Top 3

Morbid Visions
9
7%
Schizophrenia
27
21%
Beneath the Remains
32
25%
Arise
34
26%
Chaos AD
11
8%
Roots
6
5%
Against
2
2%
Nation
1
1%
Roorback
1
1%
Dante XXI
1
1%
A-Lex
1
1%
Kairos
1
1%
The Mediator Between Head and Hands Must Be the Heart
4
3%
 
Liczba głosów: 130

Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 14225
Rejestracja: 4 lata temu

yog 3 mies. temu

CzłowiekMłot pisze:
3 mies. temu
No to może jeszcze "Kairos" i dwie ostatnie płyty. Wymieniona z tytułu co nieco nawiązuje do starego cavalerowania. A co do "A-lex" to nie jest to zła porcja muzyki, ale inna niż reszta, w końcu Mechaniczna Pomarańcza na której jest oparta do normalnych książek nie należy. Kiedyś może jeszcze wrócę zarówno do słuchania jak i czytania.
Nie wiem, jak w oryginale, ale próbowałem czytać Mechaniczną pomarańczę po polsku i nie byłem w stanie przebrnąć przez 10 albo i 5 stron tego radosnego słowotwórstwa, nim sobie nie odpuściłem i tak sobie ponad dekadę stoi na półce.
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Tagi:
Awatar użytkownika
CzłowiekMłot
Moderator globalny
Posty: 1339
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Poznań

CzłowiekMłot 3 mies. temu

No ja mam pożyczoną, ale pewnie poleży i się zakurzy. Niby jest słownik z tyłu, ale coś mi mówi, że jest sporo lepszych książek, choć to niby klasyka czy coś.

Wracając do wątku, ciekawe co wyjdzie z tej płyty co zapowiadają. Wokale Greena są tu straszne, ale może wpadną na pomysł, by nagrać je na nowo bez dziwnych wspomagacze, cała reszta spoko, zwłaszcza jakże zaskakujący aktualnością "Mask" z szalonym Devinem.
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1872
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot 3 mies. temu

A-Lex- co od dawna, jeszcze na starym forum pisałem- jedna z lepszych pozycji Sepultury- ten "po Maxowej". Nieszablonowa i niebanalna płyta. Jakoś nagranie mocno zróżnicowanej płyty, odważnej, nie przełożyło się na pozytywny oddźwięk...

Totalne szaleństwo, ale to płyta na całościowe przesłuchanie. Niczym "Crimson " Edge of Sanity.


Książka niesamowita. Mam do niej sentyment. Warto mieć dobre tłumaczenie, z komentarzem.


Tymczasem wyszedł singiel z Devinem T. liderem nieistniejącego Strapping Young Lad. Na razie jest pozytywnie, co dalej? Chętnie poczekam. Na pewno cieszy, ze cały czas szukają, mają chęć na nowe granie.
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.
pitbull
Master Of Puppets
Posty: 197
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Rzeszów

pitbull 3 mies. temu

dj zakrystian pisze:
3 mies. temu
pitbull pisze:
3 mies. temu
:) Szkoda Sepy, realnie wystarczy mi do wszystkiego Arise i Beneath. Reszta może się bujać, szkoda, że tak marnie popłynęli na mielizny.
No jak Schizophrenia czy Morbid Visions są słabe, to chyba czas przestać udawać metalowszczyka. A z tych murzyńskich płyt da się wykroić kilka sztosów, choć wiadomo, że prawilna Sepa to ta z alko grubasem.
:) A czemu miałbym udawać i na dodatek słuchać tego, co już mnie nie rusza. Kiedyś te płyty mnie jarały, jakieś parę miechów temu zapodałem sobie Schizę i Morbid, niby miało być mrocznie, ale ani jeden dreszcz/spazm z tego tytułu nie przeleciał mi po plecach. Czułem tylko obojętność. Za to Beneath i Arise jak najbardziej zrobiły mi dobrze, pierwsza za porządną motorykę i wkurw, druga bardziej za ciężar. Czegoś ewidentnie brakuje tym 2 pierwszym płytom, że tak mi się odmieniło. Jeśliby były takie dobre, to nie powinno mnie tak "otumanić", chyba, że wpadam w jakąś deprechę/anhedonię, brak mi jakichś mikroelementów w diecie, że moja bania źle dekoduje tę muzykę - skłaniam się ku opcji, że rzeczywiście tak może być, bo wtedy na jakiś okres spadło mi libido, a podobno psycha i popęd seksualny są ze sobą powiązane. Od tej pory jakoś nie wracałem już do Schizy i Morbida, może mi się jeszcze odmieni. A może powinienem rzeczywiście skonsultować się z psychologiem i poprosić o jakieś proszki. Jeśli to przejściowe, to raczej jestem spokojny.
KRZYSZTOF KAROŃ: www.historiasztuki.com.pl www.wiedzaspoleczna.pl kanał www.youtube.com/HISTORIASZTUKI2011 oraz czwartkowe programy z Krzysztofem Karoniem o 19:00 w telewizji wRealu24.pl https://www.youtube.com/channel/UCiwsDg ... Q/featured
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 613
Rejestracja: rok temu

Szajtan miesiąc temu

Na płycie znajduje się wiele klasycznych kawałków Sepultury, zarejestrowanych zdalnie, na żywo, przy współpracy z rozmaitymi muzykami. Usłyszeć można chociażby Scotta Iana, Phila Campbella, Matta Heafy'ego czy Alexa Skolnicka.

dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1173
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

No lista całkiem ciekawa. Nie odpuścili kilku klasyków. Sympatycznie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 68
Rejestracja: 3 lata temu

umagon miesiąc temu

Ja pierdole myslę sobie kto to wgl będzie słuchał, a wbijam do empiku i jebańcy to nawet na CD puścili w niebotycznej cenie 69 zł, przecież za tyle kupisz BTR i Arise np XD
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 1173
Rejestracja: 4 lata temu

dj zakrystian miesiąc temu

umagon pisze:
miesiąc temu
Ja pierdole myslę sobie kto to wgl będzie słuchał, a wbijam do empiku i jebańcy to nawet na CD puścili w niebotycznej cenie 69 zł, przecież za tyle kupisz BTR i Arise np XD
Kupią młode kuce co chcą poznać Dad Metal w kooperacji z młodszymi metaluchami? Nic złego w tym nie dostrzegam. Ja zacząłem Purpli słuchać dopiero gdy Steve Harris polecał, bo mój stary średnio mnie do nich przekonał włączając jeno Dym na Wodzie.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Awatar użytkownika
Zsamot
Moderator globalny
Posty: 1872
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Gniezno

Zsamot miesiąc temu

Przesłuchałem ten album wreszcie w miarę dobrze. Nie jest źle. Ale do zachwytów daleko. Piętno gości jakoś zbytnio tu nie porwało mnie.

Owszem, dodało atrakcyjności, a to ważne, bo dla mnie cała płyta "leży" za sprawą tragicznie monotonnych wokali. Nie potrafię zrozumieć, co spowodowało, ze kapela będąca na szczycie- okres "Roots" nie znalazła kogoś, kto by był dobrym gitarzystą i zarazem miał choćby dobre wokale.

Efekt jest taki, ze lecą kolejne utwory. Lina melodyczna zachowana, zatem mamy skojarzenie, a jak wiadomo sentyment jest cholernie zwyżkujący ocenę płyty. ;-)

Są zachwyty nad okładka, ale nie kumam jej adekwatności względem zawartości. Do posłuchania- można, kupić- niekoniecznie.

Solidne 3+
Allah jest wielki, ale B-52 też jest duży.

Wróć do „Thrash Metal”