Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Bloodlust

Hajasz 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

W australijskim mieście Perth działa od 2011 roku Bloodlust, który tworzy wybuchową mieszankę zaczernionego thrash metalu. Są diabły i odwrócone crossy, ćwieki, łańcuchy i naboje. Wydali dwa dema i singiel w latach 2011-2014 a rok później wypuścili sobie na kasetce limitowanej do 50 szt debiutancki album Cultus Diaboli, który również ukazał się na CD-R oraz jako prawdziwy CD nakładem Iron, Blood and Death Corporation.

Na 24 sierpień planowany jest drugi album At the Devil's Left Hand już nakładem profesjonalnej wytwórni Caverna Abismal Records.

Jeżeli chcecie posłuchać jak panowie z krainy kangurów jadą pod Destruction, Sarcofago, Mutilation i inne Kreatory to zapraszam. Ogień gwarantowany.

Dyskografia:
2011 - Thrashing Black Devil Worship [demo]
2013 - Death Magic Rites [demo]
2014 - Spell of the Raven Witch [single]
2015 - Cultus Diaboli
2017 - At the Devil's Left Hand



Skład:
The General - Guitars (lead) ex-Throwing the Goat
Spectre - Bass, Vocals (2011-present) Infected, Mhorgl, Tyrant, ex-The Furor (live)
Disaster - Drums, Vocals (2011-present) Depravity, Impiety, Mhorgl, Psychonaut, The Furor, ex-Dybbuk, ex-Malignant Monster, ex-Militant Mass, ex-Pagan, ex-Pathogen, ex-Shrapnel, ex-Earth Rot (live), ex-Nervecell (live), ex-Choke (live)
▼ Muzycy koncertowi
Seb - Drums
Thanatos - Guitars Amongst the Dead Things
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Bl ... 3540351486
BC: https://bloodlust666.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Jeżeli posraliście się na rzadko po nowej płycie Kreatury to umyjcie dupsko, wciągnijcie gacie i posłuchajcie nowej płyty At The Devil's Left Hand, która ukazała się parę dni temu. Świetny rasowy blackowy thrasher z wiercącymi solówkami, opętańczymi wokalami i wszystkim tym co powinno znaleźć się na płycie z taką muzą. Owieczki poszły na rzeź bo Bloodlust wypuścił nowy album.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

No poleciał dzisiaj ten nowy album parę razy z BC. I to naprawdę dobra rzecz. Przede wszystkim panowie pochodzą z Australii, a tamtejsza scena, choć może mniejsza niż inne, to wypluła przecież parę świetnych black/thrashy jak Destroyer 666, Gospel of the Horns, Vomitor czy Nocturnal Graves. Panowie z Bloodlust też najprawdopodobniej dołączą do tego zacnego grona, bo At The Devil's Left Hand to istna petarda. To, co w tej płycie mnie najbardziej ujęło, a o czym nie wspomniał jakimś cudem @Hajasz, to zróżnicowanie kompozycji. Australijczycy naprawdę się napocili, by ich utwory jak najbardziej się od siebie różniły. Każdy z nich zawiera jakieś niebanalne partie odróżniające go od pozostałych. Czy to będzie balladowy wstęp do Death the Conqueror, czy melodie rodem z NWOBHM w Freak of the Night. Nie brakuje też standardowego szatańskiego napierdolu, a stoi on tu na wysokim poziomie. No i do tego świetna okładka. Brać i słuchać ku chwale rogatego!
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2063
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 lata temu

Dokładnie tak, ten nowy album aż kipi energią, taką szczerą, czuć to kiedy się tego słucha i aż człowieka nosi, świetna rzecz!!!!
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12783
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

Słucham sobie debiutu, jakoś bardzo nie porywa, ale spoko granie - do potupania nóżką w sam raz, odpalić można od wielkiego dzwona, jak się ma ochotę na niespecjalnie prymitywny, ale też i niezbyt wyszukany blackened thrash. Ot przewidywalna siara na poziomie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12783
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

O drugim albumie można powiedzieć to samo, co napisałem powyżej o debiucie, tylko chyba jest jednak o szczyptę lepszy. Albo i nie, bo nic z debiutu nie pamiętam poza wszechobecnym przeciętniactwem ;)

Na żywo by to przyjemne mogło być, tylko jaki black/thrash po alkoholu nie jest?

Edit: Nie no, jest zdecydowanie lepiej.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 2063
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex 3 mies. temu

yog pisze:
2 lata temu
Słucham sobie debiutu, jakoś bardzo nie porywa, ale spoko granie - do potupania nóżką w sam raz, odpalić można od wielkiego dzwona, jak się ma ochotę na niespecjalnie prymitywny, ale też i niezbyt wyszukany blackened thrash. Ot przewidywalna siara na poziomie.
Ja się kompletnie pod tym nie podpisze, uważam że ten album to jest kurwa zajebista petarda, która mnie mega zelektryzowała. Myślę że jeżeli ktoś by mnie zapytał o bardzo dobry trash death, to bym się długo nie zastanawiał, żeby wymienić własnie "Cultus Diaboli", który bije prostotą i przede wszystkim czystą, szczerą energią. Przynajmniej ja tak ten album odebrałem.
"Between Shit and Piss we are Born"

Wróć do „Thrash Metal”