Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3901
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Maze Of Terror

Hajasz 2 lata temu

Obrazek

Obrazek

Z Peru wjeżdża Maze Of Terror i już składacie pokłony dla starej Kreatury, Sadus czy Destruction. Napierdalają od 2011 i robią to bez żadnych skrupułów wobec starej gwardii. Już debiutancka EP'ka z 2012 rozdała karty ale muszą minąć jeszcze 4 lata zanim ukaże się debiutancki rozrywający na strzępy album Ready To Kill. Sama śmietanka, napierdalający po centralalach perkusista, świdrujące sola, opętańcze wokale i zajebiste riffy.

Po takim strzale nie dziwota, że dostali angaż w Xtreem Music, która na nowy rok zapowiada długo wyczekiwany drugi album Maze Of Terror.

Na przystawkę na razie musi wystarczyć EP'ka Evoked Black Souls.

Skład:
Leviathan - Bass, Vocals (2011-present) ex-R.I.P.
Hammer - Drums (2011-present) Antropomancia, Goat Semen, ex-R.I.P.
Criminal - Guitars (2012-present)
▼ Byli muzycy
Bestial Slaugther - Guitars (2012)
Razor - Guitars (2014-?) ex-Morvidhen, ex-Sordid
Dyskografia:
2012 - Skullcrusher [EP]
2015 - Adrenaline Shot / Skull Crusher [split]
2016 - Ready to Kill
2017 - Death for Our Rivals [split]
2017 - Death for Our Rivals [EP]
2018 - Evoked Black Souls [EP]
2019 - Death Worshipers [demo]
2021 - Savage Warlords [split]
2021 - Offer to the Fucking Beasts



MA: https://www.metal-archives.com/bands/Ma ... 3540347272
BC: https://mazeofterror.bandcamp.com/music
GRINDCORE FOR LIFE

Tagi:
Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 671
Rejestracja: rok temu

Szajtan 4 mies. temu

26. sierpnia pod skrzydłami Xtreem Music, Maze of Terror wyda swoja drugą płytę o tytule Offer to the Fucking Beasts.

Obrazek

Oto jej menu:
1. Priest of the Ancient Ones
2. Blessed by Sickness and Death
3. Angels of Acid
4. Blood Horror Cult
5. Death by Fire
6. A Millions Kills
7. Destroy and Control
8. Starbeast
9. No Requien for the Unborn
10. Shub Niggurath Awakes

Utwór Angels of Acid do odsłuchu:

Awatar użytkownika
Szajtan
Tormentor
Posty: 671
Rejestracja: rok temu

Szajtan 2 mies. temu

Drugi singiel, Priest of the Ancient Ones

Awatar użytkownika
Hajasz
Raubritter
Posty: 3901
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: Opole

Hajasz 4 tyg. temu

Kiedy mówisz, że ostatnie Kreatury to candy shop, Venom to gówno a Sepultura to cyrk wjeżdżają na pełnej peruwiańcy i jeńców nie biorą. Szaleńczo opętany thrash, gdzie zwolnień się nie uznaje, wiosła wiercą bez udaru a wokalista próbuje wypluć flaki. Taki jest nowy album Maze Of Terror, wkurwiony, obłąkany szaleństwem. W tym roku chyba największy cios w gatunku.
GRINDCORE FOR LIFE
Awatar użytkownika
Nucleator
Moderator globalny
Posty: 1664
Rejestracja: 4 lata temu
Lokalizacja: LIPSK

Nucleator 3 tyg. temu

Zarzuciłem sobie dzisiaj w trakcie pracy ten album i muszę przyznać, że zostałem znokautowany niczym nie grzeszący zanadto inteligencją Artur Szpilka. I nawet gdybym w przeciwieństwie do lubiącego przyjmować ciosy przeciwnika na głowę boksera próbował się bronić, to pewnie i tak bym zakończył oszołomiony na deskach. Bowiem w przeciwieństwie do wielu innych thrashmetalowych wydawnictw, jakie się obecnie ukazują, w muzyce Peruwiańczyków rzeczywiście słychać wkurwienie i agresję, jaka kłębiła się choćby na Pleasure to Kill. Zatytułowane uroczo Offer to the Fucking Beasts jest po prostu dźwiękową eksplozją, dekapitującą członki słuchaczy. Spora w tym zasługa wokaliz Leviathana, którego wściekłe, ochrypłe skrzeki napędzają tą śmiercionośną machinę. Jest to godne uznania tym bardziej, że na większości thrashowych płyt problemem są jednowymiarowe, bezjajeczne partie wokalne. Tu tego problemu absolutnie nie ma, a wspomniany Peruwiańczyk za mikrofonem szerzy zniszczenie niczym Mille Petrozza kilkadziesiąt lat temu.

Same utwory są bardzo dobrze napisane i odegrane, a przede wszystkim są różnorodne. Jest nieco spokojniejszy, utrzymany w średnim tempie A Millions Kills z nieco heavymetalowymi naleciałościami, jest niesamowicie moshingowy Blessed by Sickness and Death, który z pewnością niektórym maniakom zdewastuje kręgi szyjne, a jest i poprzedzone kakofonicznym wstępem Starbeast, które jest fuzją thrashmetalowego nakurwu i punkowych klimatów a la Discharge. Zacne płyciwo, jedno z lepszych, jakie dane mi było w tym roku słyszeć.
Ryszard pisze:
2 lata temu
Trochę za dużo wina, przystojny kolega w koszulce Dissection, At the Gates z dyktafonu... I zaraz pedałują się tekie satany w parku na ławce, za ręce się trzymają... Teczowy Black Metal hahahaha

Wróć do „Thrash Metal”