Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1608
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Sacrifice

Nucleator 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

W tym samym roku, w którym na świat przyszły zwiastujące "nowe" w ciężkiej muzyce albumy Kill'em All i Show no Mercy, kanadyjskie Toronto powiło kapelę Sacrifice.

Musiały jednak minąć niespełna 2 lata, by świat usłyszał piorunujący debiut Torment in Fire. Z jednej strony produkcja była fatalna, a instrumenty niejednokrotnie zlewały się w bezkształtną papkę dla uszu. Z drugiej jednak z utworów słychać było nieokrzesaną agresję i dzicz, podszytą wulgarnymi wokalizami Roba Urbinatiego utrzymanymi w duchu Cronosa, Schmiera i Jeffa Becerry. Kompozycje leją po pośladach niemiłosiernie, przywołując miłe reminiscencje Darkness Descends.

Prawdziwą petardą okazało się drugie wydawnictwo, Forward to Termination. Płyta opakowana w znakomite, gryzące riffy, fantastycznie partie instrumentalistów i dojrzałe aranżacje zawartych na niej kompozycji. Po każdym numerze w głowie zostaje jakiś riff, solówka czy zaskakujący break. Album nie jest takim nieokrzesanym strzałem jak debiut, zamiast tego jednak mamy okaleczanie ciała z chirurgiczną precyzją.

Soldiers of Misfortune, trzeci długograj, wyszedł na światło dzienne w 1990 roku. I jest on kolejnym dowodem potwierdzającym, że Sacrifice wie, co chce grać i jak to robić. Osobiście lubię go sobie puszczać podczas czytania książek psychologicznych, gdyż bije z niego taki chłodny, a zarazem nastrojowy klimat. Tytułowy kawałek z mrocznych intrem idealnie pasowałby do jakiegoś thrillera o mordercy czającym się po zmroku w miejskich zaułkach, a zamykający całość Truth (After the Rain) zaczyna się znakomitymi melodiami. Fantastyczną pracę wykonał na albumie perkmen, który jest bezbłędny, a jego partie intensywne i nienagannie techniczne. Gitarzyści nie zostają w tyle, serwując znakomite solówki i moshogenne riffy. W odróżnieniu od poprzednich albumów w ich zagrywkach pojawiło się więcej technicznego sznytu.

Tuż przed rozpadem grupa zdążyła jeszcze wypuścić znakomite Apocalypse Inside. Chłopaki z kraju słonecznej seks bomby nasłuchali się Coroner, gdyż w ich muzyce pojawiło się jeszcze więcej frapujących rozwiązań i nieoczywistych zagrywek. Pojawiają się nawet grooviaste rozwiązania jak we wstępie do Ruins of the Old, ale na szczęście nie brakuje tu też ognistego thrashu. Riffy to poezja, te zaciągane zagrywki w Beneath What You See to mistrzostwo świata. Z ciężkim klimatem niczym z zakładu dla umysłowo chorych korespondują mocne liryki o wewnętrznych demonach i przeciwnościach losu spotykających nas na każdym kroku.

Mimo znakomitych wydawnictw jednak grupa nie zdobyła szerszego rozgłosu i Sacrifice zmarł na długie 13 lat. Do żywych wrócili w 2006 roku, a 4 lata później wypuścili powrotny longplay The Ones I Condemn. Okładkę zajebaną z Gabriel od Believer pominę milczeniem i skupię się na muzyce. Bo Sacrifice nie zapomniał, jak łoić dupska w świetnym stylu. Płyta aż ocieka wysokooktanowym thrashem okazjonalnie zasilanym death metalowymi alkanami. Utwory cykają jak trzeba, zachwycają skondensowanym ładunkiem brutalności i wysokiej jakości aranżacjami, obleczone w brzmienie tłuste jak dupsko Kim Kardashian.

Jednak, jak na złość, od tamtej pory Rob i spółka nic nie wypuścili nowego i raczej na zmianę w materii też się nie zanosi.

Skład:
Scott Watts - Bass (1983-1993, 2006-present) Codex: Factoria
Rob Urbinati - Guitars (1983-1993, 2006-present), Vocals (1985-1993, 2006-present) Interzone, ex-Tenet, ex-War Amp
Joe Rico - Guitars (1983-1993, 2006-present)
Gus Pynn - Drums (1985-1990, 2006-present) ex-The 3Tards
▼ Byli muzycy
Andrew Banks - Drums (1983)
Craig Boyle - Drums (1983-1985) ex-Lethal Presence
John Baldy - Vocals (1984-1985)
Ernie Fletch - Drums (1985)
Michael Rosenthal - Drums (1990-1991, 1991-1993) ex-Dark Legion
Kevin Wimberley - Bass (1993) Interzone, ex-Entropy
▼ Muzycy koncertowi
Glen Drover - Guitars (lead) Castrofate, Eidolon, Hollentor, ex-Glen Drover, ex-King Diamond, ex-Megadeth, ex-Testament (live), ex-Queensrÿche

Darren Foster - Drums (1991)
Dyskografia:
1984 - Rehearsal [demo]
1985 - Rehearsal #2 [demo]
1985 - The Exorcism [demo]
1985 - Torment in Fire
1987 - Demo 1987 [demo]
1987 - Forward to Termination
1989 - 1989 - Demo [demo]
1990 - Soldiers of Misfortune
1993 - Apocalypse Inside
2006 - 198666 [kompilacja]
2009 - The Ones I Condemn
2009 - Anthem [single]
2010 - Sacrifice / Propagandhi [split]
2012 - Re-Animated [video]




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Sacrifice/462
BC: https://cycloneempire.bandcamp.com/music
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Tagi:

Wróć do „Thrash Metal”