrosic, VoidCeremony (live), ex-Trepanation, ex-Weightlessness, ex-Demoncy (live), ex-Impure Consecration (live), ex-Ghoulgotha
Dyskografia:
2013 - Haunted [demo]
2014 - Soul Recall
2016 - 2008-2016 [kompilacja]
2017 - Remnants...
2017 - Live at Asakusa Deathfest 2016 [split]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Rude/3540360569
BC: https://fda-records.bandcamp.com/music
BC: https://rudedeathmetal.bandcamp.com/music
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."

Tagi:
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1652
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 4 lata temu

Na zespół trafiłem przypadkowo, grzebiąc w necie. Gdzieś wtedy właśnie zamajaczyła mi okładka drugiego longplaya Amerykanów, która bardzo mi przypadła do gustu (autorem jest Seagrave, więc to w sumie nic dziwnego). Zacząłem sobie słuchać więc tej płyty i muszę przyznać, że to jedna z lepszych rzeczy, jakie ostatnio wypluła scena deathmetalowa. Słychać, że goście kochają oldschoolowy death metal i czują go. Nie ma tu przeładowania blastami, występują one w kompozycjach dość rzadko, dominują tu natomiast średnie tempa okraszone wokalami a la Martin Van Drunen. Nie, nie okraszone - Wallace śpiewa tu jakby połknął Holendra, co mi akurat nie przeszkadza, bo lubię bardzo wokale tego pana. Na uwagę zasługuje też brzmienie, które jest potężne i selektywne, nadając utworom brutalności i agresji.

I tak oto "Remnants..." jest moim pewniakiem do czołówki najlepszych albumów deathmetalowych, jakie wyszły w tym roku, co przy obecnym wysypie dobrych albumów budzi szacunek. Debiucik Soul Recall już zamówiony i liczę, że będzie choć w połowie dobry jak tegoroczny wypiek Rude.
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
HUMAN
Tormentor
Posty: 1169
Rejestracja: 4 lata temu

HUMAN 4 lata temu

Mam jedynkę na cd bardzo dobry album, zwłaszcza wokal. Z tego co czytałem na dwójce trzymają wysoki poziom, trzeba będzie przesłuchać.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 457
Rejestracja: rok temu

Szajtan 4 tyg. temu

Coś drgnęło w obozie Rude. Mam nadzieję, że ten nowy numer to zapowiedź kolejnego albumu.


Wróć do „Death Metal”