Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1711
Rejestracja: 5 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Razor

Nucleator 5 lata temu

Obrazek

Obrazek

Metal fury, metal sound, We'll rock this place right to the ground
Kanadyjski Razor to kolejna perełka kanadyjskiej sceny metalowej. Uformowany w 1983 roku kwartet z Ontario nigdy nie doczekał się należnego im splendoru, choć za ich energetyczny speed/thrash jak najbardziej się im należał. Pierwszy ich materiał to kultowe demo Armed and Dangerous, którego nakład 1200 kopii sprzedał się całkiem szybko. Gorzej było jednak z koncertami, gdyż wg organizatorów chłopaki grali za szybko i za głośno. Udało im się jednak załapać jako support przed Anvil i Slayer, co w końcu zaowocowało kontraktem z Attic Records.

W ciągu 4 lat wytwórnia wypuściła 5 albumów studyjnych Razor. Chłopaki wspominali w wywiadach, że byli naciskani do jak najszybszego wypuszczania kolejnych płyt. Pierwsze dwie płyty były znakomite, wypełnione chwytliwymi riffami, szybkostrzelnymi solosami i drapieżnymi wokalami Sheepdoga. Malicious Intent jeszcze mimo słabszego brzmienia się bronił, czego nie można powiedzieć o kolejnym Custom Killings, które okazało się niewypałem.

Muzycy się wkurwili i rok później przyjebali Violent Restitution, który jest najbardziej bezpośrednim strzałem w ryj ok kraju Terrence'a i Phillipe'a. The Marshall Arts był otwieraczem, gdzie Sheepdog darł ryja na jednym wdechu przez ponad minutę, co do dziś robi na mnie ogromne wrażenie. Kawałki były krótsze, riffy jeszcze bardziej tnące, a kawałki chwytliwe i siekające po ryju jednocześnie.

I fight the system 'cause I'm offended, Know what it means to be a pawn
Tempa nie wytrzymał jednak wokalista i został zastąpiony przez Boba Reida. Razor wydaje z nim za mikrofonem zabójcze Shotgun Justice i ROZPIERDALAJĄCE riffami Open Hostility. Co to są kurwa za płyciwa, to normalnie szok. Zwłaszcza to drugie, z takimi petardami jak Mental Torture, Sucker for Punishment czy Road Gunner, które koszą niczym seria z kałacha z bliska. Potem wydali jeszcze nieco słabszy Decibels i zamilkli na kilkanaście lat...

Grupa jednak wraca do żywych, wydaje koncertówkę z Osaki, a na dodatek na przyszły rok planują kolejny album. I to jest kurwa wiadomość. Niech przypierdolą, bo ponoć na żywca nadal dają radę.

Skład:
Dave Carlo - Guitars (1983-1992, 1997-present), Drum programming (1991-1992) ex-Illumination, ex-Poison
Mike Campagnolo - Bass (1984-1987, 2005-2008, 2011-present) ex-Adrian Raso
Bob Reid - Vocals (1988-1992, 1997-present) SFH, Bobnoxious
Rider Johnson - Drums (2014-2019, 2019-present) Rippr'd, Warlord Messiah, ex-Assailant, ex-Burning Caskets
▼ Byli muzycy
John Scheffel - Vocals, Guitars (1983-1984) Hammersmith
Mike "M-Bro" Embro - Drums (1984-1987) ex-Wrathchild, 10 Carden Street, ex-Illumination
Rob Anderson - Vocals (1984)
Shane Logan - Vocals (1984) ex-Moxy
Stace "Sheepdog" McLaren - Vocals (1984-1988) ex-Infernäl Mäjesty
Adam Carlo - Bass (1987-1990, 2003-2005, 2008-2011) ex-BTK, ex-The Kramdens
Rob Mills - Drums (1987-1992, 1998-2014) ex-SFH, ex-Spewgore (live), ex-The 3Tards
Jon Armstrong - Bass (1990-1992, 1997-2002) SFH
Rich Oosterbosch - Drums (1997) SFH
Shareef Hassanien - Drums (2019) Invicta, Mutual Execution, ex-Torcher, ex-Monarch Woods, ex-Harmonic Dissection (live)
▼ Muzycy koncertowi
Rider Johnson - Drums (2014) Rippr'd, Warlord Messiah, ex-Assailant, ex-Burning Caskets
Dyskografia:
1984 - Demo 84 [demo]
1984 - Armed and Dangerous [EP]
1984 - Escape the Fire [demo]
1985 - Executioner's Song
1985 - Evil Invaders
1986 - Malicious Intent
1987 - Custom Killing
1988 - Violent Restitution
1990 - Hobbs Angel of Death vs. Razor [split]
1990 - Shotgun Justice
1991 - Open Hostility
1992 - Decibels [demo]
1994 - Exhumed [kompilacja]
1997 - Decibels
2016 - Live! Osaka Saikou [live]
2020 - 35 Years Thrash Insanity [boxed set]




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Razor/315
BC: https://razorband.bandcamp.com/music
Ryszard pisze:
4 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16059
Rejestracja: 6 lata temu

yog 5 lata temu

Miałem coś tam napisać, ale specem od Razor nie jestem i nie bardzo moje zdanie się różni od tego, co napisałeś.

Najprzyjemniej mi się słucha przezajebistego speedu z Armed and Dangerous (myślę, że tytuł Anthraxowego kawałka nieprzypadkowy) oraz debiutanckiego Executioner's Song.

Tragiczne wykonanie okładki to będzie taki trademark Razor przez lata - poza Evil Invaders i Violent Restitution, które to też są pewnie dwoma obiektywnie najlepszymi dokonaniami kapeli. O Violent Restitution się nie chcę przesadnie wypowiadać, bo płytka pewnie zasługuje na trochę więcej niż kilka odsłuchów, może 50, a może i na 150. Bardzo agresywne piłowanko riffów.

Historyjka towarzysząca powstaniu Violent Resustitution jest taka, że bardzo się Dave Carlo - główny autor muzyki kapeli - popłakał, jak jakiś dziennikarz napisał o Custom Killing, że Dave nie umie już pisać piosenek. Toteż postanowił się zemścić na takich dziennikarzynach i przeprowadził gwałtowną reanimację Razor nagrywając pewnie jeden z ważniejszych albumów w całej speedmetalowej historii.

Prawda jest jednak taka, że Custom Killing to gniot, jakich mało. To niemalże poziom St. Anger, tuż obok Force of Habit Exodusa, Risk, koszmarów Flotsam & Jetsam z drugiej połowy lat 90. czy niesławnego Cold Lake. Problem tylko w tym, że Cold Lake słucha się 10 razy lepiej. Na Custom Killing, Razor proponuje prosty speed, ale dla odmiany gra go wolno, a kompozycje potrzebujące 3 minut rozwleczono do 7. Spróbowano stworzyć progresywny speed metal bez wprowadzenia niczego nowego, prócz braku muzyki między kolejnymi nutkami. Prawdziwa tortura dla fana speed metalu, chyba w tym gatunku gorszego gniota nie słyszałem.

Malicious Intent o ile się nie mylę z tych pierwszych albumów był najagresywniejszy, najbardziej thrashowy. Jeśli chodzi o płyty z lat 90. - Shotgun Justice i Open Hostility na bardzo wysokim poziomie, dużo dobra dla miłośnika riffowej uczty. Ostatni studyjniak - Decibels - to druga najgorsza płyta kapeli. Nie jest tak zła, jak sugeruje okładka, ale troszkę tam chłopaki uderzyli za bardzo w rejony muzyki popularnej w tym 1997 roku i wyszło trochę w kratkę.

Parę lat temu Dave Carlo poważnie chorował, także fajnie, że coś tam sobie jeszcze nagrają. Raz już wrócili z przytupem, więc kto tam wie, ale nie oszukujmy się... :P

Obok Voivodów czy innych Blasphemy i Exciterów pewnie jedna z 5 najważniejszych kapel z Kanady.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 5 lata temu

Endymion 5 lata temu

Violent Revolution zdecydowanie najlepsze. Płyta ostra jak habanero, riffy tną jak brzytwa. Potem jeszcze jest zajebisty Shotgun Justice, a potem już niestety spadek formy. Niemniej na nowy album czekam.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3979
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 5 lata temu

Mam Violent Restitution i Decibels. I jak dobrze pamiętam, to ta pierwsza mnie raczej nudzi, ale ta druga całkiem zajebista. Kto rzuci kamieniem?
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16059
Rejestracja: 6 lata temu

yog 5 lata temu

deathwhore pisze:
5 lata temu
Mam Violent Restitution i Decibels. I jak dobrze pamiętam, to ta pierwsza mnie raczej nudzi, ale ta druga całkiem zajebista. Kto rzuci kamieniem?
Nie znasz się i lubisz Machine Head pewnie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3979
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 5 lata temu

Twoja stara lubi Kid Rock.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 16059
Rejestracja: 6 lata temu

yog 5 lata temu

Nie prawda, woli Black Sabbath z Ozzym i mnie pyta co to, jak leci jakaś ruska Aria, Judas Priest czy ostatni Agatus :P
Destroy their modern metal and bang your fucking head
deathwhore
Tormentor
Posty: 3979
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 5 lata temu

Ostatnio znowu posłuchałem tego Violent Restitution i jest lepiej niż zapamiętałem, a może ja się nauczyłem lepiej obchodzić z akustyką i głośnikami i zabrzmiało to jak żyleta podbita basem. Ale dalej pomników ze spiżu bym nie stawiał. Jest nieźle, ostro, czasem zabuja, ale jakby to brutalniejsze było, to by się nic nie stało. I jakiś tragiczny żarcik przed którymś z numerów. Generalnie niezłe, nie pozbędę się, bo czasem posłucham, a ładnie wygląda na półce. Potem włączyłem Decibels i dalej uważam, że to niezłe jest. Nie porównywałbym do Machine Head, a raczej tych zjazdów na muzykę rockową wśród thrashowców w tamtych czasach. Shotgun Justice i Evil Invaders kiedyś by się przydało do kompletu i więcej nie chcę.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 69
Rejestracja: 4 lata temu

umagon 4 lata temu

Słucham sobie właśnie Evil Invaders, ta płyta to jebana lokomotywa, brzmienie gitar jedne z moich ulubionych, riffami można sobie podcinać żyły. Muszę sobie nadrobić zaległości i zabrać się za Violenta, bo też zacne granie. Drugie LP wielki kult. Sheepdog to jeden z najlepszych wokali w muzyce metalowej w ogóle.
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 4691
Rejestracja: 5 lata temu

pit 4 lata temu

Prawdziwy thrash grany z gadziej części tyłomózgowia. Suck on this Slayer. Lubię puścić coś raz na ruski rok, jednak na dłuższą metę jest dla mnie zbyt powtarzalny i przez to trochę męczący.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1861
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan rok temu

W przyszłym roku (nie znana jeszcze dokładna data) pojawi się nowa płyta Cycle Of Contempt (Relapse Records).
Obrazek
Tracklist:
1- Flames Of Hatred
2- Jabroni
3- Off My Meds
4- A Bitter Pill
5- Crossed
6- First Great Hate
7- Cycle Of Contempt
8- Set-Up
9- Punch Your Face In
10-Fist Fighting
11-Darkness Falls
12-King Shit
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 3661
Rejestracja: 6 lata temu

Pioniere rok temu

Super! Czekam zatem na konkretne dane, co do terminu i jakieś próbki.
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 1861
Rejestracja: 2 lata temu

Szajtan 5 mies. temu

Premierę nowej płyty ustalono na 23 września, wydawcą będzie Relapse Records. Singiel promujący płytę znajdziecie poniżej.
I am Satan's generation and I don't give a fukk.
Awatar użytkownika
Wyrocznia
Master Of Puppets
Posty: 121
Rejestracja: 9 mies. temu

Wyrocznia 3 mies. temu

Jakieś wrażenia po odsłuchu ? Mi się nawet podobało ale nie słuchałem aż tyle razy. Jakiś czas temu nadrobiłem te albumy razie których nie słuchałem i nawet niezłe. Tutaj nieco brzmienie zwalone.
Awatar użytkownika
TITELITURY
Tormentor
Posty: 3971
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: Chmurokukułczyn

TITELITURY miesiąc temu

Zawsze mi rzetelnie koło chuja latała ta kapela jak i cały ten srash metal, ale postanowiłem poznać na okoliczność Byczyny. Włączyłem tę płytę z shotgunem w tytule i zdzierżyłem jeden kawałek. Moja tolerancja na ten gatunek kończy się na Destruction, a to jest gorsze od Destruction. Raczej pod sceną nie poszaleję, jeśli dożyję i pojadę. W ogóle nie ogarniam. Nuda w chuj. Potem dostałem sraki i nadal nie jestem pewien, czy to przez krewetki na obiad, czy przez tę muzykę. Naprawdę chciałbym powiedzieć coś więcej ponad "nudny riff i jednostajna perka", ale nie wiem co. Nawet w Tsjuder są przejścia, czasem kolo walnie w talerz, czasem siebie w głowę, czasem w werbel, ale coś tam się dzieje, a tu mogliby wyjebać w ogóle perkusistę, zastąpić go metronomem i niczego by to nie zmieniło. Kiedyś bardzo chciałem być fanem srash metalu. Panowie zawsze tacy wyluzowani, okładki takie kolorowe i te fryzury z Kazika, długo z tyłu, krótko z przodu i wąsy na przedzie, ale nie mogę, no nie mogę się przemóc i Razor raczej tego nie zmieni.
Dum bibo piwo, stat mihi kolano krzywo.
Awatar użytkownika
karp
Fallen Angel Of Doom
Posty: 326
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Warszawa

karp 4 tyg. temu

Bo Shotgun Justice to solidny album i nic ponadto, do tego z rzewnym płaczem, że w USA nie lubią Kanadyjczyków. Dobry thrashyk dla ludzi, którzy lubią thrashyk, ale niestety już bez charyzmy Sheepdoga, który ciągnał Razor nawet w momentach gdy wydawali słabsze materiały (jak Custom Killing - choć koniec końców i tak kiepska płyta). A Violent Restitution to jest to, bo najbardziej cięte riffy łączą się z cedzeniem przez Sheepdoga najbardziej wkurwionych tekstów Dave'a Carlo, aż człowiek chce komuś zajebać po takim "Behind the Bars". Goście mieli siebie totalnie dość, więc nie mogło wypalić im jako zespół, ale przez przypadek uwarzyli płytę wręcz kipiącą od agresji.
No i jeszcze Evil Invaders, czyli jak puszczają ci hamulce w motorynce i zaczynasz grać speed metal. Plus te przegięte teksty o byciu złodupcem, piękna sprawa.

Co do nowej płyty - chyba najsłabszy Razor razem z Decibels, do tego ma kilka tak bardzo serowych momentów, że bolą zęby. No z całym szacunkiem dla Dave Carlo, ale nie jest już wkurwionym 20-latkiem i to widać po tekstach, w których dalej próbuje udawać wkurwionego, a teraz bardziej jak ten gość w czapeczce, który mówi "how do you do fellow kids".
deathwhore
Tormentor
Posty: 3979
Rejestracja: 6 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 4 tyg. temu

Decibels to spoko album rockowy, nie wiem czy nie wolę w sumie od Shotgun Justice.
Nebiros pisze:
3 lata temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Wróć do „Thrash Metal”