Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Desaster

Nucleator 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Jest niedzielne południe, a ja zamiast iść do Kościoła i zajadać rosołek, słucham płyt niemieckiego syndykatu żołnierzy Szatana. Mowa o Desaster, black/thrashowym kommando powołanym do życia w Koblenz w 1988 roku. Jednak problemy ze składem sprawiły, że zespół się rozpadł 2 lata później. Również 2 lata później Desaster wraca do życia, czego dowodem są pierwsze dwie demówki.

W 1996 roku na świat ukazuje się A Touch of Medieval Darkness, debiut tego zespołu. To konglomerat black/thrash metalu, często uzupełniany o brzmiące pod średniowiecze partie gitarowe, które staną się w przyszłości znakiem rozpoznawczym. W dodatku z krążka zionie mistyczna atmosfera, której pozazdrościć może niejedna blackmetalowa horda.

Po dwóch latach ukazuje się drugi longplay, zabójczy Hellfire's Dominion. Napakowany genialnymi utworami takimi jak Teutonic Steel, In the Ban of Satan's Sorcery czy Castleland był zabójczym kawałkiem black/thrashu orającym wszelką konkurencję. I dodatkowo znakomity cover Black Magic Slayera...

2000 rok to premiera trzeciej płyty, Tyrants of the Netherworld. Krążek zawierał już nieco więcej thrashu, przy pierwszym przesłuchaniu w ogóle mi się nie spodobał, gdyż wszystko wydawało mi się zbyt podobne do siebie. Jednak po kolejnych odsłuchach mi się poprawiło, i dziś uważam go za bardzo dobry album.

Następny Divine Blasphemies to już wykurw na całego, niszczący wzdłuż i wszerz. W 2004 roku grupa wydaje Brazilian Blitzkrieg Blasphemies, jedną z moich ulubionych koncertówek, jakie wyszły z metalowego światka.

Następne albumy cały czas trzymają wysoki poziom, nieosiągalny dla większości kapel black/thrashowych, których powoli robi się wysyp. Oto sztuka sonicznej dewastacji.



Dyskografia:
1989 - The Evil Dead Will Rise Again [demo]
1993 - The Fog of Avalon [demo]
1994 - Lost in the Ages [demo]
1995 - Desaster / Ungod [split]
1996 - A Touch of Medieval Darkness
1997 - Stormbringer [EP]
1998 - Hellfire's Dominion
1998 - Ride on for Revenge [single]
1999 - Ten Years of Total Desaster [kompilacja]
2000 - Tyrants of the Netherworld
2000 - Desaster... in League with... Pentacle [split]
2001 - Souls of Infernity [EP]
2002 - Divine Blasphemies
2003 - Live in Serbian Hell [live]
2003 - Live at the Party San Open Air [video]
2004 - Brazilian Blitzkrieg Blasphemies [live]
2005 - Invaders of Wrath [split]
2005 - Sabbatical Desasterminator [split]
2005 - Angelwhore
2006 - Infernal Voices [EP]
2007 - Satan's Soldiers Syndicate
2009 - 20 Years of Total Desaster [kompilacja]
2009 - Anniversarius [split]
2010 - Zombie Ritual / Devil's Sword [single]
2012 - The Arts of Destruction
2014 - Live in Bamberg [live]
2015 - Imperial Anthems No. 17 [split]
2016 - As the Deadworld Calls [kompilacja]
2016 - The Oath of an Iron Ritual



Skład:
Infernal - Guitars (1988-1990, 1992-present) Moontowers
Odin - Bass (1993-present)
Tormentor - Drums (1996-present) Asphyx, Carnal Ghoul, Infektor, Metalucifer, Sodom, ex-Deathfist, ex-Decayed, ex-Metal Inquisitor, ex-Satanika, ex-Crom (live)
Sataniac - Vocals (2001-present) Infektor, ex-Divine Genocide, Heathen Doom
▼ Byli muzycy
Creator Cassie - Bass, Vocals (1988-1990)
Alexander Arz - Drums (1988-1990) ex-Eurynomos, ex-Lost Chapter
Luggi - Drums (1992-1995)
Okkulto - Vocals (1992-2001) Eurynomos
Tobias "Thorim" Mölich - Drums (1995-1996)
▼ Muzycy koncertowi
Tormentor - Drums (1995) Asphyx, Carnal Ghoul, Infektor, Metalucifer, Sodom, ex-Deathfist, ex-Decayed, ex-Metal Inquisitor, ex-Satanika, ex-Crom (live)
Okkulto - Vocals (2013) Eurynomos



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Desaster/277
BC: https://desaster.bandcamp.com/music
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 977
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 3 lata temu

Przezajebista kapela. Bardzo energiczne granie, momentami dosyć melodyjne, ale pedalstwa nie stwierdzono. Nie potrafię wskazać chujowego numeru tej ekipy, Ci kolesie nagrali same hity.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Nucleator pisze:ukazuje się drugi longplay, zabójczy Hellfire's Dominion. Napakowany genialnymi utworami takimi jak Teutonic Steel, In the Ban of Satan's Sorcery czy Castleland był zabójczym kawałkiem black/thrashu orającym wszelką konkurencję. I dodatkowo znakomity cover Black Magic Slayera...
Na tej płycie jest też przechuj hit pod tytułem METALIZED BLOOD.

Kapelę bardzo lubię, wśród nowożytnych black/thrashy ścisła czołówka, choć ostatni album nieco mniej udany. Poprzedni, The Arts of Destruction, z kolei - wspaniały. Blackened thrashowa biblia wręcz. Przebój goni przebój, choć przed peleton wybijają się między innymi tytułowy, niesamowity Phantom Funeral, Queens of Sodomy czy Possessed and Defiled. Wspomniany przez @Nucleatora średniowieczny sznyt debiutanckiej płytki Desaster wpasowuje się w krzyżacką tradycję niemieckiego blacku i słucha się tego po latach bardzo dobrze.

Od siebie mogę też polecić składaka 20 Years of Total Desaster zawierającego równie średniowieczne co debiut demosy i rehearsale. Płytki ze środka kariery zespołu mam jakoś słabiej obadane, ale nie zawiodłem się na niczym.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2063
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 2 lata temu

Zainteresowałem się nimi po wydaniu " The Oath of an Iron Ritual", teraz na dniach szło " The Arts of Destruction" i muszę przyznać rację @yog , że to wyśmienita płyta, bardzo dobrze się tego słucha i na pewno sięgnę w swoim czasie po kolejne pozycje.
"Between Shit and Piss we are Born"
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 3 lata temu

Endymion 2 lata temu

Kurde, też muszę się zabrać za przestudiowanie dyskografii Desaster. Znam tylko średni black metalowy debiut i zajebiste The Arts of Destruction. Tytułowy i Phantom Funeral to tak znakomite utwory że po prostu brak słów.
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 3 lata temu

STALOWY SYLWEK 2 lata temu

Przy sprawdzaniu "satan's soldiers syndicate" trzymajcie się kapci. Album lepszy pod każdym względem od średniego "the arts of destruction".
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

No ja wiem, z całym szacunkiem dla SSS, ale jednak The Arts of Destruction jest bardziej chamskie, wulgarne i nieokrzesane. Troops of Heathen, At Hell's Horizon czy wyjebisty utwór tytułowy to prostu strzały w pysk. Zdaję sobie sprawę, czemu akurat SSS ci się spodobało, ale uważam, że TAoD to równie dobry napierdol, nawet lepszy.
Endymion pisze: Znam tylko średni black metalowy debiut
E tam, debiut jest fajnym nagraniem, pięknie wyważono thrashowy napierdol z blackowym podejściem do riffów i intrygującymi melodiami. Zabrzmi to może nieco niedorzecznie, ale dla mnie to top 10 najlepszych płyt black metalowych.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

o bez kitu, powiem Ci, że zabrzmiało, aż parsknąłem :D :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
STALOWY SYLWEK
Master Of Reality
Posty: 206
Rejestracja: 3 lata temu

STALOWY SYLWEK 2 lata temu

Zdaję sobie sprawę, czemu akurat SSS ci się spodobało, ale uważam, że TAoD to równie dobry napierdol, nawet lepszy.
Czemu? :mrgreen: Mam inne wrażenie skoro uważasz następcę jako album bardziej chamski, wulgarny i nieokrzesany.

Teraz rozbiorę te albumy na czynniki pierwsze - wyznaczniki napierdolu czyli tak zwane napierdolniki :D

"the arts of destruction":
- The Splendour of the Idols
- Queens of Sodomy <---- moim zdaniem najlepszy kawałek na płycie
- Troops of Heathens, Graves of Saints

3 napierdolniki.

"satan's soldiers syndicate":
- Satan's Soldiers Syndicate
- Angel Extermination
- Razor Ritual
- Hellbangers
- Vile We Dwell
- Venomous Stench

6 napierdolników. Liczby nie kłamią! :mrgreen:

Pisząc bardziej poważnie... na "SSS" jest zwyczajnie więcej furiactwa i nienawiści. Ty i yog bardzo lubicie sobie posłuchać heavy i thrash metalu, dlatego wasze zdanie mnie nie dziwi.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Dokładnie, bo dla mnie, to te wolniejsze wałki z The Arts of Destruction są lepsze, może z wyjątkiem Queens of Sodomy, ale też 3-4 miejsce na płycie po Possessed and Defiled, tytułowym i Phantom Funeral. Jak widać dla każdego coś miłego.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3371
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Nucleator pisze:
2 lata temu
E tam, debiut jest fajnym nagraniem, pięknie wyważono thrashowy napierdol z blackowym podejściem do riffów i intrygującymi melodiami. Zabrzmi to może nieco niedorzecznie, ale dla mnie to top 10 najlepszych płyt black metalowych.
Zależy jak definiować, ale przy dozie dobrego humoru mógłbym się zgodzić.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

@STALOWY SYLWEK gustujesz w bezpośrednich, szybkostrzelnych wyziewach, więc rozumiem, czemu uważasz SSS za bardziej furiacki. Ja mam dokładnie na odwrót, dla mnie utwór tytułowy czy At Hell's Horizon są bardziej napakowany agresją niż którykolwiek z tych, co wymieniłeś w swoim poście. Może to kwestia brzmienia, nie wiem, aczkolwiek przy Arts of Destruction podnosi mi się tętno :D

No ale uważam też np. że Bonded By Blood Exodusa jest bardziej agresywny niż Reign In Blood. Kwestia własnej definicji brutalności - wiem że dziwnie to brzmi, ale mniemam, że coś w tym jest.

yog pisze:
2 lata temu
o bez kitu, powiem Ci, że zabrzmiało, aż parsknąłem :D :D
Spodziewałem się ciebie :P Ale nic nie poradzę, takich melodii i blackowej melancholii trudno mi znaleźć gdzie indziej.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Bonded by Blood jest bardziej agresywny, Reign in Blood - bardziej brutalny :P

Odnośnie debiutu - rozumiem, sam bardzo lubię takie średniowieczne odsłony blacku, ale jakoś tak te zdania były poskładane z dramaturgią, że zwieńczenie posta taką piorunującą wiadomością zaskoczyło ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 553
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros 2 lata temu

Jeżeli chodzi o ilość sluchanej przeze mnie muzyki thrashowej, to ogranicza się ona do zaledwie kilku kapel.. i to takich najczęściej serwujących thrash z domieszką deathu, bądź blacku - nasi zachodni sąsiedzi to właśnie jedna z tych hord. Znam dobrze i bardzo sobie cenie - jak już sporo osób pisało wyżej, każdy krążek to istny rozkurw na siedem fajerek. Najnowszą słyszałem w całości może ze dwa razy, więc nie będę się na jej temat jakoś szczególnie wypowiadał, ale jak dla mnie to nie nagrali oni nigdy płyty poniżej pewnego poziomu. Moi faworyci to bezdyskusyjnie Divine Blasphemies i Anielska Dziwka, nieco za nimi SSS, a jeżeli już mowa o hiciorach to grzech nie wymienić Conqueror's Supremacy właśnie z Angelwhore. Riffu otwierającego kawałek mógłbym słuchać w nieskończoność ;)
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

ObrazekObrazek

Słucham od wczoraj Tyrants of the Netherworld na zmianę z Divine Blasphemies i z podziwu wyjść nie mogę, jak to znakomita grupa ten Desaster. Historyczny czarci black/thrash z najwyższej półki, banan na twarzy nieprzerwany u mnie przy takim graniu. Przebojowość niektórych refrenów niespotykana, z Nekropolis Karthago czy Alliance to the Powerthrone na czele. Wokal Okkulto generalnie rzecz biorąc rządzi niepodzielnie. Riffy to taki bardzo zasiarczony heavy plus oczywiście desasterowe mroki średniowiecza. Grzmoty i łomoty perki do tego i mamy składniki do receptury godnej najzacniejszych alchemików.

Przysłowiowa sytuacja, w której to mamy hit na hicie poganiającym hitem. Nie miałem nigdy wcześniej czasu się wsłuchać w środek dyskografii Desaster, a tu rzeczywiście może ten cały The Arts of Destruction wcale nie taki fenomen :D Wejście kawałka tytułowego na Divine Blasphemies gruby rozkurw :D Z każdą chwilą troszkę bardziej żałuję, że nie było mnie na ich śląskim występie.

@Nucleator dziwię się trochę, że ci Deceased nie leży, bo Nekropolis Karthago brzmi totalnie jak kawałki z Fearless Undead Machines :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 2 lata temu

Metalized 2 lata temu

Ciekawe skąd se ukradłem nicka :D na pewno nie z zajebistego kawałka z zajebistej płyty zajebistej kapeli. kto by tam lubuił blek traszowe łojenie. Ulubionymi pozycjami są Divine Blasphemies i Hellfire's Dominion ale inne płyty również często nawiedzają mój sprzęt hałasujący. Chyba najrzadziej słucham Angelwhore, ale tez nie rzucę tekstem, ze to słaba płyta. Może tylko mniej jadowita, ale nadal smakowita. Udało się dwukrotnie live ujrzeć, co było jednym z koncertowych "obowiązków", było tak jak się obawiałem , czyli lipa pane nic się nie dzieje ,dialogi niedobre :D.

Divine Blasphemies mnie zabił od pierwszego wrzasku, A Touch of Medieval Darkness porobił mnie jak wpadło w lapki tymi średniowiecznymi czy tam quasi- średniowiecznymi melodiami. UUChh ale ten Dresa ster jest zajebisty.Może po pracy włączyć jakiś black/ thrash? Może Brazilian Blitzkrieg Blasphemies ?
deathwhore
Tormentor
Posty: 3371
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Ja sobie ostatnio dla odmiany słuchałem czegoś takiego:

Obrazek

Aż smoła na igle zostawała.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 2 lata temu

Metalized 2 lata temu

Mam dwa splity Dresa z SSajbatem. Biedne strony Sabbat- kolejna kult kapela , która nic mi nie robi. Edyta bo zapomniałem- na mniejszym splicie oczywiście kapele zabawiają się w stylu 69 czyli ja ciebie ty mnie skoweruje :D Chociaż akurat tego dawno nie słuchalem
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 3 lata temu

Endymion 2 lata temu

Słucham sobie Angelwhore obecnie i jestem ciekaw waszej opinii. Podoba wam się czy nie? Mi wchodzi bardzo ładnie, i według mnie wcale nie jest gorszy od takiego Divine Blasphemies czy choćby The Arts of Destruction. Kawałki są dłuższe, bardziej rozbudowane, ale nie oskubało to płyty z agresji i chamskiego wygaru. Dobra rzecz.

Póki co wszystko od tych Desasterów kosi, może poza Satan's Soldiers Syndicate, który jest dla mnie pokazem nudy i jałowego napierdolu.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

No dla mnie to on jednak odstaje od poprzedniczek, które są powiedzmy to sobie jasno WYBITNE. Niby chcieli nawiązać do nich (bass w The Blessed Pestilence to niemal żywcem wzięty motyw z Alliance to the Powerthrone), ale jednak nie ma na tej płycie takiego hitu jak Teutonic Steel czy Nekropolis Karthago. Nie chcę jednak też powiedzieć, że jest to słaby album, bo tak nie jest. Jest tam parę mocarnych strzałów jak Revelation Genocide, wspomniane Pestilence czy Ghoul Strike. Niemniej nie jest to taki cios między oczy jak Hellfire's Dominion czy Divine Blasphemies.

Nie ma to jednak moim zdaniem żadnego znaczenia, bo ci goście nigdy nie skalali się gównianym wydawnictwem. I mam nadzieję, że jeszcze coś nagrają, choć widoków za bardzo na to nie ma. Tak, ostatnia też mi bardzo pasuje i ma sporo zajebistych strzałów.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
deathwhore
Tormentor
Posty: 3371
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Jak na Angelwhore nie ma hitów, to Cię chyba matka pogrzebaczem karmiła.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

Kurwa skąd wiedziałeś??? :? Dawaj te hymny na miarę Teutonic Steel. Mi tylko Ghouls to Strike przychodzi do głowy.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Na miarę Teutonic Steel czy Metalized Blood to w całej dyskografii Desaster trudno znaleźć jakiś hit, a co dopiero na jednej płycie ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Jebany Angelripper. Desaster stracił perkusistę - Tormentor odchodzi po 22 latach. Nowym garowym został Hont.
https://www.facebook.com/666Desaster666/posts/10160780756890527 pisze:Farewell, Tormentor!
After a lot of discussions we finally decided to separate from Tormentor (Husky). It wasn´t easy for us because Tormentor was an important part of DESASTER in the last 22 years. Because of his job in the two hard working bands SODOM and ASPHYX and his movement to the "Ruhrpott" area he couldn´t rehearse any longer with DESASTER, not for live shows and not for songwriting. As every fan of the band knows, DESASTER is an old-school Metal band that spoils blood, sweat and beer in the rehearsal room and doesn´t exchange soundfiles via internet. Although we weren´t that actice any longer in the past years we don´t want to be just a "project" but a real band that plays live and wants to write songs and release them. It was very hard for us to realize it, but this won´t be possible with Tormentor any longer. Of course we depart in friendship and we wish him all the best in life. He will play his last gig on October, 5th 2018 on the Way of Darkness Festival in Lichtenfels. Here he will hand over the drum sticks to his successor. The new man on the drums is called HONT and he used to play together with singer Sataniac in his old band DIVINE GENOCIDE. Furthermore he released albums with the band MONASTERY in the 90s and even experienced the big business with the chart breaking band JUPITER JONES before he decided to return to extreme Metal underground music and make noise together with DESASTER. He wanted it that way! Blame yourself! Welcome to hell! BANG OR BE BANGED!!!
INFERNAL, ODIN, SATANIAC September 2018
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 553
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros 2 lata temu

yog pisze:
2 lata temu
Na miarę Teutonic Steel czy Metalized Blood to w całej dyskografii Desaster trudno znaleźć jakiś hit, a co dopiero na jednej płycie ;)
Conqueror's Supremacy ;P Jeżeli o innych płytach mowa, ofc.
yog pisze: Jebany Angelripper. Desaster stracił perkusistę - Tormentor odchodzi po 22 latach. Nowym garowym został Hont.
https://www.facebook.com/666Desaster666/posts/10160780756890527 pisze:Farewell, Tormentor!
After a lot of discussions we finally decided to separate from Tormentor (Husky). It wasn´t easy for us because Tormentor was an important part of DESASTER in the last 22 years. Because of his job in the two hard working bands SODOM and ASPHYX and his movement to the "Ruhrpott" area he couldn´t rehearse any longer with DESASTER, not for live shows and not for songwriting. As every fan of the band knows, DESASTER is an old-school Metal band that spoils blood, sweat and beer in the rehearsal room and doesn´t exchange soundfiles via internet. Although we weren´t that actice any longer in the past years we don´t want to be just a "project" but a real band that plays live and wants to write songs and release them. It was very hard for us to realize it, but this won´t be possible with Tormentor any longer. Of course we depart in friendship and we wish him all the best in life. He will play his last gig on October, 5th 2018 on the Way of Darkness Festival in Lichtenfels. Here he will hand over the drum sticks to his successor. The new man on the drums is called HONT and he used to play together with singer Sataniac in his old band DIVINE GENOCIDE. Furthermore he released albums with the band MONASTERY in the 90s and even experienced the big business with the chart breaking band JUPITER JONES before he decided to return to extreme Metal underground music and make noise together with DESASTER. He wanted it that way! Blame yourself! Welcome to hell! BANG OR BE BANGED!!!
INFERNAL, ODIN, SATANIAC September 2018
Szkoda. Oby na tym nie stracili, chociaż skoro Sataniac z nim już grywał to pewnie wie co robi.
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

7 października 2018 roku wychodzi z dawna oczekiwana reedycja na winylu kultowego drugiego krążka hordy z Koblencji. Reedycja Hellfire's Dominion pojawi się nakładem Iron Pegasus. Do tej pory trzeba było zapłacić powyżej 70 euro za taką przyjemność, bo płyta nie miała zdaje się reedycji od premiery, a w 1998 wytłoczono całe 1000 sztuk na czarnym winylu i kolejne 500 pikczera.

Pre-order: https://www.iron-pegasus.com/shop/lps/d ... double-lp/
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 2 lata temu

Metalized 2 lata temu

I będzie można metajazd blaad śpiewać. Może i się skusze, pewnie tak heh, chociaż mam dźwięk obrazkowy
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 977
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 2 lata temu

Tyle melodyjek a jednoczesnie szatan, siarka i ogien. The arts of destruction mnie prawie zabilo a teraz Anielskie kurwie sieja spustoszenie na kwadracie a po nich syndykaty szatana dokoncza dziela zniszczenia choc obawiam sie nie bedzie to potrzebne (tak na prawde to bede musial do roboty spierdalac i nie zdaze posluchac). Przewyjebiste plyciwa. Idealne proporcje nawalania, melodii i szalenstwa.
Awatar użytkownika
Metalized
Tormentor
Posty: 414
Rejestracja: 2 lata temu

Metalized 2 lata temu

Angelwhore to ja chyba najrzadziej słucham. A tu przez złośliwość rzeczy nienajżywszych miałem dwa razy winyl tegoż i to dwa razy pikczer. Szczęśliwie wymieniłem jedną sztuke na coś inszego. Rano na pobudkę po pracy ( tjaa rano- wstałem o 11 to na start Szatanowe Syndykaty przyjebałem to noga jeszcze mi chodzi hehe
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

yog pisze:
rok temu
Z tego co pamiętam, Desaster z demosa Fog of Avalon i debiutu to jednak jest dość kwintesencjonalny niemiecki blaczur, lubujący się w średniowieczu i mający sporo cech wspólnych z Moonblood czy Tha-Norr, a nawet i Absurd.
Oni zawsze twierdzili, że grają speed thrash na blackowych riffach. Nigdy też nie utożsamiali się z niemiecką sceną black metalową.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 303
Rejestracja: 2 lata temu

Astral rok temu

Uważam podobnie jak yog. O ile na następnych płytach faktycznie poszli w kierunku mieszanki speed i thrash metalu, to jednak numery na takim A Touch of Medieval Darkness są zaaranżowane w stylu black metalowym. O Fog of Avalon nie wspominam, bo dla mnie to w 100 procentach black metyl z wyraźnymi wpływami Celtic Frost.
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz rok temu

To taka sama płyta jak debiut Bewitched. Generalnie bardziej wkurzony Kreator.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 303
Rejestracja: 2 lata temu

Astral rok temu

Mówisz o debiucie? Że to bardziej niby wkurwiony Kreator? Tu już kompletnie się nie zgadzam, chyba że miałeś wokale same na myśli to ok. Desaster porusza się w średnich tempach, sporo tam spokojniejszych, robiących atmosferę momentów, poza paroma riffami nie idą w szybkość jak Kreator na pierwszych dwóch albumach, nie ma tam petard jak Son of Evil czy Tormentor. Wspomnienie o Diabolical Desecration to już w ogóle nieporozumienie, Bewitched używają zupełnie odmiennych środków na debiucie, w riffach bliżej im do punka czy Venom z Welcome to Hell. Dalej więc pozostaję przy swoim, że Desaster na początku swojej kariery grał black metal podlany thrashem.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Coby nie być gołosłownym, posłuchałem dwa razy A Touch of Medieval Darkness. Pierwszy, coby nie być gołosłownym, drugi dla przyjemności. Dla mnie, to jeśli Blood Fire Death jest black metalem, to i debiut Desaster nim jest. Jeśli Unchain the Wolves D666 to black metal - jedynka Szwabów też nim jest. Jest to mocno thrasho/speedowe granie, ale jednak z mocnym skrętem w stronę pogańskiego blaczura, jeśli idzie o rozdawane tam riffy.

Coś nie wiedziałem, czego po tym Desaster posłuchać, więc posłuchałem Desaster - najpierw epki Stormbringer, a następnie Hellfire's Dominion i leci teraz Tyrants of the Netherworld. Bo przednia jest to horda i tym bardziej jej szkoda. Na Hellfire's Dominion mi się nasunęło, że wokal Okkulto bywa tam podobny do tego Kinga Fowleya z Deceased ;)

Ach jakie piękne są te desasterowe średniowieczne zamkowe przygrywki ;)

Edit: Kończy się powoli The Oath of an Iron Ritual, bo jakoś się przy Divine Blasphemies, Angelwhore, Satan's Soldiers Syndicate czy The Arts of Destruction nie nudziłem.

Minimalnie jednak wolę wokal Okkulto. Oba zajebiste. Kapela nagrała same sztosy.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Co do debiutu nie ma nawet co dyskutować. To black/thrash metal i tyle. Fantastycznie zaaranżowany, pełen fantastycznych melodii i riffów napisanych z użyciem środków charakterystycznych dla black metalu. Takie Into a Magical Night, Crypts of Dracul czy tytułowy to czysty, oldskulowy bleczur. Dlatego ja nie mam oporów, by uważać to za jeden z najlepszych albumów black metalowych ever.

PS. Riffy w każdym kawałku to jebane sataniczne złoto!
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Odpaliłem też sowitą kompilacyjkę 20 Years of Total Desaster - demo Fog of Avalon to całkiem brzmi jak jebany Moonblood czy LLN, znaczy się raw black metal tam grają ;)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Wyszło kilka dni temu (22 czerwca) małe wydawnictwo Desaster z okazji 30-lecia zespołu. 7" EP nosi nazwę Black Celebration i zawiera dwa niepublikowane utwory:

A. Black Celebration (Congratulation From Satan)
B. Primordial Obscurity


Obrazek
Na płytce gra nowy perkusista kapeli, Hont.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nebiros
Tormentor
Posty: 553
Rejestracja: 4 lata temu

Nebiros rok temu

Bardzo lubie takie okladeczki. A mini wydawnictwo na bank bedzie sluchane - swoja droga yogi, podsluchujesz mnie? 20 min temu zapuscilem Divine..
Belzebóbr pisze: a ja jak najbardziej słucham muzyki z tidala i spotifaja, o wiele lepsze to i poręczniejsze niż słuchanie z jakichś śmiesznych CDków. Przynajmniej można się do głośnika na bluetooth podłączyć
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Nie, Iron Pegasus na fejsie mi przypomniał, że to wychodzi :P 1000 sztuk tego jest, pozwolę sobie jeszcze dodać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2684
Rejestracja: 4 lata temu

Pioniere rok temu

O widzisz @yog dzięki tobie i forum, nie muszę mieć FB, by takich newsów nie przegapić ;)
Okładeczka miodzio !
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Jest w Fallen Temple za 37,90 zł.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2063
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex rok temu

Obrazek

Zajebista jest ta epka!!!
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Jest tam pewien hołd dla Manowara zawarty, bowiem Krzyżacy parafrazują ichni szlagier Metal Warriors, dając radę niepożądanym na scenie:

Obrazek

Płyciwo oczywiście zacne.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 303
Rejestracja: 2 lata temu

Astral rok temu

Jak każde od Desaster. Ci goście nigdy nic słabego nie nagrali.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Wyszła właśnie reedycja Divine Blasphemies na cd (jest to drugie wydanie na tym nośniku). W Iron Pegasus. Jeśli ktoś nie zna to polecam choćby dla samego Alajans to the Powerthrone. Można jedynie przypuszczać, że płyty będą do kupienia na gigu w Magnetofonie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12784
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 tyg. temu

Ostatnio wyszło takie małe świeże wydawnictwo, zawierający po jednym nowym kawałku split z portugalskim Decayed, który to miał premierę 31 października 2020 roku i ukazał się w 300 sztukach nakładem Chaosphere Recordings oraz Helldprod.

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Thrash Metal”