Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4623
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Morbid (Szwecja)

Vexatus 5 lata temu

Obrazek
Szwedzki Morbid powstał na gruzach innego zespołu około 1987 roku i grał Death/Black/Thrash/nie wiadomo co jeszcze Metal. W zespole jako wokalista udzielał się Dead przed przyłączeniem się do Mayhem. Scapegoat, bo tak pierwotnie nazywał się Morbid, założono jeszcze w 1985 roku.

Obrazek
Skład:
Dr. Schitz - Bass (1986-1988) ex-Contra, ex-Skull
Drutten - Drums (1987-1988) Entombed A.D., Firespawn, ex-Nihilist, ex-Entombed, ex-Comecon, ex-Allegiance, ex-Black Satan (Swe), ex-Fireborn, ex-Infuriation
Napoleon Pukes - Guitars (1987-1988) Entombed, Murder Squad, ex-Haystack, ex-Nihilist, Disfear, Swarm, ex-Atlantic Tide (live), ex-Infuriation, ex-Principles of Existence
Zoran Jovanovic - Guitars (1988) ex-Carbonized
Johan Scarisbrick - Vocals (1988)
▼ Byli muzycy
Slator - Bass (1985-1986)
Sandro Cajander - Drums (1985-1986) ex-Mefisto
Gehenna - Guitars (1985-1988)
Dead - Vocals (1985-1988) (R.I.P. 1991) ex-Mayhem
Klacke - Guitars (1986-1987) Trash Amigos, Under the Church
TG - Guitars (1987) ex-Crucifyre, ex-The Sun
Dyskografia:
1987 - Rehearsal 07/08/1987 [demo]
1987 - Rehearsaldemo [demo]
1987 - December Moon [demo]
1988 - Last Supper... [demo]
1995 - Death Execution [kompilacja]
2000 - Live in Stockholm [live]
2001 - Death Execution III [EP]
2010 - Ancient Morbidity [EP]
2011 - Year of the Goat [kompilacja]

MA: https://www.metal-archives.com/bands/Morbid/6967

Tagi:
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3565
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 5 lata temu

Chyba pomyliłeś działy, tylko ostatnie demo kapeli to był Thrash z lekkimi wtrąceniami DM-u. Wątek już tylko ze względów czysto historycznych powinien znajdować się w dziale BM.
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4623
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 lata temu

W sumie racja - możesz przenieść w wolnej chwili. :)
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5600
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 5 lata temu

Tu bym polemizował, bo muzycznie jest to bardziej death/thrash, a że powiązania Deada (później) są z kapelą Mayhem to już całkiem inna historia. Ja bym sugerował przydzielanie wątków o kapelach do odpowiednich gatunków ze względów muzycznych, a nie historycznych. Tym bardziej, że Dead do Mayhem dołączył po rozpadzie Morbid.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 4623
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: Światowa stolica beztalencia, bagiennej gorączki i nędzy duchowej

Vexatus 5 lata temu

Jeden forumowy rabin chce tak, drugi forumowy rabin chce srak... :) Muzycznie to jest Nie wiadomo co Metal, więc przenieście to gdzie wam najbardziej pasuje. :)
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3565
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 5 lata temu

Czysto muzycznie może to i nieco bliższe takiemu Death/Thrash, lecz są tam też i wyraźne akcenty BM-owe, których nie sposób pominąć, a że grali ten swój gatunkowy mix, zanim BM zdążył tak na prawdę na dobre ewoluować, czerpiąc garściami z powyższego miksu, można ich umieścić jako kapelę wpływającą bardziej na nurt BM, niż na inne podgatunki Metalu.
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 5600
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 5 lata temu

Oy vey! :D

No dobra, w sumie akcenty black metalowe są też tu obecne, to niech będzie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Pogan696
Tormentor
Posty: 620
Rejestracja: 5 lata temu

Pogan696 5 lata temu

W tamtych czasach jak Szwedzi chcieli grać death (którego się uczyli :)), to siłą rzeczy musieli wtrącić thrash. Tekstowo to death, muzycznie death/thrash. Wciśnięcie to do black-u będzie pałą z muzyki ;). Jakoś materiałów może wprowadzać większość w błąd, ale tak wyglądały początki deffu.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15794
Rejestracja: 6 lata temu

yog 5 lata temu

Też nie ogarniam, czemu ten black za zasługi, dlatego przenoszę. Można się pokłócić jeszcze o to, czemu nie.

Od siebie tylko tyle powiem, że przecież na tym sławetnym jebanym December Moon nawet oprócz samego Deada gra na garach L.G. Petrov z Entombed AD, a na gitarze Ulf Uffe Cederlund z Entombed, a całość wyprodukował niejaki Ragne Wahlquist. Ten ostatni miał taką kapelę, co się Heavy Load nazywa i wprowadziła heavy metal do szwedzkiej opinii publicznej na przełomie lat 70/80.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3565
Rejestracja: 5 lata temu

Pioniere 5 lata temu

Mnie najbardziej po prostu nie pasowało to jakoś do działu Thrash. W DM już może pozostać, a wykłócać się o BM nie będę, gdyż to nie do końca jasna sprawa. Przed pewnym okresem BM-u "nie było" i jego początki i to, co nań jakoś tam wpłynęło i w jakim stopniu, zawsze będzie kwestią dyskusyjną. Zalążek pierwiastek tego, co nadchodziło z drugą falą BM-u jednak to zawiera i przez to chciałem to jakość uhonorować. A tak poza tym to spotkałem się gdzieś z napomknięciem o tym wpływie w którymś z wywiadów z Fenrizem.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1710
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 3 lata temu

Obrazek
Nawet będąc już lekko pijanym ciężko iść spać, gdy z głośników mordercza sieka, jaką uprawiało pieprzone Morbid. Początkowo ci sympatyczni młodzieńcy spod znaku krzyża nekromanty działali pod nazwą Scapegoat, ale w 1986 roku zainspirowani materiałem Morbid Tales zmienili szyld na sami chyba wiecie jaki, co będę się powtarzał. Niektórzy mogą kojarzyć pewnego blondaska o wdzięcznej ksywce Dead - tak, to ten sam, co nie umiał obchodzić się ze strzelbą. Zanim jednak do tego doszło, Per (bo tak naprawdę miał na imię) nagrał wokalizy na jednej z najlepszych black metalowych demówek - mowa o December Moon. To niespełna 20 minut takiego black metalu, o jaki raczkowałem - podły, surowy, z chorymi tekstami i cierpiętniczymi wokalami Martwego. Całość brzmi obskurnie i brudno, ale nie musisz się taplać w szlamie, by usłyszeć instrumenty. Gitary obsługiwane przez Gehennę i Napoleon Pukesa tną jak brzytwa, często w riffach inkorporując thrashowe elementy, a pojawiające się niekiedy melodie nadają dodatkową sataniczną aurę. No i Dead, o którym muszę jeszcze raz wspomnieć, bo gość wyczyniał cuda za mikrofonem - "La lala la la" w jego wykonaniu zabija bardziej niż pseudo-buczenie dzisiejszych kapturzystów uprawiających czarny metal.

Morbid miał szansę dokonać czegoś wielkiego - ale odszedł obłąkany gardłowy, do norweskiego Mayhem. Pozbawieni tekściarza dokoptowali zastępcę i nagrali kolejne demo The Last Supper, któremu bliżej było zdecydowanie do... Blood Feast i Dark Angel. To już nie był ten sam Morbid, jaki ukazał swoje plugawe oblicze na Grudniowym Księżycu, toteż sama ekipa szybko dokonała żywota.

Może to i lepiej, bo jak wył Dead: "Life is trash, trash of the dead".

Ryszard pisze:
3 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15794
Rejestracja: 6 lata temu

yog 3 lata temu

Najlepszego kawałka Morbid nigdy nie wydano ;) Jak dla mnie to mocno demysteriisowo tu gitarka pobrzmiewa czasem ;)

Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3914
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Mam takiego bootlega, split z Mortem w którym grali jakieś chuje z późniejszych Arkturusów czy innych Emperorów i ten cały Morbid to w sumie nic wielkiego nie było. A jak słyszę to tralalaalalala to się nie przerażam, a zwyczajnie zaczynam się śmiać. Another VIsion, później kowerowany przez Repugnant, to istotnie chyba najlepsze co zrobili.
Nebiros pisze:
2 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 15794
Rejestracja: 6 lata temu

yog 3 lata temu

Mortem to Marius Vold, Sverd i Hellhammer z pierwszego składu Arcturus (z deathowej ep My Angel), nie jakieś pedałki z Emperor! I wracają z nową płytą!!!
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Death Metal”