Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1516
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Legion of the Damned

Nucleator 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Dobra kurwa, chcecie prostego nakurwu, przy którym wasze kończyny pulsującym bólem będą błagać was o litość? To czas się zapoznać z Legionem Potępionych. Pod tą złowrogą nazwą skrywa się czterech obywateli Holandii, którzy nowicjuszami zdecydowanie nie są, bo wcześniej kilkanaście lat działali pod szyldem Occult.

Nie pierdoląc się w chocholim tańcu, zadebiutowali płytą Malevolent Rapture, która zdecydowanie ucieszy miśków zakochanych w teutońskim thrash metalu. Nie ma tu więc techniki, jest za to okładanie słuchacza ciężkimi riffami utaplanych w death metalowym kotle. Co prawda niektóre utwory są nieco zbyt do siebie podobne, nie zmniejsza to jednak siły rażenia omawianego albumu. Werewolf Corpse, Scourging the Crowned King czy Death's Head March - z takiego arsenału nawet King Dzong jakiś tam byłby zadowolony.

Wypracowana formuła sprawdzała się dobrze, więc stosunkowo szybko dostawaliśmy kolejne albumy, z których każdy trzymał wysoki poziom i pięknie pozwalał oczyścić się z gówna, które przecież nieustannie atakuje czy to z prasy, czy z TV. Wyjątkiem był tu Cult of the Dead, któremu zdarzało się jednak obierać kurs na mielizny. Jednak ostatnie dwa albumy to już znowu jazda na całego, z której każdy hołubiący wczesny Kreator, Vader czy Sodom będzie zadowolony. Szczególnie godny uwagi jest ostatni dotychczas wydany Ravenous Plague, na którym Legion of the Damned postanowił trochę urozmaicić utwory - tu trochę riffowania w stylu Morbid Angel, tu black metalowego sznytu, a tu mroku pod Black Sabbath.

Szakale wyją coś o nowym albumie, że się nagrywa - mój kark już dostaje drgawek. Bo choć nie jest to ósmy cud świata ani tort z truskawką, to jako relaksator muzyka legionu sprawdza się wybornie.

Dyskografia:
2006 - Malevolent Rapture
2007 - Sons of the Jackal
2008 - Feel the Blade
2008 - Cult of the Dead
2009 - Full of Hate [kompilacja]
2010 - Slaughtering... [live]
2011 - Descent into Chaos
2013 - Imperial Anthems Vol. 11 [split]
2013 - Party.San Metal Open Air - Hell Is Here-Sampler [split]
2013 - Summon All Hate [single]
2013 - Kreator / Legion of the Damned [split]
2014 - Ravenous Plague



Skład:
Erik Fleuren - Drums (2005-present) ex-Occult
Maurice Swinkels - Vocals (2005-present) ex-Bestial Summoning, ex-Occult, ex-Bethlehem, ex-Deinonychus
Harold Gielen - Bass (2006-present) ex-Disgorge, ex-Mangled, ex-Inhume, ex-Charlie Adler
Twan van Geel - Guitars (2011-present) Bunkur, Soulburn, Verbum Verus, Flesh Made Sin, ex-Fehler, ex-GoreForMore, ex-Sauron, ex-Antropomorphia, ex-Satyr (Nld)
▼ Byli muzycy
Twan Fleuren - Bass (2005-2006) (R.I.P. 2011) ex-Disinfest, ex-Occult
Richard Ebisch - Guitars (2005-2011) ex-Kill Division, ex-Occult, ex-Inhume
▼ Muzycy koncertowi
Fabian Verweij - Guitars (2017-present) Disquiet, ex-X-Tinxion, ex-Nox Aeterna

Hein Willekens - Guitars (2012-2017) Splinterbomb, The Lucifer Principle, ex-Insaint, ex-Persistense, ex-Tornado
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Le ... mned/53063
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 917
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 2 lata temu

Sons od the Jackal wyjebane w kosmos. Hit za hitem, riffy zajebiste i słuchalność jak grywalność w pierwszym Quake. Na następne albumy mam wyłożone bo nuda jak stąd dotąd. Occult nie pamiętam chyba fajne to było muszę sobie przypomnieć.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3121
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Mam debiut, wydanie z DVD, chętnie sprzedam za nieduże pieniądze. Według mnie najlepszym elementem całego wydawnictwa jest bezrękawnik Terrorizer w którym gra perkusista.

Ale jak ktoś lubi takie granie to pewnie będzie zadowolony.
Nebiros pisze:
6 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
dj zakrystian
Tormentor
Posty: 921
Rejestracja: 3 lata temu

dj zakrystian 2 lata temu

Marduk666 pisze:
2 lata temu
Sons od the Jackal wyjebane w kosmos. Hit za hitem, riffy zajebiste i słuchalność jak grywalność w pierwszym Quake. Na następne albumy mam wyłożone bo nuda jak stąd dotąd. Occult nie pamiętam chyba fajne to było muszę sobie przypomnieć.
No dokładnie, ta płyta im w chuj wyszła. Pózniej już nie było tak przebojowo, jednak o nudzie bym nie mówił.
Byłem rasowym metaluchem jednakże to dawno i nieprawda a co do bycia intelektualistą to od zawsze nim byłem
Endymion
Master Of Reality
Posty: 296
Rejestracja: 2 lata temu

Endymion 2 lata temu

Debiucik słyszałem, fajny całkiem do zrelaksowania się. Można dobrze głową pomachać. Reszty nie słyszałem, ale zamierzam zabrać się za nadrabianie zaległości.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1516
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu




O kurwa, gdzieście byli chłopaki??? Leci teraz na cały jebany regulator, piję piwo na balkonie i mam ochotę zejść spuścić siedzącym pod blokiem menelom niekontrolowany wpierdol.


EDIT: Slaves of the Shadow Realm wychodzi 4 stycznia przyszłego roku.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12089
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Mnie się to wydaje jakieś takie sztuczne, wymuszone granie rzemieślników o odpowiednich umiejętnościach. Takie granie jak Witchery, jałowy thrash, niby że diabelski, no ale ni chuja, sorry :) Mówię to na podstawie tak wychwalanego Sons of the Jackal, bo po więcej mi się jakoś nie chciało sięgać.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 792
Rejestracja: 3 lata temu

Czit rok temu

Ostatnie dokonania nie bardzo mi się podobały, ale ten nowy kawałek całkiem całkiem muszę przyznać!!
yog pisze:
10 mies. temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1516
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

yog pisze:
rok temu
Mnie się to wydaje jakieś takie sztuczne, wymuszone granie rzemieślników o odpowiednich umiejętnościach. Takie granie jak Witchery, jałowy thrash, niby że diabelski, no ale ni chuja, sorry :) Mówię to na podstawie tak wychwalanego Sons of the Jackal, bo po więcej mi się jakoś nie chciało sięgać.
Obrazek


Ech, ty to yogi potrafisz poprawić mi humor jak mało kto. Ostatnim raz się tak śmiałem po przeczytaniu opinii Ryśka o Peace Sells...
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 962
Rejestracja: 2 lata temu

Belzebóbr rok temu

Pamiętam jarałem się tymi Holendrami z 5 lat temu kiedy trash-o-death mnie wyciągnął z głębin nu-metalu (patrz - Disturbed). Niestety teraz gdy mocno się rozwinąłem jako metal, już tak mi nie wchodzą, i faktycznie 3 pierwsze albumy uważam za najlepsze.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3121
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Nucleator pisze:
rok temu
yog pisze:
rok temu
Mnie się to wydaje jakieś takie sztuczne, wymuszone granie rzemieślników o odpowiednich umiejętnościach. Takie granie jak Witchery, jałowy thrash, niby że diabelski, no ale ni chuja, sorry :) Mówię to na podstawie tak wychwalanego Sons of the Jackal, bo po więcej mi się jakoś nie chciało sięgać.
Obrazek


Ech, ty to yogi potrafisz poprawić mi humor jak mało kto. Ostatnim raz się tak śmiałem po przeczytaniu opinii Ryśka o Peace Sells...
No też mnie to rozbawiło, że chciało mu się pisać tyle słów zamiast prostego "gówno". Occult też było gówno, tylko trochę mniej.
Nebiros pisze:
6 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 917
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 rok temu

Ej no przecież ten kawałek to nuda jak sam skurwesyn! Napierdalają te riffy, które niczym szczególnym się nie wyróżniają, podwójna stopa napieprza non stop i chuj z tego, nie ma w tym utworze nic godnego zapamiętania, nic się kompletnie łba nie chce "trzymieć"! Słucham, słucham myślę sobie pewnie już koniec, a to dopiero 2 minuty zleciały, a te 2 minuty to była wieczność w przeskurwysyńskiej nudzie! Może dlatego, że napierdalam Desaster i zrobiłem sobie przerwę na ten utwór. Obok Niemców ten LotD jest śmieszny i nieporadny ;)
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 962
Rejestracja: 2 lata temu

Belzebóbr rok temu

Ostatnie słońce, piwko na balkonie, szum w głowie, kawałek zapętlony...Wybaczcie chłopakowi, miałem tak kiedyś z DevilDriverem nad jeziorkiem w Swornegaciach, ale to już zupełnie inna historia...
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1516
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Dziękuję, że mogę na ciebie liczyć, bobrze. Jakbyć chciał się komuś wypłakać, że nowy Machine Head, z logiem którego masz kubek, jest sraką, możesz na mnie liczyć.
Marduk666 pisze: Ej no przecież ten kawałek to nuda jak sam skurwesyn! Napierdalają te riffy, które niczym szczególnym się nie wyróżniają, podwójna stopa napieprza non stop i chuj z tego, nie ma w tym utworze nic godnego zapamiętania, nic się kompletnie łba nie chce "trzymieć"! Słucham, słucham myślę sobie pewnie już koniec, a to dopiero 2 minuty zleciały, a te 2 minuty to była wieczność w przeskurwysyńskiej nudzie! Może dlatego, że napierdalam Desaster i zrobiłem sobie przerwę na ten utwór. Obok Niemców ten LotD jest śmieszny i nieporadny ;)

Po pierwsze, to mógłbym tak zjebać niemal każdą kapelę grającą "dociążony" thrash metal, porównując ją do Desaster, którego lwia część dyskografii wypierdala w okolice Saturna. Niemniej nie widzę zauważalnego spadku jakości, włączając sobie któryś album Legion of the Damned po takim choćby Satan's Soldiers Syndicate, no ale dobra, może dlatego, że średnio lubię ten wypiek Germanów. A co do Holendrów, to rozumiem nieco zarzuty, niemniej o to w tym chodzi: proste nakurwianie prostymi riffami, które ma za zadanie tylko i wyłącznie złamać ci kręgi szyjne. Podobnie w przypadku innych płytach zespołów takich jak Exhorder, Demolition Hammer czy Morbid Saint: jak nie czujesz wkurwu i ochoty, by komuś zapierdolić strzała, to znaczy, że to chujowy thrash. Oczywiście LotD to bardziej relaksator niż tuz gatunku, niektóre płyty im też nie wyszły, a riffy w paru kawałkach są nazbyt do siebie podobne, mam tego świadomość, ale niemniej jako prosta sieczka pod miarowe machanie łbem sprawdza się wyśmienicie. A osobliwe jest to, że o niewyróżniających się riffach wypowiada się fan ostatnich wydawnictw Marduka i Cultes des Ghoules, no ale może złośliwy jestem i się czepiam :mrgreen:
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 917
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 rok temu

Nie wrzucaj tutaj Cultesów ani Marduka bo porównywanie lodówki z pralką jest bez sensu, że się taką analogią do agd posłużę ;)

Ten kawałek nie łamie mi kości i mam po nim ochotę przytulać raczej, a nie zajebać ;) Całkiem możliwe, że gdybym nie słuchał wcześniej Desaster to odbiór tego utworu byłby nieco inny. Z drugiej strony włączyłem sobie takie Diabolist z Sons of the Jackal i mnie wyjebało z trampków, a ogień po Desaster nie przyćmił wpierdolu jaki serwuje nam włochaszczasty wilkołak ;) Panowie na tej płycie się już wypstrykali moim zdaniem, poprzeczka w chuj wysoko i podskoczyć nawet nie mogą ;)
Belzebóbr
Tormentor
Posty: 962
Rejestracja: 2 lata temu

Belzebóbr rok temu

Ale ja...ja tego kubka od dekady nie używałem! A MH ostatnie co słyszałem to The Blackening, i to już było sraką, tylko nie od razu to zrozumiałem. MH zawsze było sraką!
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12089
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Nucleator pisze:
rok temu
Niemniej nie widzę zauważalnego spadku jakości, włączając sobie któryś album Legion of the Damned po takim choćby Satan's Soldiers Syndicate (...)
Nawet nie żartuj.
Nucleator pisze:
rok temu
I o to chodzi tu i w innych płytach zespołów takich jak Exhorder, Demolition Hammer czy Morbid Saint: jak nie czujesz wkurwu i ochoty, by komuś zapierdolić strzała, to znaczy, że to chujowy thrash.
Problem nie leży w tym, czy czujesz wkurw czy nie, choć ja w tym całym Legion of the Damned go - jak mówiłem - nie dostrzegam. Ale już wiarygodność tej agresji pomińmy, skupmy się na najważniejszej różnicy między Exhorder, Demolition Hammer i Morbid Saint w stosunku do Holendrów. Ci pierwsi napierdalają zajebiste riffy całymi litaniami, a Legion of the Damned jak trafi jeden spoko riff na kawałek to już jest sukces ;) Między tymi kapelami a Legionem jest przepaść taka sama, jak w przypadku Desaster. Nie wiem, może coś przegapiłem przy słuchaniu, ale jak dla mnie to ta horda ma po prostu chujowe riffy.

A CdG zamiata wszystkie riffy tego całego Legionu jednym plumknięciem basu, jeśli już chcesz tak bardzo od czapy porównywać te dwie kapele :)
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1516
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

yog pisze:
rok temu
Nucleator pisze:
rok temu
Niemniej nie widzę zauważalnego spadku jakości, włączając sobie któryś album Legion of the Damned po takim choćby Satan's Soldiers Syndicate (...)
Nawet nie żartuj.
Nic na to nie poradzę, jak uwielbiam Desaster, tak SSS jest dla mnie "tylko dobrą płytą". Tak samo jak Descent into Chaos choćby.
yog pisze: A CdG zamiata wszystkie riffy tego całego Legionu jednym plumknięciem basu, jeśli już chcesz tak bardzo od czapy porównywać te dwie kapele :)

Aaaaa, wiedziałem, że tu zaboli. Raz, że odniosłem się tylko - nieco prowokująco, to fakt - do zarzutów Marduka666 odnośnie prostoty riffów. Dwa, że wspomniałem tylko o stojącej nudnymi, rozmemłanymi Sinister, nie całej dyskografii - jak sobie przypomnę pierwszy kawałek, to ja już wolę te proste, moshingowe riffy od Legion of the Damned.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Marduk666
Tormentor
Posty: 917
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Jarosław

Marduk666 rok temu

Ej @yog , ale weź Ty Synka wilkołaka szanuj, dobrze? Tam jest mnóstwo wyjebistych i mięsistych riffów!
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2476
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

@Nucleator mieszanie geniuszu CDG z błotem i zestawianie go z w takich porównaniach jest zupełnie nie na miejscu - to, że nieco odmienny, a zarazem taki stylowy dlań Sinister nie jest w stanie ci podejść, świadczy tylko o twej ograniczonej perspektywie. Co zaś się tyczy bohaterów wątku, to taka przeciętność drugiej ligi Thrashu i nic więcej, więc ich kompozycji do pierwszoligowych bandów nie ma co nawet porównywać - jak dla mnie to zbyt "kwadratowe granie".
deathwhore
Tormentor
Posty: 3121
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore rok temu

Oni nie są kwadratowi, to napompowany plastik, thrash rodem z Nuclear Blast, chociaż kto inny ich wydaje. Kwadratowi po prostu to byli jako Occult.
Nebiros pisze:
6 mies. temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian
Awatar użytkownika
Pioniere
Moderator globalny
Posty: 2476
Rejestracja: 3 lata temu

Pioniere rok temu

Dlatego też jako niedosłowne określenie użyty został cudzysłów ;) Jak dla mnie to również jest sztuczna (plastikowa) i zbyt nowomodna thrashowa muza, od biedy nadająca się do machania cepem, choć pewnie po krótkim czasie odechciałoby się przy niej robić nawet tak proste rzeczy, jak bicie kijem o klepisko. Wysłuchać jeszcze się da, ale po co - skoro jest wiele, wiele lepszych kapel, choćby te osobiście ww. przez @Nucleatora - Demolition Hammer niszczy LOTD w każdym calu.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1516
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Pioniere pisze:
rok temu
@Nucleator mieszanie geniuszu CDG z błotem i zestawianie go z w takich porównaniach jest zupełnie nie na miejscu - to, że nieco odmienny, a zarazem taki stylowy dlań Sinister nie jest w stanie ci podejść, świadczy tylko o twej ograniczonej perspektywie. Co zaś się tyczy bohaterów wątku, to taka przeciętność drugiej ligi Thrashu i nic więcej, więc ich kompozycji do pierwszoligowych bandów nie ma co nawet porównywać - jak dla mnie to zbyt "kwadratowe granie".

Tak kurwa geniusz, ten sam, o który spierałeś się z yogiem, że nie ma? Czy nie doczytałeś, że pisałem wyłącznie o ostatniej płycie CdG jako przykładzie na porcję nudnych, jałowych riffów? Co wy okres co niektórzy macie czy co? Chromolenia o ogarniczonej perspektywie nie będę komentował, jak uważasz, że przez zachwycanie się Sinister jesteś wyrobionym i wyrafinowanym słuchaczem, to baw się dobrze, twoja sprawa, ja wolę być prostakiem i nie pałować się nad nim tylko dlatego, że to kurwa CULTES DES GHOULES.

Co do Legion of the Damned, to dla mnie to nawet 3 liga, zakładając, że pierwsza to best of the be(a)st (Megadeth, Sabbat czy Coroner), a druga bardzo dobra (wczesna Meta, Blood Feast). Taki typowy relaksator, który zapuścisz raz na miesiąc, by pomachać miarowo łbem i tyle.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
Czit
Moderator globalny
Posty: 792
Rejestracja: 3 lata temu

Czit rok temu



A to jest naprawdę kiepściutkie...
yog pisze:
10 mies. temu
Uważanie Seasons in the Abyss za lepszą od South of Heaven istotnie nie da się wytłumaczyć inaczej, niż kindermetalstwem ;)
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12089
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Hajasz to mądrze gadał całkiem z tym, że logo Napalm Records zwiastuje muzyczną klęskę. Wygląda to jak Watain grający jakiś dziwaczny groove/black/thrash metal. Kopiuj/wklej blackened thrash dla gawiedzi taki.

Ściana Marshalli i buchające ognie w ewidentnie pustej sali bez publiki też jakoś śmiesznie wygląda.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1516
Rejestracja: 2 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator rok temu

Dobra, zamiast coś pieprzyć od rzeczy jak yogi o jakichś Watainach czy Marshallach napiszę wam w przypływie dobrego samopoczucia, czemu tak naprawdę ten kawałek jest chujowy. Otóż jest to niestety odpad z generatora kawałków opracowanego przez Holendrów. Riff przewodni słyszałem już w ich kilku poprzednich utworach, i przez to on kładzie cały utwór, bo czuję się podczas słuchania, jakbym znowu odpalił jakieś Undead Stillborn, a nie nowe Legion of the Damned. Brak w tym ikry, pazura, agresji... Słabo.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12089
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

No ja o tym mówię, te riffy są jebane z Kreatorów i Sodomów ;) Nie chciało mi się więcej czasu na rozkminienie z jakiego kawałka dokładnie, ale zrzyna z teutońskiego thrashu po bandzie, w wersji stadionowej. Do pustego stadionu. I tak niech pozostanie.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
KorgullExterminator
Master Of Reality
Posty: 289
Rejestracja: 3 lata temu

KorgullExterminator rok temu

Juz gdzies pisalem o zespolach z Holandii. Nie maja talentu w wiekszosci, to musi byc wrodzone. A ten zespol to kwintesencja, sztampa i nic poza tym, sluchanie tego dla przyjemnosci? Ktos napisal o Kreator. Tego mozna dla przyjemnosci.
Awatar użytkownika
Haghi
Master Of Puppets
Posty: 106
Rejestracja: 2 lata temu

Haghi rok temu

Slaves of the Shadow Realm lece z tym albumem równo. Póki co, na świeżo spodobał mi się numer "Charnel Confession". Reszta taka jakby juz gdzieś zasłyszana.
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12089
Rejestracja: 3 lata temu

yog rok temu

Z czysto kronikarskiego obowiązku wspomnę, że gdyby ktoś nie tylko nie uważał Legion of the Damned za stupięćdziesiętną nudę, ale do tego szukał ich pierwszych 4 płyt w dorobku, to trafia się nie lada okazja, bo Hajasza ulubione Napalm Records wydało 3 dni temu dwa składaki z 1 + 2 oraz 3 + 4 albumem. Prezentują się one dość paskudnie:

ObrazekObrazek
Nie, żeby wcześniej się nie prezentowały paskudnie te płyty, ze starymi okładkami, ale nawet cedeków im się nie chciało różnych zrobić.
Destroy their modern metal and bang your fucking head
Awatar użytkownika
Vortex
Tormentor
Posty: 1932
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: Strzałkowo

Vortex rok temu

Bez szału ten nowy album, wtórne to, bez ognia, polotu tak jak @Haghi wspominasz, tak jak by to gdzieś już było. Owszem można tego posłuchać, ale większych wrażeń jak dla mnie brak.
"Between Shit and Piss we are Born"
Awatar użytkownika
Blind
Tormentor
Posty: 756
Rejestracja: 3 lata temu

Blind 3 mies. temu

Zabłądziłem na forume i trafiłem tu, więc napiszę se. Typ, który był fanem tego zespołu, a imię jego Kondzio i jest jebanym traszerem kataniarzem i swego czasu jego ryj w internetach regularnie widywałem napisał mi kiedyś, że by mnie gołymi rękoma udusił. Potem go wyśmiałem, bo któryś koleś ze składu kiedyś w jakimś metalcorowym (a on za skończone gówno owe granie uważał) zespole grał, to on stwierdził, że liczy się to co jest teraz.

Dziękuję za uwagę. Truuudneeeeee......

Wróć do „Thrash Metal”