Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Hallows Eve

Nucleator 2 lata temu

Let me bring you, tales of terror
Let me bring you, the macabre tale of


Obrazek

Obrazek

Powiadają, że narodzili się w mroczną halloweenową noc 1983 roku. Dlatego przyjmując za nazwę zespołu Hallows Eve, pięciu amerykańskich chłopaków z Atlanty nagrywa demo Tales of Terror.

Te okazuje się przepustką do kontraktu z Metal Blade i świat wkrótce został zdewastowany mocarnym debiutem mianowanym tak jak pierwsze nagranie. Już sam otwierający killer Plunging to Megadeath zwiastuje, z czym będziemy mieli tu do czynienia - to szybki, energetyczny cios angażujący kończyny do zapamiętałego moshingu. Pozostałe utwory także nie zostają w tyle - mieszanka speed i thrash metalu proponowana przez Hallows Eve smakuje lepiej niż wedlowskie cukierki. Gnający przed siebie niczym antylopa na sawannie Metal Merchants, ironowate The Mansion czy La grande finale w postaci mrocznego Hallow's Eve (Including Routine) - wszystkie są przepełnione kunsztem wykonawczym i aranżacyjnym.

Na szczęście Amerykanie nie okazali się jednostrzałowcami i następne Death & Insanity dotrzymało kroku debiutowi. Znów zespół dostarczył płytę pełną nieokrzesanej energii i agresji. Muzycy wiedzą, kiedy zwolnić, kiedy pokombinować z tempami, a kiedy przypieprzyć obuchem, aż dynie stają przed oczami.

Trzeci, ciężej brzmiący Monument to kolejna znakomita pozycja w dyskografii tych gości. Niestety, to zaraz ostatnia interesująca propozycja, bo dwie ostatnie płyty są po prostu beznadziejne i radzę unikać ich za wszelką cenę.

Dyskografia:
1984 - Tales of Terror [demo]
1985 - Tales of Terror
1986 - Death & Insanity
1987 - River's Edge [split]
1988 - Monument
1989 - Crash and Burn [split video]
1990 - Left for Dead! [demo]
2004 - Evil Offerings [single]
2005 - Evil Never Dies
2006 - History of Terror [boxed set]
2008 - The Neverending Sleep
2017 - I'm Eighteen [single]



Skład:
Tommy Stewart - Bass (1983-2013), Vocals (2004-2007) Bludy Gyres, Tommy Stewart's Dyerwulf, Khaotika (live), ex-Warrior, ex-Lestregus Nosferatus
Stacy Andersen - Vocals (1983-1988, 2007-2013) ex-Warrior, ex-Metalmorphosis, ex-DIN / BIG TWIN DIN, ex-Two Pronged Crown
▼ Byli muzycy
Tym Helton - Drums (1983-1984, 1985-1987) ex-Cellulite Monster, ex-Public Enemy, ex-Scarecrow
David Stuart - Guitars (1983-1990) ex-Kashmir, ex-Urban Grind
Steve "Skullator" Shoemaker - Guitars (1983-1985, 2004-2006), Vocals (2004-2006) ex-Lestregus Nosferatus, ex-Wormreich, ex-Incubus, ex-Ogre of Death
Ronny Appoldt - Drums (1984-1985) ex-Conspiracy, ex-Sykotik Sinfoney, ex-Below Me, ex-Dycondra's, ex-Harum Scarum, ex-Ruckus!
Rob Clayton - Drums (1987-1988) (R.I.P. 1992) ex-Jody Grind
Todd Pack - Drums (1988) Creeper, Horror Cult, Sonsofbitches, ex-Alcohollica (USA)
Tom Knight - Drums (1988)
Paul Kopchinski - Drums (1988) Jakkpot
James Murphy - Guitars (1989) Disincarnate, James Murphy, ex-Konkhra, ex-Obituary, ex-Testament, ex-Cancer (live), ex-Agent Steel (live), ex-Death
Mike Anderson - Drums (1990-1992, 2005) ex-Liars in Wait, ex-Mister Dirty, ex-The Dirty Blonz
Reggie Rufin - Vocals (1990-1991)
Pete Palumbo - Guitars (1991-1993)
Steve Hofer - Drums (1992-1993) Rude Dawg Bruno
Jeff Kinney - Vocals (1992-1993)
Derek McQuity - Drums (1993)
Dane Jensen - Drums (2004-2007) SOG, ex-Lestregus Nosferatus, ex-Drywater
Dwayne Monk - Guitars (2004) ex-Lestregus Nosferatus
Brandon Ottinger - Guitars (2004-2005, 2006-2007)
Steve Cannon - Vocals (2004) ex-Lestregus Nosferatus (live)
Sean Vinson - Guitars (2006)
Jon Kilgore - Guitars (2006-2007)
Jim Gorman - Drums (2007-2013) ex-Distemper, ex-Lestregus Nosferatus
Chris Abbamonte - Guitars (2007-2009, 2013) Bludy Gyres, ex-Distemper
Doyle Bright - Guitars (2007-2013) SOG, ex-Rigor Mortis, ex-The Bang Gang (USA), ex-The Scaccianators, ex-Two Pronged Crown
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Hallows_Eve/137
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 4 lata temu

Rattlehead 2 lata temu

W pełni się zgadzam że trzy pierwsze płyty są naprawdę warte dłuższego odsłuchu. Zespół dość undergroundowy, nawet w czasach thrashowego raju lat 80-tych schowany i kompletnie niedoceniany. Tymczasem muzycznie chłopaki jak najbardziej dawali radę. Dla mnie najlepszy trzeci pełniak - Monument. Dojrzały thrash, bogaty w riffy i ciekawe kompozycje. Stylem najbardziej przypomina mi inny kompletnie zapomniany zespół - Cyclone Temple. Zachęcam do poznania tych materiałów bo naprawdę warto!

Po reaktywacji kapeli skusiłem się na kupno płyty Evil Never Dies i były to bardzo źle wydane pieniądze. Nuda, granie na siłę, taki toporny thrash przepychany kolanem. Słabo.

Wróć do „Thrash Metal”