Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Dark Angel

Nucleator 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Dzisiaj pora no kolejną thrashową petardę. Początki Dark Angel datuje się na 1981 roku, kiedy Don Doty (wokal), Jim Durkin (gitara) oraz Rob Yahn (bas) pogrywają heavy metal w formacji Shellshock.

Jednak muzykom przeznaczone było granie brutalne i szybkie, toteż po dokoptowaniu do składu drugiego gitarzysty Erica Meyera oraz perkusisty Jacka Schwartza przemianowują się na Dark Angel i w 1985 roku wydają debiutancką płytę We Have Arrived! Świetnie wpisywała się w rozwijający się w szybkim tempie nurt thrash metalu, jednak pomimo sporej ilości fajnych kompozycji jak Welcome to the Slaughterhouse czy Hell's On It's Knees słychać jeszcze, że to debiutanci.

Punktem kulminacyjnym w historii tej grupy jest zasilenie szeregów przez perkusistę Gene'a Hoglana, który wrócił z trasy ze Slayer (robił jako techniczny i pomagał trzymać talerze zestawu perkusyjnego Dave'a Lombardo, gdy Zabójca nagrywał Show No Mercy). Od tej pory Dark Angel nie było już takie samo, co dobitnie pokazał wydany rok później Darkness Descends. Ależ to jest płyta! Obłędne riffy, wściekłe wokale Dona, genialne i błyskotliwe sola oraz perkusyjne tornada Gene'a. Każdy utwór to mistrzostwo, w szczególności Merciless Death z wspaniałym mrocznym intro, szybkimi riffami i Hoglanem zapieprzającym za zestawem.

Zespół zyskuje renomę, rusza w trasę koncertową z Megadeth, po której grupę opuszcza wokalista. Na jego miejsce wskoczył Ron Rinehart, z którym Dark Angel nagrało w 1989 trzeci album Leave Scars. Album to nie tak monumentalny jak poprzednik, jednak nadal kopiący mocno w dupsko i naładowany po brzegi agresją i energią. Jednak nie była już to brutalność podana tak bezpośrednio, utwory stały się dłuższe i bardziej rozbudowane, co nie zmieniało faktu, że Dark Angel nadal była niezawodną maszynką do zabijania.

9 utworów, 67 minut, 246 riffów - tak promowany był czwarty i póki co ostatni długograj Mrocznego Anioła, Time Does Not Heal. Przeciętny fan Metalliki czy Slayera się przerażał, a to przecież perła w swoim gatunku. Mimo absencji Jima Durkina zespół wspiął się na wyżyny umiejętności, a 8 na 9 utworów jest dłuższy niż 6 minut. A każdy z nich jest fenomenalnie zaaranżowany, a zespołowi udało się uniknąć mielizn dzięki niesamowitej kreatywności, która odzwierciedliła się w kompozycjach pełnych niuansów, smaczków i brutalnego thrashu. W dodatku ekipa z Miasta Aniołów poszła do przodu jeśli chodzi o brzmienie, które jest bardziej mocarne i selektywne niźli na poprzednich płytach, ale nie jest ono wypolerowane.

Niestety, thrash już wtedy umierał, co odbiło się i na Dark Angel, którzy się rozpadli. Od 2013 roku jednak znowu są w grze, znowu zabijają, a Hoglan przebąkuje coś o nowym materiale. Nie mam żadnych wątpliwości, że to byłby morderczy thrash metal najwyższych lotów.

Dyskografia:
1983 - Gonna Burn [demo]
1984 - Hell's on Its Knees [demo]
1984 - Live Demo '84 [demo]
1985 - We Have Arrived
1985 - Live Demo from Berkeley [demo]
1986 - Merciless Death [single]
1986 - Darkness Descends
1988 - Welcome to the Slaughterhouse / We Have Arrived [single]
1988 - The Can [split]
1989 - Ultimate Revenge 2 [split]
1989 - Ultimate Revenge 2 [split video]
1989 - Leave Scars
1990 - Live Scars [live]
1990 - 3-Way Thrash [split video]
1991 - Act of Contrition [single]
1991 - Time Does Not Heal
1992 - Decade of Chaos [kompilacja]
1999 - Victims of Death - The Best of Decade of Chaos [split]
2015 - Limited Edition 3 Vinyl Set [kompilacja]





Skład:
Jim Durkin - Guitars (1983-1989, 2002, 2013-present) Dreams of Damnation, ex-Pagan War Machine, ex-Shellshock, ex-Ruthless
Eric Meyer - Guitars (1983-1992, 2002-2005, 2013-present) ex-Hunger
Gene Hoglan - Drums (1984-1992, 2002-2005, 2013-present) Mechanism, Pitch Black Forecast, Testament, Zimmers Hole, Anthrax (live), ex-Daemon, ex-Meldrum, ex-Strapping Young Lad, ex-Tenet, ex-Brendon Small, ex-Dethklok, Death DTA (live), ex-Devin Townsend, ex-Fear Factory, ex-Just Cause, ex-Memorain, ex-Viking, ex-Opeth (live), ex-Unearth (live), ex-Forbidden, ex-Death, ex-Wargod, ex-Old Man's Child (live), ex-The Almighty Punchdrunk, ex-The Ani Kyd Band
Mike Gonzalez - Bass (1986-1992, 2013-present) Viking, Dominari
Ron Rinehart - Vocals (1987-1992, 2002-2005, 2013-present) ex-Hunger, ex-Oil, ex-Messiah
▼ Byli muzycy
Rob Yahn - Bass (1983-1986) ex-Shellshock
Jack Schwartz - Drums (1983-1984) ex-Holy Terror
Mike Andrade - Drums (1983) ex-Rules of Prey, ex-Shellshock
Don Doty - Vocals (1983-1987) ex-Shellshock, Eliminate
Bob Gourley - Drums (1984) ex-Powerlord, ex-Slayer (live), ex-Hardwood
Lee Rausch - Drums (1984) ex-Wargod, ex-Megadeth
Jim Drabos - Vocals (1987) ex-Death Force
Brett Eriksen - Guitars (1989-1991) ex-Viking
Cris McCarthy - Guitars (1991-1992) ex-Silent Scream
Danyael Williams - Bass (2002-2004) ex-Kill Ritual
▼ Muzycy koncertowi
Dan Lilker - Bass (1989) Blurring, Evil Wrath, Nokturnal Hellstorm, Nuclear Assault, Venomous Concept, Lock Up (live), Crucifist, ex-Brutal Truth, ex-Extra Hot Sauce, ex-Hemlock, ex-Overlord Exterminator, ex-Redrum, ex-S.O.D., ex-The Ravenous, ex-NunFuckRitual, notS.O.D. Fist Banging Maniacs, Stormtroopers of Beer, United Forces, ex-Anthrax, ex-Holy Moses, ex-Autopsy (live), ex-Soulfly (live), ex-Exit-13, ex-Crab Society, ex-Human Garbage, ex-Last Satanic Dance, ex-Malformed Earthborn, ex-Sick of It All, ex-White Heat
Jeremy Peto - Bass (2002) ex-Morgion, ex-Winterthrall
Al "Mayhem" Mendez - Drums (2002) ex-Pagan War Machine, Mad Whip Thunder, ex-Dreams of Damnation, ex-Scarred, ex-Vindicator
Jed Simon - Guitars (2002) Zimmers Hole, ex-Armoros, ex-Strapping Young Lad, ex-Tenet, Imonolith, Vimic, ex-Devin Townsend, ex-Caustic Thought, ex-American Blood Cult, ex-Scar the Martyr, ex-Unit:187, ex-City of Fire (live), ex-Front Line Assembly (live)


MA: https://www.metal-archives.com/bands/Dark_Angel/126
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 3 lata temu

Nucleator pisze:
3 lata temu
Obrazek
Pomimo, że cenie sobie bardzo wszystkie ich wydawnictwa, to powyższa płyta jak dla mnie jest zdecydowanie najlepsza.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Pioniere pisze:
3 lata temu
Nucleator pisze:
3 lata temu
Obrazek
Pomimo, że cenie sobie bardzo wszystkie ich wydawnictwa, to powyższa płyta jak dla mnie jest zdecydowanie najlepsza.
Popieram w 100% Okładka też wspaniała. Mega mocna muza i chyba najbardziej wstrząsające teksty thrash metalu, respekt dla Gene Hoglana za napisanie czegoś takiego.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Epoxx
Tormentor
Posty: 708
Rejestracja: 4 lata temu

Epoxx 3 lata temu

Również się zgadzam, Times Does Not Heal to mistrzostwo. Mimo swojej mrocznej oprawy to najczęściej do niej wracam. Tutaj nie ma słabych punktów okładka, teksty, wokale no i muzyka to miód na uszy.
if you can find it on the internet, it's not underground.
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 303
Rejestracja: 2 lata temu

Astral 2 lata temu

Nie będę pisał o Time Does Not Heal czy Darkness Descends, bo że są to jedne z najlepszych płyt historii thrash metalu, to wie chyba każdy. A jak nie wie, to lepiej niech się nie obnosi z tym. Ale debiut - moi drodzy, debiucik zwany We Have Arrived to dobry przykład na to, dlaczego thrash metal jest zajebisty. Otóż dostajemy na nich surowe, srogie brzmienie, gitary wypluwające siekające riffy, uroczo łomoczącą perkusję. To jest właśnie pierwotny thrash metal. Materiał przywodzi na myśl Show no Mercy, będąc przy tym o niebo lepszą płytą. Wielki zespół, słucham dzisiaj siedząc w ganku przed domem całej dyskografii i nie mogę przestać.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 2 lata temu

O widzę, że przybył nam na forum kolejny Thrash Maniak. Witam zatem @Astrala tym bardziej serdecznie.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12767
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Ale debiut Dark Angel to ze szlagierami Show No Mercy szans nie ma! :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2668
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere 2 lata temu

Mnie się obie kurewsko podobają. A ma fascynacja obiema, trwa to już nieprzerwanie przeszło trzy dekady :P
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 3 lata temu

Endymion 2 lata temu

To jest najlepsze w tym zespole, że każdy może za najlepszą uważać inną płytę i co więcej, będzie to brzmiało sensownie. Dark Angel nigdy nie nawalił, nagrali wielkie 4 płyty, płyty, do których te wszystkie nowofalowe wypierdy nie mają startu. Ja osobiście najbardziej cenię złożony, chory Time Does Not Heal za depresyjny klimat, któy się wylewa z każdego utworu. I te teksty, te kompozycje... mistrzostwo!

Wróć do „Thrash Metal”