Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Vio-Lence

Nucleator 3 lata temu

Obrazek

Obrazek

Jeśli persony takie jak Robb Flynn i Phill Demmel kojarzą się wam tylko z nowoczesnymi popłuczynami po thrashu zwanym Machine Head, to czas byście zweryfikowali pogląd i zapoznali się z Prze-mocą. Do dziś nie potrafię zrozumieć, jak mając w dossier takie płyty jak Eternal Nightmare czy Oppressing the Masses, można później grać tak beznadziejną muzykę, jaką grają maszynogłowi. Ale po kolei.

Vio-Lence zostało powołane do życia na gruzach Dark Penalty w Bay Area w 1985 roku, które było wtedy thrash metalową Mekką. Początkowo ich skład nie był zbyt stabilny, co chwila ktoś kogoś zastępował. Dopiero przyjście gitarzysty Robba Flynna z Forbidden pozwoliło scementować line-up kapeli. Panowie podpisują kontrakt z wytwórnią Mechanic Records i przystępują do komponowania i nagrywania.

Po dwóch materiałach demo w 1988 roku na świat przychodzi debiut zwany Eternal Nightmare. I był to tak potężny strzał w ryj, że nawet bracia Kliczko zaliczyliby po takim razie nokaut i nie wstaliby. Można by elaboraty pisać o wspaniałych riffach w Phobophobia, solówkach w Kill on Command czy fenomenalnych zmianach tempa w Calling in the Coroner. No i warto wspomnieć też o wokalu Seana Killiana, który może nie jest tak technicznie wybitny jak Joey Belladona z Anthrax, ale jest on oryginalny i dorzuca kolejną szuflę agresji do ostrych gitarowych riffów.

Nic więc dziwnego, że po takim dziele zespołem zainteresowała się wytwórnia Megaforce, z którą muzycy podpisali kontrakt. To pod jej egidą ukazał się drugi album, Oppressing the Masses. Zawierał on muzykę już nieco bardziej złożoną, brzmienie było lepsze, nie zmieniło się tylko jedno - utwory kopały dupsko i zdzierały skórę z twarzy. Najlepszym przykładem jest opatrzony klipem World in a World opakowany fantastycznymi riffami, agresywnymi wokalami i dewastującą wszystko, co napotka na swojej drodze perkusją.

Rok później zespół wyprowadza kolejny cios, wydając znakomitą EPkę Torture Tactics. I od tej pory niestety w zespole zaczyna się psuć - niesnaski, konflikty na płaszczyźnie towarzyskiej, czego owocem było odejście Robba Flynna, który założył wspomniane na początku tekstu Machine Head.

Zdążył jeszcze przyłożyć rękę do nagranego w 1992 roku longplaya Nothing to Gain, który ukazał się rok później i był łabędzim śpiewem zespołu. NtG był albumem nazbyt ugrzecznionym i melodyjnym, bez iskry, polotu i agresji, które były znakami rozpoznawczymi Vio-Lence. Kompozycje zaś, mimo że niektóre posiadały przebłyski, nie nosiły znamion geniuszu ukazanego na dwóch poprzednich albumach.

I tak trzeci album okazuje się być tym ostatnim, po którym członkowie rozchodzą się po innych zespołach. W 2001 roku reaktywują się, ale nic niestety z tego nie wynikło. Niemniej grupa i tak swoimi poczynaniami zapisała się w annałach ciężkiej muzyki jako jeden z najlepszych thrash metalowych tworów, jaki nosiła ziemia. Ta ziemia.

Skład:
Dean Dell - Bass (1985-1993, 2001-2003, 2018) ex-Torque
Perry Strickland - Drums (1985-1993, 2001-2003, 2018) ex-Exodus (live)
Troy Fua - Guitars (1985-1987, 2001-2003)
Phil Demmel - Guitars (1985-1993, 2001-2003, 2018) Machine Head, ex-Torque, ex-Metal Allegiance (live), ex-Dublin Death Patrol, ex-Metal Warrior, ex-Technocracy
Sean Killian - Vocals (1986-1993, 2001-2003)
▼ Byli muzycy
Eddie Billy - Bass (1985) ex-Dublin Death Patrol
Jerry Birr - Vocals (1985-1986) Enemy X
Robb Flynn - Guitars (1987-1992) Machine Head, ex-Sexoturica, ex-Forbidden Evil, ex-Quarteto de Pinga, ex-Roadrunner United
Ray Vegas - Guitars (1991-1994, 2001) Attitude Adjustment, ex-Torque, ex-Social Unrest
Mark Hernandez - Drums (1993) ex-Demonica, ex-Torque, ex-Heathen, ex-Testament (live), ex-Forbidden, ex-Defiance, ex-Social Unrest, ex-Technocracy
Steve Schmidt - Guitars (2001)
▼ Muzycy koncertowi
Robb Flynn - Vocals, Guitars (2018) Machine Head, ex-Sexoturica, ex-Forbidden Evil, ex-Quarteto de Pinga, ex-Roadrunner United
Dyskografia:
1986 - First demo [demo]
1986 - Second 1986 demo [demo]
1988 - Eternal Nightmare
1988 - Rough Demo [demo]
1988 - Eternal Nightmare [single]
1990 - Oppressing the Masses
1990 - World in a World [single]
1991 - Torture Tactics [EP]
1993 - Torque [demo]
1993 - Nothing to Gain
2003 - Demos...They Just Keep Killing [EP]
2006 - Blood and Dirt [video]




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Vio-lence/373
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12745
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Nucleator pisze:
3 lata temu
Do dziś nie potrafię zrozumieć, jak mając w dossier takie płyty jak Eternal Nightmare czy Oppressing the Masses, można później grać tak beznadziejną muzykę, jaką grają maszynogłowi.
Też totalnie tego nie czaję, bo Machine Head to syf, a Vio-Lence wręcz by można powiedzieć, że rozpierdala. Dziwne strasznie, bo do tego podchodziłem ze sporą rezerwą wiedząc, kto jest w składzie, ale po prostu nie mogło się nie spodobać i przypominanie sobie każdej z tych dwóch płyt nie kończy się zwykle po pierwszym odsłuchu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vexatus
Tormentor
Posty: 3208
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Stolica Kujaw Zachodnich

Vexatus 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Też totalnie tego nie czaję, bo Machine Head to syf, a Vio-Lence wręcz by można powiedzieć, że rozpierdala.
Machine Head to straszna kupa, ale pierwsza płyta była naprawdę świetna - szkoda, że potem tak się zeszmacili.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3361
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Ktoś mię z tego forum jakiś czas temu polecał, że to dobre niby i że dobry ostry thrash i napierdol jest. Dla mnie to takie granie na pół gwizdka z chujowym w opór wokalem. Wolę Twisted Sister z takiego grania.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12745
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

@deathwhore też nie ogarniam, jak ty Whiplash lubisz, a już stary Overkill chujowy :P Ale Twisted Sister zajebiste, lepsze też od Destruction :D
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3361
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Overkill może i dałoby radę słuchać, zresztą pierwszą płytę mam, ale bardziej chujowego wokalistę to miał tylko Exodus. Chociaż ten wyjec z Vio-lance też dzielnie staje z nimi w szranki.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12745
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Którego? bo jak dla mnie to tylko pierwszej płyty Exodusa się da słuchać czasem :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3361
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Baloff to akurat miał spoko wokal, szkoda, że numery na debiucie to są zagrane gdzieś tak o połowę za wolno, żeby chciało się tego słuchać. Souza jest tragiczny.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3716
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 3 lata temu

Nucleator pisze:
3 lata temu
Do dziś nie potrafię zrozumieć, jak mając w dossier takie płyty jak Eternal Nightmare czy Oppressing the Masses, można później grać tak beznadziejną muzykę, jaką grają maszynogłowi.
Ale co tu jest do rozumowania ? Jest takie coś jak bilans zysków i strat według, którego to Machine Head był maszynką do robienia pieniędzy.

Debiutancki album Machine Head sprzedał się w jakiejś ogromnej liczbie więc zaczęli grać po stadionach, występować w MTV itp.

Tak to jest, że z pierwszym zespołem nie wychodzi a z drugim zdobywasz świat.

Pamiętaj, że kasa musi się zgadzać !!!
Vexatus pisze: Machine Head to straszna kupa, ale pierwsza płyta była naprawdę świetna - szkoda, że potem tak się zeszmacili.
Prawda, debiutancki album im wyszedł, znalazło się na nim nawet kilka hitów. Pozostałymi też świat się spuszczał ale chyba z czystej kurtuazji.
deathwhore pisze: Ktoś mię z tego forum jakiś czas temu polecał, że to dobre niby i że dobry ostry thrash i napierdol jest. Dla mnie to takie granie na pół gwizdka z chujowym w opór wokalem. Wolę Twisted Sister z takiego grania.
Też tak uważam.
GRINDCORE FOR LIFE
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 984
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian 3 lata temu

No chyba nie tylko debiut wyszedł MH, taki Blackening też niszczy chociaż nie podpisałbym tego jako thrash, zresztą kogo obchodzą szufladki? MH ma na koncie sporo dobrych rzeczy, jak i sporo klocków, jak większość kapel z dłuższym stażem.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 3 lata temu

Endymion 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
@deathwhore też nie ogarniam, jak ty Whiplash lubisz, a już stary Overkill chujowy :P
Zupełnie inne granie nie ma co porównywać :)


Z Vio-Lence to tylko zajebisty debiut. Tak jak założyciel tego tematu napisał, to wysokoenergetyczny thrash metal ze świetnymi riffami i niestety beznadziejnym wokalem. Reszta dorobku mi nie podpasowała.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12745
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

dj zakrystian pisze:
3 lata temu
No chyba nie tylko debiut wyszedł MH, taki Blackening też niszczy chociaż nie podpisałbym tego jako thrash, zresztą kogo obchodzą szufladki? MH ma na koncie sporo dobrych rzeczy, jak i sporo klocków, jak większość kapel z dłuższym stażem.
The Blackening, moim niebywale skromnym zdaniem, jest najzwyczajniej marny, żeby nie powiedzieć "chujowy".

Mi się Opressing the Masses chyba bardziej od debiutu podoba ;p

Dla mnie Whiplash to taki thrasho-speed po romansie z punkiem i tak samo jest z Overkill ;p
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 3 lata temu

yog pisze:
3 lata temu
Dla mnie Whiplash to taki thrasho-speed po romansie z punkiem i tak samo jest z Overkill ;p
Feel the Fire to ta sama brocha co Fistful of Metal czy Queen of Siam - taki bardziej heavy metal niż thrash. I punku tam ni cholery nie słyszę.

deathwhore pisze: Baloff to akurat miał spoko wokal, szkoda, że numery na debiucie to są zagrane gdzieś tak o połowę za wolno, żeby chciało się tego słuchać. Souza jest tragiczny.

Ale nie zapominaj o Tempo of the Damned. Na tym albumie Souza nagrał zajebiste wokale, a numery takie jak Shroud of Urine czy Blacklist nabrały kopa i agresji. Posłuchaj @yog, to nie będziesz pieprzył głupot, że Exodus to tylko Bonded by Blood :mrgreen:

yog pisze: Mi się Opressing the Masses chyba bardziej od debiutu podoba ;p
Mi na pewno bardziej wchodzi drugi album. Kompozycje dojrzalsze, a przy tym nie pozbawione dosadnej luty, którą ocieka mniej złożony debiut.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12745
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 lata temu

Basista Overkilla ma ksywę DD Verni po Dee Dee Ramone, kapela nosi nazwę po albumie Motorhead, a Ty tam punka nie słyszysz :v

Słuchałem całej dysko Exodusa i to nie raz, żałuję straconego czasu.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3361
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 3 lata temu

Nucleator pisze:
3 lata temu
Ale nie zapominaj o Tempo of the Damned. Na tym albumie Souza nagrał zajebiste wokale, a numery takie jak Shroud of Urine czy Blacklist nabrały kopa i agresji. Posłuchaj yog, to nie będziesz pieprzył głupot, że Exodus to tylko Bonded by Blood :mrgreen:
Pamiętam o tym albumie od 13 lat. Słuchać się tego nie da. W dużej mierze dzięki temu, że Souza tak kwiczy.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 3 lata temu

Endymion 3 lata temu

deathwhore pisze:
3 lata temu
Nucleator pisze:
3 lata temu
Ale nie zapominaj o Tempo of the Damned. Na tym albumie Souza nagrał zajebiste wokale, a numery takie jak Shroud of Urine czy Blacklist nabrały kopa i agresji. Posłuchaj yog, to nie będziesz pieprzył głupot, że Exodus to tylko Bonded by Blood :mrgreen:
Pamiętam o tym albumie od 13 lat. Słuchać się tego nie da. W dużej mierze dzięki temu, że Souza tak kwiczy.
Kwiczenia chyba nie słyszałeś. Posłuchaj wokali gościa z Razor czy Toxik. ;)
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 4 lata temu

Rattlehead 3 lata temu

Dla mnie Vio-Lence to jedna z najlepszych thrashowych załóg. Na równi traktuje Eternal Nightmare jak i Opressing The Masses - uważam je za płyty doskonałe. Co więcej podoba mi się również trzeci pełniak tych panów, chociaż Nothing To Gain pomimo że dość klimatyczny i mroczny to już wyraźny flirt z groove metalem.

Podobnie jak koledzy wcześniej jest dla mnie niezrozumiałe jak mając tak fajna kapelę, która już tam gdzieś na początku lat 90-tych miała wśród traszowej braci swoich fanów i nie była bezimienną i nieznaną, zamienić to na bezpłciowy i kompletnie beznadziejny Machine Head. No ale chyba trzeba przyznać rację Hajaszowi - KASA musi się zgadzać.

Osobiście żałuje, że jakoś nigdy nie udało się chłopakom pozbierać później (a przecież reaktywował się każdy kto ma dziurę w dupie) i wrócić do gry z jakimś nowym albumem. Choć może z drugiej strony jeśli miałby to być materiał z inklinacjami muzyką Maszynogłowych to już lepiej niech tak zostanie.
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 686
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus rok temu

Prze-moc znów się reaktywowała, może jaki albumik strzelą ;)
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 4 lata temu

Rattlehead rok temu

EdusPospolitus pisze:
rok temu
Prze-moc znów się reaktywowała, może jaki albumik strzelą ;)
Skład praktycznie jak za starych dobrych czasów. Jedynie bez Flynna. W album nie chce mi się wierzyć, raczej to będzie znów kilka koncertów, może jakaś dłuższa trasa.
Awatar użytkownika
Astral
Fallen Angel Of Doom
Posty: 300
Rejestracja: 2 lata temu

Astral rok temu




Dobry wykon, może w końcu coś nagrają...
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Sprawdziłem parę kawałków z tego festu, co są na YT. Wykon Eternal Nightmare wywalił mnie z kapci, Sean daje radę i nie widać po nim, że jeszcze 2 lata temu był o krok od zgonu. Też liczę, że coś jeszcze nagrają - nawet do Wawy bym na nich pojechał i jeszcze defhora wyciagnął.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12745
Rejestracja: 4 lata temu

yog 8 mies. temu

Może i coś nagrają, bo podpisali jakieś papiery z Metal Blade.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
EdusPospolitus
Tormentor
Posty: 686
Rejestracja: 3 lata temu

EdusPospolitus 8 mies. temu

Coś mi się po necie rzuciło że epkę mają nagrać.
I don't know
I just took that knife
And I cut her from her neck
Down to anus
And I cut out the vagina
And I ate it

Wróć do „Thrash Metal”