Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Atrophy

Nucleator 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Z całym należnym szacunkiem do Sacred Reich czy Flotsam and Jetsam, ale jeżeli mówimy o thrashowych komandach z Arizony, nie mają one najmniejszego podjazdu do bohaterów niniejszego tematu. Powstali w 1986 roku w Tucson i w przeciwieństwie do swoich imienników z New Jersey zdołali wydać coś więcej aniżeli materiał demo. No i 2 lata później wychodzi debiut Socialized Hate - płyta przepakowana wigorem, polotem i nieodłączną dla thrash metalu agresją.

Kompozycje skrzą się od znakomicie zaaranżowanych riffów, efektownych niczym słynny występ na żywo Hazael solówek i miażdżącą partiami perkusisty Tima Kelly'ego. Każdy utwór to wysooktanowa młócka dobitnie eksponująca spore umiejętności muzyków. Warto też wspomnieć o tekstach, bo są one bardzo dobrze napisane i kwestie natury społecznej są ciekawie prezentowane.

Atrophy przypomniało o sobie drugim i ostatnim longplayem Violent by Nature wydanym w 1990 roku. Jeśli ktoś miał jakieś oczekiwania co do nowego albumu, to zespół spełnił je bez najmniejszego problemu. Znów więc była ona znakomita zarówno na niwie muzycznej, jak i tekstowej. Słychać tu trochę Megadeth z okresu Rust in Peace czy Testament, ale ekipa z Tucson nie zapomina o swojej tożsamości. Całość jest pyszna i syci bardziej niż suty obiad w restauracji u Sowy - nie mówiąc o komforcie "posilania się".

I choć wydawało się, że działalność grupy nabierze rozpędu niczym bolid Sebastiana Vettela na Hungaroring, to bolid Atrophy zaliczył wizytę na poboczu, która kosztowała 22 lata życia w trumnie. Od 2015 roku Atrophy niby jest aktywne, ale obawiam się, że świetna dyskografia tego zespołu nie ulegnie powiększeniu.

Dyskografia:
1987 - Chemical Dependency [demo]
1988 - Advanced Promo [demo]
1988 - Metal Forces Presents...Demolition - Scream Your Brains Out [split]
1988 - Socialized Hate
1990 - Puppies and Friends [single]
1990 - Violent by Nature




Skład:
Bobby Stein - Guitars
James Gulotta - Bass (1986-1993, 2015-present) ex-Head Circus
Tim Kelly - Drums (1986-1993, 2015-present) ex-Head Circus
Brian Zimmerman - Vocals (1986-1993, 2015-present)
Casper Garrett - Guitars (2015-present)
▼ Byli muzycy
Rick Skowron - Guitars (1986-1993) ex-Head Circus
Jesse Callin - Guitars (1986-1987)
Chris Lykins - Guitars (1986-1993)
Rich Olsen - Guitars (2016-?) ex-Treachery
MA: https://www.metal-archives.com/bands/Atrophy/647
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:
Awatar użytkownika
umagon
Posty: 59
Rejestracja: 2 lata temu

umagon 2 lata temu

Jako młody metaluch i chłonący wszystko jak gompka co oscylowało w klimatach thrashowych spędziłem parę chwil nad tym albumem i poza soczystym bęknięciem na Beer Bong niczego nie zapamiętałem chyba. Odświeżyłem sobie na szybko i drugi album lepszy brzmieniowo, a Socialized Hate ma dla mnie coś czego nie lubię czyli te dziwne brzmienie stopy.
Rattlehead
Moderator globalny
Posty: 142
Rejestracja: 4 lata temu

Rattlehead 2 lata temu

Atrophy to bardzo ciekawy band i oba albumy są bardzo dobre. Odrobinę bardziej wolę "Socialized Hate" za bezkompromisowość i taki żywioł jaki płynie z głośników podczas odsłuchu. "Violent By Nature" to już trochę bardziej "ułożony" thrash ale zagrany na wysokim poziomie, z ciekawymi patentami.

Ogólnie kapela warta polecenia i osłuchania wszystkich materiałów. ze swej strony polecam

P.S @Nucleator ja jednak jeśli chodzi o całokształt dorobku i jakość poszczególnych albumów wyżej cenię Flotsam i Sacred Reich od Atrophy.
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1604
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

Rattlehead pisze:
2 lata temu

P.S @Nucleator ja jednak jeśli chodzi o całokształt dorobku i jakość poszczególnych albumów wyżej cenię Flotsam i Sacred Reich od Atrophy.

Jako całokształt to Atrophy zdecydowanie w moim rankingu wygrywa. Sacred Reich poza debiutem i EPką nie nagrał nic ciekawego, a Flotsam po dwóch pierwszych albumach się stoczył w ogromny dół i nie może się z niego wygrzebać. Wiem, że bohaterowie tematu nagrali tylko dwie płyty, więc ciężko z wymienionymi załogami porównywać, ale całościowo obie ekipy wypadają gorzej. Zgadzam się jednak, że debiut Atrophy jest bardziej nieokrzesany i żywiołowy, choć dla mnie znakiem rozpoznawczym tej grupy są riffy - a te są wysokiej klasy i na Violent by Nature.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
yog
Tormentor
Posty: 12746
Rejestracja: 4 lata temu

yog rok temu

Szacowne (przynajmniej kiedyś) Atrophy zagra w łódzkim Magnetofonie 21 marca 2020 roku.

Obrazek
Destroy their modern metal and bang your fucking head

Wróć do „Thrash Metal”