Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1605
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Whiplash

Nucleator 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Oto kolejny zajebisty zespół, który nigdy nie doznał takiego splendoru, jaki powinien na niego spłynąć. Ten amerykański band został sformowany w 1984 roku w New Jersey.

Chłopaki podpisali umowę z Roadrunner i pod jego szyldem wydali w 1986 roku fantastyczny album Power and Pain. To kawał esencjonalnego, szybkiego thrashu z fantastycznymi wokalami Tony'ego Portaro. Takie utwory jak Power Thrashing Death, Stage Dive czy Stirring The Cauldron to petardy rozpieprzające na strzępy.

Rok później już wydali jego następcę, Ticket to Mayhem, który dorównywał fenomenalnej poprzedniczce. Płyta nic nie straciła z agresji, ale kompozycje na niej zawarte były już bardziej różnorodne. Jedna z nielicznych udanych ballad thrashowych Last Nail in the Coffin sąsiaduje z oprawionym w fantastyczne riffy The Burning of Atlanta, a jest jeszcze szybki i mocny strzał w ryj w postaci Snake Pit.

W 1989 roku przychodzi na świat natomiast Insult ot Injury, który przynosi zmiana wokalisty. Whiplash zaczął brzmieć jak Nuclear Assault, a sam album choć zebrał całkiem wysokie oceny, to nie miał startu do Power i Ticket.

Z powodów problemów natury finansowej zespół został rozwiązany, ale w 1995 roku wraca do życia i nagrywa dwa niepotrzebne albumy Cult of One i Sit Stand Kneel Prey, nie mające prawie nic wspólnego z poprzednimi dokonaniami - zamiast tego mamy wpływy Alice in Chains. W 1998 roku wracają jednak do czystego thrashu, nagrywając udaną płytę Thrashback.

Od tamtej pory nagrali jednak tylko Unborn Again w 2009, który także jest całkiem porządnym kawałkiem metalowego grania.

Dyskografia:
1984 - Fire Away [demo]
1984 - Thunderstruk [demo]
1985 - Looking Death in the Face [demo]
1986 - Power and Pain
1987 - Ticket to Mayhem
1989 - Insult to Injury
1995 - Whiplash '95 [demo]
1996 - Cult of One
1997 - Sit Stand Kneel Prey
1998 - Power and Pain + Ticket to Mayhem [kompilacja]
1998 - Thrashback
1999 - Messages in Blood [kompilacja]
2009 - Unborn Again
2013 - Sword Meet Skull, Skull Meet Sword [single]
2016 - Revolution Starts Here [split]

Skład:
Tony Portaro - Guitars (1984-1990, 1995-1999, 2007-present), Vocals (1984-1988, 1998-1999, 2007-present) ex-Jackhammer, ex-M.O.D. (live), ex-Caligula, ex-Toxin
Dank DeLong - Bass (2011-present) DANK, hUShh, Leeway NYC, The Von Ghouls
Ron Lipnicki - Drums (2018-present) Dan Lorenzo, Ministry of Hate, Grime Factor, Southern Shift, ex-Hades, ex-HavocHate, ex-Overkill
▼ Byli muzycy
Dave Jengo - Unknown ex-Parasyte, ex-Revenant
Rob Harding - Bass (1984) ex-Jackhammer
Pat Burns - Bass (1984) ex-Zero Hour, ex-Deathrash, ex-Sybil
Tony Scaglione - Drums (1984-1986, 1995-1996, 1998-1999, 2010-2011, 2015-2016) ex-Ambush, ex-Zero Hour, ex-Jackhammer, ex-Deathrash, ex-Ludichrist, ex-M.O.D. (live), ex-Slayer (live), ex-Cerebral Hemorrhage, ex-7 Licks, ex-Cause For Alarm, ex-Eightfold, ex-Mantra, ex-North Side Kings, ex-Raging Slab, ex-Sheer Terror
Mike Orosz - Vocals (1984)
Tony Bono - Bass (1985-1990, 1998-1999) (R.I.P. 2002) ex-Cerebral Hemorrhage, ex-Metal Disciples, ex-Into Another
Joe Cangelosi - Drums (1987-1990, 2007-2010) ex-Cerebral Hemorrhage, ex-Death Corps, Brooklyn Militia, Uncivil War, ex-Kreator, ex-Massacre, ex-Eliminate, ex-Moondog, ex-The Burn Victims
Glenn Hansen - Vocals (1988-1990) Brooklyn Militia, ex-Moondog
James Preziosa - Bass (1995-1997) ex-Dropbox, ex-Mantra (USA)
Stewart Stevens - Bass (1995)
Warren Conditi - Guitars (1995-1996), Vocals (1996-1998) ex-Skull Session, ex-Apathy, ex-Polaris
Rob Gonzo - Vocals (1995-1996) ex-Smoke, ex-Burn, ex-Sykohed
Bob Candella - Drums (1996-1997)
Rich Day - Bass (2007-2011) Brooklyn Militia, Uncivil War, ex-Death Corps, ex-Primal Scream NYC, ex-Moondog, ex-The Burn Victims
Dan Foord - Drums (2011-2014) Krokodil, SikTh, ex-Meta-Stasis, ex-The HAARP Machine, ex-Labrat (live)
Charlie Zeleny - Drums (2014-2015) ex-Behold the Arctopus, ex-Blotted Science, ex-Mythodea, ex-Castrofate (live), ex-Jordan Rudess (live)
Tom Tierney - Drums (2016-?) Solaria, ex-Ashes of Amber
▼ Muzycy koncertowi
Jim DeMaria - Drums Toxik, ex-Riphouse, Dukes, Gunfire-N-Sodomy, Planet Piss, Poois, Screwface, ex-Generation Kill, ex-Merauder, ex-Demolition Hammer (live), ex-FreeBass

Henry Veggian - Vocals ex-Revenant, ex-Regurgitation



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Whiplash/310
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
deathwhore
Tormentor
Posty: 3361
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Dwie pierwsze płyty, składak demówek z jakimiś koncertami - tyle mam i bardzo lubię. Jedna z moich ulubionych kapel z USiA grających czystą odmianę thrashu, czyli muzyki, która poza kilkoma wyjątkami po prostu mnie nudzi. Co mi się niesamowicie podoba - słychać, że chłopaki się nie oszczędzają. To nie jest po prostu odegrane, ładnie od szablonu, to jest wściekłe nakurwianie w instrumenty - przecież kurwa jak tego się słucha, to ma się wrażenie, że Bono to zaraz wyrwie struny od basu, a Portaro zedrze gardło, w ogóle się nie oszczędzają. Kapele które osiągnęły dużo większy splendor po prostu przy nich nie istnieją, gdybym to ja miał układać jakieś "wielkie ćwiartki od thrash metalu" to Whiplash na pewno by się tam znalazł.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 801
Rejestracja: 4 lata temu

Blind 3 lata temu

Ticket to Mayhem i Insult to Injury bardzo lubię. Czuć w tym pasję i zaangażowanie, a przy tym same utwory po prostu dobrze robią. Ta druga przeze mnie wymieniona jest w dodatku jeszcze bardzo przebojowa, więc można sobie nucić pod prysznicem.
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 4 lata temu

Rattlehead 3 lata temu

Pierwsze trzy płyty znakomite. Debiut i dwójka to ostry, treściwy i nieokiełznany thrash. Czuć tam trochę speed metalu i punkowych naleciałości. Insult To Injury to już bardziej techniczne granie ale również na bardzo wysokim poziomie. Po problemach w latach 90-tych te nowsze wydawnictwa amerykanów już tak dobre nie są, choć taki Thrashback np spokojnie można posłuchać bez wstydu i zażenowania.

Ogólnie kawał historii thrashowej i bardzo niedoceniana kapela.

Wróć do „Thrash Metal”