Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3730
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Crematory

Hajasz 4 lata temu

Obrazek

Obrazek

Szwedzkie Crematory to jeden z najlepszych zespołów, któremu nie dane było osiągnąć sukcesu. Ich bezlitosne połączenie grind z death metalem rzucało na kolana już na materiałach demo, których ukazało się aż cztery i każde kolejne coraz bardziej ukazywało potęgę zespołu. Niestety po trzech latach działalności zespół zniknął ze sceny a muzycy porozchodzili się po innych składach lub założyli inne zespoły. Wielka to szkoda dla szwedzkiego death metalu bo Crematory spokojnie mogło stanąć do przysłowiowego boju z Grave, Entombed czy Carnage a nade wszystko nazwa by nie kojarzyła się z innym Crematory, któremu przewodzi pewien tłuścioch.

Na szczęście pozostawili po sobie ponad 70 min mega krwistego death metalu, który w 2009 roku jakaś mała wytwórnia wydała w formie kompletnej dyskografii na płycie CD.

Skład:
Johan "Joppe" Hanson - Bass (1989-1993) ex-Regurgitate
Mats Nordrup - Drums (1989-1993) ex-General Surgery, ex-Regurgitate, ex-Afflicted Convulsion
Urban Skytt - Guitars (1989-1993) General Surgery, ex-Nasum, ex-Regurgitate, ex-Crucifyre
Stefan Harrvik - Vocals (1989-1993) ex-Necrophobic
▼ Byli muzycy
Patrik Nilsson - Drums Crucifyre, ex-Concrete Sleep
Mikael Lindvall - Guitars (1989) ex-Proboscis, ex-Afflicted Convulsion
Dyskografia:
1989 - Mortal Torment [demo]
1990 - The Exordium [demo]
1991 - Wrath from the Unknown [demo]
1992 - Denial [EP]
1992 - Netherworlds of the Mind [demo]
2009 - Denial [kompilacja]



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Crematory/4593
BC: https://crematory.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
Arson
Master Of Reality
Posty: 237
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Łódź

Arson 4 lata temu

Jeden z najbardziej brutalnych tworów szwedzkiej ziemi w tamtych czasach. Moje ulubione nagrania, to ich demko "Netherworlds of the Mind" (zajebisty "Soul Astray" i utwór tytułowy), a także EP-ka "Denial". W zasadzie każdy ich wałek nosi znamiona brutalnej, mrocznej i nieokrzesanej agresji, co objawia się również w potężnych wokalizach, aczkolwiek trzeba przyznać, że ich solóweczki potrafią wprowadzić w całkiem przyjemny klimat. I nie ma tu mowy o bezsensownym parciu do przodu, aby napierdalać - przeciwnie, wszystko ma tu sens i gra i buczy jak należy, co przede wszystkim potwierdza chyba ich najdojrzalszy materiał, czyli wspomniane przeze mnie wcześniej demo z 1992 roku. A, no i bardzo mi się podoba kolorowa, acz prymitywna, okładka, która zdobi ich mini album - momentami przypomina te fińskie dziwadła. Kult!
"Jestem zmęczony. Zbyt zmęczony, by akceptować perspektywę końców, które są początkami, od których trzeba wszystko zaczynać od nowa."
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3730
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

Arson pisze:
4 lata temu
I nie ma tu mowy o bezsensownym parciu do przodu, aby napierdalać
Dokładnie o to chodzi, że chłopaki mięli to wszystko pod pełną kontrolą i wiedzieli kiedy ryknąć, w którym momencie zrobić kawalkadę a kiedy indziej zrobić walec. Wszystko trzymało się w ryzach choć można było odnieść wrażenie, że za chwilę nastąpi eksplozja.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 735
Rejestracja: 4 lata temu

Epoxx 4 lata temu

Rozumiem, że chodzi o niemieckie Crematory, które wieje chujem ? Ogólnie to kiedyś ktoś mi podrzucił niemieckie Crematory pełny album, a ja z totalnej niewiedzy przypiąłem ten album pod szwedów i byłem totalnie wkurwiony, że taką chujnie zaczęli robić. Po latach się dowiedziałem co i jak.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1655
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 4 lata temu

Ta epka Denial była pierwszym materiałem tego zespołu, z którą się zetknąłem. I zostałem zmasakrowany. Arson pisał o agresji i furii, ja natomiast wspomnę o riffach - są ja cios opancerzoną rękawicą prosto w ryj. A na dodatek świetnie zgrywają się z przyjemnie melodyjnymi solami jak choćby na ten przykład w Into Celephais. Później zapoznałem się z demówkami i wniosek jest jeden: gdyby przetrwali, nie mówilibyśmy o wielkiej czwórce death metalu, ale o piątce. Aha mam pytanie jedno bo pewien nie jestem - czy na pierwszej demówce nie udzielał się wokalnie pewien Krzysztof znany z Therion?
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3730
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

Nucleator pisze:
4 lata temu
czy na pierwszej demówce nie udzielał się wokalnie pewien Krzysztof znany z Therion?
Tak, tak udzielał się.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14022
Rejestracja: 4 lata temu

yog 4 lata temu

Warto nadmienić, że pierwsze wydanie kompilacji Denial ma spierdolone brzmienie, szczególnie demówek i należy go unikać. Dużo lepiej sięgnąć po kolejne bicie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3730
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 lata temu

Najlepiej to mieć demosy bo brzmiały nawet wtedy potężnie ale rozumiem, że na CD też fajnie posłuchać w porządnym wydaniu.
GRINDCORE FOR LIFE

Wróć do „Death Metal”