Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hellbringer

Hajasz 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Hellbringer działa od 2010 roku w Australii i dorobił się przydomka Slayer z Antypodów. Nie do końca się z tym zgadzam choć oczywiście inspiracje Slayer są wyraźnie słyszalne ale chłopaki grają bardziej blackened thrash niż ten klasyczny a wśród inspiracji pojawiają się też takie nazwy jak Possessed, czy Slaughter Lord.

Nie ważne co i jak bo ważna jest muzyka, a ta to konkretny szlag w japę. Zwolnień jak na lekarstwo, wiercące sola na gitarze i łupiąca perkusja. Do tego dochodzi wywrzeszczany wokal, którego siła wzmaga się wraz z prędkością a tu chłopaki mogą się popisać zahaczając w wielu momentach o speed metal. Na koncie dwa zrywające szmaty albumy i EP'ka, która zadebiutowali w 2011 roku.

Dyskografia:
2011 - Hellbringer [EP]
2012 - Dominion of Darkness
2014 - Horror from the Grave [single]
2016 - Awakened from the Abyss



Skład:
Josh Bennett - Drums (2010-present) ex-Trench Hell (live), ex-Forgery
Luke Bennett - Vocals, Bass (2010-present) ex-Trench Hell (live), ex-Forgery
▼ Byli muzycy
Tim Sheppard - Guitars, Vocals (2010-2011) ex-Forgery
James Lewis - Guitars (2011-2016) Throaat, ex-Teratornis, ex-Bastardizer
MA: https://www.metal-archives.com/bands/He ... 3540323954
BC: https://hellbringer.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

Awakened From the Abyss to wykurwisty album, kasujący większość wypierdów Slayera. Co prawda niektórych może razić zbytnie zapatrzenie w Hell Awaits, ale co z tego, skoro usiedzieć z wrażenia nie idzie. Kosi to pięknie, a dodatkowo czasami muzycy pokazują, że potrafią grać na swoich instrumentach. Debiut minimalnie gorszy, ale to też świetna dawka diabelskich plwocin w stylu starego Slayer, Sodom czy Minotaur. To nie jest nudzenie jak u Deathhammer - tu jest nakurw, Szatan i piekło!
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

@Wędrowycz szukałeś czegoś a la Slayer? Tu Hajasz walnął wątek o zajebistym zespole, obie płyty świetne. Mi podoba się zwłaszcza druga, Tobie też myślę powinna, o ile nie będzie ci przeszkadzać zapatrzenie w Zabójcę.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4769
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

Nucleator pisze:
2 lata temu
@Wędrowycz szukałeś czegoś a la Slayer? Tu Hajasz walnął wątek o zajebistym zespole, obie płyty świetne. Mi podoba się zwłaszcza druga, Tobie też myślę powinna, o ile nie będzie ci przeszkadzać zapatrzenie w Zabójcę.
Przeszkadzać nie będzie, wręcz będę uważał to za dodatkowy atut. Dzięki za oznaczenie, sprawdzę chętnie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Wędrowycz
Administrator
Posty: 4769
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

Wędrowycz 2 lata temu

No to lecimy z tematem. Najpierw "Dominions Of Darkness", a zaraz po nim poprawię jeszcze "Awakened From The Abyss". Wpływy Slayera są tu wyczuwalne, ale w takim samym stopniu co teutońska szkoła thrashu czyli Sodom, Destruction i Kreator. Ogółem jako, że wszystkie te kapele bardzo lubię i szanuję, to i Hellbringer podchodzi mi gładko. Granie zdecydowanie w retro stylu, ale im akurat to bardzo ładnie wychodzi. Szatański thrash metal połączony z klimatami typowymi dla pierwszej fali black metalu pasuje mi idealnie.
Odium Humani Generis
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 300
Rejestracja: 2 lata temu

Astral 2 lata temu

Dominions to chuj, ale Awakened to from the Abyss to taka petarda, że ja pierdolę. To jak wehikuł czasu do roku wydania Hell Awaits, przy czym Australijczycy potrafią komponować i grać lepiej niż Slayer w tamtym czasie. I gówno mnie obchodzi, że to wariacja wpływów ekipy Arayi, ważne, że wali to po ryju z wielką siłą.
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp 2 lata temu

Kompletnie nie czaję spustów nad takim festiwalem odtwórstwa jaki zafundował Hellbringer. Po pierwszym odsłuchu Awakened mi dygnął, ale z każdym kolejnym zacząłem ogarniać, że to co na początku z chęcią konsumowałem okazało się miernej jakości wyrobem czekoladopodobnym, jak nie zwyczajnym gównem zapakowanym w ładny papierek. Odgrzany kotlet z Hell Awaits i to taki mało strawny. Jedno wielkie deja vu, nie dość, że utwory podobne konstrukcyjnie, to niektóre riffy są niemal 1:1 zjebane z HA. Co prawda lubię takie "Wait and Pray" od włoskiego Insane które jest 100% Show No Mercy worship, ale tam to był zespół który nic poza tym tributem nie wypuścił (choć powiedzmy sobie szczerze, do takiego albumu zbytnio się nie wraca). A tu po całkiem udanym Dominion of Darkness ci lecą po najmniejszej linii oporu. Po co to słuchać jak można po prostu odpalić Hell Awaits? Szkoda, bo po takich ciosach z ostatniego krążka jak Bell of the Antichrist, czy tytułówka oczekiwałem czegoś lepszego. Awakaned jest dobre na dwa odsłuchy, jestem w stanie się założyć, że za kilka lat wszyscy zapomną o tej płycie. A po ryju wali co najwyżej koszmarną nudą.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3361
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Widziałem na żywo przed Manilla Road, chujowa imitacja, ale jakieś sierściuchy się bawiły. Dla mnie bezsensowne granie.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12745
Rejestracja: 4 lata temu

yog 2 lata temu

deathwhore pisze:
2 lata temu
Widziałem na żywo przed Manilla Road, chujowa imitacja, ale jakieś sierściuchy się bawiły.
A no się zastanawiałem, skąd to kojarzę. Takie tam o, do piwa se posłuchać można.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3361
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Generalnie kumpel dobrze skomentował, że jakby z czymś takim wyjechali 20 lat temu to smród kopistów ciągnąłby się za nimi na kilometr i za takie kradzieże riffów by ich na kopach wynieśli, a teraz jeszcze ludzie się bawią.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
karp
Master Of Reality
Posty: 266
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp 2 lata temu

deathwhore pisze:
2 lata temu
Widziałem na żywo przed Manilla Road, chujowa imitacja, ale jakieś sierściuchy się bawiły. Dla mnie bezsensowne granie.
No ja byłem jednym z tych sierściuchów :) Nie oszukujmy się, to drugoligowy zespół, więc jako support się sprawdza, czy to pod piwo czy na rozgrzewkę pod sceną. Ale czy bez sensu? Ja tam lubię Dominion, choć wyrywkowo, bo album ma kilka mielizn. Ale nagrywanie drugiego Hell Awaits uważam za bezcelowe.

Wróć do „Thrash Metal”