Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3014
Rejestracja: 3 lata temu

Atomizer

pit 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Atomizer działał w Australii od 1998, przez lata grali blackened thrash metal, który mówiąc szczerze nie bardzo mnie obchodzi.

W 2008 roku, ni z tego, ni z owego wydali Caustic Music for the Spiritually Bankrupt, album łączący wpływy death rocka i thrash metalu, po czym przepadli w niebycie. Z czymś takim jak ich pożegnalna płyta nie spotkałem się nigdy wcześniej, ani później. Nie tylko udanie połączyli dwa tak odległe gatunki, ale wokalista dał radę odtworzyć chyba każdy manieryzm Rozza Williamsa.

Skład:
Jason Healey - Vocals, Guitars, Bass (1998-2008)
Sean Cummiskey - Drums (2007) Astriaal, ex-Carbon, ex-Urgrund
▼ Byli muzycy
Brent Hodgkins - Guitars ex-The Plague Black, ex-Block
Andrew Lilley - Guitars (session) Daemon Pyre, ex-Mortality, ex-Depravation, ex-As Silence Breaks, ex-Killrazer, ex-Daysend, ex-Infernal Method, ex-Psi.Kore, ex-Mortal Sin (live)
Tom Anvil - Drums (1998) ex-Netherworld, ex-Long Voyage Back
Aaren "Suds" Suttil - Drums (1998-2006) (R.I.P. 2006) ex-Dreadnaught, ex-The R.I.P Rides
Matt Skitz - Guitars (1998) Berserkerfox, Gravetemple, Insidious Torture, Mutilathymn, ex-Funeral Moon, ex-Humonic, ex-Terrorust, ex-Noir Macabre, ex-Damaged, Australian Burial Chamber Orchestra, Plasmodium Vivax, Verminnihilation, ex-Abramelin, ex-Cemetery Urn, ex-Deströyer 666, ex-Funerary Pit, ex-Hobbs Angel of Death, ex-King Parrot, ex-Urgrund, ex-Blood Duster, ex-Fracture, ex-Hellspawn, ex-Invocation (live), ex-Sadistik Exekution (live), ex-Kill Squad, ex-Suicide Bombers (Aus), ex-Walk the Earth
Justin Allen - Guitars (1999-2001) Scars of Sodom, ex-Hellspawn
Jason Saunders - Guitars (2001-2003) Sithlord, ex-Hobbs Angel of Death, ex-Sarfaust, ex-Witchripper
Jay Young - Guitars (2002-2003)
Rick Withoos - Guitars (2003-2004) ex-The Deadly, ex-Earth


Dyskografia:
1998 - Atomic Metal Power [demo]
1999 - Live 04.09.1999 [live]
2000 - Promo 01-2000 [demo]
2000 - The End of Forever
2001 - Gimme Natural Selection [EP]
2002 - Death - Mutation - Disease - Annihilation
2003 - And the Hunt Starts Again / Ancient Mysteries [split]
2003 - Tyrus: The Doom War of the Armoured Angel [EP]
2003 - The Only Weapon of Choice - 13 Odes to Power, Decimation and Conquest
2004 - The Death of Forever [kompilacja]
2004 - The Only Weapon of Choice & Songs of Slaughter - Songs of Sacrifice [kompilacja]
2004 - Songs of Slaughter - Songs of Sacrifice [EP]
2008 - Atomic Bloodlust - Live 2003 [live]
2008 - The War That Never Ended [kompilacja]
2008 - Caustic Music for the Spiritually Bankrupt
2012 - Grave Disturbances [kompilacja]




MA: https://www.metal-archives.com/bands/Atomizer/1341
BC: https://atomizer.bandcamp.com/music
BC: https://drakkar-productions-official.bandcamp.com/music
Discogs: https://www.discogs.com/artist/264462-Atomizer-3
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.

Tagi:
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1605
Rejestracja: 3 lata temu
Lokalizacja: ŁDZ/Bełchatów

Nucleator 2 lata temu

Świetny zespół proponujący na swoich płytach bestialski black/thrash brzmiący jak mieszanka Venom, Bathory, Sodom, Slayer i Dark Angel. Porażką jest dla mnie jednak ostatnia płyta, która raz że sztucznie brzmi, dwa, że nie bije po ryju jak centurioni Chrystusa, a trzy na agresji straciły wokale. Reszta świetna, z mocarnym The End of Forever na czele.
Ryszard pisze:
rok temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3014
Rejestracja: 3 lata temu

pit 2 lata temu

Porażką jest dla mnie jednak ostatnia płyta, która raz że sztucznie brzmi,
Całkiem naturalnie jak dla mnie. To thrash metalowa odpowiedź na "Only Theatre of Pain" i "Catastrophe Ballet".
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
Awatar użytkownika
pp3088
Moderator globalny
Posty: 1203
Rejestracja: 3 lata temu

pp3088 2 lata temu

pit pisze:
2 lata temu
Porażką jest dla mnie jednak ostatnia płyta, która raz że sztucznie brzmi,
Całkiem naturalnie jak dla mnie. To thrash metalowa odpowiedź na "Only Theatre of Pain" i "Catastrophe Ballet".
Całkiem zajebiste. Unikalne i fajne. Dwa zapodane utwory wielce na plus. Będzie badane. Z death rocka znam tylko Christian Death, ale w sumie wszystko od nich.

Reszta thrashowa mnie nie interesuje.
Screaming Into The Blackness, Needing No God But Himself

Beneath the Veil of Sanity Beats the Throbbing Process of Decay

"ja pierdolę przeczytałem cały temat Kid Rock i muszę się napić"
Awatar użytkownika
pit
Tormentor
Posty: 3014
Rejestracja: 3 lata temu

pit 2 lata temu

pp3088 pisze:
2 lata temu
Z death rocka znam tylko Christian Death, ale w sumie wszystko od nich.
Bez wątpienia najważniejszy zespół w gatunku. Ja nie znam kilku ostatnich albumów. Na jednym, zdaje się próbowali grać black metal?
Smurfs don't lay eggs! I won't tell you this again! Papa Smurf has a fucking beard! They're mammals.
deathwhore
Tormentor
Posty: 3361
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: bojkot kadry moderatorskiej

deathwhore 2 lata temu

Mam sporo ich materiałów i bardzo lubię, ale w sumie dawno nie słuchałem. Jakoś zanikły w toku innych materiałów.

Debiut to miły metal, ale w sumie nic szczególnego. Ot, Australia, szorstki wokal, niezłe riffy. Ale jeszcze nic wybitnego. Wtedy to raczej niemodne granie i mocno podziemne, chociaż oczywiście nie byli na wojnie sami przeciw całemu światu. Zwłaszcza w swoich rejonach. Z tą płytą zresztą wojny by nie wygrali, ale to spoko płyta. End of Forever. Na razie jeszcze żadnej wieczności nie uśmiercili. Mimo tego, gdy teraz sobie włączyłem, to uwagę skupiają szczegóły, jak na przykład fajnie chodzące stopki w końcówce Upon the Dying Priest. Powiedzmy tak - do Destroyer 666 podjazdu nie mają, ale np. tak zachwalane teraz Vomitor czy Trench Hell odstawiają spokojnie. Z takim Gospel of the Horns też mogliby się zmierzyć, gdyby w muzyce o mierzenie się chodziło.

Po jakże obiecującym debiucie mogli stać się tępymi, małymi nieudacznikami, jak to zazwyczaj teraz się dzieje, gdy zespoły wierzą, że wystarczy pić piwo i krzyczeć o oldskulu, żeby było fajnie. Mogli równie dobrze grać w lidze niezłych, ale nikomu niepotrzebnych zespołów. Mogli też nagrać coś lepszego. No i postanowili zdecydować się na bramkę numer trzy, dokurwiając Death Mutilation Disease Annihilation. Fundament pozostał ten sam, thrash metal rodem z Australii, zajebany tak, że iskry idą. Na tej płycie, jak dobrze pamiętam, kompozycje były już lepsze, mniej sztampowe, a i bardziej przebojowe. Zaczyna pojawiać się bardzo dla nich specyficzny rodzaj bólu w muzyce, ale nie pełnego żalu, a bezlitosnego samobiczowania. Taka świadoma autodestrukcja gdzieś się w tym przewija. No i odrobina podniosłego klimatu. Powiedziałbym, że ciężko byłoby nagrać znowu coś lepszego, no bo rzadko kapele nagrywają coraz to lepsze rzeczy po drugiej płycie, zwyczajowo męcząc bułę.

Ale nie Atomizer, Atomizer nagrywa The Only Weapon of Choice i kopie mnie jak pojebany. Numery jeszcze wścieklejsze, brutalniejsze, a i w ramach stylistyki agresywnego black/ thrashu rozwijają ten wątek afirmacji własnego upadku. Jak na moje ucho to jedna z najlepszych płyt w tej stylistyce w historii, poważnie piszę. Zero rock n rolla, puszczania oka, zero "piwko metal hehe motorhead pany". Moc jak w bombie atomowej, a przy tym wszystko jest tak kurewsko gorzkie i cyniczne, że nie można tego nie lubić, chyba że jest się zjebanym smutasem.

O Songs of Slaughter jakoś nie umiem się wypowiedzieć. Chyba tylko tyle, że pamiętam, że słuchając zawsze mi się smutno robiło jak się kończyła, a kończyła się szybko, bo to nie jest pełna płyta.

No i wreszcie najbardziej kontrowersyjna Caustic Music. Jak ktoś lubi skoczne rytmy to tego nie polubi, bo to muzyka mało rozrywkowa, a cyniczne i aroganckie splunięcie na słuchacza. Maszynowo, zimno, nieprzyjemnie. Przy tym zero zapierdalania w gumiakach po lesie czy zastanawiania się czy futrzaste buty zwierza są pełna, a bory krwią nasiąkły.

Dzięki za temat, dawno nie słuchałem jest okazja odświeżyć.
Nebiros pisze:
rok temu
A w dupe lubisz? ja slucham nightwish i Blind Guardian

Wróć do „Thrash Metal”